|
Martin McKey Ltd. - 8 Sie 2006, 11:26 ... informacjami. Tak a'propos zarzucanych teorii spiskowych. Największą teorią spiskową jest ta, że nie ma żadnych teorii spiskowych. To od dawna było wiadomo, że nie ma na świecie informacji rzetelnej, Każda informacja może być przedstawiona w ten sposób, aby miała wzbudzić ... tak więc informacje, którymi się nasz "faszeruje" nie zawsze są Dlatego można uważać, że antybiotyki bardziej szkodzą, niż pomagają. Zwolennicy tez przeciwnych do powyżej postawionych mają za sobą jedynie Jeśli dana informacja będzie nosiła "znamiona" prawdziwości, znajdą się Można dać tutaj przykład antybiotyków i ich szkodliwości. Już dawno Każdy więc niejako "kupi" informację o tym, że dzięki stosowaniu Z drugiej strony powstaje informacja negatywna. Z taką mamy do czynienia Otóż stworzony został mit informacyjny, że homeopatia jest tak samo Ta informacja została "kupiona", bo wcześniej istniał mit o Wniosek jest jednak niezbyt optymistyczny: otóż tak w ogóle to nie Swoją wiedzę opieramy na jakichś informacjach, które ktoś nam dostarcza. Przykład z linka Onetu: Szczególnie osobliwą kampanię przeprowadziła w październiku 1990 roku agencja Hill & Knowlton. Firma otrzymała od amerykańskiego rządu zlecenie pozyskania przychylności opinii społecznej w sprawie wojny w Zatoce Perskiej. Przed deputowanymi do Kongresu wystąpiła 15-letnia kuwejcka pielęgniarka Nayirah i ze łzami w oczach opowiadała, jak irakijscy żołnierze w kuwejckich szpitalach wyciągali z inkubatorów niemowlęta i rzucali je na ziemię. Z pomocą własnej ekipy kamerzystów Hill & Knowlton postarał się, by ten występ trafił do prawie wszystkich stacji telewizyjnych w kraju. Ówczesny prezydent George Bush wielokrotnie wplatał to wystąpienie do swoich przemówień. Był tylko jeden problem: wszystko zostało zmyślone. W lutym 1992 roku wyszło na jaw, że Nayirah jest córką kuwejckiego ambasadora w USA. Konsultantka Hill & Knowlton dokładnie przestudiowała z nią to łzawe wystąpienie. A więc manipulować można na szeroką skalę. Na skalę, której nie domyślają się nawet najbardziej wierzący w teorie spiskowe. Jeszcze raz: największą teorią spiskową jest ta, która uważa, że nie ma Manipuluje się dziś wszystkim: wynikami badań, społeczeństwem przed Informacja przekazana nam przez kogoś jest zawsze zmanipulowana (nawet Niczemu już nie można wierzyć: ani wynikom badań, ani ślepej próbie, ani Dlatego jestem paranaukowcem: nie wierzę, że nie można przekroczyć c i MaDeR - 8 Sie 2006, 13:54 Jeszcze raz: największą teorią spiskową jest ta, która uważa, że nie ma żadnych spisków. To mi przypomina tezę niektórych wierzących, że ateiści to religia, która bardzo mocno nie wierzy w Boga. Zostań solipsystą i będzie świety spokój. Albo głoś, że Rzeczywistość Tak już zupełnie na marginesie i cichutko zauważę, że argumentacja Jak wszystko inne, co może wprawić w dysonans poznawczy. PS: Zostaje jeszcze ustalenie, czym się różni teoria spiskowa od Dawid Chmiel - 8 Sie 2006, 17:53 Jeśli dana informacja będzie nosiła "znamiona" prawdziwości, znajdą się tacy, którzy w nią uwierzą. W/w zdanie nie do końca odpowiada rzeczywistości, bo nawet jeśli dana informacja nie będzie nosiła znamion prawdziwości, to... także znajdą się tacy, którzy w nią uwierzą. Innymi słowy: jeśli w tej informacji nie będzie zbyt wielu "dziwności" to zostanie ona uznana za autentyczną i prawdziwą. I tak stworzy się pewien mit informacyjny. ... a jeśli w danej informacji będzie zbyt wiele "dziwności" to... także zostanie ona uznana za autentyczną i prawdziwą (przez pewną grupę osób). (...) Wniosek jest jednak niezbyt optymistyczny: otóż tak w ogóle to nie wiadomo, czy antybiotyki są skuteczne, czy homeopatia to placebo, czy wszechświat zaczął się Wielkim Wybuchem... W/w wnioski i tak bledną jeśli skonfrontujemy je z faktem, że w ogóle nie wiadomo czy Wszechświat istnieje. Może po prostu żyjemy w jakimś "matrix'ie" Swoją wiedzę opieramy na jakichś informacjach, które ktoś nam dostarcza. Często jednak nie zastanawiamy się, czy ten ktoś nie fabrykuje informacji... (...) A więc manipulować można na szeroką skalę. Na skalę, której nie domyślają się nawet najbardziej wierzący w teorie spiskowe... ... mechanizmy takich "maniupulacji informacją na niewyobrażalną skalę" zostały dobitnie przedstawiaone np. w filmie "Matrix". Manipuluje się dziś wszystkim: wynikami badań, społeczeństwem przed wyborami, tworzy się mity... Pojawia się więc spory problem z rzetelnością informacji. I tutaj mamy teoretycznie tylko jedno wyjście: sprawy badać samemu, nie opierać się na czyichś widzimisię i podawanych informacjach. Sprawdzenie samemu nie dość, że często jest niemożliwe, to na dodatek nawet gdy jest możliwe - i tak nie daje informacji rzetelnej. Informacja przekazana nam przez kogoś jest zawsze zmanipulowana Informacja którą uzyskaliśmy badając samemu... także jest zawsze zmanipulowana. Dlatego jestem paranaukowcem: nie wierzę, że (...) nie wierzę, że (...) NTG proponuję: pl.soc.religia A tak swoją drogą dotkąd wiedziałem, że bycie muzułmaninam, chrześcijaninam Martin McKey Ltd. - 9 Sie 2006, 04:15 To mi przypomina tezę niektórych wierzących, że ateiści to religia, która bardzo mocno nie wierzy w Boga. Nie wiem, jakimi drogami błądzą Twoje myśli, ale coś mi się wydaje, że MaDeR jest wierzącym... Łyka wszystko, co media podawają do wierzenia. No tak, nie ma żadnych spisków, a to, czego dowiadujemy się z telewizji to sama prawda... Prawda czasów, prawda ekranu... ;) Tak już zupełnie na marginesie i cichutko zauważę, że argumentacja polegająca na zestawieniu realnych spisków z teoriami spiskowymi O... ciekawe, skąd MaDeR czerpie wiedzę na temat tego, co JEST spiskiem, a co nie jest. Posiadł już prawdę, czy też wiedzę czerpie z własnej wiary? Tak tylko na marginesie powtórzę, że niestety NIKT nie wie, co jest Zostaje jeszcze ustalenie, czym się różni teoria spiskowa od realnego spisku - odpowiadam najkrócej: rozmachem. Mogę rozwinąć, jak ktoś chce. Rozmach nie ma tu nic do rzeczy. Rozmach pojawia się wtedy, kiedy ktoś spisek odkryje. Przy czym same odkrywanie spisku może być trudne, albo niemożliwe... Zresztą rozmach nie ma tu praktycznie żadnego znaczenia: są spiski, które są poważne, a nie mają żadnego rozmachu. Są też spiski mniejsze, ale ich "rozmach" jest potężny. Inaczej: MaDeR twierdzi, że spisek i manipulacja ma miejsce tylko wtedy, Niestety są takie manipulacje i spiski, które albo nigdy nie zostaną Tak więc powtórzę: największą teorią spiskową jest ta, która twierdzi, Chcąc nie chcąc MaDeR staje się właśnie wyznawcą tej teorii... d - 9 Sie 2006, 14:42 [...] Nie Martin, jesteś po prostu idiotą - spotkaliśmy się już kiedyś na liście d - 9 Sie 2006, 14:47 No Martin, ale dałeś... znasz widać nieszczęsnego MaDeRa od lat jeśli tak Martin McKey Ltd. - 9 Sie 2006, 15:02 Nie Martin, jesteś po prostu idiotą aha, fajnie. Ty za to jesteś chorym psychicznie debilem. Może być? liście niedowiary - widzę że od tamtych czasów tylko Ci się pogorszyło :). A fakt, Tobie jak widać ogromnie się pogorszyło. Co do Twoich argumentów - każdy student farmacji może się naocznie przekonać o skuteczności Tak? To niech przekonuje. :) Ciekawe, ile mu płaci Bayer, KRKA i cały przemysł farmaceutyczny. Martin McKey Ltd. - 9 Sie 2006, 15:03 Jesteś po prostu chorym kretynem, faktycznie być może spotkaliśmy się parę lat temu. Piszesz ze szpitala zamkniętego, czy też może z jakiegoś "asylum" ?? d Ot, kolejny debil, ale ja w sumie lubię sobie podrażnić takich jak Ty, chory kretynie ;))) O to właśnie chodzi. d - 9 Sie 2006, 15:09 Ot, kolejny debil, ale ja w sumie lubię sobie podrażnić takich jak Ty, chory kretynie ;))) O to właśnie chodzi. Aleś się zagotował :) Nie lubisz wspomnień ? Szczególnie tych wstydliwych jak to wyszło że absolewent PWr miał problemy obliczeniowe na poziomie elementarnej fizyki a na dodatek (słuchajcie, słuchajcie !!!) przekonywał mnie ze ufo jest w stanie generować pole grawitacyjne tak silne jak czarna dziura z czego zresztą nie zdawał sobie sprawy bo nie potrafił tego policzyć :) Jaja były na potęgę gdy się okazało że pan makkij sam wpadł we własne sidła bo przecież on NIE WIERZY w czarne dziury :) Powinienem mieć gdzieś cytaty z tej wpadki :) d - 9 Sie 2006, 15:12 | Co do Twoich argumentów - każdy student farmacji może się naocznie | przekonać o skuteczności Tak? To niech przekonuje. :) Ciekawe, ile mu płaci Bayer, KRKA i cały Studentom ??? Oj Martin (ehem), wybacz, ale wątpię by ktoś chciał na Ciebie tracić czas, ja też zajrzałem tu tylko na chwilę żeby zobaczyć czy jeszcze żyjesz. Jestem usatysfakcjonowany - żyjesz i masz się jeszcze gorzej. Martin McKey Ltd. - 9 Sie 2006, 15:15 Aleś się zagotował :) Ależ skąd, misiu. Dyskutuje tylko na twoim poziomie. Każdy u mnie ma dyskusję na swoim poziomie, na takim, na jaki zasługuje. Nic nie poradzę, że nie zasługujesz na nic więcej, niż tylko ma to, by wstydliwych jak to wyszło że absolewent PWr miał problemy obliczeniowe na poziomie elementarnej fizyki Chyba ci się coś poprzestawiało... w mózgownicy :)) ale u osób psychicznie chorych tak bywa. !!!) przekonywał mnie ze ufo jest w stanie generować pole grawitacyjne fakt, niektóre ufo jest w stanie generować własne pole grawitacyjne. Co więcej :) praktycznie każde ciało masą obdarzone generuje jakieś pole grawitacyjne. Oj coś ciężko z podstawami fizyki, scepie, ciężko... Powinienem mieć gdzieś cytaty z tej wpadki :) ot, kolejny chory psychicznie cytowacz??? Witaj w klubie, psycholu :)) No to cytuj, cytuj baranie :) MarekZ - 9 Sie 2006, 15:15 Nie Martin, jesteś po prostu idiotą - spotkaliśmy się już kiedyś na liście niedowiary - [...] Oooooooo. Słuchaj, na liście ndw, była taka gwiazda, która pisała marekz Martin McKey Ltd. - 9 Sie 2006, 15:21 Studentom ?? no a jak! ? Oj Martin (ehem), wybacz, ale wątpię by ktoś chciał na Ciebie tracić czas a ja akurat lubię tracić czas na scepów jak Ty :) Po to tu, mniej więcej, jestem ;) d - 9 Sie 2006, 15:24 fakt, niektóre ufo jest w stanie generować własne pole grawitacyjne. Co więcej :) praktycznie każde ciało masą obdarzone generuje jakieś pole grawitacyjne. Oj coś ciężko z podstawami fizyki, scepie, ciężko... Wiesz, kiedyś byłeś zabawny - teraz to już tylko dno. Nawet już nie potrafisz czytać ze zrozumieniem - szkoda - nawet nie ma się z kim podrażnić :) Martin McKey Ltd. - 9 Sie 2006, 15:38 Wiesz, kiedyś byłeś zabawny - teraz to już tylko dno. Nawet już nie potrafisz czytać ze zrozumieniem - szkoda - nawet nie ma się z kim podrażnić :) przecież pisałem misiu, że z każdym dyskutuję na jego poziomie. Skoro Twój poziom jest poniżej dna, to masz, co chciałeś. MaDeR - 11 Sie 2006, 12:19 No tak, nie ma żadnych spisków, a to, czego dowiadujemy się z telewizji to sama prawda... Równie interesujacy wniosek, co ten, który skrytykowałem wcześniej, ale O... ciekawe, skąd MaDeR czerpie wiedzę na temat tego, co JEST Oczywiście, można głosić teorię spiskową, że wszyscy oni kłamią i (Nie to, żebym specjalnie wierzył mediom. Ale nie sądzę, by były w | Zostaje jeszcze ustalenie, czym się różni teoria spiskowa od realnego | spisku - odpowiadam najkrócej: rozmachem. Mogę rozwinąć, jak ktoś chce. Rozmach nie ma tu nic do rzeczy. Ależ ma. Prosta sprawa: warunki brzegowe. Inaczej: MaDeR twierdzi, że spisek i manipulacja ma miejsce tylko wtedy, kiedy ktoś ten spisek i manipulację UNAOCZNI... Nie. Nie to pisałem, kłamczuszku. Pisałem o rozmachu, a twoje intepretacje to wyłącznie twój problem. Innymi słowy, straw man argument nie przejdzie. Wyjaśnię to, choć raczej dla innych. Otóż spiski, które mają pewne Owe cechy (często przeplatające się wzajemnie) to m.in: Krótko mówiąc: ROZMACH. i UDOWODNI w taki sposób, aby MaDeR to zaakceptował. Martin McKey Ltd. - 16 Sie 2006, 04:07 | No tak, nie ma żadnych spisków, a to, czego dowiadujemy się z | telewizji to sama prawda... Równie interesujacy wniosek, co ten, który skrytykowałem wcześniej, ale no to skąd się dowiadujesz? telepatycznie? O... ciekawe, skąd MaDeR czerpie wiedzę na temat tego, co JEST spiskiem, a co nie jest. Posiadł już prawdę, czy też wiedzę czerpie z własnej wiary? Z mediów (nie sliń się tak). O ho ho, to trochę... dziwne. Poprzednio pisał, że "interesujący wniosek", a następnie, że wiedzę czerpie z mediów... Z książek. aha, a z których konkretnie? Oraz z ustalonego na tych podstawach zestawu kryteriół, o których niżej. zestaw kryteriów oczywiście ustalasz sobie tak, jak Ci pasuje. przez media innym spiskiem nie przejdzie. Znów wpieprza się ten durny wymysł scepów, logiką zwany. Chamstwo, no nie? Tak, to logika scepia. Nie ma spisków, bo wg. kryteriów scepów nie ma spisków. Faktycznie - scepia logika. (Nie to, żebym specjalnie wierzył mediom. Ale nie sądzę, by były w jakimś spisku.) A tu nawet nie chodzi o spisek, a o manipulowanie informacją. Ale tego w tych swoich kryteriach nie dostrzegasz. Jak każdy scep: łykasz wszystko, co Ci pasuje, odrzucasz wszystko, co Ci nie pasuje. Z uporem godnym maniaka. | Rozmach nie ma tu nic do rzeczy. Ależ ma. Prosta sprawa: warunki brzegowe. ależ nie ma. Nawet z małego manipulowania informacją rosną dość spore dziwactwa. Co ciekawe, ów rozmach może być albo sztucznie wywołany, albo specjalnie wyciszony. Ciekawe, skąd MaDeR czerpie wiedzę nt. rzeczywistości. Nie. Nie to pisałem, kłamczuszku. Znów: scepologika się kłania. (scepologika: logika, która jest tak przekręcona, aby była wygodna dla scepa). Ale ja wysuwam taki wniosek Więc: zarzucanie mi kłamstwa we wnioskach jest zupełnie nielogiczne. intepretacje to wyłącznie twój problem. Innymi słowy, straw man argument nie przejdzie. Tzn. jaki znów argument? To przecież był WNIOSEK. Nie argument. Znów scepia logika? Wyjaśnię to, choć raczej dla innych. Otóż spiski, które mają pewne ciekawe cechy, są w moich oczach podejrzewane o bycie teoriami spiskowymi, tzn paranoicznym wymysłem. Aha: na podstawie jakichś 'wyimaginowanych' cech... no dobra, zobaczmy, jakie to cechy... * Cel i skutki. Jest to najmniej wiarygodny wskaźnik, gdyż skutki niektórych realnych spisków są czasem "zaledwie" rząd, dwa rzędy wielkości mniejsze, niż niektórych teorii spiskowych. No było tego trochę: np. afera Watergate, która jeśli by nie była wykryta, to nikt by się o niej nie dowiedział. Skutki jej oczywiście były minimalne. Wszyscy przeszli nad tym do porządku dziennego. Aha. powstanie Związku Radzieckiego i zimna wojna, o tyle różnice w rozmachu są pod tym względem najmniejsze. No właśnie, ciekawy przykład zimnej wojny. Jak sądzisz, co było prawdziwą przyczyną zimnej wojny? * Czas. Teorie spiskowe często mówią o organizacjach mających setki lat, takie też są. Mówią też o organizacjach, które mają parenaście lat. Np. taki Hezbollah. Jak sądzisz: czy Hezbollah to organizacja prawdziwa, czy nie? ujawnienie spisku...). W rzeczywistym świecie spiski są krótkie i na małą skalę. Np. Watergate. * Ilość biorących udział w spisku osób. W teoriach spiskowych jest ona często olbrzymia, co jakoś niczmeu i nikomu nie przekszkadza i wszyscy udają, że deszcz pada. dobry spisek to taki, którego łatwo nie idzie wykryć, to prosta zasada. * Ci Źli mają nadnaturalne moce i dysponują nierealnie wielkimi Ależ skąd: wystarczy, że dysponują określonymi ludźmi na określonych stanowiskach. "mocy" tu nie trzeba, tu wystarczą pieniądze. możliwościami, jak żywcem wzięci z filmów sensacyjnych. Przykład: Apollo Hoax i Zła Organizacja NASA, która zdołała oszukać cały świat nędznie podrobionymi fotografiami rzekomego lądowania na Księżycu albo zła organizacja, która zdołała oszukać cały świat rozbiciem UFO pod Roswell? paranaukowy bełkot. Na litość, ludzie! KGB truła ludzi na wysokich stanowiskach za pomocą środków promieniotwórczych umieszczonych w ich siedzeniach (to przykład, nie wiem czy to prawda, ale brzmi prawdopodobnie, w przeciwieństwie do samiwiecieczego), nie za pomocą klątw rzucanych przez jednookie czarownice! O tym co robiła KGB z różnymi ludźmi prawdopodobnie się nie dowiemy. Niemniej jednak próbowano tam rzeczy, o których się nawet największym teoriospiskowcom nie śniło. * Im głębiej wchodzisz w to, tym bardziej spisek wydaje się być nieprawdopodobny (m.in. z powodów podanych w poprzednim punkcie). im głębiej w to wchodzisz, tym bardziej ktoś zaciemnia obraz i informacje na ten temat, dzięki temu nabierasz przekonania, że to niemożliwe. Badania realnych spisków, jak Watergate, dostarczają coraz więcej świadków, zeznań i dowodów, a nie każą zastanawiać się nad zdrowym umysłem ludzi, którzy bełkoczą na temat żydokomuny i masonów. O, jednak Watergate był realnym spiskiem? Ależ skąd... przecież ani nie był duży, ani nie miał rozmachu... * Teorie spiskowe widnieją na milionach stron internetowych pełnych ochydnych kontrastów kolorowych, gigantycznych grubych czcionek o tak, to jest argument. Krótko mówiąc: ROZMACH. krótko mówiąc: nie ma nic do rzeczy. To nie są warunki akceptacji. To indykatory, według których można podejrzewać ale na JAKIEJ PODSTAWIE? , które spiski są prawdopodobnie realne, a które są prawdopodobnie paraniodalnym wymysłem. aha: i posiadłeś tą wiedzę, która pozwala z całą pewnością twierdzić, że nie ma spisków. Aha. MaDeR - 16 Sie 2006, 15:42 | Oraz z ustalonego na tych podstawach zestawu kryteriół, o których niżej. zestaw kryteriów oczywiście ustalasz sobie tak, jak Ci pasuje. Przedstaw więc swoje kryteria. | przez media innym spiskiem nie przejdzie. Znów wpieprza się ten durny | wymysł scepów, logiką zwany. Chamstwo, no nie? Tak, to logika scepia. Nie ma spisków, bo wg. kryteriów scepów nie ma spisków. Faktycznie - scepia logika. Będę się scepio trzymać tego, ze tłumaczenie jednego spisku innym spiskiem mnie nie przekonuje. Taki ze mnie Mader de Dupek. | * Cel i skutki. Jest to najmniej wiarygodny wskaźnik, gdyż skutki | niektórych realnych spisków są czasem "zaledwie" rząd, dwa rzędy | wielkości mniejsze, niż niektórych teorii spiskowych. No było tego trochę: np. afera Watergate, która jeśli by nie była wykryta, to nikt by się o niej nie dowiedział. Widzę, że się w tautologie zaczynasz bawić. Skutki jej oczywiście były minimalne. Wszyscy przeszli nad tym do porządku dziennego. Skutku wykrycia spisku to inna bajka, niż skutki, które zamierza spisek wywołać. Tu akurat pożądanym skutkiem spisku nie było nic wielkiego, nawet nie okupacja planety. Co pozostaje w zgodzie z tezą tego punktu. | powstanie Związku Radzieckiego i zimna wojna, o tyle różnice w | rozmachu są pod tym względem najmniejsze. No właśnie, ciekawy przykład zimnej wojny. Jak sądzisz, co było prawdziwą przyczyną zimnej wojny? Pewnie jakiś spisek zwiazany z nazi-ufo, które uciekły na Marsa, zgadłem? | * Czas. Teorie spiskowe często mówią o organizacjach mających setki lat, takie też są. Mówią też o organizacjach, które mają parenaście lat. Np. taki Hezbollah. Jak sądzisz: czy Hezbollah to organizacja prawdziwa, czy nie? Od kiedy to Hezbollah to organizacja spiskowa? To jawna organizacja terorystyczna, której cele i zamierzenia są dobrze poznane. W ogóle nie należy do naszych rozważań. | ujawnienie spisku...). W rzeczywistym świecie spiski są krótkie i na | małą skalę. Np. Watergate. Ile według ciebie trwał spisek? Ile osób według ciebie brało udział? | * Ilość biorących udział w spisku osób. W teoriach spiskowych jest ona | często olbrzymia, co jakoś niczmeu i nikomu nie przekszkadza i wszyscy | udają, że deszcz pada. dobry spisek to taki, którego łatwo nie idzie wykryć, to prosta zasada. A nie idzie łatwo wykryć, jeśli liczba uczestników jest MAŁA. A większość teorii spiskowych, jakie znam, łamie tę zasadę, często drastycznie (te dziesiątki tysiecy inżynierów i innych naukowców pracujących przy Apollo Project...). | * Ci Źli mają nadnaturalne moce i dysponują nierealnie wielkimi Ależ skąd: wystarczy, że dysponują określonymi ludźmi na określonych stanowiskach. "mocy" tu nie trzeba, tu wystarczą pieniądze. I powiadasz, że pieniadze kupią WSZYSTKO? Z milczeniem rusków wobec oczywistego amerykańskiego fałszerstwa związanego z Apollo Project włącznie? | możliwościami, jak żywcem wzięci z filmów sensacyjnych. Przykład: | Apollo Hoax i Zła Organizacja NASA, która zdołała oszukać cały świat | nędznie podrobionymi fotografiami rzekomego lądowania na Księżycu albo zła organizacja, która zdołała oszukać cały świat rozbiciem UFO pod Roswell? Tylko to masz do powiedzenia? Dwoistość natury Złej Organizacji to cholernie poważny argument. Nie można być jednoczesnie idiotą i geniuszem. Nie można jednocześnie ugłaskać ZSRR i pominąć gwiazdy na niebie w fotkach. Parani nawet porządnej i spójnej historii wymyśleć nie potrafią. | * Im głębiej wchodzisz w to, tym bardziej spisek wydaje się być | nieprawdopodobny (m.in. z powodów podanych w poprzednim punkcie). im głębiej w to wchodzisz, tym bardziej ktoś zaciemnia obraz i informacje na ten temat, dzięki temu nabierasz przekonania, że to niemożliwe. Już ci mówiłem, ze tłumaczenie spisku spiskiem wyższego rzędu nie przejdzie (choćby dlatego, ze trzeba najpierw jakoś udowodnić, a przynajmniej uzasadnić istnienie tego wyższego spisku). Rzekłem, Mader de Dupek. | Badania realnych spisków, jak Watergate, dostarczają coraz więcej | świadków, zeznań i dowodów, a nie każą zastanawiać się nad zdrowym | umysłem ludzi, którzy bełkoczą na temat żydokomuny i masonów. O, jednak Watergate był realnym spiskiem? Ależ skąd... przecież ani nie był duży, ani nie miał rozmachu... Czy ty kumasz, co pisałem? Pisałem, ze brak rozmachu i niewielkie rozmiary właśnie świadczą o prawdziwości spisku. | * Teorie spiskowe widnieją na milionach stron internetowych pełnych | ochydnych kontrastów kolorowych, gigantycznych grubych czcionek o tak, to jest argument. Tak. Niestety. Gdyby internet był w epoce Watergate, to tak jakoś *dziwnie* pewny jestem, że NIE byłoby na ten temat kupy stron internetowych o takim wyglądzie, jak opisuję, lata przed ujawnieniem tej afery. Tak jakoś mam... przeczucie wobec tej retroprzedpowiedni. | Krótko mówiąc: ROZMACH. krótko mówiąc: nie ma nic do rzeczy. Ma, i to cholernie dużo. Prędzej uwierze w realność spisku, w którym uczestniczyło kilka, kilakdziesiat osób (ilosć osób usiłujacych ukryć i zatuszować spisek nie ma tu nic do rzeczy :P). Ale nie w spisek, w którym biorą udział dziesiatki tysięcy ludzi, a najmniejsza wzmianka grozi upadkiem. Prędzej uwierzę w spisek, po którym widać, że ma swoje problemy i kłopoty, wpadki i fuszerki, niż doskonałość i absolutną niewykrywalność spisu żydomasońskiego. I tak dalej. | To nie są warunki akceptacji. To indykatory, według których można | podejrzewać ale na JAKIEJ PODSTAWIE? Pisałem. Najogólniej: rozmachu. | które spiski są prawdopodobnie realne, a które są | prawdopodobnie paraniodalnym wymysłem. aha: i posiadłeś tą wiedzę, która pozwala z całą pewnością twierdzić, że nie ma spisków. Aha. Tłumacząc na moje, jeśli dobrze zintepretowałem: "kim jesteś, by oceniać, co jest prawdziwym spiskiem, a co fałszywym"? Skoro nie mozesz skumać, to niech będzie, na twój rozum: mam kryteria, Martin McKey Ltd. - 16 Sie 2006, 16:23 | zestaw kryteriów oczywiście ustalasz sobie tak, jak Ci pasuje. Przedstaw więc swoje kryteria. ja nie mam kryteriów. natomiast jestem pewien, że istnieją spiski. Niestety nie powiem, w jakim zakresie, bo mogą być spiski totalne... Chociaż tutaj jeden znam. Jest taki spisek totalny, zapoczątkowany jeszcze pod koniec cesarstwa rzymskiego... trwa on do dziś i polega na manipulowaniu ludem. To znaczy ten spisek istnieje, każdy inteligentny go dostrzega... ale nie ma społecznego przyzwolenia na "upublicznienie" tego spisku. Więc mogą istnieć spiski niejako widoczne, ale "nie można o tym mówić". Będę się scepio trzymać tego, ze tłumaczenie jednego spisku innym spiskiem mnie nie przekonuje. Taki ze mnie Mader de Dupek. Ależ moja teza jest taka, że ISTNIEJĄ spiski. Natomiast druga teza jest taka, że ilość tych spisków oraz ich "rozmach" jest trudny do oceny. Innymi słowy: spiski są, ale dojście do nich jest bardzo trudne. Są też ludzie, którym zależy, aby negować spiski. Najczęściej są to ludzie uczestniczący świadomie, bądź nieświadomie w tych manipulacjach. | No było tego trochę: np. afera Watergate, która jeśli by nie była | wykryta, to nikt by się o niej nie dowiedział. Widzę, że się w tautologie zaczynasz bawić. brak argumentów... były minimalne. Wszyscy przeszli nad tym do porządku dziennego. Skutku wykrycia spisku to inna bajka, niż skutki, które zamierza spisek wywołać. a jakie skutki ma wywołać niewykryty spisek? konkretnie? Tu akurat pożądanym skutkiem spisku nie było nic wielkiego, nawet nie okupacja planety. Co pozostaje w zgodzie z tezą tego punktu. ale my tu nie mówimy o żadnej okupacji planety. Usiłujesz nadrabiać skrajnościami? | No właśnie, ciekawy przykład zimnej wojny. Jak sądzisz, co było | prawdziwą przyczyną zimnej wojny? Pewnie jakiś spisek zwiazany z nazi-ufo, które uciekły na Marsa, zgadłem? i jak zwykle scepie idiotyczne i nielogiczne gadanie. Nie, nie to. Zastanawiam się, czy jest sens dyskusji... | takie też są. Mówią też o organizacjach, które mają parenaście lat. | Np. taki Hezbollah. | Jak sądzisz: czy Hezbollah to organizacja prawdziwa, czy nie? Od kiedy to Hezbollah to organizacja spiskowa? To jawna organizacja terorystyczna, ahm... a skąd niby wiesz, że jest to organizacja terrorystyczna? bo widziałeś... co? której cele i zamierzenia są dobrze poznane. no proszę :) wszystko jasne. Skoro więc to jest tak dobrze rozpracowana organizacja terrorystyczna, to dlaczego jej jeszcze nie zlikwidowano? Przecież to chyba jest jakaś grupa ludzi, którą łatwo by było namierzyć i zlikwidować po kolei. Tymczasem istnieje i ma się dobrze. Podobnież Al-Kaida. W ogóle nie należy do naszych rozważań. Nie należy, bo zaczyna się MaDeRkowi robić niewygodnie? Ależ należy, podobnie jak Al-Kaida. I Mosad. | Np. Watergate. Ile według ciebie trwał spisek? Ile osób według ciebie brało udział? Tego się będzie trudno dowiedzieć. Ale sądzę, że kilkadziesiąt osób na pewno. I trwał też dość długo. Ile? Nie wiadomo do końca. Wiadomo tylko tyle, ile się udało zdobyć informacji. | dobry spisek to taki, którego łatwo nie idzie wykryć, to prosta zasada. A nie idzie łatwo wykryć, jeśli liczba uczestników jest MAŁA. Nie idzie też wykryć, kiedy liczba osobników jest dowolna, ale nieświadoma uczestnictwa. A większość teorii spiskowych, jakie znam, łamie tę zasadę o, a jakież to znasz teorie spiskowe? drastycznie (te dziesiątki tysiecy inżynierów i innych naukowców pracujących przy Apollo Project...). a przy Roswell? | Ależ skąd: wystarczy, że dysponują określonymi ludźmi na określonych | stanowiskach. "mocy" tu nie trzeba, tu wystarczą pieniądze. I powiadasz, że pieniadze kupią WSZYSTKO? Oczywiście. Dokładnie WSZYSTKO. Wszystko bowiem ma swoją cenę: od milczenia, po życie. Z milczeniem rusków wobec oczywistego amerykańskiego fałszerstwa związanego z Apollo Project włącznie? Skoro sami fałszowali loty Gagarina, ukrywali wiele misji zakończonych totalnym niepowodzeniem... Nie zależało im raczej na tym, by samemu się totalnie wkopać. Istniał swoisty status quo w tamtym czasie. Zresztą zimna wojna TEŻ była częścią tego status quo. | albo zła organizacja, która zdołała oszukać cały świat rozbiciem UFO | pod Roswell? Tylko to masz do powiedzenia? Dwoistość natury Złej Organizacji to cholernie poważny argument. Nie można być jednoczesnie idiotą i geniuszem. Nie można jednocześnie ugłaskać ZSRR i pominąć gwiazdy na niebie w fotkach. Nie można też ukrywać do końca faktu rozbicia się pojazdu obcych pod Roswell... :)))) Uważasz, że setki wojskowych i tysiące inżynierów, lekarzy i badaczy celowo zaciemniało obraz tego, co stało się pod Roswell? Parani nawet porządnej i spójnej historii wymyśleć nie potrafią. Scepy w ogóle nie potrafią niczego wymyśleć. Myślenie to nie ich domena, myślenie zrzucają na innych. | im głębiej w to wchodzisz, tym bardziej ktoś zaciemnia obraz i | informacje na ten temat, dzięki temu nabierasz przekonania, że to | niemożliwe. Już ci mówiłem, ze tłumaczenie spisku spiskiem wyższego rzędu nie przejdzie heh, typowe scepie odwracanie kota ogonem do przodu. GDZIE tu jakieś tłumaczenie spiskiem wyższego rzędu? Po prostu im bardziej drążysz temat, tym bardziej nawet JEDNA osoba jest w stanie tak Ci zaciemnić obraz, że do niczego już nie dojdziesz. A jeśli się to nie uda, to może się zawał serca, atak serca, czy nagłe zniknięcie przytrafić. Z przyczyn zupełnie naturalnych. Nie takie sposoby znają służby specjalne, a mimo to organizacje | O, jednak Watergate był realnym spiskiem? Ależ skąd... przecież ani | nie był duży, ani nie miał rozmachu... Czy ty kumasz, co pisałem? Pisałem, ze brak rozmachu i niewielkie rozmiary właśnie świadczą o prawdziwości spisku. No właśnie, przecież Watergate był NIC NIE ZNACZĄCYM spiskiem. W ogóle nie wartym uwagi. Tego faktycznie nie kumasz. Zupełnie. | o tak, to jest argument. Tak. Niestety. A strony o astronomii... prawie wszystkie są CZARNE. Gdyby internet był w epoce Watergate, to tak jakoś *dziwnie* pewny jestem, że NIE byłoby na ten temat kupy stron znowu czegoś jesteś pewien... proszę. | krótko mówiąc: nie ma nic do rzeczy. Ma, i to cholernie dużo. Ależ nie ma nic, bo zależy głównie od "mocy przerobowych", a raczej funduszy tych, co tworzą tą manipulację. Przeczytaj pierwszy post z tego wątku. zatuszować spisek nie ma tu nic do rzeczy :P). Ale nie w spisek, w którym biorą udział dziesiatki tysięcy ludzi, a najmniejsza wzmianka grozi upadkiem. Jest taka manipulacja, przy czym najmniejsza wzmianka jest traktowana jako ATAK na... Ostatnio w Polsce nawet szerzy się pewna fobia z tym związana. Każda wzmianka o manipulacjach jest od razu traktowana jako atak i bezwzględnie tępiona. Można nawet iść siedzieć za obrazę uczuć. I to jest jeden z większych spisków, totalnych manipulacji i co ciekawe, Więc... ROZMACH nie ma tu absolutnie żadnego znaczenia. Prędzej uwierzę w spisek, po którym widać, że ma swoje problemy i kłopoty, wpadki i fuszerki, niż doskonałość i absolutną niewykrywalność spisu żydomasońskiego. więc przeczytaj moje powyższe wypowiedzi. Chyba, że uznajesz, że nie jest to manipulacja i spisek i wszystko tam jest czytelne, jasne i dokładnie określone. A wtedy faktycznie, masz rację: rozmach ma dużo do gadania. Pisałem. Najogólniej: rozmachu. j.w. Tłumacząc na moje, jeśli dobrze zintepretowałem: "kim jesteś, by oceniać, co jest prawdziwym spiskiem, a co fałszywym"? nie, kim jesteś, by twierdzić, że nie ma spisków i by twierdzić, co jest spiskiem, a co nie? Bo ja takiej wiedzy nie mam. Niemniej jednak jestem pewien, że spiski i manipulacje nawet na szeroką bógwico, a te kryteria są dla mnie. dla mnie natomiast nie ma jasnych kryteriów, co oznacza, że z jednej strony wszystko może być spiskiem, a z drugiej, że w żaden sposób nie idzie tego ocenić. MaDeR - 22 Sie 2006, 13:00 | zestaw kryteriów oczywiście ustalasz sobie tak, jak Ci pasuje. | Przedstaw więc swoje kryteria. ja nie mam kryteriów. natomiast jestem pewien, że istnieją spiski. Czyli robisz to, co mi zarzucasz, tylko odwrócone o 180 stopni? Jest taki spisek totalny, zapoczątkowany jeszcze pod koniec cesarstwa rzymskiego... trwa on do dziś i polega na manipulowaniu ludem. To znaczy ten spisek istnieje, każdy inteligentny go dostrzega... Religia nie pasuje do definicji ani spisku, ani teorii spiskowej. Szukaj dalej. Wycinam resztę twoich tekstów niżej na temat religii jako spisku dziejowego ludzkości, bo to już nawet nie śmieszne. | Będę się scepio trzymać tego, ze tłumaczenie jednego spisku innym | spiskiem mnie nie przekonuje. Taki ze mnie Mader de Dupek. Ależ moja teza jest taka, że ISTNIEJĄ spiski. Natomiast druga teza jest taka, że ilość tych spisków oraz ich "rozmach" jest trudny do oceny. Skomentowałem na samym końcu. | były minimalne. Wszyscy przeszli nad tym do porządku dziennego. | Skutku wykrycia spisku to inna bajka, niż skutki, które zamierza | spisek wywołać. a jakie skutki ma wywołać niewykryty spisek? konkretnie? Zależy od celów spisku. Jeśli cel został wykonany, spisek może być ujawniony bez żadnego kłopotu. Z samej natury spisku jego przedwczesne ujawnienie grozi załamaniem się spisku i niepowodzeniem w realizacji celów tego spisku. | Tu akurat pożądanym skutkiem spisku nie było nic wielkiego, | nawet nie okupacja planety. Co pozostaje w zgodzie z tezą tego punktu. ale my tu nie mówimy o żadnej okupacji planety. Na pewno nie powiesz ze teoriom spiskowym brakuje rozmachu. Nowy Światowy Porządek, czy Pająkowa okupacja UFOli to całkowicie normalne przykłady, a nie żadne skrajności. | No właśnie, ciekawy przykład zimnej wojny. Jak sądzisz, co było | prawdziwą przyczyną zimnej wojny? | Pewnie jakiś spisek zwiazany z nazi-ufo, które uciekły na Marsa, zgadłem? i jak zwykle scepie idiotyczne i nielogiczne gadanie. Nie, nie to. To powiedz, co. Obiecuję, że powstrzymam się od ironizowania. Skoro więc to jest tak dobrze rozpracowana organizacja terrorystyczna, to dlaczego jej jeszcze nie zlikwidowano? Bo jawność organizacji może znaczyć coś innego niż spis członków, ich adresów i telefonów na oficjalnej witrynie internetowej danej organizacji? Ależ należy, podobnie jak Al-Kaida. I Mosad. Czekam tylko, jak BORowiki zaczną być wedle ciebie organizacją spiskową. | dobry spisek to taki, którego łatwo nie idzie wykryć, to prosta zasada. | A nie idzie łatwo wykryć, jeśli liczba uczestników jest MAŁA. Nie idzie też wykryć, kiedy liczba osobników jest dowolna, ale nieświadoma uczestnictwa. To masilniejszy (i chyba jedyny) poważny argument, jaki dotąd powiedziałeś. Ma on jednak poważną wadę - automatycznie odpadają spiski, w których wszyscy uczestnicy muszą mieć jakąś realną wiedzę. Jako przykład dam znów ten nieszczęsny Apollo Hoax. Zatrudnione dziesiątki tysiące ludzi to nie sprzątacze czy garkuchnia. W tym świetle, najłatwiejszym sposobem sfingowania lądowania ludzi na | A większość teorii spiskowych, jakie znam, łamie tę zasadę o, a jakież to znasz teorie spiskowe? Odpowiem w twoim stylu: RÓŻNE. Powinieneś być zadowolony. | drastycznie (te dziesiątki tysiecy inżynierów i innych naukowców | pracujących przy Apollo Project...). a przy Roswell? Dobry przykład. Jak sądzisz, ile trzeba tęgich naukowych głów, by rozpracować rozbity latający spodek? Pytanie pomocnicze: czy badanie rozbitego UFO jest łatwiejsze czy | Z milczeniem rusków wobec oczywistego amerykańskiego fałszerstwa | związanego z Apollo Project włącznie? Skoro sami fałszowali loty Gagarina, ukrywali wiele misji zakończonych totalnym niepowodzeniem... Ale dlaczego mieliby uznawać sfałszowane loty na księżyc? Bo tak lubili USA? Nie zależało im raczej na tym, by samemu się totalnie wkopać. Istniał swoisty status quo w tamtym czasie. Miałem ironicznie stwierdzić, że pewnie sądzisz, że Zimna Wojna to też jeden wielki spisek... ale przeszedłeś moje oczekiwania, co widać w dosłownie następnym zdaniu. Zresztą zimna wojna TEŻ była częścią tego status quo. Czyli Zimna Wojna to kolejny spisek? MaDeR de Dupek znów się odzywa. To nie przejdzie. Nie można też ukrywać do końca faktu rozbicia się pojazdu obcych pod Roswell... :)))) Uważasz, że setki wojskowych i tysiące inżynierów, lekarzy i badaczy celowo zaciemniało obraz tego, co stało się pod Roswell? Nie rozumiem pytania. Może inaczej: co owi twoi "setki wojskowych i tysiące inżynierów, lekarzy i badaczy" twierdzą? | im głębiej w to wchodzisz, tym bardziej ktoś zaciemnia obraz i | informacje na ten temat, dzięki temu nabierasz przekonania, że to | niemożliwe. | Już ci mówiłem, ze tłumaczenie spisku spiskiem wyższego rzędu nie | przejdzie heh, typowe scepie odwracanie kota ogonem do przodu. GDZIE tu jakieś tłumaczenie spiskiem wyższego rzędu? "ktoś zaciemnia obraz i informacje na ten temat, dzięki temu nabierasz przekonania, że to niemożliwe." Co to, jak nie spisek wyższego rzędu w celu ukrycia spisku niższego rzędu? W odpowiedni pewnie się rozbeczysz, że wyrwałem wypowiedź z kontekstu. Po prostu im bardziej drążysz temat, tym bardziej nawet JEDNA osoba jest w stanie tak Ci zaciemnić obraz, że do niczego już nie dojdziesz. Jedna? Jassne. W przypadku niekŧórych spisków sztab tysięcy ludzi to byłoby za mało. A jeśli się to nie uda, to może się zawał serca, atak serca, czy nagłe zniknięcie przytrafić. Z przyczyn zupełnie naturalnych. Nie takie sposoby znają służby specjalne, a mimo to organizacje Al-Kaida, czy Hezbollah mają się całkiem dobrze. I będą się miały nadal bardzo dobrze. Czy tym spiskom nie bedzie końca? Widzę, że idąc w zaparte posuniesz się do rzucenia się w mętne wody paranoi. | o tak, to jest argument. | Tak. Niestety. A strony o astronomii... prawie wszystkie są CZARNE. Obawiam się, ze podobieństwo z stronami 1337-gówniarzami się na tym kończy. Kontrprzykład: TimeCube nie jest czarna. I co z tego? Niezależnie od tego, jaka jest prawda, takie strony na pewno nie Zaraz pewnie powiesz, że te wszystkie strony są "ustawione" przez | bógwico, a te kryteria są dla mnie. dla mnie natomiast nie ma jasnych kryteriów, co oznacza, że z jednej strony wszystko może być spiskiem, a z drugiej, że w żaden sposób nie idzie tego ocenić. Wszystko może być spiskiem i nie można rzetelnie tego ocenić? Esencja parano..., ups, to znaczy paraństwa. Chyba masz rację, że dyskusja nie ma sensu. Ja w każdym razie prawdopodobnie bedę EOTował, ale zobaczę jeszcze, co odpowiesz na ten post. Martin McKey Ltd. - 23 Sie 2006, 05:49 | Przedstaw więc swoje kryteria. | ja nie mam kryteriów. natomiast jestem pewien, że istnieją spiski. Czyli robisz to, co mi zarzucasz, tylko odwrócone o 180 stopni? Dopiero teraz się tego domyśliłeś? Strasznie długo to trwało. Ja wszystko robię dokładnie jak scepy, ale odwrócone o 180 :) Religia nie pasuje do definicji ani spisku, ani teorii spiskowej. Bo zbyt się do tego wszyscy przyzwyczaili. | a jakie skutki ma wywołać niewykryty spisek? konkretnie? Zależy od celów spisku. Jeśli cel został wykonany, spisek może być ujawniony bez żadnego kłopotu. Albo nie musi być takiej potrzeby. Więc: po prostu NIE WIESZ. I tu cię boli. Na pewno nie powiesz ze teoriom spiskowym brakuje rozmachu. Są różne teorie spiskowe: mniej, lub bardziej prawdopodobne. To powiedz, co. Obiecuję, że powstrzymam się od ironizowania. Ależ nie powstrzymuj się, ja również się nie powstrzymuję, czym okropnie prowokuję niejakiego Chmiela, który ma misję. Bo jawność organizacji może znaczyć coś innego niż spis członków, ich adresów i telefonów na oficjalnej witrynie internetowej danej organizacji? Bez sensu. Od tego jest wywiad, by wywiedział się odpowiednio wiele. Tymczasem okazuje się, że jakoś nikomu nie zależy, aby tą sytuację jakoś zmienić. | Ależ należy, podobnie jak Al-Kaida. I Mosad. Czekam tylko, jak BORowiki zaczną być wedle ciebie organizacją spiskową. heh... a spisek byłych agentów SB? :))) | Nie idzie też wykryć, kiedy liczba osobników jest dowolna, ale | nieświadoma uczestnictwa. To masilniejszy (i chyba jedyny) poważny argument, jaki dotąd powiedziałeś. Ma on jednak poważną wadę - automatycznie odpadają spiski, w których wszyscy uczestnicy muszą mieć jakąś realną wiedzę. Mówimy tu o spiskach, które od razu nasuwają "wielki rozmach", tymczasem ja mówię nie tylko o "wielkich spiskach", ale nawet tych małych. Z manipulacją informacjami mamy do czynienia ZAWSZE. Tylko idiota tego nie jest w stanie pojąć. To elita inżynierska, najlepsi technolodzy i naukowcy, jakich miała NASA Nie ma to znaczenia, jeśli nie są oni ŚWIADOMI spisku. Był kiedyś taki fajny film "Koziorożec 1", gdzie owe mechanizmy zostały technologiczne związane z lotem na Księżyc. Jeszcze było coś innego: PRESJA. Owa presja dyktowała tempo. Istniało realne zagrożenie, że Rosjanie PIERWSI będą na Księżycu. Więc robiono WSZYSTKO, aby ich wyprzedzić. Więc kadra mogła być tego zupełnie nie świadoma. | o, a jakież to znasz teorie spiskowe? Odpowiem w twoim stylu: RÓŻNE. Powinieneś być zadowolony. a ja sądzę, że nie znasz ani jednej. W końcu spisków nie ma, nie? | a przy Roswell? Dobry przykład. Jak sądzisz, ile trzeba tęgich naukowych głów, by rozpracować rozbity latający spodek? podobna ilość, jak przygotowanie lotu na Księżyc? Pytanie pomocnicze: czy badanie rozbitego UFO jest łatwiejsze czy trudniejsze od lotu na Księżyc? takie same? | Skoro sami fałszowali loty Gagarina, ukrywali wiele misji zakończonych | totalnym niepowodzeniem... Ale dlaczego mieliby uznawać sfałszowane loty na księżyc? Bo tak lubili USA? żeby nie wywołać dyskusji na temat fałszywego lotu Gagarina np. | Zresztą zimna wojna TEŻ była częścią tego status quo. Czyli Zimna Wojna to kolejny spisek? MaDeR de Dupek znów się odzywa. To nie przejdzie. zimna wojna wywołana była przez odpowiednie gremia. Miała KONKRETNE korzyści ekonomiczne. Można stwierdzić, że właśnie dzięki zimnej wojnie nastąpił niejako wymuszony rozwój cywilizacyjny. Większość dzisiejszych "wynalazków", które ułatwiają nam życie, to Nie rozumiem pytania. Może inaczej: co owi twoi "setki wojskowych i tysiące inżynierów, lekarzy i badaczy" twierdzą? a co twierdzą inżynierowie zatrudnieni przy przygotowaniu lotu na Księżyc? | heh, typowe scepie odwracanie kota ogonem do przodu. GDZIE tu jakieś | tłumaczenie spiskiem wyższego rzędu? "ktoś zaciemnia obraz i informacje na ten temat, dzięki temu nabierasz przekonania, że to niemożliwe." ale wystarczy do tego JEDNA osoba. JEDNA. A nie wielki spisek. | Po prostu im bardziej drążysz temat, tym bardziej nawet JEDNA osoba | jest w stanie tak Ci zaciemnić obraz, że do niczego już nie dojdziesz. Jedna? Jassne. W przypadku niekŧórych spisków sztab tysięcy ludzi to byłoby za mało. wystarczy, że JEDNA osoba pokaże DOWÓD. I niestety... zwątpisz. Czy tym spiskom nie bedzie końca? Widzę, że idąc w zaparte posuniesz się do rzucenia się w mętne wody paranoi. Niestety nie mam żadnej możliwości, aby udowodnić, bądź wykazać spiski. One albo same się ujawnią, albo będzie to przypadek... | A strony o astronomii... prawie wszystkie są CZARNE. Obawiam się, ze podobieństwo z stronami 1337-gówniarzami się na tym kończy. Kontrprzykład: TimeCube nie jest czarna. I co z tego? www.ufo.com.pl też nie jest ciemna :)) i co z tego? Ja nie zaczynałem "stronowej" argumentacji... teraz ciężko się z tego wycofywać, bo kopiesz pod sobą dołek. Jak każdy modelowy scep. Bezrobocie??!! - to jakis bzdet!! Perpetuum domowej roboty Zagadki 5 planety ... Jezus healerem, telepata, jasnowidzem itp. PP przy omdleniach #gdansk - podsumowanie Kurs pierwszej pomocy gorzka refleksja - dot. wywieszania flag narodowych 11 listopada - patriotyzm zalezy od polecenia sluzbowego I znów... Mit Gdyni GKP 0401 - morderca w samochodzie Obesrane buciki strikes back! nowe www.wopr.pl MultiNet - 0202122 lub gorzej.... czy mozna rozmawiac z lustrem? Baza wypowiedzi z grup dyskusyjnych ; Strona Główna Linki, |