Perpetuum domowej roboty

Oglądasz wersję archiwalną tematu "Perpetuum domowej roboty" z forum pl.misc.paranauki



grzech - 19 Gru 2006, 05:28

Kiedyś obiecałem, że zrobione perpetumy przedstawie grupie.
Było to tak dawno, że już nawet gugle tego nie pamietają ;)
Perpetumki zrobione były w ~ kwietniu 2006, ale dopiero
teraz poznaje jak się robi tabelki w hateemelu ;)

http://www.stronagrzegorza.ovh.org/perpetuum.html

pozdrawiam
grzech/offline




mu - 19 Gru 2006, 16:02

Kiedyś obiecałem, że zrobione perpetumy przedstawie grupie.
Było to tak dawno, że już nawet gugle tego nie pamietają ;)
Perpetumki zrobione były w ~ kwietniu 2006, ale dopiero
teraz poznaje jak się robi tabelki w hateemelu ;)



lebmasterze grzech'u. musisz sie bardziej postarac, bo do wiekszosci jpgow
nie ma dostepu. no i filmow brak...

http://www.stronagrzegorza.ovh.org/perpetuum.html



btw. fajnie to wyglada - moze zaczniesz produkowac zestawy 'zrob to sam'? :)

mu.



grzech - 19 Gru 2006, 06:18

| teraz poznaje jak się robi tabelki w hateemelu ;)

lebmasterze grzech'u. musisz sie bardziej postarac, bo do wiekszosci jpgow
nie ma dostepu. no i filmow brak...



poprawione (rozszerzenia były z dużych liter :/
a filmiki kiedyś się dorobi ;)

| http://www.stronagrzegorza.ovh.org/perpetuum.html

btw. fajnie to wyglada - moze zaczniesz produkowac zestawy 'zrob to sam'? :)



pomyślę nad tym ;)

pozdrawiam



Jozwik - 20 Gru 2006, 03:30

Kiedyś obiecałem, że zrobione perpetumy przedstawie grupie.
Było to tak dawno, że już nawet gugle tego nie pamietają ;)
Perpetumki zrobione były w ~ kwietniu 2006, ale dopiero
teraz poznaje jak się robi tabelki w hateemelu ;)

http://www.stronagrzegorza.ovh.org/perpetuum.html



Jiii co? Długo to lotto? Przydałby się jakiś opis
doświadczenia...

Jóźwik




AiKSz - 21 Gru 2006, 07:55

Kiedyś obiecałem, że zrobione perpetumy przedstawie grupie.
Było to tak dawno, że już nawet gugle tego nie pamietają ;)
Perpetumki zrobione były w ~ kwietniu 2006, ale dopiero
teraz poznaje jak się robi tabelki w hateemelu ;)

http://www.stronagrzegorza.ovh.org/perpetuum.html

pozdrawiam
grzech/offline




X - 21 Gru 2006, 11:27

paseczek nie wchodzi raczej w grę, ale może jakiś magnes ?



Magnes niewiele da, gdyż będzie jednakowo przyciągał kulki zbliżające się
i oddalające, czyli równowaga pozostanie zachowana. Można byłoby natomiast
pokombinować z wytracaniem energii kulek podczas jednego z półobrotów
(zamienianiem na ciepło), co zaburzyłoby równowagę i być może przyniosło
jakiś efekt. Tylko że wtedy nie będzie się kręciło samo, ale wykazywało
ciąg w którąś ze stron i powstanie "inertial engine". Mimo to bedzie nadal
ciekawym przypadkiem, gdyż po włączeniu będzie np. wskazywało spadek lub
wzrost swego ciężaru na wadze.



kszyhoo - 21 Gru 2006, 13:06
Witam,
jestem pod wrażeniem precyzji wykonania.
Z tego co widzę najszybciej mógłby działać pierwotny model bez pasków.
Pozornie paski pomagają ale kulki już się nie toczą tylko zaczyna się tarcie
albo o pasek albo o tory w których poruszają się kulki. Czyli działają wtedy
jak hamulec.
Jeżeli w ogóle idea perpetum miała by się sprawdzić to przy minimalnych
tarciach, ponieważ wygenerowana różnica momentów będzie bliska zeru.

Przypomina mi się tekst z filmu pt.: "Przebudzenia" z Robin'em Williams'em.
"-Przez cztery lata próbował pan wyprodukować jeden gram leku z 5ciu ton
dżdżownic i nie udało się panu.
- Udało mi się. Udowodniłem, że się nie da"  :-)

Pozdrawiam,
Krzysiek

| paseczek nie wchodzi raczej w grę, ale może jakiś magnes ?

Magnes niewiele da, gdyż będzie jednakowo przyciągał kulki zbliżające się
i oddalające, czyli równowaga pozostanie zachowana. Można byłoby natomiast
pokombinować z wytracaniem energii kulek podczas jednego z półobrotów
(zamienianiem na ciepło), co zaburzyłoby równowagę i być może przyniosło
jakiś efekt. Tylko że wtedy nie będzie się kręciło samo, ale wykazywało
ciąg w którąś ze stron i powstanie "inertial engine". Mimo to bedzie nadal
ciekawym przypadkiem, gdyż po włączeniu będzie np. wskazywało spadek lub
wzrost swego ciężaru na wadze.





Rokita, Diabeł Polny - 21 Gru 2006, 15:31

Witam,
jestem pod wrażeniem precyzji wykonania.
Z tego co widzę najszybciej mógłby działać pierwotny model bez pasków.
Pozornie paski pomagają ale kulki już się nie toczą tylko zaczyna się tarcie
albo o pasek albo o tory w których poruszają się kulki. Czyli działają wtedy
jak hamulec.
Jeżeli w ogóle idea perpetum miała by się sprawdzić to przy minimalnych
tarciach, ponieważ wygenerowana różnica momentów będzie bliska zeru.

Przypomina mi się tekst z filmu pt.: "Przebudzenia" z Robin'em Williams'em.
"-Przez cztery lata próbował pan wyprodukować jeden gram leku z 5ciu ton
dżdżownic i nie udało się panu.
- Udało mi się. Udowodniłem, że się nie da"  :-)

Pozdrawiam,
Krzysiek

| paseczek nie wchodzi raczej w grę, ale może jakiś magnes ?
| Magnes niewiele da, gdyż będzie jednakowo przyciągał kulki zbliżające się
| i oddalające, czyli równowaga pozostanie zachowana. Można byłoby natomiast
| pokombinować z wytracaniem energii kulek podczas jednego z półobrotów
| (zamienianiem na ciepło), co zaburzyłoby równowagę i być może przyniosło
| jakiś efekt. Tylko że wtedy nie będzie się kręciło samo, ale wykazywało
| ciąg w którąś ze stron i powstanie "inertial engine". Mimo to bedzie nadal
| ciekawym przypadkiem, gdyż po włączeniu będzie np. wskazywało spadek lub
| wzrost swego ciężaru na wadze.



Prawdziwym ekspertem w tej dziedzinie jest McKey, ale nie wypowiada się.
Może zasadził sie gdzieś na świętego Mikołaja... :-)

R.



Martin McKey Ltd. - 22 Gru 2006, 02:19

Prawdziwym ekspertem w tej dziedzinie jest McKey,



dokładnie :)

ale nie wypowiada się.



bo na razie brak idiotycznego durnego scepienia... jeśli tylko się
pojawi, to wrócę ;)
a... i za dużo arachnofilii i arachnologii

Może zasadził sie gdzieś na świętego Mikołaja... :-)



nie ma świętego Mikołaja ;) jest Gwiazdor ;P
a jeszcze gdzie indziej Dziadek Mróz.
albo Dzieciątko.

R.



--
Szanowanko
McKey
FNC Club
Paranaukowiec Dyplomowany



Rokita, Diabeł Polny - 22 Gru 2006, 08:59


| Prawdziwym ekspertem w tej dziedzinie jest McKey,

dokładnie :)

| ale nie wypowiada się.

bo na razie brak idiotycznego durnego scepienia... jeśli tylko się
pojawi, to wrócę ;)



Durne scepienie to oksymoron. Podobnie jak mądra paranauka... :-)

a... i za dużo arachnofilii i arachnologii



Fakt.

R.



rs - 22 Gru 2006, 13:18

| btw. fajnie to wyglada - moze zaczniesz produkowac zestawy 'zrob to sam'? :)
pomyślę nad tym ;)
pozdrawiam



sluchaj, a to urzadzonko dziala, lub chocby sprawia pozory lub pozwala miec
nadzieje, ze kiedys bedzie, czy jest to tylko czysto model pogladowy?
<rs



Rokita, Diabeł Polny - 22 Gru 2006, 13:36


| btw. fajnie to wyglada - moze zaczniesz produkowac zestawy 'zrob to sam'? :)
| pomyślę nad tym ;)
| pozdrawiam

sluchaj, a to urzadzonko dziala, lub chocby sprawia pozory lub pozwala miec
nadzieje, ze kiedys bedzie, czy jest to tylko czysto model pogladowy?
<rs



Nie może działać, ale on o tym jeszcze nie wie.
Kiedyś pojawił sie u mnie facet z podobnym modelem, tylko zamiast kulek
"napedzany" był rtęcią. Brakowało mu rtęci, a skądś sie dowiedział że ja
akurat wtedy dysponowałem sporą ilością. Godzine tłumaczyliśmy gościowi
gdzie zrobił bład, ale on uparcie błagał(!) o napełnienie urządzenia
rtęcią. Wstawiliśmy maszyne do odpowiedniej wanny (żeby rtęć nie
uciekła, jak maszyna bedzie za mało szczelna) i wlaliśmy tam gdzie kazał
jakieś pół litra rtęci. Biedak przeżył kompletne załamanie. Maszyna
szybko zatrzymywała się. Nasz obecny konstruktor nawet wstydzi się
powiedzieć jak to się długo kręci. Może boi się, że ktoś mu wyjaśni
dlaczego tak krótko i wtedy taki piękny wynalazek szlag trafi...
Generalnie uważam, że aby spełniać swoje marzenia należy się do  tego
wszechstronnie (!!!!) przygotować, wtedy się uda.
Czego wszystkim z okazji Świąt życzę.

R.



x - 22 Gru 2006, 13:58

Nie może działać, ale on o tym jeszcze nie wie.



Jasne, przeciez skoro zbudowal sobie taki model, to musowo marzyl mu sie  
rozwod z rachunkami na prad. Melepeta jeden. W koncu jak mozna marnowac  
czas na takie glupoty!!! Ludzie oswieceni i nie-melepeci swoj wolny czas  
pozytkuja produktywnie; np. dzialajac w RO.

Kiedyś pojawił sie u mnie facet z podobnym modelem, tylko zamiast kulek  
"napedzany" był rtęcią. Brakowało mu rtęci, a skądś sie dowiedział że ja  
akurat wtedy dysponowałem sporą ilością. Godzine tłumaczyliśmy gościowi  
gdzie zrobił bład, ale on uparcie błagał(!) o napełnienie urządzenia  
rtęcią. Wstawiliśmy maszyne do odpowiedniej wanny (żeby rtęć nie  
uciekła, jak maszyna bedzie za mało szczelna) i wlaliśmy tam gdzie kazał  
jakieś pół litra rtęci. Biedak przeżył kompletne załamanie. Maszyna  
szybko zatrzymywała się. Nasz obecny konstruktor nawet wstydzi się  
powiedzieć jak to się długo kręci. Może boi się, że ktoś mu wyjaśni  
dlaczego tak krótko i wtedy taki piękny wynalazek szlag trafi...
Generalnie uważam, że aby spełniać swoje marzenia należy się do  tego  
wszechstronnie (!!!!) przygotować, wtedy się uda.
Czego wszystkim z okazji Świąt życzę.



A ja Tobie Rokito zycze, zebys tak sie nie wynosil i nie nabzdyczal ta  
swoja, ze tak powiem mondrosciom. Przeciez jako jednostka z cala pewnoscia  
wybitna, nie potrzebujesz stale dowartosciowywac sie na paranaukach  
podobnymi komentarzami, prawda? Trzeba wierzyc, ze w koncu Grupa  
Trzymajaca Wladze w swiatowej nauce sie na Tobie pozna i jakiegos Nobla  
przyzna. Czego z okazji Swiat i nadchodzacego Nowego Roku Ci zycze.

R.



zdrowka,
Mikolaj



rs - 23 Gru 2006, 02:22

niech przyjscie jedynego syna pana naszego sprawi by by paran ze scepem w
milosci zyli i pomoca sie w potrzebie dazyli, ku chwale wiecznie nam panujacemu.

i dajcie szanse autorowi tego projektu, by sam sie wypowiedzial, a nuz?! <rs



x - 23 Gru 2006, 05:44

niech przyjscie jedynego syna pana naszego sprawi by by paran ze scepem w
milosci zyli i pomoca sie w potrzebie dazyli, ku chwale wiecznie nam  
panujacemu.



Amen.

i dajcie szanse autorowi tego projektu, by sam sie wypowiedzial, a nuz?!



Oczywiscie jestem za. Istnieje jednak duze prawdopodobienstwo, ze takoz  
sie juz stalo! Rokita ma bowiem we zwyczaju podkreslac, ze oto pisze w  
swoim imieniu; tym razem zas tego nie uczynil, ani z ciekawosci nie  
zapytal, co nasuwa mocne podejrzenia, ze mogl wystapic jako rzecznik  
grzecha. Moze i samozwanczy ale zawsze. ;)

zdrowka,
Mikolaj



Rokita, Diabeł Polny - 23 Gru 2006, 07:42

| Generalnie uważam, że aby spełniać swoje marzenia należy się do  tego
| wszechstronnie (!!!!) przygotować, wtedy się uda.
| Czego wszystkim z okazji Świąt życzę.

A ja Tobie Rokito zycze, zebys tak sie nie wynosil i nie nabzdyczal ta
swoja, ze tak powiem mondrosciom. Przeciez jako jednostka z cala



Tym razem serio.
Szkoda, że to tak odbierasz. Wytłumaczę to na prostym przykładzie, który
powinien do każdego dotrzeć. Otóż wszyscy jesteśmy na tyle wyedukowani,
że wiemy iż funkcjonująca arytmetyka bez specjalnych merytorycznych
problemów dowodzi iz trzy razy osiem to dwadzieścia cztery. Jeśli
pojawia się ktoś, kto buduje matematykę w której trzy razy osiem to
jedenaśćie, to z całą pewnością albo marnuje talent (dlaczego - to
oddzielny temat do dyskusji) albo jest idiotą.
Moim zdaniem to pierwsze. Dlatego to wypisuję.

pewnoscia wybitna, nie potrzebujesz stale dowartosciowywac sie na
paranaukach podobnymi komentarzami, prawda? Trzeba wierzyc, ze w koncu
Grupa Trzymajaca Wladze w swiatowej nauce sie na Tobie pozna i jakiegos
Nobla przyzna. Czego z okazji Swiat i nadchodzacego Nowego Roku Ci zycze.



Tez serio. Istnieje wiele powodów dla których naukowiec w Polsce nie ma
szans na Nobla zupełnie nie związanych z poziomem kadry naukowej.
Dlatego życzeń w złej wierze nie przyjmuję.

R.



Rokita, Diabeł Polny - 23 Gru 2006, 07:47


| niech przyjscie jedynego syna pana naszego sprawi by by paran ze scepem w
| milosci zyli i pomoca sie w potrzebie dazyli, ku chwale wiecznie nam
| panujacemu.

Amen.

| i dajcie szanse autorowi tego projektu, by sam sie wypowiedzial, a nuz?!

Oczywiscie jestem za. Istnieje jednak duze prawdopodobienstwo, ze takoz
sie juz stalo! Rokita ma bowiem we zwyczaju podkreslac, ze oto pisze w



Gdybym miał skomentować Twoją wiedzę o moich obyczajach, to zakłóciłbym
świąteczną atmosferę :-)

swoim imieniu; tym razem zas tego nie uczynil, ani z ciekawosci nie
zapytal, co nasuwa mocne podejrzenia, ze mogl wystapic jako rzecznik



A o co miałem zapytać?
Nie bardzo wiem.

grzecha. Moze i samozwanczy ale zawsze. ;)

zdrowka,
Mikolaj



Pisuję zawsze wyłącznie w swoim imieniu. A jeśli koniecznie potrzebujesz
potwierdzenia to jestem wyłącznym rzecznikiem samego siebie i jeści
masz z tym problem merytoryczny, to dalibóg nie wiem jaki. Mam pisać
dużymi literami, czy co? :-)

R.



Rokita, Diabeł Polny - 23 Gru 2006, 09:31


| niech przyjscie jedynego syna pana naszego sprawi by by paran ze scepem w
| milosci zyli i pomoca sie w potrzebie dazyli, ku chwale wiecznie nam
| panujacemu.

Amen.

| i dajcie szanse autorowi tego projektu, by sam sie wypowiedzial, a nuz?!

Oczywiscie jestem za. Istnieje jednak duze prawdopodobienstwo,




Stawiam dolary przeciw orzechom, że nie działa.

R.



x - 23 Gru 2006, 10:10


| Generalnie uważam, że aby spełniać swoje marzenia należy się do  tego  
| wszechstronnie (!!!!) przygotować, wtedy się uda.
| Czego wszystkim z okazji Świąt życzę.
|  A ja Tobie Rokito zycze, zebys tak sie nie wynosil i nie nabzdyczal ta  
| swoja, ze tak powiem mondrosciom. Przeciez jako jednostka z cala

Tym razem serio.
Szkoda, że to tak odbierasz.



A jak mam odbierac? Czlowiek zbudowal sobie jakis tam model PM i pochwalil  
sie na grupie. I to zaraz czyni z niego idiote???

Wytłumaczę to na prostym przykładzie, który powinien do każdego dotrzeć.  
Otóż wszyscy jesteśmy na tyle wyedukowani, że wiemy iż funkcjonująca  
arytmetyka bez specjalnych merytorycznych problemów dowodzi iz trzy razy  
osiem to dwadzieścia cztery. Jeśli pojawia się ktoś, kto buduje  
matematykę w której trzy razy osiem to jedenaśćie, to z całą pewnością  
albo marnuje talent (dlaczego - to oddzielny temat do dyskusji) albo  
jest idiotą.



Wlasnie o tym mowie. Szybciutko i latwo oceniasz innych ludzi. Wystarczy,  
ze ktos chce sie pobawic jak pewien dosc znany Leonardo i juz czyni to w  
Twoich oczach z niego glupka patentowanego. O co chodzi?

Moim zdaniem to pierwsze. Dlatego to wypisuję.



Wybacz, ale to co kto robi w swoim wolnym czasie to jego osobista sprawa.  
Z cala pewnoscia znajda sie ludzie, dla ktorych Twoje hobby (czymkolwiek  
by nie bylo) bedzie podobnie nonsensowna strata czasu. Grzech namawial Cie  
do kupna tego PM, a moze chcial zebys mu pozyczyl rtec i skubany nie  
oddal? Jakaz to krzywde Ci wyrzadzil?

| pewnoscia wybitna, nie potrzebujesz stale dowartosciowywac sie na  
| paranaukach podobnymi komentarzami, prawda? Trzeba wierzyc, ze w koncu  
| Grupa Trzymajaca Wladze w swiatowej nauce sie na Tobie pozna i jakiegos  
| Nobla przyzna. Czego z okazji Swiat i nadchodzacego Nowego Roku Ci  
| zycze.

Tez serio.



Ok, bo czasami sobie zartujemy (M. Czubaszek). :)

Istnieje wiele powodów dla których naukowiec w Polsce nie ma szans na  
Nobla zupełnie nie związanych z poziomem kadry naukowej. Dlatego życzeń  
w złej wierze nie przyjmuję.



Alez to w dobrej wierze (zupelnie jak te Twoje komentarze). Teraz swiat  
jest globalna wioska i mozna badania prowadzic tam, gdzie maja stosowne  
fundusze i narzedzia. Dla naprawde wielkich umyslow nie ma paszportow ni  
granic.

zdrowka,
Mikolaj



x - 23 Gru 2006, 10:10

| takoz sie juz stalo! Rokita ma bowiem we zwyczaju podkreslac, ze oto  
| pisze w

Gdybym miał skomentować Twoją wiedzę o moich obyczajach, to zakłóciłbym  
świąteczną atmosferę :-)



Wiedze czerpie z lektury Twoich postow tutaj. Jesli ktos sie podszywal pod  
Ciebie, to przepraszam.

| swoim imieniu; tym razem zas tego nie uczynil, ani z ciekawosci nie  
| zapytal, co nasuwa mocne podejrzenia, ze mogl wystapic jako rzecznik

A o co miałem zapytać?
Nie bardzo wiem.



To tylko taka uwaga odnosnie Twoich ulubionych zwrotow: "oczywiscie moim  
zdaniem" i "tak z ciekawosci pytam?" Wiesz, sarkazm taki. ;)

Pisuję zawsze wyłącznie w swoim imieniu. A jeśli koniecznie potrzebujesz  
potwierdzenia to jestem wyłącznym rzecznikiem samego siebie i jeści masz  
z tym problem merytoryczny, to dalibóg nie wiem jaki. Mam pisać dużymi  
literami, czy co? :-)



Tez tak mi sie wydaje, ze zasadniczo kazdy pisze w swoim imieniu i nie  
trzeba co chwile tego podkreslac, co masz we zwyczaju.*

zdrowka,
Mikolaj

*Wiedza o zwyczajach z lektury postow na pmp. Byc moze na innych forach  
masz diametralnie odmienne obyczaje, bardziej w zgodzie ze swiateczna  
atmosfera. :)

M.



x - 23 Gru 2006, 10:10


Stawiam dolary przeciw orzechom, że nie działa.




ciagle biedak. Jest jednak nadzieja, ze dzieki Tobie sie dowie i zajmie  
sie czyms naprawde pozytecznym (zaproponuj mu chociaz jakas alternatywe,  
zeby talentu nie marnowal). ;)

zdrowka,
Mikolaj



zakr - 23 Gru 2006, 13:34

to z całą pewnością albo marnuje talent (dlaczego - to oddzielny temat do
dyskusji) albo jest idiotą.
Moim zdaniem to pierwsze. Dlatego to wypisuję.



Dlaczego uważasz że taki ktoś marnuje talent?
Pytam najzupełniej poważnie i raczej nie nastawiam się na dyskusję (no chyba
że nie zrozumiem odpowiedzi i bedę chciał dowiedzieć się więcej :)  ).



rs - 23 Gru 2006, 13:50


Stawiam dolary przeciw orzechom, że nie działa.
R.



pewnie tak, ale i jednak mam nadzieje, ze zamiast lepic pierogi, to siedzi
teraz w swoim warsztacie i dlubie przy tym modelu, a przyswieca haslo: "nu
pogodi rokita". <rs


X - 23 Gru 2006, 15:15
Przedstawiam małą modyfikację pomysłu Grzegorza
http://img283.imageshack.us/img283/7797/perpetuumez2.gif

Problemem technicznym byłoby zrobienie "śluzy" aby przepuszczała pływak w

nie będzie pewnie działać. Ale gdyby pływak był ściskany przy
przechodzeniu przez śluzę to kto wie. Co na to grupowe scepy?



Rokita, Diabeł Polny - 23 Gru 2006, 16:34



| Generalnie uważam, że aby spełniać swoje marzenia należy się do  
| tego wszechstronnie (!!!!) przygotować, wtedy się uda.
| Czego wszystkim z okazji Świąt życzę.
|  A ja Tobie Rokito zycze, zebys tak sie nie wynosil i nie nabzdyczal
| ta swoja, ze tak powiem mondrosciom. Przeciez jako jednostka z cala

| Tym razem serio.
| Szkoda, że to tak odbierasz.

A jak mam odbierac? Czlowiek zbudowal sobie jakis tam model PM i
pochwalil sie na grupie. I to zaraz czyni z niego idiote???




objaśniłem, że jest wprost przeciwnie.
Nie jest dla mnie jasne skąd u Ciebie taki kompleks na punkcie miojego
wymądrzania się? Są dziedziny na których się znam i takie na których się

mylę, to pokaż gdzie i wszystko bedzie jasne.

| Wytłumaczę to na prostym przykładzie, który powinien do każdego
| dotrzeć. Otóż wszyscy jesteśmy na tyle wyedukowani, że wiemy iż
| funkcjonująca arytmetyka bez specjalnych merytorycznych problemów
| dowodzi iz trzy razy osiem to dwadzieścia cztery. Jeśli pojawia się
| ktoś, kto buduje matematykę w której trzy razy osiem to jedenaśćie, to
| z całą pewnością albo marnuje talent (dlaczego - to oddzielny temat do
| dyskusji) albo jest idiotą.

Wlasnie o tym mowie. Szybciutko i latwo oceniasz innych ludzi.



Wyciąłeś następne zdanie i odebrałeś mojej wypowiedzi sens  - nieładnie.
Dość szybko oceniam - mam wprawę, ale nie deprecjonuje. I jak nie mam
racji to się wycofuje, na co tutaj mało kogo stać.

Wystarczy, ze ktos chce sie pobawic jak pewien dosc znany Leonardo i juz
czyni to w Twoich oczach z niego glupka patentowanego. O co chodzi?

| Moim zdaniem to pierwsze. Dlatego to wypisuję.

Wybacz, ale to co kto robi w swoim wolnym czasie to jego osobista
sprawa. Z cala pewnoscia znajda sie ludzie, dla ktorych Twoje hobby



Ależ oczywiście, dopóki robi to w domu i dla siebie, ale jak to
publikuje, to już nie za bardzo...
Powtarzam:"..Moim zdaniem to pierwsze..". Z idiotanmi nie podejmuję
dyskusji.

(czymkolwiek by nie bylo) bedzie podobnie nonsensowna strata czasu.



Nie uważam, żeby działanie "grzecha" miało znamiona straty czasu.
Oczywiście, że mam hobby, i to nie jedno. Ale nie pasuje do pmp.
Publikuje i dyskutuje w innym miejscu :-)
I bronie swojej opinii w granicach sensu  oczywiście. Wszytkim to polecam.

Grzech namawial Cie do kupna tego PM, a moze chcial zebys mu pozyczyl
rtec i skubany nie oddal? Jakaz to krzywde Ci wyrzadzil?



A jakąż to krzywdę ja mu zrobiłem?

...

| Istnieje wiele powodów dla których naukowiec w Polsce nie ma szans na
| Nobla zupełnie nie związanych z poziomem kadry naukowej. Dlatego
| życzeń w złej wierze nie przyjmuję.

Alez to w dobrej wierze (zupelnie jak te Twoje komentarze). Teraz swiat
jest globalna wioska i mozna badania prowadzic tam, gdzie maja stosowne
fundusze i narzedzia. Dla naprawde wielkich umyslow nie ma paszportow ni
granic.



Są.
Tak piszesz jakbys był w XIX wieku. Czasy się zmieniły i nikt nie ma
dostępu do pełnej informacji nie mówiąc już o tym, że nie jest jej w
stanie wchłonąć. Dlatego właśnie nie ma szans, szczególnie w pojedynkę.
Pomysł może mieć jedna osoba, ale pracować musi grupa. W Polsce
praktycznie jest to bardzo trudne.

R.



Rokita, Diabeł Polny - 23 Gru 2006, 16:42


| to z całą pewnością albo marnuje talent (dlaczego - to oddzielny temat
| do dyskusji) albo jest idiotą.
| Moim zdaniem to pierwsze. Dlatego to wypisuję.

Dlaczego uważasz że taki ktoś marnuje talent?
Pytam najzupełniej poważnie i raczej nie nastawiam się na dyskusję (no
chyba że nie zrozumiem odpowiedzi i bedę chciał dowiedzieć się więcej
:)  ).



Szybkie dochodzenie do wiedzy , nazwijmy to emergentnej ( skrótowo: o
pewnej niekreśloności naszego otoczenia ) musi się odbywać przez, użyję
przenośni, odbijanie się od problemów z pogranicza sensu. Tylko wtedy
jest szansa na prawdziwe odkrycie. Sprawa pepetum mobile jest właściwie
załatwiona, ale podjęcie próby zmagania się z tym problemem daje
nadzieje na dobre podejście do innych.

rozwinął...
Nie upieram się.

T.



Rokita, Diabeł Polny - 23 Gru 2006, 16:42



| Stawiam dolary przeciw orzechom, że nie działa.
| R.

pewnie tak, ale i jednak mam nadzieje, ze zamiast lepic pierogi, to siedzi
teraz w swoim warsztacie i dlubie przy tym modelu, a przyswieca haslo: "nu
pogodi rokita". <rs



też mam taka nadzieje :-)
Serio

R.



Rokita, Diabeł Polny - 23 Gru 2006, 16:43



| to z całą pewnością albo marnuje talent (dlaczego - to oddzielny
| temat do dyskusji) albo jest idiotą.
| Moim zdaniem to pierwsze. Dlatego to wypisuję.

| Dlaczego uważasz że taki ktoś marnuje talent?
| Pytam najzupełniej poważnie i raczej nie nastawiam się na dyskusję (no
| chyba że nie zrozumiem odpowiedzi i bedę chciał dowiedzieć się więcej
| :)  ).

Szybkie dochodzenie do wiedzy , nazwijmy to emergentnej ( skrótowo: o
pewnej niekreśloności naszego otoczenia ) musi się odbywać przez, użyję
przenośni, odbijanie się od problemów z pogranicza sensu. Tylko wtedy
jest szansa na prawdziwe odkrycie. Sprawa pepetum mobile jest właściwie
załatwiona, ale podjęcie próby zmagania się z tym problemem daje
nadzieje na dobre podejście do innych.

rozwinął...
Nie upieram się.

T.



nie trafiłem w literkę :-)
miało być

R.



Rokita, Diabeł Polny - 23 Gru 2006, 16:45

Przedstawiam małą modyfikację pomysłu Grzegorza
http://img283.imageshack.us/img283/7797/perpetuumez2.gif

Problemem technicznym byłoby zrobienie "śluzy" aby przepuszczała pływak w

nie będzie pewnie działać. Ale gdyby pływak był ściskany przy
przechodzeniu przez śluzę to kto wie. Co na to grupowe scepy?



Ale to ściskanie to też koszt energetyczny, nie?

R.



sp3...@berdyczow.com - 23 Gru 2006, 17:00

. Co na to grupowe scepy?



Niewiem.Ale ja mowie to nie bedzie dzialac.
ale kontynuuj....
Andy


x - 23 Gru 2006, 17:57

|  A jak mam odbierac? Czlowiek zbudowal sobie jakis tam model PM i  
| pochwalil sie na grupie. I to zaraz czyni z niego idiote???

objaśniłem, że jest wprost przeciwnie.



To czemu mialy sluzyc te docinki z pierwotnego postu, ze niby gosc nie  
wie, ze PM nie bedzie dzialac tak, jak nazwa by sugerowala (znaczy  
niedouczony) okraszone przypowiastka o innym (w domysle podobnie) naiwnym  
konstruktorze?

Nie jest dla mnie jasne skąd u Ciebie taki kompleks na punkcie miojego  
wymądrzania się?



??? Kompleks? To raczej u Ciebie bym sie doszukiwal jakis kompleksow,  
skoro musisz od czasu do czasu podocinac innym od melepetow, psychicznych,  
czy jakis politowania godnych paragonow. Czujesz sie wtedy lepiej czy jak?  
Drazni mnie taka pogardliwa postawa latwego etykietowania ludzi i tyle.

Są dziedziny na których się znam i takie na których się nie znam. Jak  

gdzie i wszystko bedzie jasne.



To moze zacznijmy od pytania czy znasz czlowieka i motywy ktore nim  
kierowaly przy budowie tego modelu.

| z całą pewnością albo marnuje talent (dlaczego - to oddzielny temat do  
| dyskusji) albo jest idiotą.
|  Wlasnie o tym mowie. Szybciutko i latwo oceniasz innych ludzi.

Wyciąłeś następne zdanie i odebrałeś mojej wypowiedzi sens  - nieładnie.



W zadnym razie - nie bierzesz zdaje sie w ogole pod uwage innej jeszcze  
mozliwosci poza byciem idiota, ew. marnowaniem czasu (nazwanego tu przez  
Ciebie eufemistycznie marnowaniem talentu), jaka jest chocby hobby. Jeden  
sobie klei modele samolotow, inny struga Chrystusy frasobliwe, a Grzegorz  
postanowil pobawic sie w sklecenie modelu jakiegos PM. Dlaczego ma to byc  
marnotrawstwem czegokolwiek to ja nie rozumiem.

Dość szybko oceniam - mam wprawę,



Zauwazylem wlasnie, ze masz silne przekonanie, ze masz wprawe.

ale nie deprecjonuje.



...tylko zlosliwie docinam?

I jak nie mam racji to się wycofuje, na co tutaj mało kogo stać.



To, ze odstajesz mocno in plus na tle wiekszosci bywalcow pmp to juz  
wiemy, nie musisz sie chwalic. :P

|  Wybacz, ale to co kto robi w swoim wolnym czasie to jego osobista  
| sprawa. Z cala pewnoscia znajda sie ludzie, dla ktorych Twoje hobby

Ależ oczywiście, dopóki robi to w domu i dla siebie, ale jak to  
publikuje, to już nie za bardzo...



No ogladalem te strone z publikacja. I nie zauwazylem, zeby gdzies pisal,  
ze dokonal przelomu i ze chetni moga skladac u niego zamowienia na ten  
rewelacyjny wynalazek. Malo tego - na samym wstepie znajduje nastepujacy  
cytat: "Prawdę powiedziawszy już przed poskładaniem perpetumów było  
wiadomo że te nie będą działać.."

Gdzie jest wiec to szerzenie herezji i wmawianie ciemnoty, ktore - jak  
rozumiem - postanowiles tak energicznie w zarodku zwalczyc?

Powtarzam:"..Moim zdaniem to pierwsze..". Z idiotanmi nie podejmuję  
dyskusji.



No wiec powtarzam: dlaczego uwazasz taka zabawe za marnotrawstwo i to  
takie, ze az godne napietnowania na grupie?

Nie uważam, żeby działanie "grzecha" miało znamiona straty czasu.



Tylko marnotrawieniem talentu. Acha. No, to diametralnie zmienia postac  
rzeczy. :)

Oczywiście, że mam hobby, i to nie jedno. Ale nie pasuje do pmp.



Az dziwne, ze tu sie udzielasz. To forma jakiejs pokuty czy spolecznej  
"pracy u podstaw"?

Publikuje i dyskutuje w innym miejscu :-)



Wyglada na to, ze tutaj odreagowujesz.

I bronie swojej opinii w granicach sensu  oczywiście. Wszytkim to  
polecam.



Tylko przyklasnac. Wiec moze nie brnij juz w jakies coraz bardziej metne  
wytlumaczenia tylko przyznaj, ze tym razem znow troche przeholowales z  
pohopnoscia ocen. :)

| Grzech namawial Cie do kupna tego PM, a moze chcial zebys mu pozyczyl  
| rtec i skubany nie oddal? Jakaz to krzywde Ci wyrzadzil?

A jakąż to krzywdę ja mu zrobiłem?



Ze zalozyles, ze masz doczynienia z kims, kto nie wie, ze nie bedzie  
dzialac. Co tylko swiadczy o tym, ze nawet nie chcialo Ci sie przeczytac  
tych kilku linijek tekstu na jego stronie.




Nie, wystarczylo podejsc do problemu na spokojnie i bez nerwow. Co tam  
polecales McKey'owi na nerwy, bo zapomnialem?

|  Alez to w dobrej wierze (zupelnie jak te Twoje komentarze). Teraz  
| swiat jest globalna wioska i mozna badania prowadzic tam, gdzie maja  
| stosowne fundusze i narzedzia. Dla naprawde wielkich umyslow nie ma  
| paszportow ni granic.

Są.



Opowiadasz.

Tak piszesz jakbys był w XIX wieku. Czasy się zmieniły i nikt nie ma  
dostępu do pełnej informacji nie mówiąc już o tym, że nie jest jej w  
stanie wchłonąć. Dlatego właśnie nie ma szans, szczególnie w pojedynkę.
Pomysł może mieć jedna osoba, ale pracować musi grupa. W Polsce  
praktycznie jest to bardzo trudne.



Trzeba wiec sie uzalac, a jeszcze lepiej kogos zdolowac, bo sobie model PM  
zbudowal i smial opisac to na stronie www.

Echhh...

zdrowka,
Mikolaj



Rokita, Diabeł Polny - 23 Gru 2006, 18:01

Przedstawiam małą modyfikację pomysłu Grzegorza
http://img283.imageshack.us/img283/7797/perpetuumez2.gif

Problemem technicznym byłoby zrobienie "śluzy" aby przepuszczała pływak w

nie będzie pewnie działać. Ale gdyby pływak był ściskany przy
przechodzeniu przez śluzę to kto wie. Co na to grupowe scepy?



Proszę bardzo:
Jeśli nawet zbudujesz śluze o zerowej stracie energii to nadal nie
zadziała.

R.



Rokita, Diabeł Polny - 23 Gru 2006, 18:26



|  A jak mam odbierac? Czlowiek zbudowal sobie jakis tam model PM i
| pochwalil sie na grupie. I to zaraz czyni z niego idiote???

| objaśniłem, że jest wprost przeciwnie.

To czemu mialy sluzyc te docinki z pierwotnego postu, ze niby gosc nie
wie, ze PM nie bedzie dzialac tak, jak nazwa by sugerowala (znaczy
niedouczony) okraszone przypowiastka o innym (w domysle podobnie)
naiwnym konstruktorze?



Dokładnie to co wyjaśniłem.

| Nie jest dla mnie jasne skąd u Ciebie taki kompleks na punkcie miojego
| wymądrzania się?

??? Kompleks? To raczej u Ciebie bym sie doszukiwal jakis kompleksow,
skoro musisz od czasu do czasu podocinac innym od melepetow,
psychicznych, czy jakis politowania godnych paragonow. Czujesz sie wtedy
lepiej czy jak? Drazni mnie taka pogardliwa postawa latwego
etykietowania ludzi i tyle.



Filtruj moje posty. Bedziesz miał spokój.

| Są dziedziny na których się znam i takie na których się nie znam. Jak

| gdzie i wszystko bedzie jasne.

To moze zacznijmy od pytania czy znasz czlowieka i motywy ktore nim
kierowaly przy budowie tego modelu.



Nie podał ich jasno.

| z całą pewnością albo marnuje talent (dlaczego - to oddzielny temat
| do dyskusji) albo jest idiotą.
|  Wlasnie o tym mowie. Szybciutko i latwo oceniasz innych ludzi.

| Wyciąłeś następne zdanie i odebrałeś mojej wypowiedzi sens  - nieładnie.

W zadnym razie - nie bierzesz zdaje sie w ogole pod uwage innej jeszcze
mozliwosci poza byciem idiota, ew. marnowaniem czasu (nazwanego tu przez
Ciebie eufemistycznie marnowaniem talentu), jaka jest chocby hobby.



Wyjaśniłe dokładnie w poprzednim poście.

Jeden sobie klei modele samolotow, inny struga Chrystusy frasobliwe, a
Grzegorz postanowil pobawic sie w sklecenie modelu jakiegos PM. Dlaczego
ma to byc marnotrawstwem czegokolwiek to ja nie rozumiem.

| Dość szybko oceniam - mam wprawę,

Zauwazylem wlasnie, ze masz silne przekonanie, ze masz wprawe.

| ale nie deprecjonuje.

...tylko zlosliwie docinam?



Jakiś zakaz obowiazuje  w tej materii?

| I jak nie mam racji to się wycofuje, na co tutaj mało kogo stać.

To, ze odstajesz mocno in plus na tle wiekszosci bywalcow pmp to juz
wiemy, nie musisz sie chwalic. :P



Nie o to mi chodzi - uważam, że na tym polega dyskusja. A melepetuje
adwersarzy, którzy nie potrafią udzielić prostej odpowiedzi na proste
pytanie i zmieniaja temat. Może złośliwie, nie wiem.

|  Wybacz, ale to co kto robi w swoim wolnym czasie to jego osobista
| sprawa. Z cala pewnoscia znajda sie ludzie, dla ktorych Twoje hobby

| Ależ oczywiście, dopóki robi to w domu i dla siebie, ale jak to
| publikuje, to już nie za bardzo...

No ogladalem te strone z publikacja. I nie zauwazylem, zeby gdzies
pisal, ze dokonal przelomu i ze chetni moga skladac u niego zamowienia
na ten rewelacyjny wynalazek. Malo tego - na samym wstepie znajduje
nastepujacy cytat: "Prawdę powiedziawszy już przed poskładaniem
perpetumów było wiadomo że te nie będą działać.."

Gdzie jest wiec to szerzenie herezji i wmawianie ciemnoty, ktore - jak
rozumiem - postanowiles tak energicznie w zarodku zwalczyc?



Zostało opublikowane - publicznie dostępne. O czym tu dyskutować?
Każda publikacja może być różnie potraktowana.
Jak sie chłopak załamał, to przykro mi. Bo włożył w to sporo pracy.
Resztę wyjasniłem w innym poście.

| Powtarzam:"..Moim zdaniem to pierwsze..". Z idiotanmi nie podejmuję
| dyskusji.

No wiec powtarzam: dlaczego uwazasz taka zabawe za marnotrawstwo i to
takie, ze az godne napietnowania na grupie?



Że postawiłem hipoteze, że autor ma nadzieje, że zadziała a nie powinno?
Bez przesady z tym piętnowaniem.

| Nie uważam, żeby działanie "grzecha" miało znamiona straty czasu.

Tylko marnotrawieniem talentu. Acha. No, to diametralnie zmienia postac
rzeczy. :)



Dokładnie tak :-)

| Oczywiście, że mam hobby, i to nie jedno. Ale nie pasuje do pmp.

Az dziwne, ze tu sie udzielasz. To forma jakiejs pokuty czy spolecznej
"pracy u podstaw"?



Ciekawość.

| Publikuje i dyskutuje w innym miejscu :-)

Wyglada na to, ze tutaj odreagowujesz.



Nie muszę, mam swoje własne hobby do odreagowywania :-)
Z zupełnie innej beczki.

| I bronie swojej opinii w granicach sensu  oczywiście. Wszytkim to
| polecam.

Tylko przyklasnac. Wiec moze nie brnij juz w jakies coraz bardziej metne
wytlumaczenia tylko przyznaj, ze tym razem znow troche przeholowales z
pohopnoscia ocen. :)



No dobra, przeholowałem. Przeoczyłem możliwość hobby.

R.
PS: Od dzisiaj bede na widok każdego PM przepraszał, ze nie działa :-)
Czy taka ekspiacja Cie usatysfakcjonuje? :-)



x - 24 Gru 2006, 05:13

Filtruj moje posty. Bedziesz miał spokój.



E tam. Wiesz jak to jest ze skutecznoscia KF-a - zawsze i tak w jakis  
odpowiedziach przecieknie. :)

Jak sie chłopak załamał, to przykro mi. Bo włożył w to sporo pracy.
[...]
PS: Od dzisiaj bede na widok każdego PM przepraszał, ze nie działa :-)  
Czy taka ekspiacja Cie usatysfakcjonuje? :-)



Widze, ze mimo wszystko humor dopisuje i to chodzi, wszak Swieta i nie ma  
sensu sie klocic. :) Zwyczajnie ciekawy jestem motywow tych Twoich  
docinkow, a w koncu i tak sie o nich nie dowiedzialem. Swiatecznie  
przyjmuje, ze to taka forma prowokacji majacej stymulowac dyskusje, co  
sprzyja zaspokajaniu ciekawosci.

Wesolych,
Mikolaj



Rokita, Diabeł Polny - 24 Gru 2006, 05:36



| Filtruj moje posty. Bedziesz miał spokój.

E tam. Wiesz jak to jest ze skutecznoscia KF-a - zawsze i tak w jakis
odpowiedziach przecieknie. :)

| Jak sie chłopak załamał, to przykro mi. Bo włożył w to sporo pracy.
[...]
| PS: Od dzisiaj bede na widok każdego PM przepraszał, ze nie działa :-)
| Czy taka ekspiacja Cie usatysfakcjonuje? :-)

Widze, ze mimo wszystko humor dopisuje i to chodzi, wszak Swieta i nie
ma sensu sie klocic. :) Zwyczajnie ciekawy jestem motywow tych Twoich
docinkow, a w koncu i tak sie o nich nie dowiedzialem. Swiatecznie
przyjmuje, ze to taka forma prowokacji majacej stymulowac dyskusje, co
sprzyja zaspokajaniu ciekawosci.



z grubsza :-)

Wesolych,
Mikolaj



O motywach możemy pogadać, ale prywatnie. Mogę tylko powiedzieć, ze moje
zainteresowanie pmp jest także (!!!) zwiazane pewnymi właściwościami
tzw. automatów komórkowych w kontekście oddziaływań międzyludzkich.
Takie hobby(!!!). Nikomu to, mam nadzieje, nie szkodzi. Mam nieodparte
wrażenie, że modelowanie za pomoca techniki automatów komórkowych może
być dużo bardziej skuteczne, niż inne  rodzaje modelowania. Szczególnie
dla sytuacji, gdy pojawiaja sie relacje międzyludzkie na różnych poziomach.
Punktem wyjsciowym jest system "AVIDA" służacy do modelowania sztucznego
życia i ewolucji.
http://dllab.caltech.edu/avida/
http://www.krl.caltech.edu/avida/home/research.html

R.
PS: Czy Ty jesteś pedagogiem?



x - 24 Gru 2006, 06:35

PS: Czy Ty jesteś pedagogiem?



Z wyksztalcenia i owszem. :)

zdrowka,
Mikolaj



zakr - 24 Gru 2006, 10:10

Szybkie dochodzenie do wiedzy , nazwijmy to emergentnej ( skrótowo: o
pewnej niekreśloności naszego otoczenia ) musi się odbywać przez, użyję
przenośni, odbijanie się od problemów z pogranicza sensu. Tylko wtedy jest
szansa na prawdziwe odkrycie. Sprawa pepetum mobile jest właściwie
załatwiona, ale podjęcie próby zmagania się z tym problemem daje nadzieje
na dobre podejście do innych.



Dzięki. Rozumiem, choć niezgadzam się z Tobą. Tzn. cel dobry - eksperyment
potwierdzający wiedzę teoretyczną, ale droga do celu niewłaściwa. Budując
nawet 1000 róznych modeli PM i stwierdzając że nie działają,
eksperymentujący dowiaduje się że te konkretne 1000 modeli nie działa.
Dopiero zrozumienie zasad jest tak naprawdę zdobyciem wiedzy.



Rokita, Diabeł Polny - 25 Gru 2006, 08:52



| PS: Czy Ty jesteś pedagogiem?

Z wyksztalcenia i owszem. :)

zdrowka,
Mikolaj



Jak widzisz nic się nie ukryje :-)
Przyznam się, że ja naprawdę to nie jestem diabłem, tylko udaję :-)

R



Rokita, Diabeł Polny - 25 Gru 2006, 08:54


| Szybkie dochodzenie do wiedzy , nazwijmy to emergentnej ( skrótowo: o
| pewnej niekreśloności naszego otoczenia ) musi się odbywać przez, użyję
| przenośni, odbijanie się od problemów z pogranicza sensu. Tylko wtedy
| jest
| szansa na prawdziwe odkrycie. Sprawa pepetum mobile jest właściwie
| załatwiona, ale podjęcie próby zmagania się z tym problemem daje nadzieje
| na dobre podejście do innych.

Dzięki. Rozumiem, choć niezgadzam się z Tobą. Tzn. cel dobry -
eksperyment potwierdzający wiedzę teoretyczną, ale droga do celu
niewłaściwa. Budując nawet 1000 róznych modeli PM i stwierdzając że nie
działają, eksperymentujący dowiaduje się że te konkretne 1000 modeli nie
działa. Dopiero zrozumienie zasad jest tak naprawdę zdobyciem wiedzy.



Konstruktor jes, o ile się dobrze domyślam młody, a wygląda na ro (jak
mnie przekonał "x") traktuje to jako hobby. Coś jak filatelistyka.
Wiesz, znaczki opieczetowane juz nie działają, ale mozna je zbierac.
Ciekaw jestem motywów buidowniczego.

R.



zakr - 25 Gru 2006, 13:13

Konstruktor jes, o ile się dobrze domyślam młody, a wygląda na ro (jak
mnie przekonał "x") traktuje to jako hobby. Coś jak filatelistyka. Wiesz,
znaczki opieczetowane juz nie działają, ale mozna je zbierac.
Ciekaw jestem motywów buidowniczego.



No tak. Miało być bez dyskusji. :)

Tyle tylko że hobby powinno łaczyć się z poznaniem. Jeśli wiemy że PM nie
zadziała, to ja najpierw spróbowałbym podważyć (albo ominąć) zasadę z ktorej
to wynika i dopiero wtedy próbowałbym potwierdzić teorię praktyką. Odnosząc
to do Twojego przykładu ze znaczkami - to tak, jakby zbierający brak
znaczków nadrabiał rysowaniem na skrawkąch papieru. Następnie zarysowane
skrawki właczał do klasera i przedstawiał jako kolekcję znaczków. :)



Rokita, Diabeł Polny - 25 Gru 2006, 13:45


| Konstruktor jes, o ile się dobrze domyślam młody, a wygląda na ro (jak
| mnie przekonał "x") traktuje to jako hobby. Coś jak filatelistyka.
| Wiesz, znaczki opieczetowane juz nie działają, ale mozna je zbierac.
| Ciekaw jestem motywów buidowniczego.

No tak. Miało być bez dyskusji. :)

Tyle tylko że hobby powinno łaczyć się z poznaniem. Jeśli wiemy że PM
nie zadziała, to ja najpierw spróbowałbym podważyć (albo ominąć) zasadę
z ktorej to wynika i dopiero wtedy próbowałbym potwierdzić teorię
praktyką. Odnosząc to do Twojego przykładu ze znaczkami - to tak, jakby
zbierający brak znaczków nadrabiał rysowaniem na skrawkąch papieru.
Następnie zarysowane skrawki właczał do klasera i przedstawiał jako
kolekcję znaczków. :)



Trafiłeś :-)
Ale ładnie wyrysował, nie?
Myślę, ze rzeczywiście hobby powinno się łączyć z poznaniem i
niekoniecznie z poznaniem czegoś nowego.
W rzeczywistości nie PM tylko raczej coś w rodzaju Lego, czyli
konstrukcja mechaniczna - model majacy jednak niektóre cechy legendarnej
bawełny w czekoladzie, rzeczy doskonale bezużytecznej (może za wyjątkiem
uciechy samego autora).
Pytanie jest (moje) inne - co będzie dalej?
Jedni pozostaja na poziomie Lego inni idą dalej - to nie musi być PM ,
może być cokolwiek innego.

R.



x - 25 Gru 2006, 14:23

Pytanie jest (moje) inne - co będzie dalej?



Kurcze - dlaczego musi byc jakies dalej? Dlaczego nie potraktowac tego,  
jako zwyklej rozrywki, niebanalnego zabicia czasu? Czy jak ktos skleja  
sobie modele samolotow, to powinien po ilus modelach zostac  
inzynierem-projektantem prawdziwych samolotow, a klecacy sobie domki z  
zapalek - architektem (a przynajmniej inzynierem budowlancem), bo w  
przeciwnym wypadku nie bedzie sie rozwijal?

Jedni pozostaja na poziomie Lego inni idą dalej - to nie musi być PM ,  
może być cokolwiek innego.



Fajnie by bylo jakby kazdy zostal drugim Tesla albo Edsisonem ale moze nie  
wywieraj na ludzi az takiej presji. :)

zdrowka,
Mikolaj



zakr - 26 Gru 2006, 04:04

Ale ładnie wyrysował, nie?



Ładnie. Nieźle też to obmyślił. "Prawie" mogłoby to zadzialać. :)

Myślę, ze rzeczywiście hobby powinno się łączyć z poznaniem i
niekoniecznie z poznaniem czegoś nowego.



Poznanie chyba zawsze dotyczy czegoś nowego. Niekonieczeni w skali całej
populacji, ale w zakresie jednostki na pewno. :)

W rzeczywistości nie PM tylko raczej coś w rodzaju Lego, czyli konstrukcja
mechaniczna - model majacy jednak niektóre cechy legendarnej bawełny w
czekoladzie, rzeczy doskonale bezużytecznej (może za wyjątkiem uciechy
samego autora).
Pytanie jest (moje) inne - co będzie dalej?
Jedni pozostaja na poziomie Lego inni idą dalej - to nie musi być PM ,
może być cokolwiek innego.



Oby poszedł dalej. :)
A odnośnie samego PM pojawia się pytanie  o definicję tegoż. Otóż kilka
(kilkanaście?) lat temu dowiedziałem się że urządzenia, które do działania
wykorzystują zjawiska takie jak pole magnetyczne Ziemi, siłę wyporu, itd.
nie mogą być uważane za PM, bo energię do działania "pobierają" z zewnątrz.
:)



Rokita, Diabeł Polny - 26 Gru 2006, 05:37


| Ale ładnie wyrysował, nie?

Ładnie. Nieźle też to obmyślił. "Prawie" mogłoby to zadzialać. :)

| Myślę, ze rzeczywiście hobby powinno się łączyć z poznaniem i
| niekoniecznie z poznaniem czegoś nowego.

Poznanie chyba zawsze dotyczy czegoś nowego. Niekonieczeni w skali całej
populacji, ale w zakresie jednostki na pewno. :)



To miałem na myśli.

| W rzeczywistości nie PM tylko raczej coś w rodzaju Lego, czyli
| konstrukcja
| mechaniczna - model majacy jednak niektóre cechy legendarnej bawełny w
| czekoladzie, rzeczy doskonale bezużytecznej (może za wyjątkiem uciechy
| samego autora).
| Pytanie jest (moje) inne - co będzie dalej?
| Jedni pozostaja na poziomie Lego inni idą dalej - to nie musi być PM ,
| może być cokolwiek innego.

Oby poszedł dalej. :)
A odnośnie samego PM pojawia się pytanie  o definicję tegoż. Otóż kilka
(kilkanaście?) lat temu dowiedziałem się że urządzenia, które do
działania wykorzystują zjawiska takie jak pole magnetyczne Ziemi, siłę
wyporu, itd. nie mogą być uważane za PM, bo energię do działania
"pobierają" z zewnątrz. :)



A jest jakieś urządzenie działajace na zasadzie siły wyporu?
To co było ostatnio pokazane (z pływakami) ma błąd w założeniach
(pomijając nawet samą śluzę) :-)
Zgadzam się cefinicją. Najbliżej urzadzenia o zerowym bilansie energii
jest chyba zamknięty obwód w stanie nadprzewodnictwa. Ale świeżej
energii nie produkuje :-)

R,.



zakr - 26 Gru 2006, 05:58

A jest jakieś urządzenie działajace na zasadzie siły wyporu?
To co było ostatnio pokazane (z pływakami) ma błąd w założeniach
(pomijając nawet samą śluzę) :-)



Tak właśnie wyglądało to "PM". O ile zrozumiałem intencję autora, chodziło o
to że pływaki ze styropianu są wypierane przez ciecz. Jako że są sztywno
umieszczone na okręgu - ich wypieranie miałoby spowodować powstanie siły,
której efektem miałby być obrót okręgu.

Zgadzam się cefinicją. Najbliżej urzadzenia o zerowym bilansie energii
jest chyba zamknięty obwód w stanie nadprzewodnictwa. Ale świeżej energii
nie produkuje :-)



Kiedyś, chyba w "Młodym Techniku" czytałem o pomysle magazynowania energii
elektrycznej w olbrzymich, nadprzewodzących cewkach. :)
Mnie natomiast zastanawia jedno - czy takie quasi PM nie mogłoby
skonstruowane w oparciu o pozyskiwanie i przetwarzanie energii
"wolnodostępnej" - np. pola mangetycznego Ziemi albo pola grawitacyjnego,
itp?



Rokita, Diabeł Polny - 26 Gru 2006, 13:07


| A jest jakieś urządzenie działajace na zasadzie siły wyporu?
| To co było ostatnio pokazane (z pływakami) ma błąd w założeniach
| (pomijając nawet samą śluzę) :-)

Tak właśnie wyglądało to "PM". O ile zrozumiałem intencję autora,
chodziło o to że pływaki ze styropianu są wypierane przez ciecz. Jako że
są sztywno umieszczone na okręgu - ich wypieranie miałoby spowodować
powstanie siły, której efektem miałby być obrót okręgu.



Ale "wbicie" pływaka przez śluze, nawet gdyby  nie było na tej śluzie
żadnych strat, bedzie kosztować dokadnie tyle ile zanurzenie takiego
pływaka od powierzchni wody.
Jakoś nie mogę sie oprzeć porównaniu tych pomysłów do znakomitej książki
Italo Calvino "Wicechrabia przepołowiony".

| Zgadzam się cefinicją. Najbliżej urzadzenia o zerowym bilansie energii
| jest chyba zamknięty obwód w stanie nadprzewodnictwa. Ale świeżej
| energii nie produkuje :-)

Kiedyś, chyba w "Młodym Techniku" czytałem o pomysle magazynowania
energii elektrycznej w olbrzymich, nadprzewodzących cewkach. :)
Mnie natomiast zastanawia jedno - czy takie quasi PM nie mogłoby
skonstruowane w oparciu o pozyskiwanie i przetwarzanie energii
"wolnodostępnej" - np. pola mangetycznego Ziemi albo pola
grawitacyjnego, itp?



Oczywiście ze możliwe jest, ale czy opłacalne?
Można umieścic, na przykład, jeden koniec termopary na powierzchni Ziemi
a drugi duzej głebokości (gdzie jest wyższa temperatuta) i pozyskiwać
mały prad.
Chociaż nie wiem, czy straty na przewodzie nie byłyby za duże.
Ok 10000 takich termopar (oceniam na oko) mogłoby dać około 1 V różnicy
potencjału...

R.



zakr - 26 Gru 2006, 13:38

Ale "wbicie" pływaka przez śluze, nawet gdyby  nie było na tej śluzie
żadnych strat, bedzie kosztować dokadnie tyle ile zanurzenie takiego
pływaka od powierzchni wody.




Jakoś nie mogę sie oprzeć porównaniu tych pomysłów do znakomitej książki
Italo Calvino "Wicechrabia przepołowiony".



Nie czytałem

Oczywiście ze możliwe jest, ale czy opłacalne?
Można umieścic, na przykład, jeden koniec termopary na powierzchni Ziemi a
drugi duzej głebokości (gdzie jest wyższa temperatuta) i pozyskiwać mały
prad.
Chociaż nie wiem, czy straty na przewodzie nie byłyby za duże.
Ok 10000 takich termopar (oceniam na oko) mogłoby dać około 1 V różnicy
potencjału...



Tylko czy to nadal będzie PM? :)



Rokita, Diabeł Polny - 27 Gru 2006, 10:44


| Ale "wbicie" pływaka przez śluze, nawet gdyby  nie było na tej śluzie
| żadnych strat, bedzie kosztować dokadnie tyle ile zanurzenie takiego
| pływaka od powierzchni wody.

| Jakoś nie mogę sie oprzeć porównaniu tych pomysłów do znakomitej książki
| Italo Calvino "Wicechrabia przepołowiony".

Nie czytałem



Purnonsensowny moralitet o powiazaniu dobra ze złem. Bodajże XIX wiek.
A skojarzenie wzięło mi się z faktu iż projektanci PM zazwyczaj biorą
pod uwagę tylko połowę procesu. Nie jest dla mnie do końca jasne
dlaczego. :-)

| Oczywiście ze możliwe jest, ale czy opłacalne?
| Można umieścic, na przykład, jeden koniec termopary na powierzchni
| Ziemi a drugi duzej głebokości (gdzie jest wyższa temperatuta) i
| pozyskiwać mały prad.
| Chociaż nie wiem, czy straty na przewodzie nie byłyby za duże.
| Ok 10000 takich termopar (oceniam na oko) mogłoby dać około 1 V
| różnicy potencjału...

Tylko czy to nadal będzie PM? :)



W żadnym wypadku - ale będzie to free energy jak najbardziej. Pod
warunkiem, że kogoś stać na zmontowania takiego wielkiego termostosu.

R.



zakr - 27 Gru 2006, 11:10

Purnonsensowny moralitet o powiazaniu dobra ze złem. Bodajże XIX wiek.
A skojarzenie wzięło mi się z faktu iż projektanci PM zazwyczaj biorą pod
uwagę tylko połowę procesu. Nie jest dla mnie do końca jasne dlaczego. :-)



Bo to taka moda - Prezydent Wałęsa powiedział że trzeba zrównać ceny w
Polsce z cenami w Europie zachodniej i zrównał. Tyle że płace pozostały nada
PRLowskie. :)

W żadnym wypadku - ale będzie to free energy jak najbardziej. Pod
warunkiem, że kogoś stać na zmontowania takiego wielkiego termostosu.



No niekoniecznie termos. Z tego co pamiętam to NASA próbowała pozyskać
energię, za pomocą anteny opuszczonej z orbity... Jeśli Tesla się nie mylił,
to można i prościej.



Rokita, Diabeł Polny - 27 Gru 2006, 11:21


| Purnonsensowny moralitet o powiazaniu dobra ze złem. Bodajże XIX wiek.
| A skojarzenie wzięło mi się z faktu iż projektanci PM zazwyczaj biorą
| pod uwagę tylko połowę procesu. Nie jest dla mnie do końca jasne
| dlaczego. :-)

Bo to taka moda - Prezydent Wałęsa powiedział że trzeba zrównać ceny w
Polsce z cenami w Europie zachodniej i zrównał. Tyle że płace pozostały
nada PRLowskie. :)

| W żadnym wypadku - ale będzie to free energy jak najbardziej. Pod
| warunkiem, że kogoś stać na zmontowania takiego wielkiego termostosu.

No niekoniecznie termos. Z tego co pamiętam to NASA próbowała pozyskać
energię, za pomocą anteny opuszczonej z orbity... Jeśli Tesla się nie
mylił, to można i prościej.



Nic o tym nie wiem - chyba nie ma takiego drutu, który by nie trzsnął,
gdyby zwisał z wysokości kilku kilometrów do Ziemi. Chyba żeby jakoś
przesyłać energię poprzez mikrofale, albo co... Nie znam się specjalnie
na takiej technologii.

R.



zakr - 27 Gru 2006, 11:27

Nic o tym nie wiem - chyba nie ma takiego drutu, który by nie trzsnął,
gdyby zwisał z wysokości kilku kilometrów do Ziemi. Chyba żeby jakoś
przesyłać energię poprzez mikrofale, albo co... Nie znam się specjalnie na
takiej technologii.



Nie pamiętam szczegułów, ale kabel nie był specjalnie długi. Mimo to coś im
nie wyszło i kabel się urawał.



grzech - 28 Gru 2006, 08:32

sluchaj, a to urzadzonko dziala, lub chocby sprawia pozory lub pozwala miec
nadzieje, ze kiedys bedzie, czy jest to tylko czysto model pogladowy?
<rs



Model poglądowy, - nie wiem co masz na myśli, z tym pogladowym,
ale ogólnie to chciałem zrobić urządzenie które spełnia kryteria:

- miało być nieskomplikowane
- kulkowo - grawitacyjne
- precyzyjnie wykonane

- oraz z możliwością zastosowania użytych elementów do przyszłych celów

Wymiary zewnętrzne to 25x25cm, średnica kulek - 2cm

~~~~
Urządzonko nie działa, ono się wogóle nie kręci, bardzo szybko znajduje
sobie pozycje równowagi i po prostu się zatrzymuje. Pomimo tego, że
starałem się wykonać je precyzyjnie niestety nie wyszło wszystko tak jak
powinno. Ze względu na możliwość w przyszłości poprawy/rozbudowy PM, nie
będe opisywał co zamierzam zmienić, zachowam to na razie dla siebie ;)

Moim zamiarem było przedstawienie innego/nowego pomysłu na PM,
z jakim się do tej pory nie spotkałem.

Czy jest jakaś nadzieja na działanie..? hmmm, raczej nie :| Niestety
z tego co widać żadne z nich nie ma bliżej do free energy od podobnych
lub nawet 'gorszych' przedstawiaonych na necie. Być może była by jakaś
nadzieja gdyby się okazało, że wystarczy w którymś momencie przyłożyć
małą siłę, aby PM się kręciło, ale niestety tak nie jest. Wielcy tego
świata mówią, że nic z tego nie będzie i zapewne mają racje.



grzech - 28 Gru 2006, 08:34

| http://www.stronagrzegorza.ovh.org/perpetuum.html

Jiii co? Długo to lotto? Przydałby się jakiś opis
doświadczenia...



Z tego co słyszałem ze 10 milionów będzie w kumulacji.. ;)

doświadczenia to nie wiem co tu opisywać, wkłada się kulki do perpetuma,
a tu.. kiszka, czyli element ruchomy znajduje sobie pozycję równowagi;
no chyba że chodzi o jakieś wnioski i ewentualne przyszłe zamiary ale te
jak na razie pozostają objęte statusem: /ściśle tajne/ ;)



grzech - 28 Gru 2006, 08:35

| http://www.stronagrzegorza.ovh.org/perpetuum.html

ten paseczek wygląda jakby dołożony w ostanim akcie desperacji :))



Wcale to nie tak miało wyglądać, być może Twoja przegladarka inaczej
to interpretuje ;-P Te dwa kółka powstały do paseczka, a nie odwrotnie.
W sumie w tym modelu pokładałem duże nadzieje.
Zresztą nie spotkałem się wcześniej z podobnym zastosowaniem w praktyce
wymuszenia innego toru kulek, jak to jest w przypadku PM2 jak i PM3.

a bez niego nie działa??



No co Ty.. szampana jeszcze nie piłem.. ;)
Zresztą podobnych niedziałających (bez paska) jest wiele na świecie.

może to kwestia właściwego ukształtowania tych komór
w których kulki się obijają ?



Nie wiem, jakiś wpływ na pewno ma, ale czy decydujący to wątpie.

pasek z jednej strony popycha kulki do środka a z drugiej urządzenie musi
wykonac więcej pracy na ich podnoszenie.
napewno urządzenie by zyskało jakby z drugiej strony coś bardziej sciągało
kulki odśrodkowo
paseczek nie wchodzi raczej w grę, ale może jakiś magnes ?



Z założenia miały to być perpetumy 'kulkowo-grawitacyjne'
dokładnie wykonane. Z magnesami nic nie próbowałem.

pozdrawiam



grzech - 28 Gru 2006, 08:36

Nie może działać, ale on o tym jeszcze nie wie.
Kiedyś pojawił sie u mnie facet z podobnym modelem, tylko zamiast kulek
"napedzany" był rtęcią. Brakowało mu rtęci, a skądś sie dowiedział że ja
akurat wtedy dysponowałem sporą ilością. Godzine tłumaczyliśmy gościowi
gdzie zrobił bład, ale on uparcie błagał(!) o napełnienie urządzenia
rtęcią. Wstawiliśmy maszyne do odpowiedniej wanny (żeby rtęć nie
uciekła, jak maszyna bedzie za mało szczelna) i wlaliśmy tam gdzie kazał
jakieś pół litra rtęci. Biedak przeżył kompletne załamanie. Maszyna
szybko zatrzymywała się.



Zanim części były poskładane już było wiadomo, że jest duża szansa, że
nie będzie 'toto' działać. Takie proste wyliczenia sił działąjących na
PM, które sobie kreślił znajomy. Ja raczej w nie nie wnikałem, bo i po
co? ;)

Nasz obecny konstruktor nawet wstydzi się
powiedzieć jak to się długo kręci. Może boi się, że ktoś mu wyjaśni
dlaczego tak krótko i wtedy taki piękny wynalazek szlag trafi...
Generalnie uważam, że aby spełniać swoje marzenia należy się do  tego
wszechstronnie (!!!!) przygotować, wtedy się uda.
Czego wszystkim z okazji Świąt życzę.

R.



Nie wstydzi się, tylko nie ma/miał neta.
Element ruchomy jest podzielony na osiem części, więc z tego wychodzi,
że jeżeli samoistnie obróci się o kąt (360/8)= 45stopni to samo z
siebie jako tako powinno się napędzać. Niestety tak nie jest. Element
ruchomy wogóle się nie obraca.



rs - 28 Gru 2006, 10:40



| sluchaj, a to urzadzonko dziala, lub chocby sprawia pozory lub pozwala miec
| nadzieje, ze kiedys bedzie, czy jest to tylko czysto model pogladowy?
| <rs

Model poglądowy, - nie wiem co masz na myśli, z tym pogladowym,



zeby sobie poogladac i wyrobic poglad na temat tego typu PM

~~~~
Urządzonko nie działa, ono się wogóle nie kręci, bardzo szybko znajduje
sobie pozycje równowagi i po prostu się zatrzymuje. Pomimo tego, że
starałem się wykonać je precyzyjnie niestety nie wyszło wszystko tak jak
powinno. Ze względu na możliwość w przyszłości poprawy/rozbudowy PM, nie
będe opisywał co zamierzam zmienić, zachowam to na razie dla siebie ;)



ale powiedz mi po co? jaki jest cel konstuowania takiego urzadzenia?
moim zdaniem wylacznie estetyczny.

Moim zamiarem było przedstawienie innego/nowego pomysłu na PM,
z jakim się do tej pory nie spotkałem.



no ale jakie to PM skoro nie PM i zabierales sie do tego juz z ta
wiedza. no nie kumam. <rs



grzech - 28 Gru 2006, 14:46

ale powiedz mi po co? jaki jest cel konstuowania takiego urzadzenia?
moim zdaniem wylacznie estetyczny.



hehe.. ja wiem że na pmp trzeba się z wszystkiego tłumaczyć,
ale żebym miał pisać dlaczego chcę zrobić jakiś inny model PM..? ;)

Celem jest zawsze to samo: wynalezienie prostego PM  I przyznaje
na początku oczywiście miało to działać. Nie ma co tego ukrywać,
po prostu byłem przekonany, że to może być to PM, którego szuka
ludzkość ;) Co do estetyczności, to także takie było założenie,
chciałem koniecznie zrobić to z przeźroczystej plexi a nie
z jakiegoś innego materiału, ot taki kaprys ( wyszło lepiej niż
zamierzałem).

| Moim zamiarem było przedstawienie innego/nowego pomysłu na PM,
| z jakim się do tej pory nie spotkałem.

no ale jakie to PM skoro nie PM i zabierales sie do tego juz z ta
wiedza. no nie kumam. <rs



Swiadomość że to może nie działać przyszła w końcowym etapie,
kiedy to ponad 90% roboty było wykonanej. Czy wtedy miałem to
wszystko rzucić w kąt? Postanowiłem, że zrobie, sprawdze oraz
opublikuje ponieważ imo jest to jakieś nowe podejście do tematu.
Co do następnych to podchodzę już z większym spokojem i hobbystycznie ;)



Rokita, Diabeł Polny - 28 Gru 2006, 14:50

Nie wstydzi się, tylko nie ma/miał neta.
Element ruchomy jest podzielony na osiem części, więc z tego wychodzi,
że jeżeli samoistnie obróci się o kąt (360/8)= 45stopni to samo z
siebie jako tako powinno się napędzać. Niestety tak nie jest. Element
ruchomy wogóle się nie obraca.



Spróbuj to rozrysować i do każdego elementu, który może się poruszać
dorysyj wektorek z obliczona wartościa siły i wynik sam wyjdzie.
Dla ułatwienia bilansu zrób rzut wektorków na prosta poziomą.

Mikołaj okrutnie Cie bronił jako miłośnika niszowego modelarstwa.
Ciekaw jestem, czy nadal postrzyma swoją opinię.

R.



rs - 28 Gru 2006, 15:01


Swiadomość że to może nie działać przyszła w końcowym etapie,
kiedy to ponad 90% roboty było wykonanej. Czy wtedy miałem to
wszystko rzucić w kąt? Postanowiłem, że zrobie, sprawdze oraz
opublikuje ponieważ imo jest to jakieś nowe podejście do tematu.
Co do następnych to podchodzę już z większym spokojem i hobbystycznie ;)



aaaa. no to juz jasne. dzieki za wyjasnienia. <rs


Rokita, Diabeł Polny - 28 Gru 2006, 15:10

Swiadomość że to może nie działać przyszła w końcowym etapie,
kiedy to ponad 90% roboty było wykonanej. Czy wtedy miałem to
wszystko rzucić w kąt? Postanowiłem, że zrobie, sprawdze oraz
opublikuje ponieważ imo jest to jakieś nowe podejście do tematu.



czy jesteś pewien, że nowe?

http://www.log-in.ru/dtSection/news/default.asp?id=222

Co do następnych to podchodzę już z większym spokojem i hobbystycznie ;)



słusznie

R.



zakr - 28 Gru 2006, 15:15

Celem jest zawsze to samo: wynalezienie prostego PM  I przyznaje
na początku oczywiście miało to działać. Nie ma co tego ukrywać,
po prostu byłem przekonany, że to może być to PM, którego szuka
ludzkość ;)



Ech, grzechy młodości... ;D

Swiadomość że to może nie działać przyszła w końcowym etapie,
kiedy to ponad 90% roboty było wykonanej. Czy wtedy miałem to
wszystko rzucić w kąt? Postanowiłem, że zrobie, sprawdze oraz
opublikuje ponieważ imo jest to jakieś nowe podejście do tematu.
Co do następnych to podchodzę już z większym spokojem i hobbystycznie ;)



O! W końcu ktoś, kto podchodzi do tematu zdroworozsądkowo.



x - 28 Gru 2006, 15:36

Mikołaj okrutnie Cie bronił jako miłośnika niszowego modelarstwa.
Ciekaw jestem, czy nadal postrzyma swoją opinię.



Jasne. Przeciez zrobil to hobbystycznie. Byl ciekawy jak to bedzie  
dzialac. Niebanalnie spedzil czas, czegos nowego sie dowiedzial, nie  
zrazil sie niepowodzeniami (i zapowiadajaca sie miazdzaca krytyka z Twojej  
strony), ma ochote bawic sie dalej. Popieram. A Ty nadal podtrzymujesz  
swoja opinie, ze marnuje talent? :)

zdrowka,
Mikolaj



grzech - 28 Gru 2006, 16:02

| opublikuje ponieważ imo jest to jakieś nowe podejście do tematu.

czy jesteś pewien, że nowe?

http://www.log-in.ru/dtSection/news/default.asp?id=222



Powiem tak, pewniem na 100% nie mogę być, ale nigdzie nie widziałem
zastosowania dodatkowego 'zewnętrznego' toru - przypadek PM2 i PM3

i jego fizycznego zastosowania, lub pokazania 'jak to zrobić'

Pierwsze (Leonarda) jest powszechne, ale o tym wszyscy wiedzą.



grzech - 28 Gru 2006, 16:16


| Mikołaj okrutnie Cie bronił jako miłośnika niszowego modelarstwa.
| Ciekaw jestem, czy nadal postrzyma swoją opinię.

Jasne. Przeciez zrobil to hobbystycznie. Byl ciekawy jak to bedzie  
dzialac. Niebanalnie spedzil czas, czegos nowego sie dowiedzial, nie  
zrazil sie niepowodzeniami (i zapowiadajaca sie miazdzaca krytyka z Twojej  
strony), ma ochote bawic sie dalej. Popieram. A Ty nadal podtrzymujesz  
swoja opinie, ze marnuje talent? :)



Z tym talentem to nie jest tak za ciekawie, ale dziękuje.
W sumie chodzą na tym świecie bardziej talentni o których,
mam nadzieje kiedyś usłyszymy ;) A do krytyki Rokity się
przyzwyczaiłem, taki urok paranauk ;)

Lubię grupy za możliwość odpowiadania komu się
chce i kiedy się chce, nawet w starych wątkach.

pozdrawiam obu Panów :)



Rokita, Diabeł Polny - 28 Gru 2006, 20:51



| Mikołaj okrutnie Cie bronił jako miłośnika niszowego modelarstwa.
| Ciekaw jestem, czy nadal postrzyma swoją opinię.

Jasne. Przeciez zrobil to hobbystycznie. Byl ciekawy jak to bedzie
dzialac. Niebanalnie spedzil czas, czegos nowego sie dowiedzial, nie
zrazil sie niepowodzeniami (i zapowiadajaca sie miazdzaca krytyka z
Twojej strony), ma ochote bawic sie dalej. Popieram. A Ty nadal
podtrzymujesz swoja opinie, ze marnuje talent? :)

zdrowka,
Mikolaj



Oczywiście, choć nie mam mu tego za złe :-)
Sam swój kiedyś zmarnowałem, więc nie wypada mi mieć to za złe innym.
Kluczowe jest to, ze nie okazał się być na drugim końcu mojej
alternatywy :-)

R.



Rokita, Diabeł Polny - 28 Gru 2006, 20:53

| strony), ma ochote bawic sie dalej. Popieram. A Ty nadal podtrzymujesz  
| swoja opinie, ze marnuje talent? :)

Z tym talentem to nie jest tak za ciekawie,



Nie Tobie to oceniać. :-)

R.



x - 29 Gru 2006, 08:51

Oczywiście, choć nie mam mu tego za złe :-)
Sam swój kiedyś zmarnowałem, więc nie wypada mi mieć to za złe innym.



Coz za skromnosc tym razem. Tez budowales PM? ;)

Kluczowe jest to, ze nie okazał się być na drugim końcu mojej  
alternatywy :-)



I to w sumie mi chodzilo: mniej agresywne zalozenia a priori. (Wiesz, ze  
nie wszyscy zahaczajacy o para-tematy musza byc od razu podmiotem drwin  
czy poblazliwych smichow.)

zdrowka,
Mikolaj



Rokita, Diabeł Polny - 29 Gru 2006, 10:22



| Oczywiście, choć nie mam mu tego za złe :-)
| Sam swój kiedyś zmarnowałem, więc nie wypada mi mieć to za złe innym.

Coz za skromnosc tym razem. Tez budowales PM? ;)



Nie rozśmieszaj mnie, bo mi zajady popękaja :-)
To nie skromność, tylko fakt (jak sądzą niektórzy).

| Kluczowe jest to, ze nie okazał się być na drugim końcu mojej
| alternatywy :-)

I to w sumie mi chodzilo: mniej agresywne zalozenia a priori. (Wiesz, ze
nie wszyscy zahaczajacy o para-tematy musza byc od razu podmiotem drwin
czy poblazliwych smichow.)



Ale mogą.
Zawsze trzeba umieć się bronić.
A gdybym uważał to co suponyjesz, to bym tu nie pisał. Dla
dowartościowania siebie mam dużo lepsze miejsca gdzie indziej.

R.
PS A co oprócz pobłażliwych śmichów lub diagnozy miałbyś dla
spiderowców?



x - 29 Gru 2006, 10:49

PS A co oprócz pobłażliwych śmichów lub diagnozy miałbyś dla
spiderowców?



Nic. Nie sa grozni. Wbrew temu co mogloby sie wydawac (duzo pajakady na  
grupie) - to nie dzialalnosc totaliztow przyczynia sie do spamowania pmp;  
to raczej zasluga pokpiwajacych sobie z Doktora. U niektorych drwiny z tej  
tematyki zdaja sie wrecz stanowic osnowe zycia newsowego; np. post Starego  
Dziada bez pajeczych odniesien w przyrodzie nie wystepuje. :)

zdrowka,
Mikolaj


Już ktoś zrobił perpetuum..?
pierwsze spotkanie...
"kwasny" czajnik
Rozmowy w tloku :)
data, olimpiada a tu nikt nie wrozy
zagadka calunu turynskiego a wasza paraNAUKOWOSC.
Pytanko
usuwanie ciala obcego z jamy ustnej
Tesco Gdynia - spalony TIR 20-12-06
Astrologia i inne w TVP1.
ale wpadka !
Sopot - Górskie Samochodowe Mistrzostwa Polski
Jakim prawe SSR łamie prawo - Wrocław
Syfiarze na osiedlach
PP przy omdleniach
Baza wypowiedzi z grup dyskusyjnych ; Strona Główna
Linki,