Wszyscy jesteśmy zmanipulowani...

Oglądasz wersję archiwalną tematu "Wszyscy jesteśmy zmanipulowani..." z forum pl.misc.paranauki



Martin McKey Ltd. - 8 Sie 2006, 11:26
... informacjami.

Tak a'propos zarzucanych teorii spiskowych.

Największą teorią spiskową jest ta, że nie ma żadnych teorii spiskowych.

To od dawna było wiadomo, że nie ma na świecie informacji rzetelnej,
jest tylko informacja "ubrana". Praktycznie, jeśli dana informacja jest
dobrze "zrobiona" i odpowiednio przekazana, znajdą się ludzie, by bronić
jej rzekomej rzetelności i prawdziwości...

Każda informacja może być przedstawiona w ten sposób, aby miała wzbudzić
określone reakcje.

... tak więc informacje, którymi się nasz "faszeruje" nie zawsze są
prawdziwe. Informacje te są sterowane przez ludzi, którzy te informacje
produkują.

Dlatego można uważać, że antybiotyki bardziej szkodzą, niż pomagają.
Dlatego można uważać, że Amerykanie w 1969 roku nie byli na Księżycu.

Zwolennicy tez przeciwnych do powyżej postawionych mają za sobą jedynie
informacje podane im do "połknięcia"...

Jeśli dana informacja będzie nosiła "znamiona" prawdziwości, znajdą się
tacy, którzy w nią uwierzą.
Innymi słowy: jeśli w tej informacji nie będzie zbyt wielu "dziwności"
to zostanie ona uznana za autentyczną i prawdziwą. I tak stworzy się
pewien mit informacyjny.

Można dać tutaj przykład antybiotyków i ich szkodliwości. Już dawno
stworzony został mit informacyjny, że antybiotyki posiadają wysoką
skuteczność w zwalczaniu infekcji bakteryjnych.

Każdy więc niejako "kupi" informację o tym, że dzięki stosowaniu
antybiotyków poprawiło się zdrowie ludzi. Dlaczego? Ano dlatego, że
wcześniej istniał mit o wysokiej skuteczności antybiotyków.

Z drugiej strony powstaje informacja negatywna. Z taką mamy do czynienia
w przypadku np. homeopatii.

Otóż stworzony został mit informacyjny, że homeopatia jest tak samo
skuteczna jak placebo.
"Dorobiło" się do tego trochę informacji o tym, że leki homeopatyczne
nie mają prawa działać, bo nie istnieje ani jedna cząsteczka aktywna w
danym stężeniu...

Ta informacja została "kupiona", bo wcześniej istniał mit o
nieskuteczności i szkodliwości leków homeopatycznych...

Wniosek jest jednak niezbyt optymistyczny: otóż tak w ogóle to nie
wiadomo, czy antybiotyki są skuteczne, czy homeopatia to placebo, czy
wszechświat zaczął się Wielkim Wybuchem...

Swoją wiedzę opieramy na jakichś informacjach, które ktoś nam dostarcza.
Często jednak nie zastanawiamy się, czy ten ktoś nie fabrykuje informacji...

Przykład z linka Onetu:

Szczególnie osobliwą kampanię przeprowadziła w październiku 1990 roku
 agencja Hill & Knowlton. Firma otrzymała od amerykańskiego rządu
zlecenie pozyskania przychylności opinii społecznej w sprawie wojny w
 Zatoce Perskiej. Przed deputowanymi do Kongresu wystąpiła 15-letnia
kuwejcka pielęgniarka Nayirah i ze łzami w oczach opowiadała, jak
irakijscy żołnierze w kuwejckich szpitalach wyciągali z inkubatorów
niemowlęta i rzucali je na ziemię. Z pomocą własnej ekipy kamerzystów
 Hill & Knowlton postarał się, by ten występ trafił do prawie
wszystkich stacji telewizyjnych w kraju.
Ówczesny prezydent George Bush wielokrotnie wplatał to wystąpienie do
swoich przemówień. Był tylko jeden problem: wszystko zostało
zmyślone. W lutym 1992 roku wyszło na jaw, że Nayirah jest córką
kuwejckiego ambasadora w USA. Konsultantka Hill & Knowlton dokładnie
przestudiowała z nią to łzawe wystąpienie.



A więc manipulować można na szeroką skalę. Na skalę, której nie
domyślają się nawet najbardziej wierzący w teorie spiskowe.

Jeszcze raz: największą teorią spiskową jest ta, która uważa, że nie ma
żadnych spisków.

Manipuluje się dziś wszystkim: wynikami badań, społeczeństwem przed
wyborami, tworzy się mity...
Pojawia się więc spory problem z rzetelnością informacji. I tutaj mamy
teoretycznie tylko jedno wyjście: sprawy badać samemu, nie opierać się
na czyichś widzimisię i podawanych informacjach.

Informacja przekazana nam przez kogoś jest zawsze zmanipulowana (nawet
ta, którą tu teraz piszę, aby potwierdzić wysuwaną przeze mnie tezę w
temacie) ;))))

Niczemu już nie można wierzyć: ani wynikom badań, ani ślepej próbie, ani
  obietnicom rządów...
Nie ma informacji, której nie można podważyć.
Nie ma w ogóle obiektywizmu...

Dlatego jestem paranaukowcem: nie wierzę, że nie można przekroczyć c i
nie wierzę, że istnieją Czarne Dziury ;)))




MaDeR - 8 Sie 2006, 13:54
Jeszcze raz: największą teorią spiskową jest ta, która uważa, że nie ma
żadnych spisków.



To mi przypomina tezę niektórych wierzących, że ateiści to religia,
która bardzo mocno nie wierzy w Boga.

Zostań solipsystą i będzie świety spokój. Albo głoś, że Rzeczywistość
jest Kłamstwem czy innym matriksem i popełnij samobójstwo. Też będzie
spokój. :D

Tak już zupełnie na marginesie i cichutko zauważę, że argumentacja
polegająca na zestawieniu realnych spisków z teoriami spiskowymi i
mówieniu "a widzicie! te były prawdziwe, to tamte też są!" jest, coż...
nie do końca przekonująca. Jakiś na to był naukowy wymysł, jak mu
było... logika czy jakos tak... scepia bzdura w każdym bądź razie.

Jak wszystko inne, co może wprawić w dysonans poznawczy.

PS: Zostaje jeszcze ustalenie, czym się różni teoria spiskowa od
realnego spisku - odpowiadam najkrócej: rozmachem. Mogę rozwinąć, jak
ktoś chce.



Dawid Chmiel - 8 Sie 2006, 17:53

Jeśli dana informacja będzie nosiła "znamiona" prawdziwości, znajdą się
tacy, którzy w nią uwierzą.



W/w zdanie nie do końca odpowiada rzeczywistości, bo nawet jeśli
dana informacja nie będzie nosiła znamion prawdziwości, to...
także znajdą się tacy, którzy w nią uwierzą.

Innymi słowy: jeśli w tej informacji nie będzie zbyt wielu "dziwności"
to zostanie ona uznana za autentyczną i prawdziwą. I tak stworzy się
pewien mit informacyjny.



... a jeśli w danej informacji będzie zbyt wiele "dziwności" to...
także zostanie ona uznana za autentyczną i prawdziwą (przez pewną grupę
osób).

(...)
Wniosek jest jednak niezbyt optymistyczny: otóż tak w ogóle to nie
wiadomo, czy antybiotyki są skuteczne, czy homeopatia to placebo, czy
wszechświat zaczął się Wielkim Wybuchem...



W/w wnioski i tak bledną jeśli skonfrontujemy je z faktem, że w ogóle nie
wiadomo czy Wszechświat istnieje.
Może po prostu żyjemy w jakimś "matrix'ie"

Swoją wiedzę opieramy na jakichś informacjach, które ktoś nam dostarcza.
Często jednak nie zastanawiamy się, czy ten ktoś nie fabrykuje
informacji...
(...)
A więc manipulować można na szeroką skalę. Na skalę, której nie domyślają
się nawet najbardziej wierzący w teorie spiskowe...



... mechanizmy takich "maniupulacji informacją na niewyobrażalną skalę"
zostały dobitnie przedstawiaone np. w filmie "Matrix".

Manipuluje się dziś wszystkim: wynikami badań, społeczeństwem przed
wyborami, tworzy się mity...
Pojawia się więc spory problem z rzetelnością informacji. I tutaj mamy
teoretycznie tylko jedno wyjście: sprawy badać samemu, nie opierać się na
czyichś widzimisię i podawanych informacjach.



Sprawdzenie samemu nie dość, że często jest niemożliwe, to na dodatek nawet
gdy jest możliwe - i tak nie daje informacji rzetelnej.

Informacja przekazana nam przez kogoś jest zawsze zmanipulowana



Informacja którą uzyskaliśmy badając samemu... także jest zawsze
zmanipulowana.

Dlatego jestem paranaukowcem: nie wierzę, że (...)
nie wierzę, że (...)



NTG
proponuję: pl.soc.religia

A tak swoją drogą dotkąd wiedziałem, że bycie muzułmaninam, chrześcijaninam
czy buddystą zeleży od tego w co się wierzy a w co nie.



Martin McKey Ltd. - 9 Sie 2006, 04:15

To mi przypomina tezę niektórych wierzących, że ateiści to religia,
która bardzo mocno nie wierzy w Boga.



Nie wiem, jakimi drogami błądzą Twoje myśli, ale coś mi się wydaje, że
MaDeR jest wierzącym...
Łyka wszystko, co media podawają do wierzenia.
No tak, nie ma żadnych spisków, a to, czego dowiadujemy się z telewizji
to sama prawda...

Prawda czasów, prawda ekranu... ;)

Tak już zupełnie na marginesie i cichutko zauważę, że argumentacja
polegająca na zestawieniu realnych spisków z teoriami spiskowymi



O... ciekawe, skąd MaDeR czerpie wiedzę na temat tego, co JEST spiskiem,
a co nie jest. Posiadł już prawdę, czy też wiedzę czerpie z własnej wiary?

Tak tylko na marginesie powtórzę, że niestety NIKT nie wie, co jest
prawdą. A MaDeR uważa, że on to wie:

Zostaje jeszcze ustalenie, czym się różni teoria spiskowa od
realnego spisku - odpowiadam najkrócej: rozmachem. Mogę rozwinąć, jak
ktoś chce.



Rozmach nie ma tu nic do rzeczy. Rozmach pojawia się wtedy, kiedy ktoś
spisek odkryje. Przy czym same odkrywanie spisku może być trudne, albo
niemożliwe...
Zresztą rozmach nie ma tu praktycznie żadnego znaczenia: są spiski,
które są poważne, a nie mają żadnego rozmachu. Są też spiski mniejsze,
ale ich "rozmach" jest potężny.

Inaczej: MaDeR twierdzi, że spisek i manipulacja ma miejsce tylko wtedy,
kiedy ktoś ten spisek i manipulację UNAOCZNI... i UDOWODNI w taki
sposób, aby MaDeR to zaakceptował.
Dajmy na to, jeśli mamy spisek z lądowaniem na Księżycu - to MaDeR w
niego nie wierzy.
Jeśli zaś mamy spisek z rozbiciem UFO w Roswell - to MaDeR w niego wierzy.

Niestety są takie manipulacje i spiski, które albo nigdy nie zostaną
odkryte, albo ich odkrywanie będzie niesamowicie utrudnione.

Tak więc powtórzę: największą teorią spiskową jest ta, która twierdzi,
że nie ma żadnych spisków i manipulacji.

Chcąc nie chcąc MaDeR staje się właśnie wyznawcą tej teorii...




d - 9 Sie 2006, 14:42

[...]

Nie Martin, jesteś po prostu idiotą - spotkaliśmy się już kiedyś na liście  
niedowiary - widzę że od tamtych czasów tylko Ci się pogorszyło :).
Co do Twoich argumentów - każdy student farmacji może się naocznie  
przekonać o skuteczności antybiotyków i braku skuteczności homeopatii ale  
pewnie oni się nie liczą, pewnie są częścią jakiejś Twojej teorii  
spiskowej, co ?



d - 9 Sie 2006, 14:47

No Martin, ale dałeś... znasz widać nieszczęsnego MaDeRa od lat jeśli tak  
dokładnie wiesz w co wierzy a czym się łudzi... Myślałeś może o wizycie u  
psychiatry... tak dla świętego spokoju... Chociaż wydaje mi się że  
powinieneś to zrobić jeszcze przed PWr :)



Martin McKey Ltd. - 9 Sie 2006, 15:02

Nie Martin, jesteś po prostu idiotą



aha, fajnie.
Ty za to jesteś chorym psychicznie debilem.
Może być?

liście  niedowiary - widzę że od tamtych czasów tylko Ci się pogorszyło :).



A fakt, Tobie jak widać ogromnie się pogorszyło.

Co do Twoich argumentów - każdy student farmacji może się naocznie  
przekonać o skuteczności



Tak? To niech przekonuje. :) Ciekawe, ile mu płaci Bayer, KRKA i cały
przemysł farmaceutyczny.



Martin McKey Ltd. - 9 Sie 2006, 15:03




Jesteś po prostu chorym kretynem, faktycznie być może spotkaliśmy się
parę lat temu.

Piszesz ze szpitala zamkniętego, czy też może z jakiegoś "asylum" ??

d



Ot, kolejny debil, ale ja w sumie lubię sobie podrażnić takich jak Ty,
chory kretynie ;)))
O to właśnie chodzi.



d - 9 Sie 2006, 15:09

Ot, kolejny debil, ale ja w sumie lubię sobie podrażnić takich jak Ty,  
chory kretynie ;)))
O to właśnie chodzi.



Aleś się zagotował :) Nie lubisz wspomnień ? Szczególnie tych wstydliwych  
jak to wyszło że absolewent PWr miał problemy obliczeniowe na poziomie  
elementarnej fizyki a na dodatek (słuchajcie, słuchajcie !!!) przekonywał  
mnie ze ufo jest w stanie generować pole grawitacyjne tak silne jak czarna  
dziura z czego zresztą nie zdawał sobie sprawy bo nie potrafił tego  
policzyć :) Jaja były na potęgę gdy się okazało że pan makkij sam wpadł we  
własne sidła bo przecież on NIE WIERZY w czarne dziury :)
Powinienem mieć gdzieś cytaty z tej wpadki :)



d - 9 Sie 2006, 15:12

| Co do Twoich argumentów - każdy student farmacji może się naocznie  
| przekonać o skuteczności

Tak? To niech przekonuje. :) Ciekawe, ile mu płaci Bayer, KRKA i cały  
przemysł farmaceutyczny.



Studentom ??? Oj Martin (ehem), wybacz, ale wątpię by ktoś chciał na  
Ciebie tracić czas, ja też zajrzałem tu tylko na chwilę żeby zobaczyć czy  
jeszcze żyjesz. Jestem usatysfakcjonowany - żyjesz i masz się jeszcze  
gorzej.



Martin McKey Ltd. - 9 Sie 2006, 15:15

Aleś się zagotował :)



Ależ skąd, misiu. Dyskutuje tylko na twoim poziomie.
Każdy u mnie ma dyskusję na swoim poziomie, na takim, na jaki zasługuje.

Nic nie poradzę, że nie zasługujesz na nic więcej, niż tylko ma to, by
cię traktować jak debila ;)))

wstydliwych  jak to wyszło że absolewent PWr miał problemy obliczeniowe
na poziomie  elementarnej fizyki



Chyba ci się coś poprzestawiało... w mózgownicy :))
ale u osób psychicznie chorych tak bywa.

!!!) przekonywał  mnie ze ufo jest w stanie generować pole grawitacyjne



fakt, niektóre ufo jest w stanie generować własne pole grawitacyjne.
Co więcej :) praktycznie każde ciało masą obdarzone generuje jakieś pole
grawitacyjne.
Oj coś ciężko z podstawami fizyki, scepie, ciężko...

Powinienem mieć gdzieś cytaty z tej wpadki :)



ot, kolejny chory psychicznie cytowacz???
Witaj w klubie, psycholu :))

No to cytuj, cytuj baranie :)



MarekZ - 9 Sie 2006, 15:15

Nie Martin, jesteś po prostu idiotą - spotkaliśmy się już kiedyś
na liście  niedowiary -



[...]

Oooooooo. Słuchaj, na liście ndw, była taka gwiazda, która pisała
często o przechodzeniu w czwarta gęstość i o innych gęstościach, o
władcach czasu itp. Miałem to zarchiwizowane, ale gdzies mi się
zagubiło chyba. Nie masz może? Bo strasznie fajnie się to czytało.
:)

marekz



Martin McKey Ltd. - 9 Sie 2006, 15:21

Studentom ??



no a jak!

? Oj Martin (ehem), wybacz, ale wątpię by ktoś chciał na

Ciebie tracić czas



a ja akurat lubię tracić czas na scepów jak Ty :)
Po to tu, mniej więcej, jestem ;)



d - 9 Sie 2006, 15:24

fakt, niektóre ufo jest w stanie generować własne pole grawitacyjne.
Co więcej :) praktycznie każde ciało masą obdarzone generuje jakieś pole  
grawitacyjne.
Oj coś ciężko z podstawami fizyki, scepie, ciężko...



Wiesz, kiedyś byłeś zabawny - teraz to już tylko dno. Nawet już nie  
potrafisz czytać ze zrozumieniem - szkoda - nawet nie ma się z kim  
podrażnić :)



Martin McKey Ltd. - 9 Sie 2006, 15:38

Wiesz, kiedyś byłeś zabawny - teraz to już tylko dno. Nawet już nie  
potrafisz czytać ze zrozumieniem - szkoda - nawet nie ma się z kim  
podrażnić :)



przecież pisałem misiu, że z każdym dyskutuję na jego poziomie.

Skoro Twój poziom jest poniżej dna, to masz, co chciałeś.



MaDeR - 11 Sie 2006, 12:19
No tak, nie ma żadnych spisków, a to, czego dowiadujemy się z telewizji
to sama prawda...



Równie interesujacy wniosek, co ten, który skrytykowałem wcześniej, ale

 O... ciekawe, skąd MaDeR czerpie wiedzę na temat tego, co JEST
 spiskiem, a co nie jest. Posiadł już prawdę, czy też wiedzę czerpie z
 własnej wiary?
Z mediów (nie sliń się tak). Z książek. Z netu. Oraz z ustalonego na
tych podstawach zestawu kryteriół, o których niżej.

Oczywiście, można głosić teorię spiskową, że wszyscy oni kłamią i
spiskują. Niestety, uzasadnianie istnienia spisków oraz milczenia o nich
przez media innym spiskiem nie przejdzie. Znów wpieprza się ten durny
wymysł scepów, logiką zwany. Chamstwo, no nie?

(Nie to, żebym specjalnie wierzył mediom. Ale nie sądzę, by były w
jakimś spisku.)

| Zostaje jeszcze ustalenie, czym się różni teoria spiskowa od realnego
| spisku - odpowiadam najkrócej: rozmachem. Mogę rozwinąć, jak ktoś chce.
Rozmach nie ma tu nic do rzeczy.



Ależ ma. Prosta sprawa: warunki brzegowe.

Inaczej: MaDeR twierdzi, że spisek i manipulacja ma miejsce tylko wtedy,
kiedy ktoś ten spisek i manipulację UNAOCZNI...



Nie. Nie to pisałem, kłamczuszku. Pisałem o rozmachu, a twoje
intepretacje to wyłącznie twój problem. Innymi słowy, straw man argument
nie przejdzie.

Wyjaśnię to, choć raczej dla innych. Otóż spiski, które mają pewne
ciekawe cechy, są w moich oczach podejrzewane o bycie teoriami
spiskowymi, tzn paranoicznym wymysłem.

Owe cechy (często przeplatające się wzajemnie) to m.in:
* Cel i skutki. Jest to najmniej wiarygodny wskaźnik, gdyż skutki
niektórych realnych spisków są czasem "zaledwie" rząd, dwa rzędy
wielkości mniejsze, niż niektórych teorii spiskowych. O ile z całą
pewnością skutki i konsekwencje okupacji UFOli są ważniejsze niż
powstanie Związku Radzieckiego i zimna wojna, o tyle różnice w rozmachu
są pod tym względem najmniejsze.
* Czas. Teorie spiskowe często mówią o organizacjach mających setki lat,
często do dziś działających (pomijam, ze jakoś im nie przeszkadza
ujawnienie spisku...). W rzeczywistym świecie spiski są krótkie i na
małą skalę. Oczywiście, ich skutki mogą być olbrzymie, ale sam spisek
nie jest i nie może być długi ani duży (ile osób brało udział i ile
trwały przygotowania i plany zamachu zwanegopóźniej  rewolucja
październikową w stosunku np. do Iluminatów?).
* Ilość biorących udział w spisku osób. W teoriach spiskowych jest ona
często olbrzymia, co jakoś niczmeu i nikomu nie przekszkadza i wszyscy
udają, że deszcz pada. A przecież wiadomo, że spisek liczący trzy osoby
jest tajny, jak dwie z nich są martwe... no, przesadzam, ale wiadomo o
co chodzi.
* Ci Źli mają nadnaturalne moce i dysponują nierealnie wielkimi
możliwościami, jak żywcem wzięci z filmów sensacyjnych. Przykład: Apollo
Hoax i Zła Organizacja NASA, która zdołała oszukać cały świat nędznie
podrobionymi fotografiami rzekomego lądowania na Księżycu, zamknąć ryja
ruskim i do dziś cieszyć się w miarę dobrą reputacją mimo ujawnienia spisku.
* Paradoksy, sprzeczności lub zwyczajne niemożliwosci są ignorowane lub
"odtłumaczane" za pomocą innych spisków, często jeszcze mniej
prawdopodobnych niż pierwotny. Często pojawia się też pseudo- i
paranaukowy bełkot. Na litość, ludzie! KGB truła ludzi na wysokich
stanowiskach za pomocą środków promieniotwórczych umieszczonych w ich
siedzeniach (to przykład, nie wiem czy to prawda, ale brzmi
prawdopodobnie, w przeciwieństwie do samiwiecieczego), nie za pomocą
klątw rzucanych przez jednookie czarownice!
* Im głębiej wchodzisz w to, tym bardziej spisek wydaje się być
nieprawdopodobny (m.in. z powodów podanych w poprzednim punkcie).
Badania realnych spisków, jak Watergate, dostarczają coraz więcej
świadków, zeznań i dowodów, a nie każą zastanawiać się nad zdrowym
umysłem ludzi, którzy bełkoczą na temat żydokomuny i masonów.
* Teorie spiskowe widnieją na milionach stron internetowych pełnych
ochydnych kontrastów kolorowych, gigantycznych grubych czcionek, dużej
ilości wykrzykników. Lub w brukowcach o wątpliwej reputacji. Lub w
książkach ludzi o wątpliwej reputacji. Prawdziwe spiski - NIE. To tak
jak z alarmami bombowymi - o prawdziwym zamachu nikt nie zadzwoni.

Krótko mówiąc: ROZMACH.

 i UDOWODNI w taki  sposób, aby MaDeR to zaakceptował.
To nie są warunki akceptacji. To indykatory, według których można
podejrzewać, które spiski są prawdopodobnie realne, a które są
prawdopodobnie paraniodalnym wymysłem.



Martin McKey Ltd. - 16 Sie 2006, 04:07

| No tak, nie ma żadnych spisków, a to, czego dowiadujemy się z
| telewizji to sama prawda...
Równie interesujacy wniosek, co ten, który skrytykowałem wcześniej, ale



no to skąd się dowiadujesz?
telepatycznie?

 O... ciekawe, skąd MaDeR czerpie wiedzę na temat tego, co JEST
 spiskiem, a co nie jest. Posiadł już prawdę, czy też wiedzę czerpie z
 własnej wiary?
Z mediów (nie sliń się tak).



O ho ho, to trochę... dziwne. Poprzednio pisał, że "interesujący
wniosek", a następnie, że wiedzę czerpie z mediów...

Z książek.



aha, a z których konkretnie?

Oraz z ustalonego na
tych podstawach zestawu kryteriół, o których niżej.



zestaw kryteriów oczywiście ustalasz sobie tak, jak Ci pasuje.

przez media innym spiskiem nie przejdzie. Znów wpieprza się ten durny
wymysł scepów, logiką zwany. Chamstwo, no nie?



Tak, to logika scepia. Nie ma spisków, bo wg. kryteriów scepów nie ma
spisków.
Faktycznie - scepia logika.

(Nie to, żebym specjalnie wierzył mediom. Ale nie sądzę, by były w
jakimś spisku.)



A tu nawet nie chodzi o spisek, a o manipulowanie informacją.
Ale tego w tych swoich kryteriach nie dostrzegasz. Jak każdy scep:
łykasz wszystko, co Ci pasuje, odrzucasz wszystko, co Ci nie pasuje.
Z uporem godnym maniaka.

| Rozmach nie ma tu nic do rzeczy.
Ależ ma. Prosta sprawa: warunki brzegowe.



ależ nie ma. Nawet z małego manipulowania informacją rosną dość spore
dziwactwa.
Co ciekawe, ów rozmach może być albo sztucznie wywołany, albo specjalnie
wyciszony.
Ciekawe, skąd MaDeR czerpie wiedzę nt. rzeczywistości.

Nie. Nie to pisałem, kłamczuszku.



Znów: scepologika się kłania. (scepologika: logika, która jest tak
przekręcona, aby była wygodna dla scepa). Ale ja wysuwam taki wniosek
Więc: zarzucanie mi kłamstwa we wnioskach jest zupełnie nielogiczne.

intepretacje to wyłącznie twój problem. Innymi słowy, straw man argument
nie przejdzie.



Tzn. jaki znów argument? To przecież był WNIOSEK. Nie argument.
Znów scepia logika?

Wyjaśnię to, choć raczej dla innych. Otóż spiski, które mają pewne
ciekawe cechy, są w moich oczach podejrzewane o bycie teoriami
spiskowymi, tzn paranoicznym wymysłem.



Aha: na podstawie jakichś 'wyimaginowanych' cech... no dobra, zobaczmy,
jakie to cechy...

* Cel i skutki. Jest to najmniej wiarygodny wskaźnik, gdyż skutki
niektórych realnych spisków są czasem "zaledwie" rząd, dwa rzędy
wielkości mniejsze, niż niektórych teorii spiskowych.



No było tego trochę: np. afera Watergate, która jeśli by nie była
wykryta, to nikt by się o niej nie dowiedział.
Skutki jej oczywiście były minimalne.
Wszyscy przeszli nad tym do porządku dziennego.
Aha.

powstanie Związku Radzieckiego i zimna wojna, o tyle różnice w rozmachu
są pod tym względem najmniejsze.



No właśnie, ciekawy przykład zimnej wojny. Jak sądzisz, co było
prawdziwą przyczyną zimnej wojny?

* Czas. Teorie spiskowe często mówią o organizacjach mających setki lat,



takie też są. Mówią też o organizacjach, które mają parenaście lat.
Np. taki Hezbollah.
Jak sądzisz: czy Hezbollah to organizacja prawdziwa, czy nie?

ujawnienie spisku...). W rzeczywistym świecie spiski są krótkie i na
małą skalę.



Np. Watergate.

* Ilość biorących udział w spisku osób. W teoriach spiskowych jest ona
często olbrzymia, co jakoś niczmeu i nikomu nie przekszkadza i wszyscy
udają, że deszcz pada.



dobry spisek to taki, którego łatwo nie idzie wykryć, to prosta zasada.

* Ci Źli mają nadnaturalne moce i dysponują nierealnie wielkimi



Ależ skąd: wystarczy, że dysponują określonymi ludźmi na określonych
stanowiskach.
"mocy" tu nie trzeba, tu wystarczą pieniądze.

możliwościami, jak żywcem wzięci z filmów sensacyjnych. Przykład: Apollo
Hoax i Zła Organizacja NASA, która zdołała oszukać cały świat nędznie
podrobionymi fotografiami rzekomego lądowania na Księżycu



albo zła organizacja, która zdołała oszukać cały świat rozbiciem UFO pod
Roswell?

paranaukowy bełkot. Na litość, ludzie! KGB truła ludzi na wysokich
stanowiskach za pomocą środków promieniotwórczych umieszczonych w ich
siedzeniach (to przykład, nie wiem czy to prawda, ale brzmi
prawdopodobnie, w przeciwieństwie do samiwiecieczego), nie za pomocą
klątw rzucanych przez jednookie czarownice!



O tym co robiła KGB z różnymi ludźmi prawdopodobnie się nie dowiemy.
Niemniej jednak próbowano tam rzeczy, o których się nawet największym
teoriospiskowcom nie śniło.

* Im głębiej wchodzisz w to, tym bardziej spisek wydaje się być
nieprawdopodobny (m.in. z powodów podanych w poprzednim punkcie).



im głębiej w to wchodzisz, tym bardziej ktoś zaciemnia obraz i
informacje na ten temat, dzięki temu nabierasz przekonania, że to
niemożliwe.

Badania realnych spisków, jak Watergate, dostarczają coraz więcej
świadków, zeznań i dowodów, a nie każą zastanawiać się nad zdrowym
umysłem ludzi, którzy bełkoczą na temat żydokomuny i masonów.



O, jednak Watergate był realnym spiskiem? Ależ skąd... przecież ani nie
był duży, ani nie miał rozmachu...

* Teorie spiskowe widnieją na milionach stron internetowych pełnych
ochydnych kontrastów kolorowych, gigantycznych grubych czcionek



o tak, to jest argument.

Krótko mówiąc: ROZMACH.



krótko mówiąc: nie ma nic do rzeczy.

To nie są warunki akceptacji. To indykatory, według których można
podejrzewać



ale na JAKIEJ PODSTAWIE?

, które spiski są prawdopodobnie realne, a które są

prawdopodobnie paraniodalnym wymysłem.



aha: i posiadłeś tą wiedzę, która pozwala z całą pewnością twierdzić, że
  nie ma spisków.
Aha.



MaDeR - 16 Sie 2006, 15:42
| Oraz z ustalonego na tych podstawach zestawu kryteriół, o których niżej.
zestaw kryteriów oczywiście ustalasz sobie tak, jak Ci pasuje.



Przedstaw więc swoje kryteria.

| przez media innym spiskiem nie przejdzie. Znów wpieprza się ten durny
| wymysł scepów, logiką zwany. Chamstwo, no nie?
Tak, to logika scepia. Nie ma spisków, bo wg. kryteriów scepów nie ma
spisków. Faktycznie - scepia logika.



Będę się scepio trzymać tego, ze tłumaczenie jednego spisku innym
spiskiem mnie nie przekonuje. Taki ze mnie Mader de Dupek.

| * Cel i skutki. Jest to najmniej wiarygodny wskaźnik, gdyż skutki
| niektórych realnych spisków są czasem "zaledwie" rząd, dwa rzędy
| wielkości mniejsze, niż niektórych teorii spiskowych.
No było tego trochę: np. afera Watergate, która jeśli by nie była
wykryta, to nikt by się o niej nie dowiedział.



Widzę, że się w tautologie zaczynasz bawić.

Skutki jej oczywiście



 były minimalne. Wszyscy przeszli nad tym do porządku dziennego.
Skutku wykrycia spisku to inna bajka, niż skutki, które zamierza spisek
wywołać. Tu akurat pożądanym skutkiem spisku nie było nic wielkiego,
nawet nie okupacja planety. Co pozostaje w zgodzie z tezą tego punktu.

| powstanie Związku Radzieckiego i zimna wojna, o tyle różnice w
| rozmachu są pod tym względem najmniejsze.
No właśnie, ciekawy przykład zimnej wojny. Jak sądzisz, co było
prawdziwą przyczyną zimnej wojny?



Pewnie jakiś spisek zwiazany z nazi-ufo, które uciekły na Marsa, zgadłem?

| * Czas. Teorie spiskowe często mówią o organizacjach mających setki lat,
takie też są. Mówią też o organizacjach, które mają parenaście lat.
Np. taki Hezbollah.
Jak sądzisz: czy Hezbollah to organizacja prawdziwa, czy nie?



Od kiedy to Hezbollah to organizacja spiskowa? To jawna organizacja
terorystyczna, której cele i zamierzenia są dobrze poznane. W ogóle nie
należy do naszych rozważań.

| ujawnienie spisku...). W rzeczywistym świecie spiski są krótkie i na
| małą skalę.
Np. Watergate.



Ile według ciebie trwał spisek? Ile osób według ciebie brało udział?

| * Ilość biorących udział w spisku osób. W teoriach spiskowych jest ona
| często olbrzymia, co jakoś niczmeu i nikomu nie przekszkadza i wszyscy
| udają, że deszcz pada.
dobry spisek to taki, którego łatwo nie idzie wykryć, to prosta zasada.



A nie idzie łatwo wykryć, jeśli liczba uczestników jest MAŁA. A
większość teorii spiskowych, jakie znam, łamie tę zasadę, często
drastycznie (te dziesiątki tysiecy inżynierów i innych naukowców
pracujących przy Apollo Project...).

| * Ci Źli mają nadnaturalne moce i dysponują nierealnie wielkimi
Ależ skąd: wystarczy, że dysponują określonymi ludźmi na określonych
stanowiskach. "mocy" tu nie trzeba, tu wystarczą pieniądze.



I powiadasz, że pieniadze kupią WSZYSTKO? Z milczeniem rusków wobec
oczywistego amerykańskiego fałszerstwa związanego z Apollo Project włącznie?

| możliwościami, jak żywcem wzięci z filmów sensacyjnych. Przykład:
| Apollo Hoax i Zła Organizacja NASA, która zdołała oszukać cały świat
| nędznie podrobionymi fotografiami rzekomego lądowania na Księżycu
albo zła organizacja, która zdołała oszukać cały świat rozbiciem UFO pod
Roswell?



Tylko to masz do powiedzenia? Dwoistość natury Złej Organizacji to
cholernie poważny argument. Nie można być jednoczesnie idiotą i
geniuszem. Nie można jednocześnie ugłaskać ZSRR i pominąć gwiazdy na
niebie w fotkach.

Parani nawet porządnej i spójnej historii wymyśleć nie potrafią.

| * Im głębiej wchodzisz w to, tym bardziej spisek wydaje się być
| nieprawdopodobny (m.in. z powodów podanych w poprzednim punkcie).
im głębiej w to wchodzisz, tym bardziej ktoś zaciemnia obraz i
informacje na ten temat, dzięki temu nabierasz przekonania, że to
niemożliwe.



Już ci mówiłem, ze tłumaczenie spisku spiskiem wyższego rzędu nie
przejdzie (choćby dlatego, ze trzeba najpierw jakoś udowodnić, a
przynajmniej uzasadnić istnienie tego wyższego spisku). Rzekłem, Mader
de Dupek.

| Badania realnych spisków, jak Watergate, dostarczają coraz więcej
| świadków, zeznań i dowodów, a nie każą zastanawiać się nad zdrowym
| umysłem ludzi, którzy bełkoczą na temat żydokomuny i masonów.
O, jednak Watergate był realnym spiskiem? Ależ skąd... przecież ani nie
był duży, ani nie miał rozmachu...



Czy ty kumasz, co pisałem? Pisałem, ze brak rozmachu i niewielkie
rozmiary właśnie świadczą o prawdziwości spisku.

| * Teorie spiskowe widnieją na milionach stron internetowych pełnych
| ochydnych kontrastów kolorowych, gigantycznych grubych czcionek
o tak, to jest argument.



Tak. Niestety. Gdyby internet był w epoce Watergate, to tak jakoś
*dziwnie* pewny jestem, że NIE byłoby na ten temat kupy stron
internetowych o takim wyglądzie, jak opisuję, lata przed ujawnieniem tej
afery. Tak jakoś mam... przeczucie wobec tej retroprzedpowiedni.

| Krótko mówiąc: ROZMACH.
krótko mówiąc: nie ma nic do rzeczy.



Ma, i to cholernie dużo. Prędzej uwierze w realność spisku, w którym
uczestniczyło kilka, kilakdziesiat osób (ilosć osób usiłujacych ukryć i
zatuszować spisek nie ma tu nic do rzeczy :P). Ale nie w spisek, w
którym biorą udział dziesiatki tysięcy ludzi, a najmniejsza wzmianka
grozi upadkiem. Prędzej uwierzę w spisek, po którym widać, że ma swoje
problemy i kłopoty, wpadki i fuszerki, niż doskonałość i absolutną
niewykrywalność spisu żydomasońskiego. I tak dalej.

| To nie są warunki akceptacji. To indykatory, według których można
| podejrzewać
ale na JAKIEJ PODSTAWIE?



Pisałem. Najogólniej: rozmachu.

| które spiski są prawdopodobnie realne, a które są
| prawdopodobnie paraniodalnym wymysłem.
aha: i posiadłeś tą wiedzę, która pozwala z całą pewnością twierdzić, że
nie ma spisków. Aha.



Tłumacząc na moje, jeśli dobrze zintepretowałem: "kim jesteś, by
oceniać, co jest prawdziwym spiskiem, a co fałszywym"?

Skoro nie mozesz skumać, to niech będzie, na twój rozum: mam kryteria,
doprawione szczyptą logiki i zdrowego rozsądku, według których mogę
przypuszczać, co jest, a co nie jest zbliżone do rzeczywistości. Jestem
bógwico, a te kryteria są dla mnie.



Martin McKey Ltd. - 16 Sie 2006, 16:23

| zestaw kryteriów oczywiście ustalasz sobie tak, jak Ci pasuje.
Przedstaw więc swoje kryteria.



ja nie mam kryteriów.
natomiast jestem pewien, że istnieją spiski.
Niestety nie powiem, w jakim zakresie, bo mogą być spiski totalne...
Chociaż tutaj jeden znam.
Jest taki spisek totalny, zapoczątkowany jeszcze pod koniec cesarstwa
rzymskiego... trwa on do dziś i polega na manipulowaniu ludem.
To znaczy ten spisek istnieje, każdy inteligentny go dostrzega... ale
nie ma społecznego przyzwolenia na "upublicznienie" tego spisku.

Więc mogą istnieć spiski niejako widoczne, ale "nie można o tym mówić".

Będę się scepio trzymać tego, ze tłumaczenie jednego spisku innym
spiskiem mnie nie przekonuje. Taki ze mnie Mader de Dupek.



Ależ moja teza jest taka, że ISTNIEJĄ spiski. Natomiast druga teza jest
taka, że ilość tych spisków oraz ich "rozmach" jest trudny do oceny.
Innymi słowy: spiski są, ale dojście do nich jest bardzo trudne.
Są też ludzie, którym zależy, aby negować spiski. Najczęściej są to
ludzie uczestniczący świadomie, bądź nieświadomie w tych manipulacjach.

| No było tego trochę: np. afera Watergate, która jeśli by nie była
| wykryta, to nikt by się o niej nie dowiedział.
Widzę, że się w tautologie zaczynasz bawić.



brak argumentów...

 były minimalne. Wszyscy przeszli nad tym do porządku dziennego.
Skutku wykrycia spisku to inna bajka, niż skutki, które zamierza spisek
wywołać.



a jakie skutki ma wywołać niewykryty spisek?
konkretnie?

  Tu akurat pożądanym skutkiem spisku nie było nic wielkiego,

nawet nie okupacja planety. Co pozostaje w zgodzie z tezą tego punktu.



ale my tu nie mówimy o żadnej okupacji planety. Usiłujesz nadrabiać
skrajnościami?

| No właśnie, ciekawy przykład zimnej wojny. Jak sądzisz, co było
| prawdziwą przyczyną zimnej wojny?
Pewnie jakiś spisek zwiazany z nazi-ufo, które uciekły na Marsa, zgadłem?



i jak zwykle scepie idiotyczne i nielogiczne gadanie.
Nie, nie to.
Zastanawiam się, czy jest sens dyskusji...

| takie też są. Mówią też o organizacjach, które mają parenaście lat.
| Np. taki Hezbollah.
| Jak sądzisz: czy Hezbollah to organizacja prawdziwa, czy nie?
Od kiedy to Hezbollah to organizacja spiskowa? To jawna organizacja
terorystyczna,



ahm... a skąd niby wiesz, że jest to organizacja terrorystyczna?
bo widziałeś... co?

której cele i zamierzenia są dobrze poznane.



no proszę :) wszystko jasne.
Skoro więc to jest tak dobrze rozpracowana organizacja terrorystyczna,
to dlaczego jej jeszcze nie zlikwidowano?
Przecież to chyba jest jakaś grupa ludzi, którą łatwo by było namierzyć
i zlikwidować po kolei.
Tymczasem istnieje i ma się dobrze.
Podobnież Al-Kaida.

W ogóle nie
należy do naszych rozważań.



Nie należy, bo zaczyna się MaDeRkowi robić niewygodnie?
Ależ należy, podobnie jak Al-Kaida.
I Mosad.

| Np. Watergate.
Ile według ciebie trwał spisek? Ile osób według ciebie brało udział?



Tego się będzie trudno dowiedzieć. Ale sądzę, że kilkadziesiąt osób na
pewno. I trwał też dość długo. Ile? Nie wiadomo do końca.
Wiadomo tylko tyle, ile się udało zdobyć informacji.

| dobry spisek to taki, którego łatwo nie idzie wykryć, to prosta zasada.
A nie idzie łatwo wykryć, jeśli liczba uczestników jest MAŁA.



Nie idzie też wykryć, kiedy liczba osobników jest dowolna, ale
nieświadoma uczestnictwa.

A
większość teorii spiskowych, jakie znam, łamie tę zasadę



o, a jakież to znasz teorie spiskowe?

drastycznie (te dziesiątki tysiecy inżynierów i innych naukowców
pracujących przy Apollo Project...).



a przy Roswell?

| Ależ skąd: wystarczy, że dysponują określonymi ludźmi na określonych
| stanowiskach. "mocy" tu nie trzeba, tu wystarczą pieniądze.
I powiadasz, że pieniadze kupią WSZYSTKO?



Oczywiście. Dokładnie WSZYSTKO.
Wszystko bowiem ma swoją cenę: od milczenia, po życie.

Z milczeniem rusków wobec
oczywistego amerykańskiego fałszerstwa związanego z Apollo Project
włącznie?



Skoro sami fałszowali loty Gagarina, ukrywali wiele misji zakończonych
totalnym niepowodzeniem...
Nie zależało im raczej na tym, by samemu się totalnie wkopać.
Istniał swoisty status quo w tamtym czasie.

Zresztą zimna wojna TEŻ była częścią tego status quo.

| albo zła organizacja, która zdołała oszukać cały świat rozbiciem UFO
| pod Roswell?
Tylko to masz do powiedzenia? Dwoistość natury Złej Organizacji to
cholernie poważny argument. Nie można być jednoczesnie idiotą i
geniuszem. Nie można jednocześnie ugłaskać ZSRR i pominąć gwiazdy na
niebie w fotkach.



Nie można też ukrywać do końca faktu rozbicia się pojazdu obcych pod
Roswell... :)))) Uważasz, że setki wojskowych i tysiące inżynierów,
lekarzy i badaczy celowo zaciemniało obraz tego, co stało się pod Roswell?

Parani nawet porządnej i spójnej historii wymyśleć nie potrafią.



Scepy w ogóle nie potrafią niczego wymyśleć. Myślenie to nie ich domena,
myślenie zrzucają na innych.

| im głębiej w to wchodzisz, tym bardziej ktoś zaciemnia obraz i
| informacje na ten temat, dzięki temu nabierasz przekonania, że to
| niemożliwe.
Już ci mówiłem, ze tłumaczenie spisku spiskiem wyższego rzędu nie
przejdzie



heh, typowe scepie odwracanie kota ogonem do przodu. GDZIE tu jakieś
tłumaczenie spiskiem wyższego rzędu?
Po prostu im bardziej drążysz temat, tym bardziej nawet JEDNA osoba jest
w stanie tak Ci zaciemnić obraz, że do niczego już nie dojdziesz.
A jeśli się to nie uda, to może się zawał serca, atak serca, czy nagłe
zniknięcie przytrafić. Z przyczyn zupełnie naturalnych.

Nie takie sposoby znają służby specjalne, a mimo to organizacje
Al-Kaida, czy Hezbollah mają się całkiem dobrze. I będą się miały nadal
bardzo dobrze.

| O, jednak Watergate był realnym spiskiem? Ależ skąd... przecież ani
| nie był duży, ani nie miał rozmachu...
Czy ty kumasz, co pisałem? Pisałem, ze brak rozmachu i niewielkie
rozmiary właśnie świadczą o prawdziwości spisku.



No właśnie, przecież Watergate był NIC NIE ZNACZĄCYM spiskiem. W ogóle
nie wartym uwagi.
Tego faktycznie nie kumasz. Zupełnie.

| o tak, to jest argument.
Tak. Niestety.



A strony o astronomii... prawie wszystkie są CZARNE.

  Gdyby internet był w epoce Watergate, to tak jakoś

*dziwnie* pewny jestem, że NIE byłoby na ten temat kupy stron



znowu czegoś jesteś pewien... proszę.

| krótko mówiąc: nie ma nic do rzeczy.
Ma, i to cholernie dużo.



Ależ nie ma nic, bo zależy głównie od "mocy przerobowych", a raczej
funduszy tych, co tworzą tą manipulację.
Przeczytaj pierwszy post z tego wątku.

zatuszować spisek nie ma tu nic do rzeczy :P). Ale nie w spisek, w
którym biorą udział dziesiatki tysięcy ludzi, a najmniejsza wzmianka
grozi upadkiem.



Jest taka manipulacja, przy czym najmniejsza wzmianka jest traktowana
jako ATAK na... Ostatnio w Polsce nawet szerzy się pewna fobia z tym
związana. Każda wzmianka o manipulacjach jest od razu traktowana jako
atak i bezwzględnie tępiona.
Można nawet iść siedzieć za obrazę uczuć.

I to jest jeden z większych spisków, totalnych manipulacji i co ciekawe,
mimo tego, że jest w niego zaangażowanych miliard ludzi, nic z tym do
końca nie idzie zrobić.

Więc... ROZMACH nie ma tu absolutnie żadnego znaczenia.
Absolutnie.

  Prędzej uwierzę w spisek, po którym widać, że ma swoje

problemy i kłopoty, wpadki i fuszerki, niż doskonałość i absolutną
niewykrywalność spisu żydomasońskiego.



więc przeczytaj moje powyższe wypowiedzi.
Chyba, że uznajesz, że nie jest to manipulacja i spisek i wszystko tam
jest czytelne, jasne i dokładnie określone.
A wtedy faktycznie, masz rację: rozmach ma dużo do gadania.

Pisałem. Najogólniej: rozmachu.



j.w.

Tłumacząc na moje, jeśli dobrze zintepretowałem: "kim jesteś, by
oceniać, co jest prawdziwym spiskiem, a co fałszywym"?



nie, kim jesteś, by twierdzić, że nie ma spisków i by twierdzić, co jest
spiskiem, a co nie?
Bo ja takiej wiedzy nie mam.

Niemniej jednak jestem pewien, że spiski i manipulacje nawet na szeroką
skalę istnieją.
Przykład z manipulacją dotyczącą MILIARDA ludzi (a może i więcej),
trwający już kilkaset, a nawet więcej lat jest tego doskonałym dowodem.

bógwico, a te kryteria są dla mnie.



dla mnie natomiast nie ma jasnych kryteriów, co oznacza, że z jednej
strony wszystko może być spiskiem, a z drugiej, że w żaden sposób nie
idzie tego ocenić.



MaDeR - 22 Sie 2006, 13:00
| zestaw kryteriów oczywiście ustalasz sobie tak, jak Ci pasuje.
| Przedstaw więc swoje kryteria.
ja nie mam kryteriów. natomiast jestem pewien, że istnieją spiski.



Czyli robisz to, co mi zarzucasz, tylko odwrócone o 180 stopni?

Jest taki spisek totalny, zapoczątkowany jeszcze pod koniec cesarstwa
rzymskiego... trwa on do dziś i polega na manipulowaniu ludem.
To znaczy ten spisek istnieje, każdy inteligentny go dostrzega...



Religia nie pasuje do definicji ani spisku, ani teorii spiskowej. Szukaj
dalej. Wycinam resztę twoich tekstów niżej na temat religii jako spisku
dziejowego ludzkości, bo to już nawet nie śmieszne.

| Będę się scepio trzymać tego, ze tłumaczenie jednego spisku innym
| spiskiem mnie nie przekonuje. Taki ze mnie Mader de Dupek.
Ależ moja teza jest taka, że ISTNIEJĄ spiski. Natomiast druga teza jest
taka, że ilość tych spisków oraz ich "rozmach" jest trudny do oceny.



Skomentowałem na samym końcu.

|  były minimalne. Wszyscy przeszli nad tym do porządku dziennego.
| Skutku wykrycia spisku to inna bajka, niż skutki, które zamierza
| spisek wywołać.
a jakie skutki ma wywołać niewykryty spisek? konkretnie?



Zależy od celów spisku. Jeśli cel został wykonany, spisek może być
ujawniony bez żadnego kłopotu. Z samej natury spisku jego przedwczesne
ujawnienie grozi załamaniem się spisku i niepowodzeniem w realizacji
celów tego spisku.

| Tu akurat pożądanym skutkiem spisku nie było nic wielkiego,
| nawet nie okupacja planety. Co pozostaje w zgodzie z tezą tego punktu.
ale my tu nie mówimy o żadnej okupacji planety.



Na pewno nie powiesz ze teoriom spiskowym brakuje rozmachu. Nowy
Światowy Porządek, czy Pająkowa okupacja UFOli to całkowicie normalne
przykłady, a nie żadne skrajności.

| No właśnie, ciekawy przykład zimnej wojny. Jak sądzisz, co było
| prawdziwą przyczyną zimnej wojny?
| Pewnie jakiś spisek zwiazany z nazi-ufo, które uciekły na Marsa, zgadłem?
i jak zwykle scepie idiotyczne i nielogiczne gadanie.
Nie, nie to.



To powiedz, co. Obiecuję, że powstrzymam się od ironizowania.

Skoro więc to jest tak dobrze rozpracowana organizacja terrorystyczna,
to dlaczego jej jeszcze nie zlikwidowano?



Bo jawność organizacji może znaczyć coś innego niż spis członków, ich
adresów i telefonów na oficjalnej witrynie internetowej danej organizacji?

Ależ należy, podobnie jak Al-Kaida. I Mosad.



Czekam tylko, jak BORowiki zaczną być wedle ciebie organizacją spiskową.

| dobry spisek to taki, którego łatwo nie idzie wykryć, to prosta zasada.
| A nie idzie łatwo wykryć, jeśli liczba uczestników jest MAŁA.
Nie idzie też wykryć, kiedy liczba osobników jest dowolna, ale
nieświadoma uczestnictwa.



To masilniejszy (i chyba jedyny) poważny argument, jaki dotąd
powiedziałeś. Ma on jednak poważną wadę - automatycznie odpadają spiski,
w których wszyscy uczestnicy muszą mieć jakąś realną wiedzę. Jako
przykład dam znów ten nieszczęsny Apollo Hoax.

Zatrudnione dziesiątki tysiące ludzi to nie sprzątacze czy garkuchnia.
To elita inżynierska, najlepsi technolodzy i naukowcy, jakich miała NASA
do dyspozycji. Tu nie wystarczy, że sa nieświadomi spisku; tu trzeba
realnie pracować, realnie rozwiązywać problemy inżynierskie i
technologiczne związane z lotem na Księżyc. Tylko w tym wypadku mogliby
być szczerze przekonani, że naprawdę USA ma zamiar polecieć na Księżyc.

W tym świetle, najłatwiejszym sposobem sfingowania lądowania ludzi na
Księżyc byłoby... polecenie na Księżyc. W końcu na to realnie pracowało
dziesiątki tysięcy ludzi na kazdym szczeblu. Cóż za ironia...

| A większość teorii spiskowych, jakie znam, łamie tę zasadę
o, a jakież to znasz teorie spiskowe?



Odpowiem w twoim stylu: RÓŻNE. Powinieneś być zadowolony.

| drastycznie (te dziesiątki tysiecy inżynierów i innych naukowców
| pracujących przy Apollo Project...).
a przy Roswell?



Dobry przykład. Jak sądzisz, ile trzeba tęgich naukowych głów, by
rozpracować rozbity latający spodek?

Pytanie pomocnicze: czy badanie rozbitego UFO jest łatwiejsze czy
trudniejsze od lotu na Księżyc?

| Z milczeniem rusków wobec oczywistego amerykańskiego fałszerstwa
| związanego z Apollo Project włącznie?
Skoro sami fałszowali loty Gagarina, ukrywali wiele misji zakończonych
totalnym niepowodzeniem...



Ale dlaczego mieliby uznawać sfałszowane loty na księżyc? Bo tak lubili USA?

Nie zależało im raczej na tym, by samemu się totalnie wkopać.
Istniał swoisty status quo w tamtym czasie.



Miałem ironicznie stwierdzić, że pewnie sądzisz, że Zimna Wojna to też
jeden wielki spisek... ale przeszedłeś moje oczekiwania, co widać w
dosłownie następnym zdaniu.

Zresztą zimna wojna TEŻ była częścią tego status quo.



Czyli Zimna Wojna to kolejny spisek? MaDeR de Dupek znów się odzywa. To
nie przejdzie.

Nie można też ukrywać do końca faktu rozbicia się pojazdu obcych pod
Roswell... :)))) Uważasz, że setki wojskowych i tysiące inżynierów,
lekarzy i badaczy celowo zaciemniało obraz tego, co stało się pod Roswell?



Nie rozumiem pytania. Może inaczej: co owi twoi "setki wojskowych i
tysiące inżynierów, lekarzy i badaczy" twierdzą?

| im głębiej w to wchodzisz, tym bardziej ktoś zaciemnia obraz i
| informacje na ten temat, dzięki temu nabierasz przekonania, że to
| niemożliwe.
| Już ci mówiłem, ze tłumaczenie spisku spiskiem wyższego rzędu nie
| przejdzie
heh, typowe scepie odwracanie kota ogonem do przodu. GDZIE tu jakieś
tłumaczenie spiskiem wyższego rzędu?



"ktoś zaciemnia obraz i informacje na ten temat, dzięki temu nabierasz
przekonania, że to niemożliwe."
Co to, jak nie spisek wyższego rzędu w celu ukrycia spisku niższego rzędu?

W odpowiedni pewnie się rozbeczysz, że wyrwałem wypowiedź z kontekstu.
Fuj, zły MaDeRek, brzydki MaDeRek.

Po prostu im bardziej drążysz temat, tym bardziej nawet JEDNA osoba jest
w stanie tak Ci zaciemnić obraz, że do niczego już nie dojdziesz.



Jedna? Jassne. W przypadku niekŧórych spisków sztab tysięcy ludzi to
byłoby za mało.

A jeśli się to nie uda, to może się zawał serca, atak serca, czy nagłe
zniknięcie przytrafić. Z przyczyn zupełnie naturalnych.
Nie takie sposoby znają służby specjalne, a mimo to organizacje
Al-Kaida, czy Hezbollah mają się całkiem dobrze. I będą się miały nadal
bardzo dobrze.



Czy tym spiskom nie bedzie końca? Widzę, że idąc w zaparte posuniesz się
do rzucenia się w mętne wody paranoi.

| o tak, to jest argument.
| Tak. Niestety.
A strony o astronomii... prawie wszystkie są CZARNE.



Obawiam się, ze podobieństwo z stronami 1337-gówniarzami się na tym
kończy. Kontrprzykład: TimeCube nie jest czarna. I co z tego?

Niezależnie od tego, jaka jest prawda, takie strony na pewno nie
wystawiają dobrego świadectwa niektórym koncepcjom. Delikatnie mówiąc.

Zaraz pewnie powiesz, że te wszystkie strony są "ustawione" przez
spiskowców w celu ośmieszenia samej koncepcji spisku. Paranoi nie ma
końca...

| bógwico, a te kryteria są dla mnie.
dla mnie natomiast nie ma jasnych kryteriów, co oznacza, że z jednej
strony wszystko może być spiskiem, a z drugiej, że w żaden sposób nie
idzie tego ocenić.



Wszystko może być spiskiem i nie można rzetelnie tego ocenić? Esencja
parano..., ups, to znaczy paraństwa. Chyba masz rację, że dyskusja nie
ma sensu. Ja w każdym razie prawdopodobnie bedę EOTował, ale zobaczę
jeszcze, co odpowiesz na ten post.



Martin McKey Ltd. - 23 Sie 2006, 05:49

| Przedstaw więc swoje kryteria.
| ja nie mam kryteriów. natomiast jestem pewien, że istnieją spiski.
Czyli robisz to, co mi zarzucasz, tylko odwrócone o 180 stopni?



Dopiero teraz się tego domyśliłeś?
Strasznie długo to trwało.
Ja wszystko robię dokładnie jak scepy, ale odwrócone o 180 :)

Religia nie pasuje do definicji ani spisku, ani teorii spiskowej.



Bo zbyt się do tego wszyscy przyzwyczaili.

| a jakie skutki ma wywołać niewykryty spisek? konkretnie?
Zależy od celów spisku. Jeśli cel został wykonany, spisek może być
ujawniony bez żadnego kłopotu.



Albo nie musi być takiej potrzeby.
Więc: po prostu NIE WIESZ.
I tu cię boli.

Na pewno nie powiesz ze teoriom spiskowym brakuje rozmachu.



Są różne teorie spiskowe: mniej, lub bardziej prawdopodobne.

To powiedz, co. Obiecuję, że powstrzymam się od ironizowania.



Ależ nie powstrzymuj się, ja również się nie powstrzymuję, czym okropnie
prowokuję niejakiego Chmiela, który ma misję.

Bo jawność organizacji może znaczyć coś innego niż spis członków, ich
adresów i telefonów na oficjalnej witrynie internetowej danej organizacji?



Bez sensu. Od tego jest wywiad, by wywiedział się odpowiednio wiele.
Tymczasem okazuje się, że jakoś nikomu nie zależy, aby tą sytuację jakoś
zmienić.

| Ależ należy, podobnie jak Al-Kaida. I Mosad.
Czekam tylko, jak BORowiki zaczną być wedle ciebie organizacją spiskową.



heh... a spisek byłych agentów SB? :)))

| Nie idzie też wykryć, kiedy liczba osobników jest dowolna, ale
| nieświadoma uczestnictwa.
To masilniejszy (i chyba jedyny) poważny argument, jaki dotąd
powiedziałeś. Ma on jednak poważną wadę - automatycznie odpadają spiski,
w których wszyscy uczestnicy muszą mieć jakąś realną wiedzę.



Mówimy tu o spiskach, które od razu nasuwają "wielki rozmach", tymczasem
ja mówię nie tylko o "wielkich spiskach", ale nawet tych małych.
Z manipulacją informacjami mamy do czynienia ZAWSZE.

Tylko idiota tego nie jest w stanie pojąć.

To elita inżynierska, najlepsi technolodzy i naukowcy, jakich miała NASA



Nie ma to znaczenia, jeśli nie są oni ŚWIADOMI spisku.

Był kiedyś taki fajny film "Koziorożec 1", gdzie owe mechanizmy zostały
bardzo ładnie ukazane.
Oczywiście jako przykład, model.

technologiczne związane z lotem na Księżyc.



Jeszcze było coś innego: PRESJA. Owa presja dyktowała tempo. Istniało
realne zagrożenie, że Rosjanie PIERWSI będą na Księżycu.
Więc robiono WSZYSTKO, aby ich wyprzedzić.

Więc kadra mogła być tego zupełnie nie świadoma.
Ale jak to zwykle bywa: prawdy chyba się nie dowiemy.
Armstrong gadać nie ma ochoty.

| o, a jakież to znasz teorie spiskowe?
Odpowiem w twoim stylu: RÓŻNE. Powinieneś być zadowolony.



a ja sądzę, że nie znasz ani jednej.
W końcu spisków nie ma, nie?

| a przy Roswell?
Dobry przykład. Jak sądzisz, ile trzeba tęgich naukowych głów, by
rozpracować rozbity latający spodek?



podobna ilość, jak przygotowanie lotu na Księżyc?

Pytanie pomocnicze: czy badanie rozbitego UFO jest łatwiejsze czy
trudniejsze od lotu na Księżyc?



takie same?

| Skoro sami fałszowali loty Gagarina, ukrywali wiele misji zakończonych
| totalnym niepowodzeniem...
Ale dlaczego mieliby uznawać sfałszowane loty na księżyc? Bo tak lubili
USA?



żeby nie wywołać dyskusji na temat fałszywego lotu Gagarina np.

| Zresztą zimna wojna TEŻ była częścią tego status quo.
Czyli Zimna Wojna to kolejny spisek? MaDeR de Dupek znów się odzywa. To
nie przejdzie.



zimna wojna wywołana była przez odpowiednie gremia. Miała KONKRETNE
korzyści ekonomiczne.
Można stwierdzić, że właśnie dzięki zimnej wojnie nastąpił niejako
wymuszony rozwój cywilizacyjny.

Większość dzisiejszych "wynalazków", które ułatwiają nam życie, to
efekty zimnej wojny.
GPSy, radary, dalmierze laserowe i ultradźwiękowe, laptopy, ekrany LCD
to efekt zimnowojennego wyścigu zbrojeń.

Nie rozumiem pytania. Może inaczej: co owi twoi "setki wojskowych i
tysiące inżynierów, lekarzy i badaczy" twierdzą?



a co twierdzą inżynierowie zatrudnieni przy przygotowaniu lotu na Księżyc?

| heh, typowe scepie odwracanie kota ogonem do przodu. GDZIE tu jakieś
| tłumaczenie spiskiem wyższego rzędu?
"ktoś zaciemnia obraz i informacje na ten temat, dzięki temu nabierasz
przekonania, że to niemożliwe."



ale wystarczy do tego JEDNA osoba. JEDNA.
A nie wielki spisek.

| Po prostu im bardziej drążysz temat, tym bardziej nawet JEDNA osoba
| jest w stanie tak Ci zaciemnić obraz, że do niczego już nie dojdziesz.
Jedna? Jassne. W przypadku niekŧórych spisków sztab tysięcy ludzi to
byłoby za mało.



wystarczy, że JEDNA osoba pokaże DOWÓD. I niestety... zwątpisz.

Czy tym spiskom nie bedzie końca? Widzę, że idąc w zaparte posuniesz się
do rzucenia się w mętne wody paranoi.



Niestety nie mam żadnej możliwości, aby udowodnić, bądź wykazać spiski.
One albo same się ujawnią, albo będzie to przypadek...

| A strony o astronomii... prawie wszystkie są CZARNE.
Obawiam się, ze podobieństwo z stronami 1337-gówniarzami się na tym
kończy. Kontrprzykład: TimeCube nie jest czarna. I co z tego?



www.ufo.com.pl też nie jest ciemna :)) i co z tego?
Ja nie zaczynałem "stronowej" argumentacji... teraz ciężko się z tego
wycofywać, bo kopiesz pod sobą dołek. Jak każdy modelowy scep.


Bezrobocie??!! - to jakis bzdet!!
Perpetuum domowej roboty
Zagadki 5 planety ...
Jezus healerem, telepata, jasnowidzem itp.
PP przy omdleniach
#gdansk - podsumowanie
Kurs pierwszej pomocy
gorzka refleksja - dot. wywieszania flag narodowych 11 listopada - patriotyzm zalezy od polecenia sluzbowego
I znów...
Mit Gdyni
GKP 0401 - morderca w samochodzie
Obesrane buciki strikes back!
nowe www.wopr.pl
MultiNet - 0202122 lub gorzej....
czy mozna rozmawiac z lustrem?
Baza wypowiedzi z grup dyskusyjnych ; Strona Główna
Linki,