|
Lukasz Telus - 9 Maj 2000, 03:00 Wroclaw skrzyzowanie Powstancow Slaski i Hallera. Laguna uderza w prawy bok jadacej na sygnale karetki, sila uderzenia odrzuca o ok 5 karetka ktora nastepnie uderza w slup. Nie wiem czyja wina kierowca laguny i jego pasazer mowia ze nie slyszali Zaloga karetki trafila do szpitala, w TV i Radiu nie podali ze sa w 2 zdjecia: Pozdrawiam Lukasz MaciejP - 9 Maj 2000, 03:00 Witam Wroclaw skrzyzowanie Powstancow Slaski i Hallera. Laguna uderza w prawy bok jadacej na sygnale karetki, sila uderzenia odrzuca o ok 5 karetka ktora nastepnie uderza w slup. Nie wiem czyja wina kierowca laguny i jego pasazer mowia ze nie slyszali Nie wiem jak naprawde bylo, ale: KD IMHO nie moga przejezdzac przez skrzyzowania (jezeli znaki/sygnaly nie daja PS - Bernard - 9 Maj 2000, 03:00 Nie wiem czyja wina kierowca laguny i jego pasazer mowia ze nie slyszali syreny w samochodzie nie maja radia wiec nic ich nie zagluszalo mowili ze jechali ok 50km/h (w to nie wierze) w co nie wierzysz, w te 50 km/h, czy ze nie slyszeli. Bo jezeli w to drugie to uwierz :), mi czesto sie zdarza, ze nie slysze karetek i innych uprzywilejowanych nadjezdzajacych z tylu - a sluch mam idealny. Wydaje mi sie, ze wynika to ze znakomitego wytlumienia wspolczesnych aut. Powinni przetestowac te ich syreny, aby umozliwic nam reakcje. Jacek Smorzewski - 9 Maj 2000, 03:00 Wroclaw skrzyzowanie Powstancow Slaski i Hallera. Laguna uderza w prawy bok jadacej na sygnale karetki, sila uderzenia odrzuca o ok 5 karetka ktora nastepnie uderza w slup. (...) http://www.lukasco.ssk.pl/inne/wyp_karetka1.jpg http://www.lukasco.ssk.pl/inne/wyp_karetka2.jpg (...) Kto by pomyslal ze polonez cargo ma strefy zgniotu (kontrolowanego) Smoq Michal Zurawski - 10 Maj 2000, 03:00 Witam PS Gluchy tez moze byc kierowca. Ale glusi maja czujnik reagujacy na pewne czestotliwosci miganiem. Wtedy gluchy wie, ze nadjezdza cos na sygnale. Mam w rodzinie gluchego i ma wlasnie takie urzadzenie. A jesli ktos by pytal jak ma dzwonek w drzwiach wejsciowych to od razu mowie, ze podlaczona do niego ma migajaca lampke, ktora swieci:-))) Wojtek 'Elias' Wosiak - 10 Maj 2000, 03:00 (ciach) Nie wiem czyja wina kierowca laguny i jego pasazer mowia ze nie slyszali syreny w samochodzie nie maja radia wiec nic ich nie zagluszalo mowili ze jechali ok 50km/h (w to nie wierze) Oblookalem wypadek w realu (przejezdzajac obok) i w Faktach. Pasazer to moj znajomy - Grzesiu. Jesli jechali ciemnozielona Laguna - to najprawdopodobniej prowadzil jego ojciec - starszy juz pan, ktory jezdzi bardzo spokojnie - czyli podana predkosc 50-60 moze byc realna. A jesli chodzi o "gluchote" i "slepote"... Jadac Powstancow Sl. w strone miasta na lewym pasie (tym do skretu w Hallera) jest zazwyczaj spora kolejka samochodow - bardzo czesto TIRow i widocznosc lewej strony jest zerowa (pomijajac juz fakt, ze znajduje sie tam jeszcze przystanek tramwajowy). IMHO trudno w takiej sytuacji, majac zielone swiatlo powaznie zwalniac i upewniac sie, czy czasem na skrzyzowanie nie wjezdza jakis mistrzunio lub inna karetka. To kierowca karetki wjezdzajac na skrzyzowanie o takim nasileniu ruchu powinien zachowac szczegolna ostroznosc. A w slup to karetka tak przydzwonila sila swojego rozpedu, a Laguna tylko troche wplynela na trajektorie jej lotu. Pozdrowienia Lukasz Telus - 10 Maj 2000, 03:00 w co nie wierzysz, w te 50 km/h, czy ze nie slyszeli. Bo jezeli w to drugie to uwierz :), mi czesto sie zdarza, ze nie slysze karetek i innych uprzywilejowanych nadjezdzajacych z tylu - a sluch mam idealny. Wydaje mi sie, ze wynika to ze znakomitego wytlumienia wspolczesnych aut. Powinni przetestowac te ich syreny, aby umozliwic nam reakcje. syreny sa ciche to wiem szczegolnie w miescie i w centrum (znam sie na tym :-)) najgorsze sa w nieoznakowanych policyjnych te slychac juz z calkiem bliska nie wierze w te 50 bo za duzo przesuneli karetke i jest ona dosc z masakrowana a przelatujac przez to skrzyzowanie jak jest wolny mozna jechac 70 i wiecej Pozdrawiam Lukasz Lukasz Telus - 10 Maj 2000, 03:00 Kto by pomyslal ze polonez cargo ma strefy zgniotu (kontrolowanego) Na zdjeciach widac ze kabina pasazerska nienaruszona - a i nawet drzwi byly otwarte - ciekawe czy sie otwrzyly same czy z pomoca strazakow (ich nie widac) wydaje sie ze od kierowcy nie bylo problemu z otwarciem kierowca troche gorzej wygladala druga strona w ktora uderzyla laguna gdy byly robione ze zdjecia to strazacy skonczyli juz robote w tle widac woz Pozdrawiam Lukasz Lukasz Telus - 10 Maj 2000, 03:00 Oblookalem wypadek w realu (przejezdzajac obok) i w Faktach. tez bylem na miejscu Pasazer to moj znajomy - Grzesiu. Jesli jechali ciemnozielona Laguna - to najprawdopodobniej prowadzil jego ojciec - starszy juz pan, ktory jezdzi bardzo spokojnie - czyli podana predkosc 50-60 moze byc realna. Laguna byla jasna bila lub srebrna. Prowadzil facet w wieku twojego znajomego. A w slup to karetka tak przydzwonila sila swojego rozpedu, a Laguna tylko ale laguna dosc powaznie ja wypchnela bo samochod obrocil sie o pona 45st Pozdrawiam Lukasz SławekM - 10 Maj 2000, 03:00 Mój znajomy miał kiedyś identyczny przypadek, tyle że przydzwonił w policyjny radiowóz (fordem transitem). Oczywiście policyjna rakieta nadawała się tylko do kasacji. Długo szukali dziury w całym, ale w końcu ustalono, że winę ponosi kierowca radiowozu, który nie zachował szczególnej ostrożności przy wjeżdżaniu na skrzyżowanie na czerwonym świetle. ----------------------- Krzysztof Pułapa - 10 Maj 2000, 03:00 Wroclaw skrzyzowanie Powstancow Slaski i Hallera. Laguna uderza w prawy bok jadacej na sygnale karetki, sila uderzenia odrzuca o ok 5 karetka ktora nastepnie uderza w slup. Nie wiem czyja wina kierowca laguny i jego pasazer mowia ze nie slyszali syreny w samochodzie nie maja radia wiec nic ich nie zagluszalo mowili ze jechali ok 50km/h (w to nie wierze) Nie mogl jechac 50km/h bo slyszalby sygnal. Musial jechac z 80-90, bo dopiero wtedy powietrze tak swiszcze, ze prawie nic nie slychac. Na E40 wyprzedzala mnie kiedys karetka na sygnale. Dopiero jak sie ze mna zrownala to zrozumialem co sie dzieje, a mialem lekko otwarta szybe w drzwiach na jakies 3 cm, ale to powodowalo taki halas przy tej predkosci, ze nawet radia nie slyszalem ;) rudziaFFka - 10 Maj 2000, 03:00 PILNIE::: LUKASZ PROSZE CIE O KONTAKT!!!! 0501867044 bardzo prosze! V-ceprezes - 10 Maj 2000, 03:00 drugie to uwierz :), mi czesto sie zdarza, ze nie slysze karetek i innych uprzywilejowanych nadjezdzajacych z tylu - a sluch mam idealny. Ba... nie tylko z tyłu... Tak naprawdę jedyne pojazdy uprzywilejowane, które dobrze słychać w Warszawie to Straż Pożarna. I to też słychać nie standardowy sygnał "tiiduutiiduu" tylko piękny, (chyba 3-tonowy) klakson, który by umarłego z grobu poderwał. Jak goście zatrąbią, to spokojnie ich słychać skrzyżowanie dalej. To, co mają w karetkach pogotowia i radiowozach to na dobrą sprawę zabawki... Pozdrawiam PSt - 10 Maj 2000, 03:00 Witam! To chyba nie kwestia głuchoty. Ja miałem kiedyś podobny przypadek - mało co nie zderzyłem się z karetką. Ja jechałem ul.Hallera od Powstańców, karetka - ulicą Gajowicką od Kruczej. Karetka jechała na sygnale, jednak usłyszałem ją dopiero w tym samym momencie, co zobaczyłem: kiedy była 5 metrów ode mnie na środku skrzyżowania Hallera-Gajowicka (zaznaczam, że głuchy nie jestem :-) i radia też nie słuchałem). Kierowca karetki właśnie skręcał w prawo w Hallera i przez dobre 5 sekund jechaliśmy równolegle gapiąc się na siebie w niemym zdumieniu. W końcu ochłonąłem i depnąłem hamulec.... Właściwie to nie wiem, jak wytłumaczyć tak dziwne rozchodzenie się dzwięku - przeszkody terenowe, wiatr, ???? W każdym razie wierzę gościowi, który twierdzi, że karetki nie słyszał i nie widział. Inna sprawa, że prawdopodobnie jechał za szybko (każdy chce zdążyć przed czerwonym) i zabrakło mu czasu i przestrzeni... Pozdrawiam, PSt. | Witam | PS | Gluchy tez moze byc kierowca. antmar - 10 Maj 2000, 03:00 Od 20 lat pracuję w Pog. Rat. To co wyprawia znakomita większość kierowców widząc i słysząc karetkę na sygnale zawsze budzi moje przerażenie. Nagminne nieustępowanie pierwszeństwa i to na prostych odcinkach drogi , a jak już to zatrzymują się w najwęższym miejscu i to tuż przed nadjeżdżającą z naprzeciwka kolumną samochodów.Zatrzymywanie się na ostrych łukach to też standart.Wielu kierowców nie patrzy w lusterko wsteczne , a jeżeli już to niewyciąga z tego wniosków.W dzisiejszych czasach nikt nie włącza kogutów dla zabawy jest to zbyt niebezpieczne dla życia i zdrowia zespołu karetki pogotowia.Pamiętajcie też o tym , że czasami w tej karetce może być ktoś z waszych najbliższych i te kilka minut na dowóz chorego do szpitala może mu uratować życie. pozdrawiam grupę Lukasz Telus - 10 Maj 2000, 03:00 Ba... nie tylko z tyłu... Tak naprawdę jedyne pojazdy uprzywilejowane, które dobrze słychać w Warszawie to Straż Pożarna. I to też słychać nie standardowy sygnał "tiiduutiiduu" tylko piękny, (chyba 3-tonowy) klakson, który by umarłego z grobu poderwał. Jak goście zatrąbią, to spokojnie ich słychać skrzyżowanie dalej. To, co mają w karetkach pogotowia i radiowozach to na dobrą sprawę zabawki... Tak syreny PSP sa wspaniale, no coz ktos placi za te "ciche" syreny moze firme powinni zmienic. Lukasz Krzysztof Pułapa - 10 Maj 2000, 03:00 Wroclaw skrzyzowanie Powstancow Slaski i Hallera. Laguna uderza w prawy bok jadacej na sygnale karetki, sila uderzenia odrzuca o ok 5 karetka ktora nastepnie uderza w slup. Przed chwilą w Krakowie, na skrzyżowaniu ul. Opolskiej z 29 Listopada widziałem następną rozbitą karetkę, także poloneza, zapewne przeczytamy o tym w jutrzejszych gazetach ... Grandson - 10 Maj 2000, 03:00 | drugie to uwierz :), mi czesto sie zdarza, ze nie slysze karetek i | innych uprzywilejowanych nadjezdzajacych z tylu - a sluch mam idealny. Ba... nie tylko z tyłu... Tak naprawdę jedyne pojazdy uprzywilejowane, które dobrze słychać w Warszawie to Straż Pożarna. I to też słychać nie standardowy sygnał "tiiduutiiduu" tylko piękny, (chyba 3-tonowy) klakson, który by umarłego z grobu poderwał. Jak goście zatrąbią, to spokojnie ich słychać skrzyżowanie dalej. To, co mają w karetkach pogotowia i radiowozach to na dobrą sprawę zabawki... tak! dzisiaj siedzialem w jakiejs knajpie i uslyszalem ten sygnal. knajpa sie trzesla przed dobre 15 sekund i myslalem ze to ruscy nadlatuja :) Michał Korynek - 10 Maj 2000, 03:00 Tak syreny PSP sa wspaniale, no coz ktos placi za te "ciche" syreny moze firme powinni zmienic. Najlepsze to, że te ciche syreny( tzw belki) na dachach karetek kosztują około 2 000 zł. Michał Korynek Lukasz Telus - 10 Maj 2000, 03:00 Najlepsze to, że te ciche syreny( tzw belki) na dachach karetek kosztują około 2 000 zł. ale to kompletna belksa wraz z blyskaczami sama syrene tyle nie kosztuje Lukasz Michał Korynek - 10 Maj 2000, 03:00 Nie mogl jechac 50km/h bo slyszalby sygnal. Musial jechac z 80-90, bo dopiero wtedy powietrze tak swiszcze, ze prawie nic nie slychac. Na E40 wyprzedzala mnie kiedys karetka na sygnale. Dopiero jak sie ze mna zrownala to zrozumialem co sie dzieje, a mialem lekko otwarta szybe w drzwiach na jakies 3 cm, ale to powodowalo taki halas przy tej predkosci, ze nawet radia nie slyszalem ;) Jeśli ktoś uważał na lekcjach fizyki, to wie, że jest to efekt Doplera, na który nie ma rady! ;( Michał Korynek Michał Korynek - 10 Maj 2000, 03:00 Nie mogl jechac 50km/h bo slyszalby sygnal. Musial jechac z 80-90, bo dopiero wtedy powietrze tak swiszcze, ze prawie nic nie slychac. Na E40 wyprzedzala mnie kiedys karetka na sygnale. Dopiero jak sie ze mna zrownala to zrozumialem co sie dzieje, a mialem lekko otwarta szybe w drzwiach na jakies 3 cm, ale to powodowalo taki halas przy tej predkosci, ze nawet radia nie slyszalem ;) Jeśli ktoś uważał na lekcjach fizyki, to wie, że jest to efekt Doplera, na który nie ma rady! ;( Michał Korynek SławekM - 11 Maj 2000, 03:00 Jeśli ktoś uważał na lekcjach fizyki, to wie, że jest to efekt Doplera, na który nie ma rady! ;( No to Ty chyba nie uważałeś, bo to z efektem Dopplera nie ma nic wspólnego. pzdr Krzysztof Pułapa - 11 Maj 2000, 03:00 | Nie mogl jechac 50km/h bo slyszalby sygnal. Musial jechac z 80-90, bo | dopiero wtedy powietrze tak swiszcze, ze prawie nic nie slychac. Na E40 | wyprzedzala mnie kiedys karetka na sygnale. Dopiero jak sie ze mna zrownala | to zrozumialem co sie dzieje, a mialem lekko otwarta szybe w drzwiach na jakies | 3 cm, ale to powodowalo taki halas przy tej predkosci, ze nawet radia | nie slyszalem ;) Jeśli ktoś uważał na lekcjach fizyki, to wie, że jest to efekt Doplera, na który nie ma rady! ;( Efekt Dopplera w tym przypadku polega na tym, ze ja slysze sygnal karetki o wyzszej czestotliwosci niz jest on w rzeczywistosci, poniewaz ona sie do mnie zbliza. Z slyszalnoscia nie ma to nic wspolnego. Lukasz Telus - 11 Maj 2000, 03:00 Ba... nie tylko z tyłu... Tak naprawdę jedyne pojazdy uprzywilejowane, które dobrze słychać w Warszawie to Straż Pożarna. I to też słychać nie standardowy sygnał "tiiduutiiduu" tylko piękny, (chyba 3-tonowy) klakson, który by umarłego z grobu poderwał. Jak goście zatrąbią, to spokojnie ich słychać skrzyżowanie dalej. To, co mają w karetkach pogotowia i radiowozach to na dobrą sprawę zabawki... Kiedys z MOTORZE byl artykul o syrenach ktora umozliwia rozroznienie z jakiego kierunku jedzie ten samochod oraz wczesniejsza reakceje dla kierujacych ktorzy nie musza sie rozlgladac skad to jedzie. Pozdrawiam Lukasz V-ceprezes - 11 Maj 2000, 03:00 Kiedys z MOTORZE byl artykul o syrenach ktora umozliwia rozroznienie z jakiego kierunku jedzie ten samochod oraz wczesniejsza reakceje dla kierujacych ktorzy nie musza sie rozlgladac skad to jedzie. Interesujące. Dałbyś radę znaleźć to i wstukać do poczytania? Albo przynajmniej podać w którym numerze to było? Pozdrawiam Michał Korynek - 11 Maj 2000, 03:00 Wydaje mi się jednak, że ma, bo człowiek ma pewne zakresy częstotliwości, które słyszy lepiej lub gorzej - nie prawda? Michał Korynek Efekt Dopplera w tym przypadku polega na tym, ze ja slysze sygnal karetki o wyzszej czestotliwosci niz jest on w rzeczywistosci, poniewaz ona sie do mnie zbliza. Z slyszalnoscia nie ma to nic wspolnego. -- Lukasz Telus - 11 Maj 2000, 03:00 Interesujące. Dałbyś radę znaleźć to i wstukać do poczytania? Albo przynajmniej podać w którym numerze to było? to byla krotka notka, nei sadze zebym to znalazl ale moze kiedys mi sie uda, napewno nie w tym miesiscu bo jestem very busy Lukas Dariusz K. Ladziak - 11 Maj 2000, 03:00 Wydaje mi się jednak, że ma, bo człowiek ma pewne zakresy częstotliwości, które słyszy lepiej lub gorzej - nie prawda? Prawda. Czy sugerujesz zatem ze ta karetka zasuwala tak ze podstawowy ton (cos miedzy 400 a 1500Hz zazwyczaj) przesunal sie az w ultradzwieki? Typowa zmiana czestotliwosci sygnalu karetki wywolana efektem Dopplera to pojedyncze procenty, zadko przekracza to cztery poltony... Dla slyszalnosci nieistotne. Waldek Sadkowski - 12 Maj 2000, 03:00 W każdym razie wierzę gościowi, który twierdzi, że karetki nie słyszał i nie widział. Inna sprawa, że prawdopodobnie jechał za szybko (każdy chce zdążyć przed czerwonym) i zabrakło mu czasu i przestrzeni... Dokladnie, mam takie samo wrazenie, ze dzwiek syreny karetki rozchodzi sie jakos kierunkowo i slychac go zdecydowanie za pozno a czasem - wg. mnie zwlaszcza w sytuacjach, gdy kareta jest gdzies z boku - tego sygnalu nie slychac wcale. Inna sprawa, ze samochody - zwlaszcza lepszych klas - sa dosc dobrze Waldek Michał Korynek - 12 Maj 2000, 03:00 PRZEPRASZAM WSZYSTKICH SERDECZNIE. PRZYZNAJE, ŻE Z AFISZOWANIEM SWOICH UMIEJETNOSCI FIZYCZNYCH TROCHE PRZESADZIŁEM I UTRLIŚCIE MI NOSA, UDOWADNIAJĄC, IŻ RZECZYWIŚCIE NIE MAM RACJI. Michał Korynek Prawda. Czy sugerujesz zatem ze ta karetka zasuwala tak ze podstawowy -- Michal Zurawski - 12 Maj 2000, 03:00 | W każdym razie wierzę gościowi, który twierdzi, że karetki nie słyszał i nie | widział. Inna sprawa, że prawdopodobnie jechał za szybko (każdy chce zdążyć | przed czerwonym) i zabrakło mu czasu i przestrzeni... Dokladnie, mam takie samo wrazenie, ze dzwiek syreny karetki rozchodzi A to nic nadzwyczajnego. Wystarczy przyjrzec sie dokladniej jak skonstruowana jest belka na dachu. Po bokach wariaty, po srodku traba z wywietrznikiem do przodu i do tylu. Dlatego po bokach jej nie slychac tak dobrze. V-ceprezes - 16 Maj 2000, 03:00 | mnie zwlaszcza w sytuacjach, gdy kareta jest gdzies z boku - tego | sygnalu nie slychac wcale. A to nic nadzwyczajnego. Wystarczy przyjrzec sie dokladniej jak skonstruowana jest belka na dachu. Po bokach wariaty, po srodku traba z wywietrznikiem do przodu i do tylu. Dlatego po bokach jej nie slychac tak dobrze. Kilka dni temu szedłem (podkreślam: _SZEDŁEM_) przez miasto. Karetkę jadącą na sygnale usłyszałem dopiero wtedy, kiedy była jakieś 100-150m ode mnie. Pozdrawiam PB - 19 Maj 2000, 03:00 A jesli chodzi o "gluchote" i "slepote"... Jadac Powstancow Sl. w strone miasta na lewym pasie (tym do skretu w Hallera) jest zazwyczaj spora kolejka samochodow - bardzo czesto TIRow i widocznosc lewej strony jest zerowa (pomijajac juz fakt, ze znajduje sie tam jeszcze przystanek tramwajowy). IMHO trudno w takiej sytuacji, majac zielone swiatlo powaznie zwalniac i upewniac sie, czy czasem na skrzyzowanie nie wjezdza jakis mistrzunio lub inna karetka. ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ BTW, co do "upewniania sie", to jestem od 2 m-cy we Francji i widze jak Grzanie ile sie da przed swiatlami i "zdazanie przed czerwonym" to nasza Koszmar - 19 Maj 2000, 03:00 Mercedes ktorym jeżdze (jako ratownik medyczny) - karetka reanimacyjno-transportowa noworodkow i dzieci Gornoslaskiego Centrum Zdrowia Dziecka i Matki w Katowicach ma zamontowany sygnal nie elektronczny, ale pneumatyczny - tuby powietrzne - moc muzyczna (ha !!) - 110 Wat. Nas naprawde slychac z daleka. Poza tym kazdy producent sygnalow (w Polsce Elfir i Ventulani) w swoim urzadzeniu ma zamontowanych kilka dzwiekow - kilka modulowanych sygnalow i nasi kierowcy widza, ze ten sycgnal jest glosny, ale halasliwe ciezarowki moga go nie slyszec, a;e za to rozchodzi sie lepiej przy prostej drodze, a tamten sygnal jest lepszy na skrzyzowaniu, bo nnie ma tyle zasiegu, ale slychac go nawet w kabinie starego diesla. | drugie to uwierz :), mi czesto sie zdarza, ze nie slysze karetek i | innych uprzywilejowanych nadjezdzajacych z tylu - a sluch mam idealny. Ba... nie tylko z tyłu... Tak naprawdę jedyne pojazdy uprzywilejowane, które dobrze słychać w Warszawie to Straż Pożarna. I to też słychać nie standardowy sygnał "tiiduutiiduu" tylko piękny, (chyba 3-tonowy) klakson, który by umarłego z grobu poderwał. Jak goście zatrąbią, to spokojnie ich słychać skrzyżowanie dalej. To, co mają w karetkach pogotowia i radiowozach to na dobrą sprawę zabawki... Pozdrawiam Michal Zurawski - 19 Maj 2000, 03:00 Mercedes ktorym jeżdze (jako ratownik medyczny) - karetka reanimacyjno-transportowa noworodkow i dzieci Gornoslaskiego Centrum Zdrowia Jakos dziwne pod takim takstem wyglada twoj nick....:-))) Mam nadzieje ze to wniosek wyniesiony z pracy? Choc z drugiej strony to co wyczyniaja niektorzy kierowcy widzac karetke na sygnale wola czesto o pomste do nieba... Lukasz Telus - 19 Maj 2000, 03:00 Mercedes ktorym jeżdze (jako ratownik medyczny) - karetka reanimacyjno-transportowa noworodkow i dzieci Gornoslaskiego Centrum Zdrowia Dziecka i Matki w Katowicach ma zamontowany sygnal nie elektronczny, ale pneumatyczny - tuby powietrzne - moc muzyczna (ha !!) - 110 Wat. Nas naprawde slychac z daleka. Szkoda tylko ze takie sygnaly sa rzadkoscia, we Wroclawiu takie ma tylko straz pozarna i 2-3 erki (tak mi sie wydaje) Pozdraiwam Lukasz Poza tym kazdy producent sygnalow (w Polsce Elfir i Ventulani) w swoim urzadzeniu ma zamontowanych kilka dzwiekow - kilka modulowanych sygnalow i nasi kierowcy widza, ze ten sycgnal jest glosny, ale halasliwe ciezarowki moga go nie slyszec nawet w osobowkach i czasmai nie slychac, mieszkam na osiedlu willowym kawalek od centrum, i syreny wozow strazackich karetek czy policji slysze przy otwartym oknie nawet z odleglosci 2km. Ale w centrym miasta gdzie ruch jest znacznie wiekszy a zarazem i halas sa one zagluszane. Pozdrawiam Lukasz Wojtek 'Elias' Wosiak - 19 Maj 2000, 03:00 BTW, co do "upewniania sie", to jestem od 2 m-cy we Francji i widze jak tu sie jezdzi - przed skrzyzowaniem ludzie zdejmuja noge z gazu, nawet zwalniaja - do daje im pewnosc ze bezpiecznie wyhamuja gdy bedzie zolte i ze nikt mu w dupe nie wjedzie. Tu syganl zolty sluzy do opuszczania skrzyzowania, a nie do przeskakiwania przez nie w centrum miasta z predkoscia 70-80 km/h! Zatem wypadalo by (majac zielone swiatlo!!!) wjezdzac na kazde skrzyzowanie w miescie, na ktorym z tych czy innych przyczyn jest ograniczona widocznosc z predkoscia ok. 10 km/h (bo nawet przepisowe 60 nie uchroni Cie przed kolizja z autem pojawiajacym sie nagle 5 metrow przed maska). Pozdrowienia Wiher - 19 Maj 2000, 03:00 grup dyskusyjnych | mnie zwlaszcza w sytuacjach, gdy kareta jest gdzies z boku - tego | sygnalu nie slychac wcale. | A to nic nadzwyczajnego. Wystarczy przyjrzec sie dokladniej jak skonstruowana | jest belka na dachu. Po bokach wariaty, po srodku traba z wywietrznikiem do | przodu i do tylu. Dlatego po bokach jej nie slychac tak dobrze. Kilka dni temu szedłem (podkreślam: _SZEDŁEM_) przez miasto. Karetkę jadącą na sygnale usłyszałem dopiero wtedy, kiedy była jakieś 100-150m ode mnie. w miescie zazwyczaj sygnal (glos) karetki slychac wczesniej, bo odbija sie od blokow i innych budynkow! Pozdrawiam Lukasz Telus - 20 Maj 2000, 03:00 w miescie zazwyczaj sygnal (glos) karetki slychac wczesniej, bo odbija sie od blokow i innych budynkow! obija sie co powoduje ze jest trudniej zlokalizowac skad jedzie taki pojazd, a poza tym ruch uliczny go zaglusza . Lukasz V-ceprezes - 22 Maj 2000, 03:00 FUT warning. w miescie zazwyczaj sygnal (glos) karetki slychac wczesniej, bo odbija sie od blokow i innych budynkow! W nocy. Zapraszam do Warszawy, stań sobie w godzinach szczytu w okolicach skrzyżowania Pozdrawiam V-ceprezes - 22 Maj 2000, 03:00 FUT warning. naprawde slychac z daleka. Poza tym kazdy producent sygnalow (w Polsce Elfir i Ventulani) w swoim urzadzeniu ma zamontowanych kilka dzwiekow - kilka Ja, jak do tej pory, słyszałem w kacji tylko trzy: wolno modulowany, szybko modulowany i klakson straży pożarnej. Przy dużym natężeniu ruchu tylko ten ostatni jest słyszalny z większej odległości. Pozdrawiam Lukasz Telus - 22 Maj 2000, 03:00 FUT warning. | w miescie zazwyczaj sygnal (glos) karetki slychac wczesniej, bo odbija sie | od blokow i innych budynkow! W nocy. Zapraszam do Warszawy, stań sobie w godzinach szczytu w okolicach skrzyżowania Pozdrawiam Lukasz Telus - 22 Maj 2000, 03:00 Zapraszam do Warszawy, stań sobie w godzinach szczytu w okolicach skrzyżowania Marszałkowskiej i Jerozolimskich. Albo przy placu Zawiszy. I poczekaj. Długo nie potrwa - na pewno jakiś pojazd na sygnale będzie jechał. I jak usłyszysz to zobacz, z jakiej odległości. Dzis jechalem rownelegle z karetka w dwoch roznych kierunkach maielm wylaczone radio i szybe opuszczona na 50%, karetka jechala druga jezdna oddzielona pasem zieleni ok 10-15m i prawie wogole jej nieslyszlaem Pogoda okrpna ludzi emaja szyby pozamykane nie dziwie sie ze miala problemy z przebiciem bo jej nikt nie slyszal. Widzialem tez dzis radiozow drogowi na sygnale zeby sie przebic musial skorzystac z Pozdrawiam Lukasz Michal Zurawski - 22 Maj 2000, 03:00 Dzis jechalem rownelegle z karetka w dwoch roznych kierunkach maielm wylaczone Mi za to zdarzylo sie stac w korku na Lopuszanskiej juz na wiadukcie przed Jerozolimskimi.Kto z Wawki to wie, ze za swiatlami z trzech pasow robi sie jeden (lewy skreca w lewo) i korek wlasciwie jest tam zawsze. No wiec stoje sobie i stoje i nagle slysze sygnal karetki. A poniewaz stalem na prawym i blisko kraweznika moglem spokojnie obserwowac co sie dzieje za mna na jezdni. I o dziwo karetka zdecydowanie przedzierala sie do przodu. Zaskoczony skutecznoscia z jaka to robi poczekalem jeszcze chwile i wszystko sie wyjasnilo. Otoz karetka jechala po linii rozdzielajacej lewy i srodkowy pas wyjac niemilosiernie, a jednoczesnie co chwila sanitariusz przez ten sygnal mowil: "Srodkowy pas zjezdza na prawa strone, srodkowy pas zjezdza na prawa strone" Bylo to bardzo skuteczne, bo w momencie uruchomienia gadania wylaczal sie wyjec. Kierowcy rzeczywiscie bardzo skutecznie oprozniali droge zjezdzajac na jedna strone jezdni tak, ze karetka nie musiala urzadzac slalomu pomiedzy samochodami. To co normalnie zajeloby okolo 10 minut tym gosciom zajelo raptem 2-3 minuty. Bylem pelen podziwu i zaczalem sie zastanawiac dlaczego inni tak nie robia. Wysoka skutecznosc gwarantowana Andrzej Briske - 23 Maj 2000, 03:00 W Los Angeles (a propo autora jednego z listów) pojazdy uprzywilejowane oprócz koguta włączają specjalne cacko pod GPS, które, daje pojazdom uprzywilejowanym ZIELONĄ FALĘ na skrzyżowaniach z sygnalizacją świetlną. Eskimos Takie systemy działają od paru lat w Europie Zachodniej . Lukasz Telus - 23 Maj 2000, 03:00 Otoz karetka jechala po linii rozdzielajacej lewy i srodkowy pas wyjac niemilosiernie, a jednoczesnie co chwila sanitariusz przez ten sygnal mowil: "Srodkowy pas zjezdza na prawa strone, srodkowy pas zjezdza na prawa strone" [cich] Bylem pelen podziwu i zaczalem sie zastanawiac dlaczego inni tak nie robia. Wysoka skutecznosc gwarantowana Moze dlatego ze w przynajmniej w ogolnych z moich obserwacji wynika ze z przodu obok kierowcy jezdza lekarze, a z tego co zauwazylem podziwiaja prace kierowcy i widoki. (przynajmniej do wezwania, a jak z pacjentem to nie wiem) W erkach nie wiem jaki jest zwyczaj Pozdrawiam Lukasz V-ceprezes - 23 Maj 2000, 03:00 FUT warning Dzis jechalem rownelegle z karetka w dwoch roznych kierunkach maielm wylaczone radio i szybe opuszczona na 50%, karetka jechala druga jezdna oddzielona pasem zieleni ok 10-15m i prawie wogole jej nieslyszlaem Może wystarczy :) Widać, że na każdy przykład o słyszalności pojazdów uprzywilejowanych można podać przynajmniej kilka o ich niesłyszalności. Czy ktoś orientuje się jak kształtują się ceny syren i jaka jest różnica Podejrzewam, że główną barierą są pieniądze, jakie należy wydać na modernizację Pozdrawiam Lukasz Telus - 23 Maj 2000, 03:00 Czy ktoś orientuje się jak kształtują się ceny syren i jaka jest różnica między tymi które słychać i tymi, których nie słychać? Podejrzewam, że główną barierą są pieniądze, jakie należy wydać na modernizację nie sadze po prastu karetki sa wyposazone standartowo w ELFIRA (polonezy cargo) i firma ktora to robi nie zastanawia sie nad tym jak je slychac. Firma z Torunia robiaca DUCATO, tez montuje elfira chociaz w relacji z SALMEDU A i oczywscie problem jest kasa Pozdrawiam Lukasz pst135 - 24 Maj 2000, 03:00 Cze Dwie sytuacje z Wa-wy - sygnaly. Wislostrada. Korek jak ..., dlugi. Skrzyzowanie przy obecnej gieldzie komputerowej. Gdyby tak jechala pierwsza straz, to pewnie by z tej nubiry niewiele zostalo PST135 V-ceprezes - 24 Maj 2000, 03:00 nie sadze po prastu karetki sa wyposazone standartowo w ELFIRA (polonezy cargo) i firma ktora to robi nie zastanawia sie nad tym jak je slychac. Firma z Torunia robiaca DUCATO, tez montuje elfira chociaz w relacji z SALMEDU pokazny byl ich SPRINTER z wspomnianymi tubami powietrznym A i oczywscie problem jest kasa Rozumiem, że przy wymianie. A jak jest przy instalacji nowych urządzeń? O ile droższa jest tuba powietrzna od Elfira? Pozdrawiam Wiher - 24 Maj 2000, 03:00 Przepraszam! ja sie postawilem w mojej sytuacji mieszkam w Pile u nas jest tak ze pogotowie znajduje sie na osiedlu Gornym (jak sama nazwa sugeruje jest na gorce) wiec kiedy wyjazdza karetka to wpierw slyszy ja pol osiedla w tym ja chodziaz mieszkam 1 km od pogotowia (po drodze jest blokowisko), a potem pol miasta ale do rzeczy u nas jest to tak zorganizowane ze ludzie w miare dobrze reaguja i momentalnie oczyszcza sie 4 pasmowa droga wiodaca od pogotowia przez pol miasta chodziaz przyznaje sie ze nie zawsze np w godzinach szczytu czesto widuje karetki omijajace korek przez przejechanie przez najwieksze rondo w miescie pod prad! PS: Do dzis pamietam jeden widok: FUT warning. | w miescie zazwyczaj sygnal (glos) karetki slychac wczesniej, bo odbija sie | od blokow i innych budynkow! W nocy. Zapraszam do Warszawy, stań sobie w godzinach szczytu w okolicach Pozdrawiam Lukasz Telus - 25 Maj 2000, 03:00 | A i oczywscie problem jest kasa Rozumiem, że przy wymianie. A jak jest przy instalacji nowych urządzeń? O ile droższa jest tuba powietrzna od Elfira? nie wiem ale widocznie tanszy jest elfir skoro 100% nowych karet we Wroclawiu ma elfira Lukasz Lukasz Telus - 25 Maj 2000, 03:00 w miescie zazwyczaj sygnal (glos) karetki slychac wczesniej, bo odbija sie od blokow i innych budynkow! dzis mialem okazje jechac ul. Tragutta we Wroclawiu (dla niezorientowanych, na tej ulicy miescic sie wojewodzka stacja pogotwia ratunkowego, ambulatorium i szpital specjalistyczny wszystko w jednym kompleksie) widzialem karetke z odleglosci ok 300m, jadaca na sygnale syrene uslyszalem ok 250 ode mnie, odbijaal sie od budynkow i bulo ja znacznie lepiej slychac niz na ptwartej przestrzeni, ulica byla pusta samochody w dosc duzych odstrepach jechaly. Wiec moze to i jednak prawda na woskich ulicahc ze sciana budynkow z jednej i Pozdrawiam Lukasz Michał Korynek - 30 Maj 2000, 03:00 W Bydgoszczy jest parę karetek z sygnałem, który włączany jest dopiero po dojeżdżaniu do rond itp. Wtedy oprócz zwykłego ioioioioi włącza się hamski yyyy yyyyy yyyyy yyyyy i to naprawdę działa. To jest także wykonalne w każdej polskiej karetce, bo każde sterowanie do kogutów ma pozycje "pies" (to właśnie ten zwykly szybki - ioioioi) oraz "wilk" (yyyyy yyyyy yyyyy yyyyy) Michał Korynek Karetka pogotowia (dlugawe) Dyspozytorka nie wysłała karetki Jakim prawe SSR łamie prawo - Wrocław Znowu jakiś kretyn spowodował wypadek na Z wycięstwa... Motocyklista po wypadku - pytanie laika. Czy ktos moze nam wskazac chocby najmizerniejszy przyklad materialu dowodowego sugerujacego ze Bog nie istnieje (JP) Kondolencje dla WP PP przy omdleniach dlaczego pogotowie ratunkowe lekceważy zgłoszenia nieletnich dzieci w celu udzielenia pomocy szkodliwy wplyw nadajnikow gsm i umts same tajemnice Mit Gdyni UFO w telewizyjnych wiadomosciach TVP1 GKP 0401 - morderca w samochodzie żeby ratownicy mieli uprawnienia niemal równe tym lekarskim Baza wypowiedzi z grup dyskusyjnych ; Strona Główna Linki, |