|
Maciej - 25 Lip 2005, 11:18 Przekazuję dalej... W Gdyni w piątek o 17:30 na Skwerze koło fontanny "masa krytyczna" czyli Poinformujcie wszystkich swoich znajomych. Splot - 25 Lip 2005, 12:35
Przekazuję dalej... (ciach!) Poinformujcie wszystkich swoich znajomych. A jak to jest zorganizowane? Wszystko uzgodnione? Jest na to zgoda? Będzie ktoś tym zawiadywał? Chętnie wpadnę, ale nie chcę, aby mnie polizei zawinęła ;) Byłem na kwietniowej i było całkiem fajnie i porządnie. Jak teraz ma być to Pozdrawiam. Krzys - 25 Lip 2005, 13:37
Przekazuję dalej... W Gdyni w piątek o 17:30 na Skwerze koło fontanny "masa krytyczna" czyli jest jakas trasa ustalona czy zrobi sie wilki mlyn z tego? jakis plan zlotu czy cus? aries.mehehe - 25 Lip 2005, 13:49 Dnia 2005-07-25 18:35 'Splot' tak oto rzecze... A jak to jest zorganizowane? Wszystko uzgodnione? Jest na to zgoda? Będzie ktoś tym zawiadywał? Chętnie wpadnę, ale nie chcę, aby mnie polizei zawinęła ;) Mam te same obawy... PS. Właśnie znalazłem takie coś: http://netg.pl/~bialy/masa.php marcin 'mARTin' śpiewak - 25 Lip 2005, 13:52 A jak to jest zorganizowane? Wszystko uzgodnione? Jest na to zgoda? Będzie ktoś tym zawiadywał? Chętnie wpadnę, ale nie chcę, aby mnie polizei zawinęła ROTFL marcin 'mARTin' śpiewak - 25 Lip 2005, 13:56 Mam te same obawy... PS. Właśnie znalazłem takie coś: http://netg.pl/~bialy/masa.php "Nie przejeżdzamy na czerwonym świetne, nie jeździmy pod prąd. Zajmujemy tylko jeden pas jezdni." Nie wiem kto to pisal, ale gdyby w Warszawie masa zatrzymywala sie na marcin 'mARTin' śpiewak - 25 Lip 2005, 13:58 Przekazuję dalej... W Gdyni w piątek o 17:30 na Skwerze koło fontanny "masa krytyczna" czyli Poinformujcie wszystkich swoich znajomych. a ktos wie jaki jest cel tej masy? czy to spotkanie towarzyskie? aries.mehehe - 25 Lip 2005, 14:26 Dnia 2005-07-25 19:56 'marcin 'mARTin' śpiewak' tak oto rzecze... "Nie przejeżdzamy na czerwonym świetne, nie jeździmy pod prąd. Zajmujemy tylko jeden pas jezdni." Nie wiem kto to pisal, ale gdyby w Warszawie masa zatrzymywala sie na No właśnie... w Gdańsku "przejazd rowerowy" był oficjalny. Była eskorta Policji, było pogotowie... A tu boję się, że eskorta też będzie, ale innego rodzaju ;) kisielek - 25 Lip 2005, 14:47 a ktos wie jaki jest cel tej masy? czy to spotkanie towarzyskie? http://pl.wikipedia.org/wiki/Masa_Krytyczna Maciej - 25 Lip 2005, 15:39 Byłem na kwietniowej i było całkiem fajnie i porządnie. Jak teraz ma być to zorganizowane? Tak samo? Będzie tak samo jak w kwietniu... Maciej - 25 Lip 2005, 15:41 Wszystkie informacje tego typu znajdziedzie tu: http://rowery.trojmiasto.pl oraz na forum: http://forum.trojmiasto.pl/list.php?f=9 marcin 'mARTin' śpiewak - 25 Lip 2005, 16:02 | a ktos wie jaki jest cel tej masy? czy to spotkanie towarzyskie? http://pl.wikipedia.org/wiki/Masa_Krytyczna halo! nie ucz ojca dzieci robic.. powiedz co ci sie nie podoba w gdyni ze chesz protestowac, bo nie kumam ant - 25 Lip 2005, 16:55 | a ktos wie jaki jest cel tej masy? czy to spotkanie towarzyskie? | http://pl.wikipedia.org/wiki/Masa_Krytyczna halo! nie ucz ojca dzieci robic.. powiedz co ci sie nie podoba w gdyni ze chesz protestowac, bo nie kumam nie powinno sie dopuszczac tlumow rowerzystow do dezorganizowania ruchu przez pozwalanie im na nie zwracanie uwagi na czerwone swiatla podczas tej ich imprezy... jazda rowerem - tak (normalnie, indywidualnie) akcyjnosc masowa utrudniajaca ruch innym uzytkownikom drog - NIE ! marcin 'mARTin' śpiewak - 25 Lip 2005, 18:07 akcyjnosc masowa utrudniajaca ruch innym uzytkownikom drog - NIE ! (i tak juz sa korki bez dodatkowych dziwnych akcji) sorry, ale gdzie rowerzysci stoja w korkach w gdyni? to jest powod zeby robic mase! :D Tomasz Pyra - 26 Lip 2005, 01:38 Przekazuję dalej... W Gdyni w piątek o 17:30 na Skwerze koło fontanny "masa krytyczna" czyli Mottem masy jest "Nie blokujemy ruchu, my JESTEŚMY ruchem drogowym!". I z tym wlasnie mottem na ustach rowerzysci formuja zwarty szyk, ktory przejezdza przez wszystkie napotkane czerwone swiatla i porusza sie lamiac wszelkie napotkane przepisy PoRD. Oczywiscie doskonale blokujac ruch w miescie w taki sposob, ze nie da Wiadomo ze rakcja spoleczenstwa na tak przeprowadzona akcje jest taka, IMO znacznie lepiej by bylo, gdyby ci wszyscy masowicze po prostu Po pierwsze rowerzysci byli by w calym miescie, a nie w zbitym Kierowcy wielokrotnie by wyprzedzali, omijali rowery, widzieli rowery No a tak bedzie kolejny spęd rowerzystow. Kierowcy beda sie zastanawiac Samej idei nie potepiam, calkiem mozliwe ze sie nawet pojawie, no ale grzech - 26 Lip 2005, 03:44 Moze wyrobili by sobie jakies odruchy bezpiecznego prowadzenia pojazdu w sasiedztwie rowerzystow? I to jest glowna idea masy! - ant - i tym podobni, nie rozumiejacy proby pokazania, ze rowerzysta ma takie samo prawo do poruszania sie po drodze jak kierowca 4, 8 czy 16 kolek. Grzegorz Tomasz Pyra - 26 Lip 2005, 04:22 | Moze wyrobili by sobie jakies odruchy bezpiecznego prowadzenia pojazdu w | sasiedztwie rowerzystow? I to jest glowna idea masy! - ant - i tym podobni, nie rozumiejacy Ok... ale w tej formie wlasnie to nie zachodzi. Kierowca moze albo jechac za parada rowerzystow, albo musi czekac az Czyli walor edukacyjny jest zerowy. grzech - 26 Lip 2005, 04:47 Kierowca moze albo jechac za parada rowerzystow, albo ... ...wsiasc na rower i dolaczyc sie do masy;) Pzdr. kisielek - 26 Lip 2005, 04:57 [...] halo! nie ucz ojca dzieci robic.. powiedz co ci sie nie podoba w gdyni ze chesz protestowac, bo nie kumam to nie jest protest w sensie: pieprzone samochdy, a teraz dostaniecie w dupę od rowerzystów. rowery mają TAKIE SAME PRAWA poruszać się po drogach jak samochody, po to spotykają się rowerzyści, żeby to coś zamanifestować. dlaczego wielki korek samochodów nie nazwiesz idiotycznym protestem kierowców? przecież tłoczą się w swoich blachosmrodach? przeciw czemu oni protestują? co im się nie podoba, że tamują ruch? Tomasz Pyra - 26 Lip 2005, 04:58 | Kierowca moze albo jechac za parada rowerzystow, albo ... ...wsiasc na rower i dolaczyc sie do masy;) Skoro tego nie robi to widocznie uwaza samochod za lepszy srodek transportu. Nie ma sie co narzucac ze swoimi pogladami. Tomasz Pyra - 26 Lip 2005, 05:00 to nie jest protest w sensie: pieprzone samochdy, a teraz dostaniecie w dupę od rowerzystów. rowery mają TAKIE SAME PRAWA poruszać się po drogach jak samochody, po to spotykają się rowerzyści, żeby to coś zamanifestować. A nie uwazasz ze lepsza manifestacja (rowniez bardziej widoczna) bylo by, gdyby to kilkaset rowerzystow zaczelo przez 2 godziny jezdzic po calym centrum Gdyni, ale nie w zorganizowanej kawalkadzie, a kazdy sobie wybieral by losowa trase? Wtedy dopiero kierowcy by zobaczyli rowerzystow na drodze. marcin 'mARTin' śpiewak - 26 Lip 2005, 06:54 to nie jest protest w sensie: pieprzone samochdy, a teraz dostaniecie w dupę od rowerzystów. rowery mają TAKIE SAME PRAWA poruszać się po drogach jak samochody, po to spotykają się rowerzyści, żeby to coś zamanifestować. NA BOGA! ale co dokladnie manifestowac, dowiem sie?? ja codziennie jade ulicami gdyni do/z pracy, albo na zakupy, albo do natomiast bardzo mi sie nie podoba, ze podczas remontu Piłsudskiego A przejazd w lipcu przez bulwar to paranoja tam jest normalnie kisielek - 26 Lip 2005, 07:21 [...] [...] TAK! kisielek - 26 Lip 2005, 07:43 NA BOGA! ale co dokladnie manifestowac, dowiem sie?? no właśnie o to chodzi, że nic. to nie jest manifestacja z konkretnym celem. ja codziennie jade ulicami gdyni do/z pracy, albo na zakupy, albo do ja też jeżdzę codziennie i spotykam się z nieprzychylnością nieustająco. czasem spotkam jakiegos buraka w autobusie lub BMW, ale to nie powod zeby stosowac odpowiedzialnosc zbiorowa. zawsze w takim przypadku znajdą się ludzie zupełnie niewinni, to do siebie niestety mają wszelkie strajki, parady, protesty itd. jakiś tam kowalski jadąc do swojej pracy wysłużonym maluchem musiał stać w korku i patrzeć na paradę gejów pomimo tego, że jest absolutnie tolerancyjny, sam ma chłopaka i dwie żony lesbijki. dlaczego wobec niego również zastosowano odpowiedzialność zbiorową? natomiast bardzo mi sie nie podoba, ze podczas remontu Piłsudskiego bedzie kolejna gowniana sciezka rowerowa z kostki z nikad do nikad, ale o tym jakos nikt nie wspomina. wiec nie chodzi o poprawe zycia rowerzystow tylko normalny spend "rowerzystow chodnikowych" ktorzy tylko w grupie 50+ maja odwage jechac ulica. mniej więcej właśnie o to chodzi, żadnych szczytnych celów A przejazd w lipcu przez bulwar to paranoja tam jest normalnie wystarczajaco niebezpiecznie mam za sobą dwa wypadki rowerowe i dla mnie jest niebezpiecznie wszędzie gdzie są samochody. stosując tutaj ww. odpowiedzialność zbiorową śmiało mogę powiedzieć, że kierowcy absolutnie nie zachowują jakiegokolwiek bezpieczeństwa widząc rowerzystę. najprostrzym przykładem niech będą wszelkie wąskie choć ruchliwe drogi; wszyscy wyprzedzają rower tak, żeby go nie zaczepić, ale nikomu nie przyjdzie do głowy, żeby wyprzedzić go dając mu komfort jazdy i poczucie bezpieczeństwa! jeszcze jedna rzecz drażni mnie niemiłosiernie: po jaką cholerę są Maciej - 26 Lip 2005, 08:24 jeszcze jedna rzecz drażni mnie niemiłosiernie: po jaką cholerę są ograniczenia prędkości skoro nikt ich nie przestrzega? [ret] w jakimś wątku ktoś ostatnio narzekał, że na obwodówce niedzielni kierowcy niedoceniwszy prędkości nadjeżdzającego z tyłu beemwu prezentują komuś garaż z pupy. czy byłoby to taki problem gdyby na prawdę nikt nie jeździł tam szybciej niż regulaminowe 110? Tutaj się nie zgodzę... ograniczenie prędkości na obwodnicy czyli prawie jak na autostradzie to głupota. Tacy niedzielni kierowcy powinni się trzymać tylko prawego pasa. Po drugie chyba nie wiedz o czym piszesz, 110 na obwodnicy to prędkość spacerowa, nie da się tak jeździć. Tomasz Pyra - 26 Lip 2005, 08:34 Tutaj się nie zgodzę... ograniczenie prędkości na obwodnicy czyli prawie jak na autostradzie to głupota. Tacy niedzielni kierowcy powinni się trzymać tylko prawego pasa. Po drugie chyba nie wiedz o czym piszesz, 110 na obwodnicy to prędkość spacerowa, nie da się tak jeździć. Dac sie da - ostatnio sprawdzam ile minimalnie moze spalic benzyny samochod i pomykam obwodnica cale 100km/h. Oczywiscie prawym pasem. Nie jest tak zle. Jedzie sie po prostu razem z TIR-ami i tyle. Jechac to tam mozna nawet ponad 200km/h. Ale jednak wypadkow jest duzo - Bardzo czesto zajezdzaja droge jadacy prawym pasem, ktorzy stwierdza ze Do tego na obwodnicy sa bardzo czesto wjazdy/zjazdy. Wiec warunki raczej Inna sprawa ze jakos policji z radarem to na obwodnicy jeszcze nie Maciej - 26 Lip 2005, 08:35 IMO znacznie lepiej by bylo, gdyby ci wszyscy masowicze po prostu jezdzili tak jak PoRD nakazuje. Ktos powiedzial ze wtedy masa by miala 30km - i bardzo dobrze. Po pierwsze rowerzysci byli by w calym miescie, a nie w zbitym Ciekawy pomysł... Tomasz Pyra - 26 Lip 2005, 08:39 | Po drugie wlasnie byli by ruchem drogowym , a nie blokujaca "parada". Ciekawy pomysł... No ja od dawna to uskuteczniam :) Do pracy czesto jezdze rowerkiem. Troche doswiadczenia i samochody przestaja sie wydawac takie straszne :) Wiekszosc lęków przed jazda ulica to wlasnie brak doswiadczenia rowerzysty. Tak samo jak wiekszosc pretensji kierowcow do rowerzystow to brak doswiadczenia kierowcy w obcowaniu z rowerami. Foka - 26 Lip 2005, 08:42 dlaczego wielki korek samochodów nie nazwiesz idiotycznym protestem kierowców? przecież tłoczą się w swoich blachosmrodach? przeciw czemu oni protestują? co im się nie podoba, że tamują ruch? Ale to nie sa setki ludzi ktorzy umawiaja sie ze beda tamowac ruch tylko niejako "naturalny" zator. gregor - 26 Lip 2005, 09:15 Przekazuję dalej... W Gdyni w piątek o 17:30 na Skwerze koło fontanny "masa krytyczna" Poinformujcie wszystkich swoich znajomych. Ja jestem z Bialegostoku ale przyjade :) razem z dziewczyna przylaczymy sie do tej akcji ! marcin 'mARTin' śpiewak - 26 Lip 2005, 09:27 zawsze w takim przypadku znajdą się ludzie zupełnie niewinni, to do siebie niestety mają wszelkie strajki, parady, protesty itd. ale straj czy parada ma jakis cel, nikt nie strajkuje, bo tak.. homoseksualisci czy sufrazystki nie ma znaczenia kto, organizuja sie zeby osiagnac jakis cel i maja pomysl/srodki jego realizacji. jesli sadzisz ze przejaz +/- 100 rowerzystow przez swietojanska i bulwar zeby nie bylo watpliwosci calym serce popieram ruch rowerowy i transport Rex - 26 Lip 2005, 09:38
Przekazuję dalej... W Gdyni w piątek o 17:30 na Skwerze koło fontanny "masa krytyczna" czyli Poinformujcie wszystkich swoich znajomych. Malo tloku na jezdniach ? Nie wszyscy maja czas by jezdzic dla zabawy... Marek Maciej - 26 Lip 2005, 18:00 Malo tloku na jezdniach ? Nie wszyscy maja czas by jezdzic dla zabawy... ...więc przyjadą Ci, którzy mają czas :-) Maciej - 26 Lip 2005, 17:58 Ale to nie sa setki ludzi ktorzy umawiaja sie ze beda tamowac ruch tylko niejako "naturalny" zator. Zależy co rozumiesz pod pojęciem naturalny i zator... ? Czy jeśli ktoś jedzie z pędkością 15-20km/h to jest to niedozwolone ? Po drugie nikt nie pisał że będzie robił zator. Rex - 27 Lip 2005, 06:39
| Malo tloku na jezdniach ? Nie wszyscy maja czas by jezdzic dla zabawy... ...więc przyjadą Ci, którzy mają czas :-) ...i rozhisteryzowane darmozjady będą blokowac przejazd tym, ktorzy naprawde sa zajeci... Marek aries.mehehe - 27 Lip 2005, 18:21 Dnia 2005-07-26 11:00 'Tomasz Pyra' tak oto rzecze... pielgrzymka rowerowa do Kalwarii Wejcherowskiej. Wejherowskiej... Maciej - 29 Lip 2005, 06:12 Już mówią o Masie w radiu oraz Dziennik Bałtycki będzie robił wszystkim zdjęcie z balkonu Gemini :-) marcin 'mARTin' śpiewak - 29 Lip 2005, 12:10 No i masa przejechala po chodniku przez skwer LOL prawdziwa manifestacja rowerzystow na ulicy, zaraz padne ze smiechu.. Nixe - 29 Lip 2005, 14:03 No i masa przejechala po chodniku przez skwer LOL A ja snułam się za nimi 10 minut przez całą Władysława IV, więc nie LOLuj tak, bo nie ma powodu. marcin 'mARTin' śpiewak - 29 Lip 2005, 15:29 A ja snułam się za nimi 10 minut przez całą Władysława IV, więc nie LOLuj tak, bo nie ma powodu. o jej.. Nixe - 29 Lip 2005, 18:12 | A ja snułam się za nimi 10 minut przez całą Władysława IV, więc nie o jej... Polotem, jak widzę, nie grzeszysz. aries.mehehe - 29 Lip 2005, 18:23 A ja mam takie pytanie -gdzie znajdę fotki z imprezy? Na razie znalazłem na http://netg.pl/~bialy/ Rex - 30 Lip 2005, 00:01
Już mówią o Masie w radiu oraz Dziennik Bałtycki będzie robił wszystkim zdjęcie z balkonu Gemini :-) Powinni zrobic zdjecie i wlepic po pare mandatow za utrudnianie ruchu. Rex - 30 Lip 2005, 00:02 | A ja snułam się za nimi 10 minut przez całą Władysława IV, więc nie LOLuj Najwyzszy czas na zakaz wjazdu rowerow do centrum Nixe - 30 Lip 2005, 04:43 Najwyzszy czas na zakaz wjazdu rowerow do centrum. A niby dlaczego? Mnie rowerzyści nie przeszkadzają. Byleby nie zapieprzali 40km/h po chodnikach i ścieżkach rowerowych w pobliżu chodników, a po ulicach jeździli faktycznie poboczem, a nie w 1/3 jezdni. Jacek Kijewski - 30 Lip 2005, 04:50 | Najwyzszy czas na zakaz wjazdu rowerow do centrum. A niby dlaczego? Mnie rowerzyści nie przeszkadzają. Właśnie znalazłem dobry sposób na ścieżki rowerowe: http://www.funiaste.net/UUlAcpwKSKL3lsKFxuHO/2005/lipiec/22/piccsak14... (jak link nie działa, to: http://www.funiaste.net/2005/lipiec/22/) Tomasz Pyra - 30 Lip 2005, 05:17 | A ja snułam się za nimi 10 minut przez całą Władysława IV, więc nie LOLuj Najwyzszy czas na zakaz wjazdu rowerow do centrum Najwyzszy czas to (idac za wzorem innych duzych miast swiata) to zakaz wjazdu samochodem do centrum. Samochody zazwyczaj rozwijaja predkosc porownywalna z pieszym, przy tym generujac halas i spaliny. W duzych miastach centra zupelnie sie wylacza z ruchu samochodowego - Nie wiem za bardzo co to za frajda stac w korku. Jacek Kijewski - 30 Lip 2005, 05:46 Najwyzszy czas to (idac za wzorem innych duzych miast swiata) to zakaz wjazdu samochodem do centrum. Samochody zazwyczaj rozwijaja predkosc porownywalna z pieszym, przy tym generujac halas i spaliny. Ja poproszę pieszego rozwijającego 40-80 km/h. A Ty tyle nie pij. Silver - 30 Lip 2005, 06:19 | Najwyzszy czas to (idac za wzorem innych duzych miast swiata) to zakaz | wjazdu | samochodem do centrum. | Samochody zazwyczaj rozwijaja predkosc porownywalna z pieszym, przy tym | generujac halas i spaliny. Ja poproszę pieszego rozwijającego 40-80 km/h. A Ty tyle nie pij. On ma racje, zamiast blokowac ruch rowerow, duzo lepiej by bylo zablokowac w centrum ruch samochodow Jacek Kijewski - 30 Lip 2005, 06:19 | Najwyzszy czas to (idac za wzorem innych duzych miast swiata) to zakaz | wjazdu | samochodem do centrum. | Samochody zazwyczaj rozwijaja predkosc porownywalna z pieszym, przy tym | generujac halas i spaliny. | Ja poproszę pieszego rozwijającego 40-80 km/h. | A Ty tyle nie pij. On ma racje, zamiast blokowac ruch rowerow, duzo lepiej by bylo zablokowac w Konkretnie Elbląską, Podwale, Błędnik? No to już zablokowano, jakoś nie widzę tych pustych ulic i przestrzeni dla rowerzystów. A może Grunwaldzką między Miszewskiego a Słowackiego? Przecież to centrum. A może Niepodległości w Sopocie? Ścisłe centrum. I dolny kawałek koło A gdybyśmy tak do kompletu zablokowali - wszak centrum - Władysława IV, 10 No, sczastia żełaju. Jeżeli jeżdżenie rowerem tak szkodzi na głowę, to ja Silver - 30 Lip 2005, 06:55 | On ma racje, zamiast blokowac ruch rowerow, duzo lepiej by bylo | zablokowac w | centrum ruch samochodow Konkretnie Elbląską, Podwale, Błędnik? No to już zablokowano, jakoś nie widzę tych pustych ulic i przestrzeni dla rowerzystów. Po pierwsze, gdzie wg Ciebie jest ulica Elblaska? A po drugie jak zostaly zablokowane- no moze czegos nie wiem. A blednik to remont, czyli normalka Bardziej mi chodzilo o np stare miasto, ale to juz zrobi sam jarmark A może Grunwaldzką między Miszewskiego a Słowackiego? Przecież to centrum. Więc blokujemy ruch samochodów?A może Niepodległości w Sopocie? To sa glowne ulice przelotowe rowerowo-pijackiej wizji burzył? Sluchaj koles, nie obrazaj mnie dobrze? Nie znamy sie, nic o mnie nie wiesz A gdybyśmy tak do kompletu zablokowali - wszak centrum - Władysława IV, 10 Nie ironizuj, jesli Cie nie stac na konstruktywna krytyke to moze sobie No, sczastia żełaju. Jeżeli jeżdżenie rowerem tak szkodzi na głowę, to ja zostanę w samochodzie. Niestey nasze drogi nie sa przystosoawne do coraz bardziej zwiekszonego ruchu samochodu, kazdy by chcial sobie wygodnie jezdzic do pracy, ale wtedy non stop bylby korki. Zastanow sie nad tym. Wiem jaki jest twoj sposob myslenia. Byle wygodniej i miec gdzies innych. Jacek Kijewski - 30 Lip 2005, 07:07 | On ma racje, zamiast blokowac ruch rowerow, duzo lepiej by bylo | Konkretnie Elbląską, Podwale, Błędnik? No to już zablokowano, jakoś nie Po pierwsze, gdzie wg Ciebie jest ulica Elblaska? A po drugie jak zostaly A przejdź się tam i zobacz. A blednik to remont, czyli normalka Bardziej mi chodzilo o np stare miasto, ale to juz zrobi sam jarmark Tam są (jak byłem mały, to były obowiązkowe karty rowerowe, może by je przywrócić?) takie białe kółka z czerwoną obwódką. | A może Grunwaldzką między Miszewskiego a Słowackiego? Przecież to centrum. | Więc blokujemy ruch samochodów?A może Niepodległości w Sopocie? To sa glowne ulice przelotowe Ale w centrum, tak? | rowerowo-pijackiej wizji burzył? Sluchaj koles, nie obrazaj mnie dobrze? Nie znamy sie, nic o mnie nie wiesz Zaraz tam koleś. Nie znamy się, a nie lubię, kiedy byle kto mnie zwie kolesiem. Nie ironizuj, jesli Cie nie stac na konstruktywna krytyke to moze sobie daruj Konstruktywną krytykę CZEGO? Niestey nasze drogi nie sa przystosoawne do coraz bardziej zwiekszonego ruchu samochodu, kazdy by chcial sobie wygodnie jezdzic do pracy, ale wtedy non stop bylby korki. Zastanow sie nad tym. To należy je przystosować. Ot i wszystko. Wiem jaki jest twoj sposob myslenia. Byle wygodniej i miec gdzies innych. Owszem. Jako alternatywę mam 4 tysiące kilometrów miesięcznie rowerem? Tomasz Pyra - 30 Lip 2005, 07:24 | Najwyzszy czas to (idac za wzorem innych duzych miast swiata) to zakaz Ja poproszę pieszego rozwijającego 40-80 km/h. Przejechales kiedys centrum miasta ze srednia predkoscia 80km/h? Chyba smiglowcem. :) Nikt nie mowi zeby zamykac Al. Zwyciestwa/Grunwaldzka/Blednik itp itd. Natomiast jak chcesz sie poscigac, to proponuje trase po srodmiesciu Czas mysle dowolny dzien pracujacego tygodnia, godzina 13-19. Ewentualnie mala "symulacja" pozalatwiania spraw w miescie, ktorej W taki dzien jak ostatnio bez klimatyzacji to wogole mozna sie w miescie Centra duzych miast na zachodzie juz jakis czas temu przestaly sie Rozwiazuje sie to tak, ze buduje sie parkingi, a do scislego centrum A celem tego nie jest zwalczanie kierowcow, ale spowodowanie tego, zeby A prawde mowiac to zatloczenie miast nie ma nic wspolnego z rowerzystami Sa niektorzy kierowcy ktorzy uwazaja ze za korki w miastach A zeby rozwiazac problemy komunikacyjne miasta trzeba sporo zainwestowac Tomasz Pyra - 30 Lip 2005, 07:27 No, sczastia żełaju. Jeżeli jeżdżenie rowerem tak szkodzi na głowę, to ja zostanę w samochodzie. Podobno do 2015 ma sie 2x zwiekszyc ilosc samochodow na drogach... Wydaje sie wiec, ze pewnie bedziesz w nim spedzal coraz wiecej czasu. Potem wzorem Japonii bedzie sie zabierac karimate do pracy, bo nie Silver - 30 Lip 2005, 07:25 | Konkretnie Elbląską, Podwale, Błędnik? No to już zablokowano, jakoś nie | widzę tych pustych ulic i przestrzeni dla rowerzystów. | Po pierwsze, gdzie wg Ciebie jest ulica Elblaska? A po drugie jak zostaly Ok | A blednik to remont, czyli normalka | Bardziej mi chodzilo o np stare miasto, ale to juz zrobi sam jarmark Tam są (jak byłem mały, to były obowiązkowe karty rowerowe, może by je przywrócić?) takie białe kółka z czerwoną obwódką. Nie zwracalem uwagi na znaki, ale jak zawsze tam jestem to samochodow w pip i wiecej | A może Grunwaldzką między Miszewskiego a Słowackiego? Przecież to | centrum. | Więc blokujemy ruch samochodów?A może Niepodległości w Sopocie? | To sa glowne ulice przelotowe ok, moze wyrazenie bylo niescisle | Nie ironizuj, jesli Cie nie stac na konstruktywna krytyke to moze sobie | daruj Konstruktywną krytykę CZEGO? czyjegos zdania na pewien temat, szanuj innych to inni beda szanowac Ciebie | Niestey nasze drogi nie sa przystosoawne do coraz bardziej zwiekszonego | ruchu samochodu, kazdy by chcial sobie wygodnie jezdzic do pracy, ale | wtedy | non stop bylby korki. Zastanow sie nad tym. To należy je przystosować. Ot i wszystko. W jaki sposób? Rzadko kiedy mozna cos zrobic, najlepiej by bylo poszerzac ulice tworzac dodatkowe pasy ruchu - ale w wiekszosci to niemozliwe | Wiem jaki jest twoj sposob myslenia. Byle wygodniej i miec gdzies innych. Owszem. Jako alternatywę mam 4 tysiące kilometrów miesięcznie rowerem? 4 tys km robisz w miescie? kisielek - 30 Lip 2005, 07:26 [...] Konkretnie Elbląską, Podwale, Błędnik? No to już zablokowano, jakoś nie widzę tych pustych ulic i przestrzeni dla rowerzystów. A może Grunwaldzką między Miszewskiego a Słowackiego? Przecież to centrum. A może Niepodległości w Sopocie? Ścisłe centrum. I dolny kawałek koło A gdybyśmy tak do kompletu zablokowali - wszak centrum - Władysława IV, 10 A no widzisz to właściwie bardzo słuszna koncepcja tylko mało realna przy tak wyedukowanym społeczeństwie. Nie mamy za bardzo po czy jeździć, nie chce nam się, a w ogóle większość ludzi sobie tego nawet nie wyobraża. "z Chełmu do stoczni na rowerze? Szaleństwo!" Dochodzi tu jeszcze brak dróg (tudzież pieniędzy na nie) aby ruch z zamykanych ulic przelotowych puścić gdzieś indziej. Może i jeszcze klimat nie jest zbyt słuszny do tego typu transportu ale w innych krajach jakoś sobie z tym radzą. Byłeś Jacku kiedyś w obcym kraju, w którym od dawna No, sczastia żełaju. Jeżeli jeżdżenie rowerem tak szkodzi na głowę, to ja zostanę w samochodzie. aha. no i słusznie, siedź w puszce. Jacek Kijewski - 30 Lip 2005, 08:29 | Najwyzszy czas to (idac za wzorem innych duzych miast swiata) to zakaz | Ja poproszę pieszego rozwijającego 40-80 km/h. Przejechales kiedys centrum miasta ze srednia predkoscia 80km/h? Bywało. Zwłaszcza, jeżeli przewidziana jest taka szybsza droga. Taka, dajmy na to, Wisłostrada albo Trasa Łazienkowska. Nikt nie mowi zeby zamykac Al. Zwyciestwa/Grunwaldzka/Blednik itp itd. To jest droga przelotowa/dojazdowa i to musi zostac. Natomiast jak chcesz sie poscigac, to proponuje trase po srodmiesciu Gdyni - Nie, nie chcę się pościgać. Nawet w nocy nie należy tamtędy jeździć szybciej, niż 50 km/h. Czyli i tak 2x szybciej, niż rower. Aha, czy wzorem rowerzystów możemy jechać po chodnikach potrącając (apropos, tą trasę bym zrobił wyjeżdżając spod UM na Śląską i Warszawską Ewentualnie mala "symulacja" pozalatwiania spraw w miescie, ktorej kulimnacyjnym punktem jest znalezienie miejsca do parkowania. Sproboj tylko wejsc i wyjsc po koleji do Urzedu Miasta, ZUS-u i wejsc do jakiegos sklepu. Do ZUSu nie zaglądam w zasadzie od dość dawna (ufff), ale: Witomino: dalej Castorama i kupić tam szlifierkę, tarczę do nierdzewki i Proszę o pomysł, jak powyższe zrobisz rowerem (dopuszczamy przyczepkę na Aha, po tym wszystkim nie masz byś spocony jak świnia, bo może trzeba W taki dzien jak ostatnio bez klimatyzacji to wogole mozna sie w miescie pochlastac. Szyberdach ok. A klimatyzacja też dobra rzecz i myślę nad kupieniem ww. Właśnie, jakby ktoś znał warsztat specjalizujący się w zakładaniu niefirmowych klim... Nie rozumiem, dlaczego by nie mieć klimatyzacji w samochodzie. A w rowerze Centra duzych miast na zachodzie juz jakis czas temu przestaly sie nadawac do poruszania sie samochodem. W Polsce juz kilka miast jest na krawedzi (Krakow, Zadziwiające, bo jeździłem sobie np. po Hamburgu, Goteborgu, Berlinie i kilku innych. Ale to na pewno są wsie. Takie małe. Kura, koza, koń, droga na Ostrołękę... Rozwiazuje sie to tak, ze buduje sie parkingi, a do scislego centrum wpuszcza sie tylko komunikacje miejska, ktora dzieki temu jest szybka i efektywna. Pieprzenie kotka młotkiem. Tzn. rozwiązuje się to tak, że się opowiada o takich historiach (o zgrozo! na architekturze wykłada, bo taka moda), ale nikt zdrowy na umyśle w żadnym mieście (władz Krakowa nie uważam za zdrowe na umyśle, przez ten dziki system uliczek sam przejazd w pobliżu centrum generuje tony spalin) takich historii nie wdraża. Głównie dlatego, że ludzie przestają w ogóle do centrów docierać i centra Zresztą w 3mieście masz to samo: ulokowanie hipermarketów przy obwodnicy A prawde mowiac to zatloczenie miast nie ma nic wspolnego z rowerzystami - czy oni jezdza po centrum, czy nie jezdza, to korki sa takie same. A nie twierdzę, że ma. Ma to związek z tym, że człowiek _chce_ tam dojechać samochodem i poza garstką nawiedzeńców nie przejdzie na rower, zwłaszcza w deszcz, jesienią, zimą, wiosną, czyli przez jakieś 320 dni w roku. A jak lubi tłok, smród i kradzieże oraz groźbę obicia mordy przez kanarów, O tym, że ostatnio musiałem 12 płytek chodnikowych przewieźć, nie A zeby rozwiazac problemy komunikacyjne miasta trzeba sporo zainwestowac - pobudowac te parkingi, zrobic jakis przyzwoity tranzyt wokol miasta (to juz mamy), zbudowac jakas os przez miasto po ktorej beda sie mogly poruszac samochody - niby w Gdyni bedzie ciag Morska-Rozowa-Al. Zwyciestwa. Do tego druga opcja Al. Zwyciestwa-Wladyslwa IV- Janka Wisniewskiego - Hutnicza. Oczywiście, że trzeba. Trzeba też budować porządne wyjazdy na obwodnicę i najlepiej już myśleć o kolejnej obwodnicy. W Gdyni przydałaby się też strefa płatnego parkowania, choćby 50 gr za godzinę, bo coraz więcej miejsc zabierają reklamowe wynalazki, jakieś obrdzewiałe busy ob...gane w napisy Camden Town, reklamowa przyczepka Plichty (ta z jachtem) i tak dalej. Przydałby się też bezwzględny zakaz zatrzymania na Skwerze Kościuszki i Przydałyby się parkingi na tzw. międzytorzu (piszę o Gdyni cały czas), Za co to zrobić? Ano, jak kupuję diesla po 3,87, to zgadnij, ile w tej Jacek Kijewski - 30 Lip 2005, 08:34 | A blednik to remont, czyli normalka | Bardziej mi chodzilo o np stare miasto, ale to juz zrobi sam jarmark | Tam są (jak byłem mały, to były obowiązkowe karty rowerowe, może by je Nie zwracalem uwagi na znaki, ale jak zawsze tam jestem to samochodow w pip No to zwróć, w centrum Gdańska, zwłaszcza tam, gdzie się odbywa Dominik, jest zakaz ruchu. Jeżeli samochodów jest tam w pip, to znaczy, że zakaz wpuszczania | Nie ironizuj, jesli Cie nie stac na konstruktywna krytyke to moze sobie | daruj | Konstruktywną krytykę CZEGO? czyjegos zdania na pewien temat, szanuj innych to inni beda szanowac Ciebie Trudno mi takie zdanie szanować. Jakby ono choć przemyślane i sensowne było... | Niestey nasze drogi nie sa przystosoawne do coraz bardziej zwiekszonego | ruchu samochodu, kazdy by chcial sobie wygodnie jezdzic do pracy, ale | wtedy | non stop bylby korki. Zastanow sie nad tym. | To należy je przystosować. Ot i wszystko. W jaki sposób? Nie ma potrzeby poszerzania w 3mieście tras. Korki robią się z zupełnie innych przyczyn. | Wiem jaki jest twoj sposob myslenia. Byle wygodniej i miec gdzies innych. | Owszem. Jako alternatywę mam 4 tysiące kilometrów miesięcznie rowerem? 4 tys km robisz w miescie? ok. 60% tej liczby, resztę _częściowo_ w mieście. Jacek Kijewski - 30 Lip 2005, 08:36 A no widzisz to właściwie bardzo słuszna koncepcja tylko mało realna przy tak wyedukowanym społeczeństwie. Czyli co, wymienić społeczeństwo, a to poprzednie rozstrzelać? Nie mamy za bardzo po czy jeździć, nie chce nam się, a w ogóle większość ludzi sobie tego nawet nie wyobraża. "z Chełmu do stoczni na rowerze? Szaleństwo!" 6-ej). Daj przykład, ok? Tak dzień w dzień przez 30 lat. Byłeś Jacku kiedyś w obcym kraju, w którym od dawna miasta prowadzą politykę "samochody precz z miasta"? Nie, bo nie ma takich krajów. Istnieją w opowieściach fanatyków roweryzmu. | No, sczastia żełaju. Jeżeli jeżdżenie rowerem tak szkodzi na głowę, to ja | zostanę w samochodzie. aha. no i słusznie, siedź w puszce. Ano. 2 metry blachy ze strefami zgniotu z przodu i z tyłu to dobry pomysł. Tomasz Pyra - 30 Lip 2005, 09:34 | Przejechales kiedys centrum miasta ze srednia predkoscia 80km/h? | Chyba smiglowcem. :) Bywało. Zwłaszcza, jeżeli przewidziana jest taka szybsza droga. Taka, To nie sa drogi w centrum. Sa to przelotowe drogi. Takie jak w trojmiescie ul. Rzeczpospolitej, Chlopska, Grunwaldzka, Al. Zwyciestwa, Morska, Rozowa droga i jeszcze kilka innych. Nikt normalny nigdy nie bedzie postulowal zamkniecia takich drog. Nie, nie chcę się pościgać. Nawet w nocy nie należy tamtędy jeździć szybciej, niż 50 km/h. Czyli i tak 2x szybciej, niż rower. W dzien srednia predkosc samochodem nie przekracza tam 15km/h. Do tego dochodzi znaczne nadkladanie drogi z powodu poszukiwania miejsca parkingowego, drog jednokierunkowych itp. W Gdyni w dzien dojazd z punktu A do B zazwyczaj jakies 2x szybszy jest Aha, czy wzorem rowerzystów możemy jechać po chodnikach potrącając staruszki, jak to często bywa? Po chodnikach jezdza jedynie nieodpowiedzialni ludzie. Prawde mowiac sa to zwykle cieniasy - boja sie jechac miedzy samochodami to przeciskaja sie chodnikiem. A jazda chodnikiem jest duzo wolniejsza niz jazda rowerem po jezdni. Wolniejsza i duzo bardziej niebezpieczna, bo o ile poczynania kierowcow da sie w miare latwo przewidziec, to tego co zrobi pieszy juz nie bardzo. Zreszta jest zakaz jazdy rowerem po chodniku i koniec. A tym co jezdza to mandacik tylko i juz sie odechce. (apropos, tą trasę bym zrobił wyjeżdżając spod UM na Śląską i Warszawską oraz parkując w pobliżu Wolności. Na dworzec zszedłbym przejściem. Nie wiem, czemu rowerzyści tak pokrętne trasy wymyślają). Jezeli mial bys cos do zalatwienia w kilku miejscach miasta to jednak musial bys sie poprzemieszczac kilak razy. | Ewentualnie mala "symulacja" pozalatwiania spraw w miescie, ktorej | kulimnacyjnym punktem jest znalezienie miejsca do parkowania. | Sproboj tylko wejsc i wyjsc po koleji do Urzedu Miasta, ZUS-u i wejsc | do jakiegos sklepu. Do ZUSu nie zaglądam w zasadzie od dość dawna (ufff), ale: Witomino: dalej Castorama i kupić tam szlifierkę, tarczę do nierdzewki i Popatrz jaka sluszna uwaga - handel wyniosl sie ze scislego centrum. Duze sklepy sa przy obwodnicy, Geant w Gdyni tez jest przy trasie przelotowej. Ludzie wola robic zakupy w sklepie przy obwodnicy do ktorego dojada bez problemu i zaparkuja. Tamtych drog na prawde nikt nie chce blokowac - tam tylko samochodem. Proszę o pomysł, jak powyższe zrobisz rowerem (dopuszczamy przyczepkę na żonę i drugą na zakupy). Aha, po tym wszystkim nie masz byś spocony jak świnia, bo może trzeba | W taki dzien jak ostatnio bez klimatyzacji to wogole mozna sie w Szyberdach ok. A klimatyzacja też dobra rzecz i myślę nad kupieniem ww. Nie rozumiem, dlaczego by nie mieć klimatyzacji w samochodzie. A w | Centra duzych miast na zachodzie juz jakis czas temu przestaly sie Zadziwiające, bo jeździłem sobie np. po Hamburgu, Goteborgu, Berlinie i Londyn, Amsterdam, nawet Krakow... Strefy zakazu ruchu, strefy ograniczonego ruchu, strefy zakazu/ograniczonego parkowania. Zreszta AFAIK to do scislego centrum Berlina tez chyba tylko "z przepustka". A nie twierdzę, że ma. Ma to związek z tym, że człowiek _chce_ tam dojechać samochodem i poza garstką nawiedzeńców nie przejdzie na rower, zwłaszcza w deszcz, jesienią, zimą, wiosną, czyli przez jakieś 320 dni w roku. Ok... ale jest pewna granica sensownosci. Masz punkty A z ktorego chcesz sie dostac do punktu B. Oddalone sa o jakas odleglosc. I masz teraz jakis czas przetransportowania sie - dojazdu, znalezienia miejsca do zaparkowania, dojscia do punktu docelowego. 5 lat temu z Karwin na Politechnike jechalem samochodem 20 minut, w Przydałby się też bezwzględny zakaz zatrzymania na Skwerze Kościuszki i Al. Zjednoczenia. I jeszcze kilka innych modyfikacji. Które jak najbardziej da się zrobić. No popatrz... ale dlaczego? Przeciez ci co tam parkuja chca zeby im bylo wygodnie. Oni chca sobie dojechac w poblize plazy i bulwaru z koszykami piknikowymi, kocami, dziecmi, psami itp itd i zaparkowac najchetniej na samej plazy. Bo przeciez przejscie kilometra to takie ciezkie. Za co to zrobić? Ano, jak kupuję diesla po 3,87, to zgadnij, ile w tej cenie jest VATu i akcyzy, która podobno miała iść na drogi zamiast podatku drogowego? Prawde mowiac to inwestycje drogowe to bedzie chyba jedyna zaleta przystapienia do UE, bo gdzie nie popatrze tam sie cos buduje. Prawde mowiac to mniejsza o to czy to idzie z VAT-u czy innej skladki. Wazne ze sie cos rusza. Jacek Kijewski - 30 Lip 2005, 09:53 | Przejechales kiedys centrum miasta ze srednia predkoscia 80km/h? | Bywało. Zwłaszcza, jeżeli przewidziana jest taka szybsza droga. Taka, To nie sa drogi w centrum. Sa to przelotowe drogi. Takie jak w trojmiescie ul. Leżą jak najbardziej w centrum. Trudno o coś bardziej w centrum, niż Armii Ludowej i kolejne, przejeżdża się nawet tunelem pod starówką. | Nie, nie chcę się pościgać. Nawet w nocy nie należy tamtędy jeździć | szybciej, niż 50 km/h. Czyli i tak 2x szybciej, niż rower. W dzien srednia predkosc samochodem nie przekracza tam 15km/h. W sensie z Witomina pod Urząd Morski na przykład? Po pierwsze, dla normalnego człowieka jazda rowerem gdziekolwiek jest Po drugie wtedy, kiedy jest ciepło i nie pada. Po trzecie, tylko między miejscami, gdzie istnieją specjalne, pilnowane Po kolejne, jazda rowerem jest możliwa dla pewnej, stosunkowo niewielkiej Po jeszcze kolejne, nawet, jeżeli jazda rowerem ma same zalety, ludzie | Aha, czy wzorem rowerzystów możemy jechać po chodnikach potrącając | staruszki, jak to często bywa? Po chodnikach jezdza jedynie nieodpowiedzialni ludzie. To dużo ich w takim razie. A tym co jezdza to mandacik tylko i juz sie odechce. Za przejeżdżanie w poprzek przejścia dla pieszych (tj. bez zejscia z roweru) też? Nareszcie... Apropos, znasz takie przypadki? | (apropos, tą trasę bym zrobił wyjeżdżając spod UM na Śląską i Warszawską | oraz parkując w pobliżu Wolności. Na dworzec zszedłbym przejściem. Nie | wiem, czemu rowerzyści tak pokrętne trasy wymyślają). Jezeli mial bys cos do zalatwienia w kilku miejscach miasta to jednak musial Myślę, że zostawiłbym samochód koło pogotowia na Żwirki (pod delikatesami jest fajny parking) i załatwiłbym sprawy na piechotę. A rowerem i tak żadnej sprawy bym nie załatwił, bo by mi go ukradli | Do ZUSu nie zaglądam w zasadzie od dość dawna (ufff), ale: | Witomino: dalej Castorama i kupić tam szlifierkę, tarczę do nierdzewki i Popatrz jaka sluszna uwaga - handel wyniosl sie ze scislego centrum. Tamtych drog na prawde nikt nie chce blokowac - tam tylko samochodem. Więc jeżeli jeszcze przyblokujesz centrum, to zdechnie ono kompletnie. Sprawy rozwiązują się same bez durnych ograniczeń administracyjnych. | Centra duzych miast na zachodzie juz jakis czas temu przestaly sie | nadawac do poruszania sie samochodem. W Polsce juz kilka miast jest na | krawedzi (Krakow, | Zadziwiające, bo jeździłem sobie np. po Hamburgu, Goteborgu, Berlinie i Londyn, Amsterdam, nawet Krakow... Strefy zakazu ruchu, strefy ograniczonego Kraków to najbardziej popieprzone miasto na świecie. Korki kosmiczne, głównie przez system durnych stref, w których nawet tubylec nie może się połapać i chorą "mapę" uliczek. Chcąc dojechać do hotelu Polonia (naprzeciw dworca, przedzielony jedynie nieprzejezdną ulicą) zrobiliśmy ze 4 kółka dookoła centrum, udało się nawet na drugą stronę Wisły przejechać. Jedyne, co w Krakowie mi się podobało, to taksówki w cenie tutejszych autobusów (spod centrum targowego Chemobudowa do knajpy na starówce wiozły po 6 zł, podczas, gdy jazda 2-3 autobusami w 2 osoby kosztowała 2x tyle). W Amsterdamie byłem. Dość dawno, ale już wtedy komunalny pomysł z W takiej Kopenhadze np. pomysł rowerów miejskich (takie pomarańczowe) Miasto chyba odpuściło ten głupi pomysł i wprowadziło znacznie Widząc, że na strzałkach prosto jest coraz mniej miejsc, w pewnym momencie | A nie twierdzę, że ma. Ma to związek z tym, że człowiek _chce_ tam | dojechać samochodem i poza garstką nawiedzeńców nie przejdzie na rower, | zwłaszcza w deszcz, jesienią, zimą, wiosną, czyli przez jakieś 320 dni w | roku. Ok... ale jest pewna granica sensownosci. 5 lat temu z Karwin na Politechnike jechalem samochodem 20 minut, w duzym 15 minut? Jest szansa, że za 20 lat skończą modernizację Słowackiego... (to był dowcip, wężykiem...) | Przydałby się też bezwzględny zakaz zatrzymania na Skwerze Kościuszki i | Al. Zjednoczenia. I jeszcze kilka innych modyfikacji. Które jak | najbardziej da się zrobić. No popatrz... ale dlaczego? Przeciez ci co tam parkuja chca zeby im bylo Może. Dlatego należy uporządkować teren po Dalmorze - miejsce na 100-200 samochodów niezależnie od innych inwestycji. Uporządkowanie terenów za komendą na Portowej - 50-100 samochodów. Nieco dalej - ten kilometr - Wendy, Portowa, ruiny magazynów i ogólny syf: miejsce na nową zabudowę i 500-1000 samochodów. Równocześnie należałoby przeprowadzić pewne inwestycje w Babich Dołach A co do Skweru, parkujące tam samochody łamią prawo nie zachowując 1.5 | Za co to zrobić? Ano, jak kupuję diesla po 3,87, to zgadnij, ile w tej | cenie jest VATu i akcyzy, która podobno miała iść na drogi zamiast podatku | drogowego? Prawde mowiac to inwestycje drogowe to bedzie chyba jedyna zaleta Chciałem z wyprzedzeniem obalić argument, że nie ma pieniędzy na modernizację dróg. A co do UE, to dostaniemy tyle, ile wpłacimy, więc to tylko ruchy pozorne, to samo można by robić bez UE, gdyby tylko rządzili nieco mniejsi złodzieje. Silver - 30 Lip 2005, 10:22 | Bardziej mi chodzilo o np stare miasto, ale to juz zrobi sam jarmark No to zwróć, w centrum Gdańska, zwłaszcza tam, gdzie się odbywa Dominik, jest zakaz ruchu. Jeżeli samochodów jest tam w pip, to znaczy, że zakaz wpuszczania samochodów do centrum nie zadziała, prawda? Przeciez nie wszystkie naleza do mieszkancow | czyjegos zdania na pewien temat, szanuj innych to inni beda szanowac | Ciebie Trudno mi takie zdanie szanować. Jakby ono choć przemyślane i sensowne było... Na pewno nie jest mniej przemyslane od Twojego Nie ma potrzeby poszerzania w 3mieście tras. Korki robią się z zupełnie innych przyczyn. Robia sie z powodu powiekszajacej sie liczby samochodow i nieodpowiedniej polityki komunikacyjnej wladz miasta | 4 tys km robisz w miescie? ok. 60% tej liczby, resztę _częściowo_ w mieście. Wiem ze niktorzy z powodu takiej a nie innej pracy nie moga sie przesiasc na autobus, ale przeciez wielu innych jezdzi samochodem codziennie do pracy, ktora odbywa sie w 1 miejscu z lenistwa-gdyby sie przesiedli do autobusu o ile by mniej korkow bylo. Jacek Kijewski - 30 Lip 2005, 10:30 | Bardziej mi chodzilo o np stare miasto, ale to juz zrobi sam jarmark | No to zwróć, w centrum Gdańska, zwłaszcza tam, gdzie się odbywa Dominik, Ale niezależnie od Jarmarku jest tam zakaz ruchu. | Jeżeli samochodów jest tam w pip, to znaczy, że zakaz wpuszczania | samochodów do centrum nie zadziała, prawda? Przeciez nie wszystkie naleza do mieszkancow Więc co wtedy? Strzelać do kierowców? Kolczatki? Ludzie są tylko ludźmi, jak nie znajdą parkingu, to postawią gdzie bądź. Zakazy są, a samochody i tak stoją. Więc co? | czyjegos zdania na pewien temat, szanuj innych to inni beda szanowac | Ciebie | Trudno mi takie zdanie szanować. Jakby ono choć przemyślane i sensowne Na pewno nie jest mniej przemyslane od Twojego Jeżeli chodzi o czas myślenia, niewykluczone. Jeżeli chodzi o jakość myślenia, to może niekoniecznie. | Nie ma potrzeby poszerzania w 3mieście tras. Korki robią się z zupełnie | innych przyczyn. Robia sie z powodu powiekszajacej sie liczby samochodow i nieodpowiedniej Korki się robią z polityki. Taaaak... A co do większej ilości samochodów - każdy dodatkowy samochód to czysty | 4 tys km robisz w miescie? | ok. 60% tej liczby, resztę _częściowo_ w mieście. Wiem ze niktorzy z powodu takiej a nie innej pracy nie moga sie przesiasc na Tyle samo. Autobus tak samo robi korki, jak samochód, za to rusza znacznie gorzej, zajmuje więcej miejsca, manewruje gorzej i jeździ wolniej. Teoretycznie zabiera więcej ludzi, ale przy poprawnie rozwiązanych pasach do skrętu, sygnalizacji, wyjazdach na obwodnicę i udrożnionych w niektórych miejscach drogach nie miałoby to najmniejszego znaczenia. Autobus jest rozwiązaniem dla osób, których nie stać na samochód - i takim pozostanie. I to też rozwiązaniem niedogodnym bardzo. A korki się obecnie robią głównie przez to, że na rozgrzebanym Błędniku w Podobne historie były na skrzyżowaniu Chłopskiej z Kołobrzeską. Jak widać, Silver - 30 Lip 2005, 10:56 Zakazy są, a samochody i tak stoją. Więc co? Mandaty i jeszcze raz mandaty, chyba innego wyjscia nie ma Jeżeli chodzi o czas myślenia, niewykluczone. Jeżeli chodzi o jakość myślenia, to może niekoniecznie. Taaak, oczywiscie Korki się robią z polityki. Taaaak... Zebys wiedzial, ze jest jeden z elementow, ktory wplywa na jakosc poruszania sie po miescie A co do większej ilości samochodów - każdy dodatkowy samochód to czysty zysk: większe spalanie - więcej tankowania - więcej akcyzy - więcej środków, które POWINNY iść na drogi, a obecnie idą na drogi raptem w jakiś 20%, resztą zasilając jakieś poronione pomysły rządowe. Przeciez to jest wlasnie POLITYKA! | Wiem ze niktorzy z powodu takiej a nie innej pracy nie moga sie przesiasc | na | autobus, ale przeciez wielu innych jezdzi samochodem codziennie do pracy, | ktora odbywa sie w 1 miejscu z lenistwa-gdyby sie przesiedli do autobusu | o | ile by mniej korkow bylo. Tyle samo. Nieprawda Autobus tak samo robi korki, jak samochód, za to rusza znacznie gorzej, zajmuje więcej miejsca, manewruje gorzej i jeździ wolniej. Teoretycznie zabiera więcej ludzi, ale przy poprawnie rozwiązanych pasach do skrętu, sygnalizacji, wyjazdach na obwodnicę i udrożnionych w niektórych miejscach drogach nie miałoby to najmniejszego znaczenia. Autobus jest rozwiązaniem dla osób, których nie stać na samochód - i takim pozostanie. I to też rozwiązaniem niedogodnym bardzo. Autobus nie jest wygodny, to fakt, ale nie moge sie zgodzic z tym, ze nic to nie zmieni. Przede wszystkim ila samochodow stanie na dlugosci autobusu? 3-4. To daje 4 osoby na ulicy, w tym czasie w autobusie bedzie powiedzmy 20 osob, jest chyba roznica. Gorsze ruszanie w korku nie ma zadnego znaczenia. Autobus jest tanszym rozwiazaniem, nie przecze tego, ale czy to oznacza ze gorszym? Gdyby jeszcze byly przepisy ulatwiajace poruzanie sie autobusow to wszyscy Ci, ktorzy jezdza sobie np do kosciola 1 km autem bo im sie nie chce d.. ruszyc przesiada sie na autobus (oczywiscie nie dla 1 km, to tylko taki przyklad). A korki się obecnie robią głównie przez to, że na rozgrzebanym Błędniku w trakcie dnia pracuje 5 osób, z czego jedna kieruje, druga się opiera o barierkę, trzecia dłubie w nosie, a dwie próbują kierować ruchem. Druga taka historia na skrzyżowaniu Wielkopolskiej ze Zwycięstwa, jeszcze jakieś drobne roboty w Sopocie, remont Morskiej, przeciągający się remont wiaduktu w Rumii i 3miasto zatkane. Bzdura, bez remontow korki i tak sa, moze troche mniejsze, ale tylko troche Podobne historie były na skrzyżowaniu Chłopskiej z Kołobrzeską. Jak widać, po zakończeniu remontu jest spokój. Byc moze w niektorych miejscach tak, ale bez przesady. Pokrewne wątki
szpital miejski w gdyni? smietnik i zacofanie! Do dupy z ta wieza... tylko w Gdyni to jest mozliwe! Zaginął czarny labrador w Gdyni Moze znajdzie sie ktos z VI LO w Gdyni? Jest tam ktoÂś z III LO w GDYNI??? Bezmyślność drogówki w Gdyni Bezpieczne dzielnice Gdyni Mit Gdyni TELEPIZZA w Gdyni Uwaga rowerzysci w Jelitkowie rowerzysci traktowani jak gowno rowerzysta+chodnik+kierowca..; Cos sie stalo w okolicach Klifu? Antygrawitacja i silniki grawitacyjne - T.T.B. Kondolencje dla WP Baza wypowiedzi z grup dyskusyjnych ; Strona Główna Linki, |