NONSENSY REINKARNACYJNE

Oglądasz wersję archiwalną tematu "NONSENSY REINKARNACYJNE" z forum pl.misc.paranauki



Strona 1 z 21, 2


Peterka Pawel - 16 Cze 2000, 03:00
TRZY NONSENSY REINKARNACYJNE
==============================
1. Nonsensowna Nirvana
-------------------------------
Celem reinkarnacyjnego kolowrotu wcielen, narodzin i smierci, jest uzyskanie
takiego poziomu duchowego, kiedy osobowe JA czlowieka zaniknie i roztopi sie
w ogolnej papce jakiegos meta-JA, czyli jak to mowia hinduisci, w Brahmie,
czyli w Bogu.
To tak jakby czlowieka ktos wrzucil do kadzi z kwasem siarkowym: po pewnym
czasie nie zostaloby z niego zupelnie nic! Nawet najmniejsze kosteczki i
zylki rozpuscilyby sie kompletnie i z czlowieka nie pozostaloby ani sladu.
Do podobnego "rozpuszczenia" sie osobowosci ma prowadzic czlowieka ciag
kolejnych narodzin i smierci. W kolejnych zywotach ma czlowiek tak
znienawidziec swoj byt cielesny, tak bardzo oderewac sie od niego, od spraw
materii, ze zacznie tesknic za "nie istnieniem", za rozpuszczeniem sie w
bogu.
Mnie osobiscie takie zakonczenie rozwoju zupelnie nie odpowiada. Rezygnacja
z wlasnego "ja", z poczucia pewnej odrebnosci i "siebie samego" jest dla
mnie obrzydliwa. Przypomina mi to tez troche zjawisko (dosc odlegle
porownanie) przymusowej kolektywizacji w ZSRR oraz zakladania PGR i
spoldzielni produkcyjnych w Polsce w okresie stalinowskim. Niby tez wszystko
mialo byc wspolne. Do czego to doprowadzilo, nie musze mowic.
O wiele bardziej intrygujaca i ciekawsza jest koncepcja chrzescijanska,
ktora zaklada, ze nawet "w niebie" czlowiek zachowa swoja osobowosc i
pewnego rodzaju odrebnosc, mimo duzo scislejszego zlaczenia z Bogiem. Bog
chrzescijan nie pozbawia czlowieka indywidualnosci i nie zada "rozpuszczenia
sie" w Nim. Co wiecej, u chrzescijan, "Bog pragnie byc wszystkim we
wszystkich", to znaczy pragnie aby kazda jednostka uzyskala status Bozy.
Obecnie jestesmy juz zalazkami Bogow, "dziecmi Bozymi", a kiedys staniemy
sie Synami i uzyskamy "pelnie Bostwa". Taka pelnia Bostwa w nas nie bedzie
dla Boga zadnym zagrozeniem, gdyz w zadnym przypadku nie bedzie ona oznaczac
jakiegos umniejszenia samego Boga. Po prostu Bog chce nas obdarowac tym, co
sam posiada, tymi samymi przymiotami.
W hinduizmie, odrotnie, czlowiek musi calkowicie zrezygnowac z poczucia
wlasnego 'ja", z wlasnej indywidualnosci i rozpuscic sie w ogolnej masie.
Taki jest cel kolowrotu narodzin i smierci.
Reinkarnacja to zatem wiara "ateistyczna". Bo wlasciwie, ateistyczny punkt
widzenia jest niemal identyczny. Ateisci nie wierza w istnienie "siebie" po
smierci. Reinkarnacjonisci wierza ze jeszcze troche wcielen....i w koncu tez
przestana istniec!
Takie zakonczenie mi nie odpowiada. To zaden Happy End. To raczej tragiczny
koniec.

2. Nonsens rozwoju poprzez reinkarnacje
-----------------------------------------------------
Skoro celem rozwoju jest "zakonczenie" istnienia "ja", to trudno mi zgodzic
sie z pogladem, ze reinkarnacja powoduje jakikolwiek rozwoj. Nauka poprzez
zdobywanie doswiadczen droga bolesnych przezyc i nauk w czasie kolejnych
wcielen jest absurdalna. Wiezienia ucza czesciej wiezniow krasc i
organizowac napady anizeli resocjalizuja. Dzieci karane rozwija sie wolniej.
Dzieci otaczane miloscia - kwitna i rozwijaja sie szybciej. Rozwoj poprzez
"wkladanie palca do ognia" to okrucienstwo. Nie musze wszystkiego
doswiadczyc, aby sie czegos tam nauczyc. Wiara, ze kazde kolejne wcielenie,
to wyzszy poziom rozwoju, jest nonsensowna.

3. Nonsens koniecznosci wielokrotnego umierania
--------------------------------------------------------------
Reinkarnacja to nie tylko wielokrotne narodziny, ale rowniez wielokrotne
umieranie oraz wielokrotne doznawanie cierpien. Bo zycie czesto jest
cierpieniem. Koniecznosc ponownego przezywania cierpien i ponownego
umierania, to masochizm. Wystarczy jeden raz. Cierpienie bylo przez wiele
wiekow wpisane w tradycje Wschodu. Znane sa przypadki okrutnego traktowania
ludzi przez wladcow w Chinach, Japonii, Indii, przez Turkow, Tatarow,
Mongolow i Ludy Dalekiego Wschodu. Dla nich koniecznosc cierpienia jest
oczywista. A zatem dla nich rozniez reinkarnacja jest czyms oczywistym.
"Skoro czlowiek musi istniec - niech inkarnuje. Niech rodzi sie, cierpi i
umiera po wielekroc."
Mysle ze w kulturze zachodniej "zapatrzenie sie" w tego rodzaju wzorce jest
szkodliwe. Tym bardziej ze to sie kloci i z logika, i z poczuciem
sprawiedliwosci i milosci Stworcy. Czy Stworca moze pozwolic na to, bysmy
ponownie przezywali zycie pelne cierpienia i wielokrotnie umierali? Ja tam w
takiego "stworce" nie wierze. Mysle ze wystarczy cierpien zwiazanych z
jednym zyciem. Jesli mialbym sie jeszcze narodzic, to nie po to, aby znowu
umierac. I nie po to, aby cierpiec.

Pozdrawiam
Pawel PETERKA




doubleOH7 - 16 Cze 2000, 03:00

TRZY NONSENSY REINKARNACYJNE




tekst i nniech ci do glowy cos strzeli .
Nie wiem czy to jest w biblii , ale Jezus powiedzial tak : " Tylko ten
bedzie mial zycie wieczne , kto umrze i narodzi sie ponownie" , jak mi nie
wierzysz to sie go spytasz w swoim czasie . Poki co to moge jeszcze raz ci

zaplonkuje, bo bede cie uwazal za calkowicie niekumatego ) :

 Jak Bog-Stworca moze sie doskonalic bedac forma nie materialna ?
Nie trzeba tu szukac cudacznych odpowiedzi , po prostu tworzone sa swiaty
materialne , bardzo skomplikowane o roznych profilach . Potem Bog istota
niematerialna umieszcza siebie - nas w tych swiatach materialnych , po to
aby doswiadczac , za nasza pomoca . Kazda czesc Boga - kazdy z nas stara sie
zebrac jak najwiecej doswiadczen , aby jak najwiecej wniesc do Istoty
Boskiej . Istota reinkarnacji jest to , ze mozesz doswiadczac dowoli
wszystkich rodzai uczuc , zachowan, byc kazdym i czuc sie kazdym . Osoby
bardziej tolerancyjne i wyrozumiale , potrafiace wspolodczuwac  maja za soba
wiekszy bagaz inkarnacyjny . Nie twierdze , ze w jednym zyciu nie mozna
zrobic tego co ktos inny robi przez 100 wcielen . Mozna , ale z twoim
monoteistycznym podejsciem to nie za bardzo to widze . Mimo , iz w boskiej
hierarhii nie ma podzialow to istnieje rodzaj wspolzawodnictwa pomiedzy
roznymi rodzajami bytow i tak kazdy chce nauczyc sie jak najwiecej , a
najprostszym na to sposobem jest inkarnowanie . Rozumiem twoja niechec do
umierania , ale to jest naprawde sporadyczny przypadek z ta planeta , malo
gdzie sie umiera w takim stylu . Najczesciej jest tak , ze w momencie kiedy
jestes gotowy na smierc siadasz , wychodzisz z ciala i do niego nie wracasz
.
Ok , po smierci trafiasz do nieba , tam zyjesz , majac dostep do wielkiej
wiedzy i milosci boskiej i na dodatek nie umierajac . Ale niebo to nie
koncowy przystanek . Czy myslisz , ze Stworca ograniczal by swoja droge
rozwoju ? Bedac w niebie nie jestes jeszcze jednoscia ze Stworca , mozesz
tam pozostac jak dlugo bedziesz chcial ( az ci sie znudzi ) , az w koncu i
tak podejmiesz decyzje , ze przydaloby sie znowu czegos nauczyc , albo pomoc
komus itp. Dajmy na to taki Jezus , jest wysoko rozwinieta istota ktora ma
tyle doswiadczen , ze nie musi inkarnowac w fizyczne realia , a jednak
inkarnuje ! To jego robota , on to lubi robic , wie ze takie postepowanie
przynosi innym korzysci . Wiec podejscie typu : po smierci chce do raju i
chce tam lezec do gory brzuchem przez cala wiecznosc - jest bardzo
egoistyczne. Jezus moglby lezec do gory brzuchem , a ty nie mialbys religii
. Idac dalej wkoncu dochodzi sie do etapu gdzie stajesz sie jednoscia ze
Stworca , mozesz byc wszystkim i wiedziec wszystko, ale i wtedy niektore
byte inkarnuja widzac potrzebe innych .
Jednym slowem reinkarnacja jest narzedziem za pomoca ktorego rozwija sie
Stworca .



Martin McKey Ltd. - 16 Cze 2000, 03:00

TRZY NONSENSY REINKARNACYJNE



Ale tylko wg Peterki.
Szkoda nawet sie ustosunkowywac do tych bzdur.

Znowu zaczal spamowac, tym razem tematem przewodnim bedzie reinkarnacja.
No wiec wyglasza mowy, tupie nogami, zacietrzewia sie.
Hehehe...

Kolejny nawiedzony, ktory bedzie nas przekonywal na jedyna sluszna
droge.
:)
I w dodatku towarzysz :)

       Szanowanko
         McKey
Forum Nowej Cywilizacji
** Wkrotce strona Forum Nowej Cywilizacji **
http://fnclub.amuz.wroc.pl



Jola - 16 Cze 2000, 03:00

TRZY NONSENSY REINKARNACYJNE
==============================
1. Nonsensowna Nirvana



No wlasnie tak samo piszesz (i dobrze) jak siostra Michaela.
Wiec wszytko co piszesz jest prawda.

pozdrawiam
Jola
--------

http://www.sekty.iq.pl <- warto zajrzec
zmiana adresu




Bialobaltim - 16 Cze 2000, 03:00

No wlasnie tak samo piszesz (i dobrze) jak siostra Michaela.
Wiec wszytko co piszesz jest prawda.



O tak, Michela - Awatar Eris, jak każda Papieżyca jest nieomylna!
BTW Ta to dopiero ma problemy z libido, ktoś by ją musiał naprawdę pożądnie
przerżnąć

pozdrawiam
Jola



--
Igne Natura Renovatur Integra

Bialobaltim



temp - 17 Cze 2000, 03:00

i nawijasz. To jest po prostu zalosne - moze zachecimy wszystkich nieukow do
pisania na te grupe. Niech sie wypowie gornik o zasadach uprawy jeczmienia
albo sprzedawca jaj na targu o fizyce jadrowej.... Wez ksiazki w garsc i
przestan osmieszac siebie w oczach tych, ktorzy wiedza co nieco wiecej.
Twoje domysly sa sluszne tylko wtedy jesli rozpatrzec braki ktore masz w tej
materii. HA HA juz nie moge ze smiechu czytajac te brednie - gosciu ty nic
nie kapujesz ! Twoje wypowiedzi przypominaja mi gadki dzieci na tematy
doroslych - w podobny sposob mieszaja niezrozumiale dla nich fakty.
Zadziwajace ... w kazdym zdaniu masz blad. Z jakich chorych zrodel czerpiesz
ta niewiedze ktora bardzo kole w oczy ? Zapewne musiales byc wczesniej
jakims inkwizytorem... Dlaczego narazasz wszystkich grupowiczow na czytanie
tych bredni, skoro sam nie czytasz dokladnie tego co sie tobie pisze. Gosc

ciebie to co pisza grupowicze to pewnie tak samo na opak czytasz ksiazki.
Przypominasz tych "wielkich" filozofow 18 i 19 wieku, ktorzy identycznie
mieli swiatu za zle, ze ludzie zaczynaja wierzyc w istnienie elektrycznosci
i atomow. Masz identyczny tok rozumowania i dochodzenia do wnioskow. Jeszcze
raz pytam skad czerpiesz ta niewiedze. Doslownie kazde twoje zdanie jest
bledne ! Dokonujesz jakiejs inversji tekstow czy co ? Zadne stworzenie nie
boi sie panicznie smierci jak ty - ale nikt naprawde nie musi o tym
wiedziec - zachowaj to dla siebie, a nie zmieniaj sensu reinkarnacji tylko
dlatego, ze ty masz pietra ! Bardzo nie ladnie... Podsumowujac na kazdy twoj
nieprzemyslany post dostaniesz nastepny. Nikt nie ma zamiaru zmusic cie do
wiary w reinkarnacje itd. lecz do tego, abys w koncu sobie poczytal a
dopiero potem klepal bzdury.
Masz wielki balagan w glowie skoro porownujesz sprawy do bibli...Czy ty
wogole wiesz o tym, ze Jezus nauczal o reinkarnacji - pewnie nie skoro
trzymasz sie bibli w wersji watykanskiej. Wiesz w jaki sposob i na jakiej
podstawie ustalano tresc biblii na soborach itp ? Wiesz ile odlamow
chrzescijan bylo na poczatku naszej ery i w jaki sposob ortodoksi doszli do
wladzy ? A wiesz co sie stalo z tamtymi innymi odlamami i ich wiedza o
naukach Chrystusa ? Czy wiesz kim byli medrcy ktorzy przybyli do Betlejem, a
wiesz gdzie byl Chrystus przez 28 lat jego nieobecnosci na kartach
watykanskiej biblii ? Itd Itd. Ile lat ze swojego zycia poswieciles na
zglebianie wiedzy duchowej skoro usilujesz nauczac innych  30-40 ?


cypis - 17 Cze 2000, 03:00

No wlasnie tak samo piszesz (i dobrze) jak siostra Michaela.
Wiec wszytko co piszesz jest prawda.

pozdrawiam
Jola
--------



Jaka siostra???
Czy czyja siostra???

 Mnie sie wydaje, ze troche za bardzo wierzysz wszystkiemu co Ci powiedza,
pokaza, dadza do przeczytania, etc.
 Nie stety Swiat nie jest taki prosty i nigdy nie mozna polegac w 100% na
kims jako na autorytecie. A KK n a  p e w n o do nich nie nalezy...
 Mam prosbe zerknij na wszystko troche bardziej krytycznie.

pozdrawiam, cypis



Peterka Pawel - 17 Cze 2000, 03:00

tekst i nniech ci do glowy cos strzeli .
Nie wiem czy to jest w biblii , ale Jezus powiedzial tak : " Tylko ten
bedzie mial zycie wieczne , kto umrze i narodzi sie ponownie" , jak mi nie
wierzysz to sie go spytasz w swoim czasie .




przesledz dokladnie moje slowa: JA NIGDY NIE TWIERDZILEM, NIE TWIERDZE I NIE
BEDE TWIERDZIL, ZE NIE NALEZY UMRZEC I NARODZIC SIE PONOWNIE. Jesli ty masz
jakies tam urojenia, ktore kaza ci ciagle i bez przerwy przypisywac mi
slowa, ktorych nie wypowiadalem, to jest to juz wylacznie twoj problem.
Skad ci przychodzi do glowy nieustannie przypisywac mi slowa, ktorych nie
wypowiadam? Szajba ci odbija czy co? Lubisz sam ze soba deyskutowac?

Poki co to moge jeszcze raz ci

zaplonkuje, bo bede cie uwazal za calkowicie niekumatego ) :



A czy ktos ci zabrania? Mi wystarczy dyskutowac z kumatymi.

 Jak Bog-Stworca moze sie doskonalic bedac forma nie materialna ?



Doskonalic sie? A po co?????????? To on nie jest doskonaly?

Nie trzeba tu szukac cudacznych odpowiedzi , po prostu tworzone sa swiaty
materialne , bardzo skomplikowane o roznych profilach .



SF.

Istota reinkarnacji jest to , ze mozesz doswiadczac dowoli
wszystkich rodzai uczuc , zachowan, byc kazdym i czuc sie kazdym .



Doswiadczac smierci na setki sposobow: byc palonym na stosie, z poderznietym
gardlem, przeszyty strzala, z powodu odpadania ciala chorego na
"trad"......dziekuje bardzo za takie doswiadczenia!

Osoby
bardziej tolerancyjne i wyrozumiale , potrafiace wspolodczuwac  maja za
soba
wiekszy bagaz inkarnacyjny .



Cale szczescie ze ja nie mam tego bagazu!

Nie twierdze , ze w jednym zyciu nie mozna
zrobic tego co ktos inny robi przez 100 wcielen .



Sto razy umieral? Na mily Bog, ales ty niemilosierny!

najprostszym na to sposobem jest inkarnowanie . Rozumiem twoja niechec do
umierania , ale to jest naprawde sporadyczny przypadek z ta planeta , malo
gdzie sie umiera w takim stylu .



Skoro tak, to opowiedz mi, jak to jest na innych planetach

 Najczesciej jest tak , ze w momencie kiedy

jestes gotowy na smierc siadasz , wychodzisz z ciala i do niego nie
wracasz
.



O jak fajnie....opowiedz jeszcze.

Ok , po smierci trafiasz do nieba , tam zyjesz , majac dostep do wielkiej
wiedzy i milosci boskiej i na dodatek nie umierajac . Ale niebo to nie
koncowy przystanek .



To ile tych przystankow jest? Ja strasznuie nie lubie dlugotrwalych podrozy!
Miej litosc facet!

Czy myslisz , ze Stworca ograniczal by swoja droge
rozwoju ?



Co to za Stworca, ktory musi sie rozwijac. To nie moj Stworca. Czyzbys mial
nierozwinietego stworce? Nie dziwie sie wiec, ze i twoje myslenie jest takie
samo.....

Bedac w niebie nie jestes jeszcze jednoscia ze Stworca , mozesz
tam pozostac jak dlugo bedziesz chcial ( az ci sie znudzi ) , az w koncu i
tak podejmiesz decyzje , ze przydaloby sie znowu czegos nauczyc , albo
pomoc
komus itp.



Byles, widziales? Czy tak wymyslasz sobie bo lubisz bajeczki?

Dajmy na to taki Jezus , jest wysoko rozwinieta istota ktora ma
tyle doswiadczen , ze nie musi inkarnowac w fizyczne realia , a jednak
inkarnuje !



No cos takiego! Pierwsze slysze!

Wiec podejscie typu : po smierci chce do raju i
chce tam lezec do gory brzuchem przez cala wiecznosc - jest bardzo
egoistyczne.



Widze ze jestes straszny len, skoro rozpisujesz sie na temat lezenia
brzuchem!

Jezus moglby lezec do gory brzuchem ,



Oj leniu leniu.....ty ciagle to samo.

Jednym slowem reinkarnacja jest narzedziem za pomoca ktorego rozwija sie
Stworca .



Do dupy z takich stworca, ktory dopiero musi sie rozwijac.

Pozdrawiam
Pawel PETERKA



Peterka Pawel - 17 Cze 2000, 03:00

nawijasz
i nawijasz. To jest po prostu zalosne - moze zachecimy wszystkich nieukow
do
pisania na te grupe. Niech sie wypowie gornik o zasadach uprawy jeczmienia
albo sprzedawca jaj na targu o fizyce jadrowej....



Tak sie sklada, ze bylem czlonkiem Towarzystwa Przyjazni Polsko-Indyjskiej
(dlatego McKey nazywa mnie towarzyszem), czlonkiem Zarzadu Dolnoslaskiego
Oddzialu TPPI. Ponad 10 lat wierzylem w reinkarnacje i prawo Karmy. Chyba
polowe Bhagavad Gity umialem wowczas na pamiec. To bylo 10 straconych lat.
Przy TPPI zakladalem Sekcje Parapsychologii i Psychotroniki. Zatem mam o
czym pisac i mam cel w tym pisaniu. To moja wlasna przeszlosc i moje wlasne
durne zauroczenie pierdolami i glupotami.

Wez ksiazki w garsc i
przestan osmieszac siebie w oczach tych, ktorzy wiedza co nieco wiecej.



Przyszedl w koncu czas ze nieco zmadrzalem. Mysle ze na kazdego przychodzi
kiedys taka pora.
Opowiem ci kawal (stary bardzo):
Jasiu powiedzial w szkole wierszyk:
- Byla kotka, miala kotkow siedem,
 Siedem partyjnych, bezpartyjnych zaden"
- O jaki sliczny wierszyk - powiedziala Pani. - Powiesz go, Jasiu, gdy
przybedzie do naszej szkoly wizytacja.
Jasiu zgodzil sie i gdy tydzien pozniej wizytowala szkole delegacja z
Kuratorium i Komitetu PZPR Jasiu znow deklamowal wierszyk:
- Byla kotka, miala kotkow siedem,
Siedem bezpartyjnych, a partyjnych zaden.
- Alez Jasiu, cos pokreciles - powiedziala Pani.
- Nie pokrecilem - sprzeciwil sie Jas. - Po prostu minal tydzien, kotki
przejrzaly na oczy i wypisaly sie z PZPR.

Tak samo bywa z ludzmi ktorzy daja sie zaslepic jakiejs durnej wierze w
roznego rodzaju zabobony i przesady. Dla mnie byla to rowniez wiara w
reinkarnacje. Na szczescie przejrzalem w koncu na oczy.

Twoje domysly sa sluszne tylko wtedy jesli rozpatrzec braki ktore masz w
tej
materii.



Cale szczescie, ze te braki w koncu uzupelnilem.

HA HA juz nie moge ze smiechu czytajac te brednie - gosciu ty nic
nie kapujesz !



Kiedys mowilbym podobnie.

Twoje wypowiedzi przypominaja mi gadki dzieci na tematy
doroslych - w podobny sposob mieszaja niezrozumiale dla nich fakty.



Kiedys najmadrzejsi to byli dla mnie: Szri Ramana Maharishi Mahesz, Jiddu
Krisnamurti, Curupumullage Jinaradjadesa, Szri Aurobindo, Vivekananda i inni
nauczyciele jogi. Ci towarzysze nie sa juz na szczescie moimi mistrzami.
A najswietsza moja ksiega byla oczywiscie Bhagavad Gita. Stek bzdur.

Zadziwajace ... w kazdym zdaniu masz blad.



Tak. Robilem mase bledow. I glupot.

Z jakich chorych zrodel czerpiesz
ta niewiedze ktora bardzo kole w oczy ?



Z Bhagavad Gity i Mahabharaty.

Zapewne musiales byc wczesniej
jakims inkwizytorem...



Bylem propagatorem wiary w reinkarnacje i twierdzilem ze karma to prawo
przyczyny i skutku.

Dlaczego narazasz wszystkich grupowiczow na czytanie
tych bredni,



Kazdy czyta, co chce czytac. Ja na przyklad nie czytam tego, czego nie lubie
czytac.

skoro sam nie czytasz dokladnie tego co sie tobie pisze.



Wszystkie madre listy czytam bardzo uwaznie.

Gosc



A co on moze wiedziec o Hindusach? Byl w Indiach czy co?

Skoro nie dociera do
ciebie to co pisza grupowicze to pewnie tak samo na opak czytasz ksiazki.



Tak, przyznaje, czytalem kiedys na opak. Na szczescie juz wyroslem z tego.

Przypominasz tych "wielkich" filozofow 18 i 19 wieku, ktorzy identycznie
mieli swiatu za zle, ze ludzie zaczynaja wierzyc w istnienie
elektrycznosci
i atomow.



Jest dokladnie na odwrot. Czlowiekiem ktory uwielbia nowoczesne teorie
naukowe jestem wlasnie ja. Pasjonuje sie Kosmosem, czarnymi dziurami, teoria
Wielkiego Wybuchu, teoria wzglednosci. Pomyliles mnie pewnie z McKeyem,
ktory chce reaktywowac na grupie paranauki sredniowieczne zacofanie. To on
wlasnie z uporem maniaka twierdzi, ze teoria wzglednosci Einsteina jest
nieprawdziwa, ze nie bylo Wielkiego Wybuchu, ze nie ma Czarnych Dziur (mimo
ze naukowcy wykryli ich w naszej tylko galaktyce juz okolo 30). W
Sredniowieczu nalezalby do ludzi upierajacych sie, ze Ziemia jest plaska i
stoi w miejscu.

Masz identyczny tok rozumowania i dochodzenia do wnioskow.



Jeszcze raz powtarzam: pomyliles mnie z McKeyem.

Jeszcze
raz pytam skad czerpiesz ta niewiedze.



Z Bhabavad Gity, Mahabharaty i roznych opracowan na temat jogi.

Doslownie kazde twoje zdanie jest
bledne !



Doslownie kazde twoje zdanie jest bledne!

Dokonujesz jakiejs inversji tekstow czy co ?



Mysle ze inwersji to ty dokonujesz. Ja po prostu zaczalem w koncu rozumowac
logicznie. Czego i tobie zycze.

Zadne stworzenie nie
boi sie panicznie smierci jak ty



Nawet kazde zwierze boi sie smierci. Nie chodzi o to aby smierc sie bac, czy
nie bac. Ja po prostu nienawidze mysli, ze moglbym umierac wiele razy. Czy
to tak trudno zrozumiec?

- ale nikt naprawde nie musi o tym
wiedziec - zachowaj to dla siebie,



Aby inni wpadali w te same doly co ja? O, nie. Jest demokracja i kazdy ma
prawo glosu. Czasy cenzury sie skonczyly. Jesli ci sie marzy powrot cenzury,
masz jeszcze szansze w Korei Polnocnej. Ale pospiesz sie, bo i tam zaczyna
sie odwilz.....

a nie zmieniaj sensu reinkarnacji tylko
dlatego, ze ty masz pietra !



To ty zmieniasz sens reinkarnacji. Ja po prostu akcentuje w niej to, co ty
raczyles laskawie przemilczec. Ja akcentuje koniecznosc wielokrotnego
umierania i mowie na glos, ze mi sie taki durny pomysl nie podoba!

Bardzo nie ladnie... Podsumowujac na kazdy twoj
nieprzemyslany post dostaniesz nastepny.



Bardzo mnie to cieszy!

Nikt nie ma zamiaru zmusic cie do
wiary w reinkarnacje itd. lecz do tego, abys w koncu sobie poczytal a
dopiero potem klepal bzdury.



Juz jest po fakcie. Najpierw czytalem, dalem sie zahipnotyzowac tymi
pierdolami, potem zas, po wielu latach, zmadrzalem co nieco.

Masz wielki balagan w glowie skoro porownujesz sprawy do bibli...



Mam prawo porownywac zarowno do Biblii jak i do Koranu. Mialem nawet
przygotowane piekne porownanie do nauk koranicznych, ale to moze w innym
poscie zamieszcze. Nie chcialem zbyt duzo pisac. Lepiej krotko, a logicznie.

Czy ty
wogole wiesz o tym, ze Jezus nauczal o reinkarnacji - pewnie nie skoro
trzymasz sie bibli w wersji watykanskiej.



Jezus nie nauczal o reinkarnacji.

Wiesz w jaki sposob i na jakiej
podstawie ustalano tresc biblii na soborach itp ?



Wiem. Mam bowiem w domu WSZYSTKIE apokryfy Starego i Nowego Testamentu.

Wiesz ile odlamow
chrzescijan bylo na poczatku naszej ery i w jaki sposob ortodoksi doszli
do
wladzy ?



Tak. Slowo "otodoks" uzyles tu zapewne w pejoratywnie ujemnym znaczeniu.
Przez ortodoksje rozumie sie ludzi trzymajacych sie mocno pewnych zasad. Te
zasady to "kanon". Mysle ze nie ma w tym nic nagannego. Nawet kazda
organizacja spoleczna ma swoj statut.

Czy wiesz kim byli medrcy ktorzy przybyli do Betlejem,
wiesz gdzie byl Chrystus przez 28 lat jego nieobecnosci na kartach
watykanskiej biblii ?



Czytalem wszystkie apokryfy i mam swoje zdanie na ten temat.

Itd Itd. Ile lat ze swojego zycia poswieciles na
zglebianie wiedzy duchowej skoro usilujesz nauczac innych  30-40 ?



Zglebianie ezoteryki (wcale to nie jest zadna wiedza duchowa) zajelo mi
ponad 10 lat. Od 19 do 30 roku zycia. Potem bylem neutralny przez kolejne 10
lat. Na starosc przyszedl rozum i wrocila ochota do logicznego myslenia.
Czego i tobie zycze.

Pozdrawiam
Pawel PETERKA



Mike - 17 Cze 2000, 03:00




TRZY NONSENSY REINKARNACYJNE
==============================
1. Nonsensowna Nirvana
-------------------------------
Celem reinkarnacyjnego kolowrotu wcielen, narodzin i smierci, jest
uzyskanie
takiego poziomu duchowego, kiedy osobowe JA czlowieka zaniknie i roztopi
sie
w ogolnej papce jakiegos meta-JA, czyli jak to mowia hinduisci, w Brahmie,
czyli w Bogu.



Nie rozpuszczenie ale zjednoczenie.

To tak jakby czlowieka ktos wrzucil do kadzi z kwasem siarkowym: po pewnym
czasie nie zostaloby z niego zupelnie nic! Nawet najmniejsze kosteczki i
zylki rozpuscilyby sie kompletnie i z czlowieka nie pozostaloby ani sladu.
Do podobnego "rozpuszczenia" sie osobowosci ma prowadzic czlowieka ciag
kolejnych narodzin i smierci. W kolejnych zywotach ma czlowiek tak
znienawidziec swoj byt cielesny, tak bardzo oderewac sie od niego, od
spraw
materii, ze zacznie tesknic za "nie istnieniem", za rozpuszczeniem sie w
bogu.
Mnie osobiscie takie zakonczenie rozwoju zupelnie nie odpowiada.
Rezygnacja
z wlasnego "ja", z poczucia pewnej odrebnosci i "siebie samego" jest dla
mnie obrzydliwa.



Zjednoczebnie z Bogiem jest dla ciebie obrzydliwe?? No no ciekawe...

Przypomina mi to tez troche zjawisko (dosc odlegle
porownanie) przymusowej kolektywizacji w ZSRR oraz zakladania PGR i
spoldzielni produkcyjnych w Polsce w okresie stalinowskim. Niby tez
wszystko
mialo byc wspolne. Do czego to doprowadzilo, nie musze mowic.
O wiele bardziej intrygujaca i ciekawsza jest koncepcja chrzescijanska,
ktora zaklada, ze nawet "w niebie" czlowiek zachowa swoja osobowosc i
pewnego rodzaju odrebnosc, mimo duzo scislejszego zlaczenia z Bogiem. Bog
chrzescijan nie pozbawia czlowieka indywidualnosci i nie zada
"rozpuszczenia
sie" w Nim. Co wiecej, u chrzescijan, "Bog pragnie byc wszystkim we
wszystkich", to znaczy pragnie aby kazda jednostka uzyskala status Bozy.



No i na tym polega równiez sens nirwany. A poza tym tobie pomieszalo sie

wszystkim we wszystkich to juz trudno byc tylko indywidualnoscia.

Obecnie jestesmy juz zalazkami Bogow, "dziecmi Bozymi", a kiedys staniemy
sie Synami i uzyskamy "pelnie Bostwa". Taka pelnia Bostwa w nas nie bedzie
dla Boga zadnym zagrozeniem, gdyz w zadnym przypadku nie bedzie ona
oznaczac
jakiegos umniejszenia samego Boga. Po prostu Bog chce nas obdarowac tym,
co
sam posiada, tymi samymi przymiotami.
W hinduizmie, odrotnie, czlowiek musi calkowicie zrezygnowac z poczucia
wlasnego 'ja", z wlasnej indywidualnosci i rozpuscic sie w ogolnej masie.
Taki jest cel kolowrotu narodzin i smierci.
Reinkarnacja to zatem wiara "ateistyczna". Bo wlasciwie, ateistyczny punkt
widzenia jest niemal identyczny. Ateisci nie wierza w istnienie "siebie"
po
smierci. Reinkarnacjonisci wierza ze jeszcze troche wcielen....i w koncu
tez
przestana istniec!



A teraz to wciskasz ludziom swoje dogmaty. Ja nie wierze ze przestane
istniec.

ciebie nie trafia to trudno. Nie bede cie na sile przekonywal. Tylko pleez
dodawaj ze to co piszesz jest twoim osobistym i subiektywnym pogladem.



Mike - 17 Cze 2000, 03:00

| 1. Nonsensowna Nirvana

No wlasnie tak samo piszesz (i dobrze) jak siostra Michaela.
Wiec wszytko co piszesz jest prawda.



No i tak to wygląda w przypadku nawiedzonych istotek. Wystarczy że ktoś
zapoda coś co jest zgodne z poglądami takowej to już dla niej wszystko co on
powie jest prawdą.
Współczuje ci bardzo. Niejeden już się sparzył na swojej naiwnosci.



Martin McKey Ltd. - 17 Cze 2000, 03:00

Tak sie sklada, ze bylem czlonkiem Towarzystwa Przyjazni Polsko-Indyjskiej
(dlatego McKey nazywa mnie towarzyszem),



Problem lezy w tym, ze takiego czegos nie bylo...
Byles czlonkiem PZPR to bym sie mogl zgodzic...

Oddzialu TPPI. Ponad 10 lat wierzylem w reinkarnacje i prawo Karmy.



Fantazje...

polowe Bhagavad Gity umialem wowczas na pamiec. To bylo 10 straconych lat.



A Jezus siedzi i zawija je w te sreberka?

Przy TPPI zakladalem Sekcje Parapsychologii i Psychotroniki. Zatem mam o
czym pisac i mam cel w tym pisaniu. To moja wlasna przeszlosc i moje wlasne
durne zauroczenie pierdolami i glupotami.



Wyimaginowane to i owszem...
A moze towarzysz z Antrovisu pochodzisz?
To bym sie nie dziwil.

- Nie pokrecilem - sprzeciwil sie Jas. - Po prostu minal tydzien, kotki
przejrzaly na oczy i wypisaly sie z PZPR.



Kiedy sie wypisales, towarzyszu? W 1992 jak upadl system?
Eee... spryciarzu, zmieniles tylko forme, a tresc ta sama...

reinkarnacje. Na szczescie przejrzalem w koncu na oczy.



I uwierzyles w kielkujace Jezusy w lonach dziewiczych Maryj, ktore po
porodzie cudownie zarastaja?

Kiedys najmadrzejsi to byli dla mnie: Szri Ramana Maharishi Mahesz, Jiddu
Krisnamurti, Curupumullage Jinaradjadesa, Szri Aurobindo, Vivekananda i inni
nauczyciele jogi. Ci towarzysze nie sa juz na szczescie moimi mistrzami.



Moimi mistrzami nigdy nie byli i co?
A poza tym, znow fantazje...

Jest dokladnie na odwrot. Czlowiekiem ktory uwielbia nowoczesne teorie
naukowe jestem wlasnie ja. Pasjonuje sie Kosmosem, czarnymi dziurami, teoria
Wielkiego Wybuchu, teoria wzglednosci. Pomyliles mnie pewnie z McKeyem,
ktory chce reaktywowac na grupie paranauki sredniowieczne zacofanie.



Ale to Peterka wierzy w Jezusy zmartwychwstajace z grobow, je ich cialo
i pije ich krew...

To on
wlasnie z uporem maniaka twierdzi, ze teoria wzglednosci Einsteina jest
nieprawdziwa, ze nie bylo Wielkiego Wybuchu, ze nie ma Czarnych Dziur (mimo
ze naukowcy wykryli ich w naszej tylko galaktyce juz okolo 30).



Ale pierdoly pociskasz. A gdzie te dziury sa? Faktycznie sa na Ziemi
czarne dziury, jedna wykopalem nawet w ogrodku.

Sredniowieczu nalezalby do ludzi upierajacych sie, ze Ziemia jest plaska i
stoi w miejscu.



Hehehehe...

Jeszcze raz powtarzam: pomyliles mnie z McKeyem.



Nie pomylil. Ty sie pomyliles :)

Z Bhabavad Gity, Mahabharaty i roznych opracowan na temat jogi.



A ja z Biblii i nauczania kosciola katolickiego.

Jezus nie nauczal o reinkarnacji.



A nie, bo jak ostatnio wisial u mnie na krzyzu to nauczal.

Wiem. Mam bowiem w domu WSZYSTKIE apokryfy Starego i Nowego Testamentu.



Co za sukces.
Ja tez - ale nawet wiecej, niz wszystkie.

Pozdrawiam
Pawel PETERKA



       Szanowanko
         McKey
Forum Nowej Cywilizacji
** Wkrotce strona Forum Nowej Cywilizacji **
http://fnclub.amuz.wroc.pl



Jaroslaw Sakowski - 17 Cze 2000, 03:00
Witam,


| Tak sie sklada, ze bylem czlonkiem Towarzystwa Przyjazni Polsko-Indyjskiej
| (dlatego McKey nazywa mnie towarzyszem),

Problem lezy w tym, ze takiego czegos nie bylo...
Byles czlonkiem PZPR to bym sie mogl zgodzic...



Zobacz na:

http://wwwmain1.rzeczpospolita.pl/
Pl-asc/gazeta/wydanie_980108/publicystyka/publicystyka_a_2.html

I stosowny fragment bo i tak pewnie niewielu zobaczy:

          "W 1932 roku utworzono w Warszawie Instytut Orientalistyczny, w    
           ktorym znaczaca rola przypada indologii. W 1936 roku powstalo    
           pierwsze Towarzystwo Przyjaciol Indii, ktore juz wkrotce mialo    
           swoj odpowiednik indyjski - Towarzystwo Przyjazni                
           Indyjsko-Polskiej, na czele ktorego stanal Tagore. Po nim        
           przewodniczyl Towarzystwu S. Radhakrisznan, przyszly prezydent    
           Indii i autor znanego u nas dwutomowego dziela o indyjskiej      
           filozofii."

| Oddzialu TPPI. Ponad 10 lat wierzylem w reinkarnacje i prawo Karmy.

Fantazje...



Raczej swiatopoglad / wiara.



Sanchon - 17 Cze 2000, 03:00
Witajcie ponownie !

Dodam swoje co nieco....

Pan Peterka dochodzi do slusznych wnioskow na temat reinkarnacji. Jednak
reinkarnacji tylko tej z wydania egipsko-indyjskiego (hinduistycznego). Nikt
dzisiaj o zdrowych zmyslach nie przyznawal by sie do wiary w reinkarnacje,
gdyby tylko i wylacznie czerpal swe informacje ze wspomnianych kultur. Egipt
i Indie to antyrelkamy reinkarnacji - przynosza jej hanbe. A dlatego, ze
wiekszosc DZISIEJSZYCH zrodel pochodzi wlasnie z Indii to mamy wlasnie takie
poglady o ktorych pan Peterka wlasnie pisze. Jednak powtorze za innymi -
reinkarnacja nie narodzila sie w Egipcie ani w Indiach ! Te miejsca powinny
kazdemu przypominac o tym do czego doprowadzaja znieksztalcone nauki i
wykorzystanie wiedzy duchowej dla celow "przyziemnych" - wladzy, pieniedzy
itd. W Egipcie jak i Indiach kasty kaplanskie wykorzystywaly i wykorzystuja
lud poprzez stworzenie wlasnie takich schizm. Np. schizma na dworze
krolewskim Egiptu - masowe mumifikacje, budowanie i zaopatrywanie zmarlych
na droge - w rzeczywistosci zadna egipska lodz juz wiecej nie poplynela, ani
zadna z nich do doleciala do Oriona ! Nie kazdy swiety czy wielki duchowny w
rzeczywistosci takim jest. Pewne indyjskie organizacje trzymajace pieczec
nad utrzymaniem tego balaganu przy wladzy same kreuja owych swietych czy
guru tylko po to aby podtrzymac chory kult falszywie pojetej reinkarnacji.
Nie oznacza to, ze caly wschod nie wie co to reinkarnacja. Tak samo jak i
wszedzie takze i w Indiach istnieje wiele org. i ugrupowan. Czesc z nich nie
dala sie obalamucic wiara w schizmy i do dzisiaj propaguje Prawdziwa
Reinkarnacje. Sa one jednak w mniejszosci i bardzo niepopularni. Tym
niemniej pan Peterka nie dokladnie chyba czyta ;) .... pewne braki lub
zadawanie sie z dziwnymi organizacjami bardzo wypaczyly poglady na temat
tzw. nirwany czy zasad zdobywania doswiadczenia itp. Z drugiej strony nie
powinno sie czytac tekstow innych kultur zachowujac przy tym mentalnosc
europejczyka. Mozna dojsc wlasnie do takich nieprawdziwych spostrzezen. Nie
chodzi tutaj tylko o tlumaczenie samego jezyka ale takze tego co sklanialo
tych ludzi do pisania o tym. Wystarczy poczytac teksty wybitnie staropolskie
lub stara greke w doslownym tlumaczeniu - jesli nie przestawimy swojej
mentalnosci to wszystko odczytamy na opak. Bez wyjatku tak jest z tekstami
wszystkich dawnych kultur. Jesli starozytny wiedzial by to co my i potrafil
by mowic po polsku to i tak bysmy sie nie dogadali !

Pewnym organizacja bardzo zalezy na tym, aby do Europy i USA nie
przedowstawaly sie prawdziwe informacje o naukach duchowych lecz te ich
odmiany ktore sluza do jeszcze wiekszej manipulacji nad masami ludzkimi.
Nikt jeszcze nie wymyslil nic sprytniejszego od kontrolowania ludzmi niz
wierzenia i religie. Dlatego nie powinno nikogo to dziwic, ze predzej
zostana znieksztalcone elementarne prawdy o wszechswiecie niz inne. W
czasach duchowej slepoty, kiedy nie kazdy ma wglad w swiat ducha -
manipulowac ludzmi jest jeszcze latwiej. Prosze wbic sobie do glowy, ze
wiedza duchowa jest najniebezpieczniejszym czynnikiem ktory wywrocil by do
gory nogami wszystkie organizacje i ugrupowania panujace nad swiatem od
tysiacleci i stuleci ! Ludzie ktorzy za nimi stoja maja bardziej poukladane
w glowie niz 99 procent ludzi na Ziemi. Nie dlatego, ze sa nadludzmi tylko
dlatego, ze zebrali wiedze i madrosc calego swiata i sprytnie przyswoili ja
tylko sobie, a nam zwyklym obywatelom tego padolu dali jej ochlapy, a w srod
bardziej podatnych na manipulacje - osmieszyli ja. Naprawde tym ludziom
totalnie zwisa i maja gleboko w d*** to o co ludzi sie kloca. Wazne jest to
aby sie po prostu klocili i sprzeczali - dopoki tak bedzie to nigdy nie
odkryja Prawdy ! Dlatego takie do niczego nie prowadzace dyskusje bardzo
ciesza tych ktorzy wiedza co nieco wiecej i wykorzystuja ludzkosc i systemy
wladz ktore sami powolali do zycia na wlasne sposoby. Im nie straszna jest
smierc poniewaz ich wiedza o niej jest nieporownywalnie wieksza od naszej.
Wiedza o zyciu pozagrobowym poszla na pierwszy ogien "znieksztalcania" i
"zapominania" juz tysiace lat temu. Prosze wziasc pod uwage, ze tylko w
naszych czasach umiera sie z bolem i krzywizna na twarzy - tak trudno jest
czlowiekowi przekroczyc brame innych wymiarow, w ktore to nigdy nie wierzyl
i nie interesowal sie nimi, ze w momencie smierci powstaje potezny ...
"zgrzyt". Podczas smierci czlowiek czujac ze umiera panicznie boi sie ze
zaraz sie unicestwi do tego stopnia, ze jego wychodzacy juz duch zostaje

odrzuca go. Tym samym w momencie smierci czlowiek balansuje pomiedzy
nazwijmy to wymiarami co naprawde jest bardzo nieprzyjemne i jest niczym w
porownaniu do bolo i cierpien jakie mozna teoretycznie odczowac podczas
zgonu i chwil go poprzedzajacych. Jednak tym ktorzy powinni o tym glosno
mowic nie spieszy sie do tego - wrecz maja to w d*** bo nie pragna szczescia
tu na Ziemi dla kazdego czlowieka lecz tylko dla siebie ! Nic nie stoi na
przeszkodzie aby tu na Ziemi byl raj ! Dlaczego we wszystkich mitach na
Ziemi pojawiaja sie wzmianki o dlugowiecznosci - epoce Saturna - raju na
Ziemi. Tak bylo do momentu kiedy pewna elita rzadzaca postanowila zatrzymac
ten stan tylko dla siebie ! Wszystkie Zeusy i inni naczele to ludzie z jak
najbardziej ludzkimi pobudkami i wadami ! Wszystko to wydaje sie
nieprawdopodobne i wlasnie takie mialo byc w zamiarach budowniczych tego
Edenu. Dowodem na to jest to, ze od nowa musimy odkrywac zapomniana wiedze.
Dowodem na to jest to, ze nic nie jest tak osmieszane jak wiedza duchowa w
przeciwienstwie do innych bardziej nieprawdopodobnych teorii. Wyslawiane i
reklamowane wsrod spoleczenstw sa za to wszystkie inne sprawy, ktore maja za
zadanie spoleczenstwo jeszcze bardziej oglupic ! Jesli kazdy uwolni sie od
uprzedzen i swiezo spojrzy na rzeczywistosc wszysto to zobaczy, a dyskusje
na tej grupie beda owocne dla kazdego, a nie tylko dla pewnej garstki
stalych bywalcow ktorzy obrzucaja sie na wzajem blotem i utwierdzaja w
swoich odmiennych pogladach. Z tego co sadze, jednak sa to tylko moje
domysly poparte pewna dosc nieprecyzyjna obserwacja - to jakies 80% ludzi
czyta ta grupe i tylko sie przyglada - ciekawe dlaczego nicz nie pisza -

oczywiscie :)) ?

Pozdrawiam serdzecznie !

sanchon.



Martin McKey Ltd. - 17 Cze 2000, 03:00

Witam,

Zobacz na:
http://wwwmain1.rzeczpospolita.pl/
Pl-asc/gazeta/wydanie_980108/publicystyka/publicystyka_a_2.html



Nic nie zmieni tego, ze we Wroclawiu tego nie bylo i nie ma :)
Jest Misja Czaitanii jedynie...

| Fantazje...
Raczej swiatopoglad / wiara.



Fantazje na temat, ze kiedys w to wierzyl :)

A na dowod moge pokazac, ze Polska podpisala konkordat ;PPPP

Jaroslaw Sakowski



       Szanowanko
         McKey
Forum Nowej Cywilizacji
** Wkrotce strona Forum Nowej Cywilizacji **
http://fnclub.amuz.wroc.pl



Jaroslaw Sakowski - 17 Cze 2000, 03:00
Witam,

Nic nie zmieni tego, ze we Wroclawiu tego nie bylo i nie ma :)
Jest Misja Czaitanii jedynie...



Nie znam statutu tego Towarzystwa ale w typowych stowarzyszeniach
mozna byc czlonkiem na obszarze calego kraju albo nawet poza.  Zapytaj
sie Pawla jak to jest dokladnie jak Ciebie to interesuje.

| Fantazje...
| Raczej swiatopoglad / wiara.
Fantazje na temat, ze kiedys w to wierzyl :)



To juz sie Pawla zapytac o to musisz.

zmadrzalem.



Biskup to jest funkcja w danej denominacji religijnej a nie
swiatopoglad / wiara.



Martin McKey Ltd. - 17 Cze 2000, 03:00

Witam,
| Nic nie zmieni tego, ze we Wroclawiu tego nie bylo i nie ma :)
| Jest Misja Czaitanii jedynie...
Nie znam statutu tego Towarzystwa ale w typowych stowarzyszeniach
mozna byc czlonkiem na obszarze calego kraju albo nawet poza.



Spelniajac okreslone warunki, o czym nizej...

sie Pawla jak to jest dokladnie jak Ciebie to interesuje.



Nie powie prawdy.

| Fantazje na temat, ze kiedys w to wierzyl :)
To juz sie Pawla zapytac o to musisz.



Wybadalem sprawe.

| zmadrzalem.
Biskup to jest funkcja w danej denominacji religijnej a nie
swiatopoglad / wiara.



Aby zostac biskupem, nalezy posiadac wlasciwy swiatopoglad i wiare i byc
odpowiednio dobrze "zindoktrynowanym".
Wiec pisze, ze kiedys bylem biskupem, nawet zesmy papieza zapraszali
(itp. itd.).

Ale mi przeszlo bycie biskupem, a co za tym idzie i swiatopoglad takowy
uwazam za irracjonalny.

Jaroslaw Sakowski



       Szanowanko
         McKey
Forum Nowej Cywilizacji
** Wkrotce strona Forum Nowej Cywilizacji **
http://fnclub.amuz.wroc.pl



Jaroslaw Sakowski - 17 Cze 2000, 03:00
Witam ponownie.


| Witam,

| Nic nie zmieni tego, ze we Wroclawiu tego nie bylo i nie ma :)
| Jest Misja Czaitanii jedynie...

| Nie znam statutu tego Towarzystwa ale w typowych stowarzyszeniach
| mozna byc czlonkiem na obszarze calego kraju albo nawet poza.

Spelniajac okreslone warunki, o czym nizej...



Nizej nie podales jakie. Myslalem ze statut Towarzystwa (i zakaz
przynaleznosci osob pochodzacych z Wroclawia - bo do tego sprowadza
sie Twoja teza) zacytujesz.

| sie Pawla jak to jest dokladnie jak Ciebie to interesuje.

Nie powie prawdy.



Ale argument. I chcesz zeby Ciebie traktowac powaznie w dyskusji. Nie
dosc ze dyskutujemy na forum publicznym o osobie trzeciej to jeszcze
co chwile przypisujesz jej jakies twierdzenia.

U mnie EOT.



Martin McKey Ltd. - 17 Cze 2000, 03:00

Witam ponownie.
| Spelniajac okreslone warunki, o czym nizej...
Nizej nie podales jakie. Myslalem ze statut Towarzystwa (i zakaz
przynaleznosci osob pochodzacych z Wroclawia - bo do tego sprowadza
sie Twoja teza) zacytujesz.



Nie - moja sprowadza sie do tego, ze Pawel fantazjuje, piszac, ze
stworzyl we Wroclawiu tow. przyjazni... itp.
Niczego takiego we Wroclawiu nie bylo, bo popytalem u zrodel.

Ale argument. I chcesz zeby Ciebie traktowac powaznie w dyskusji. Nie
dosc ze dyskutujemy na forum publicznym o osobie trzeciej to jeszcze



Nie ja zaczalem.

Jaroslaw Sakowski



       Szanowanko
         McKey
Forum Nowej Cywilizacji
** Wkrotce strona Forum Nowej Cywilizacji **
http://fnclub.amuz.wroc.pl



Sławomir Molenda - 17 Cze 2000, 03:00

O tak, Michela - Awatar Eris, jak każda Papieżyca jest nieomylna!
BTW Ta to dopiero ma problemy z libido, ktoś by ją musiał naprawdę pożądnie
przerżnąć



Chyba zgwałciłeś Jolę przez uszy, jeżeli to możliwe oczywiście.

Pozdrawiam



Sławomir Molenda - 17 Cze 2000, 03:00

TRZY NONSENSY REINKARNACYJNE
==============================
1. Nonsensowna Nirvana [...]
2. Nonsens rozwoju poprzez reinkarnacje [...]
3. Nonsens koniecznosci wielokrotnego umierania [...]
--------------------------------------------------------------



Już myślałem, że chociaż zrozumiałeś, o czym pisałem na p.s.r i to,
co ci tłumaczono tutaj. Niestety, znowu Ci mało szumu wobec własnej
ignorancji i niezrozumienia idei reinkarnacji. To jest żałosne po
prostu.

demiurg



{leh} - 17 Cze 2000, 03:00

wiesz co sie stalo z tamtymi innymi odlamami i ich wiedza o naukach
Chrystusa ? Czy wiesz kim byli medrcy ktorzy przybyli do Betlejem,



Ciekawe, napisz cos o tym blizej. BTW: co ty mozesz o tym wiedziec?

a wiesz

gdzie byl Chrystus przez 28 lat jego nieobecnosci na kartach watykanskiej
biblii ?



Hmm, wsrod essenczykow ??? Najle[piej napisz co ty wiesz na ten
temat i SKAD to wiesz, a nie mnoz pytania.

Itd Itd. Ile lat ze swojego zycia poswieciles na zglebianie

wiedzy duchowej skoro usilujesz nauczac innych  30-40 ?



A Chrystus ile ? AFAIK gora 30.

Pozdrawiam, Leh.



temp - 17 Cze 2000, 03:00




[......]

To sa pytania do Peterki, zadalem je w celu bynajmniej nie osmieszenia
dyskutanta, lecz po to aby uzmyslowil sobie jakie ma braki (niewiedza nie
jest zadnym zlem czy uposledzeniem ! I tak gosc wie o wiele wiecej niz
wiekszosc "szarych ludzi") - jednak ktos kto wypisuje takie rzeczy powinien
cos na te tematy wiedziec i liczyc sie z tym, ze ktos inny mu je zada ....
Sam pisal, ze posiada wszystkie apokryfy i inne pisma "wyklete przez
watykan" wiec niech zrobi z nich nalezyty pozytek ja juz to uczynilem i nie
musze sam sobie tego udowadniac. Jesli ktos pragnie abym mu to udowodnil to
nie uczynie tego gdyz nie przywyklem do przepisywania ksiag ktore sa
powszechnie dla kazdego dostepne.  Nie bede leczyl lenia do czytania ksiazek
kogos, kto wypisuje takie rzeczy ! Pozatym sadzac po tonie Twojej wypowiedzi
nalezysz do grona tych ludzi, ktorzy zadaja pytania nie po to aby sie czegos
dowiedziec, lecz aby znalezc dziure we wszystkim a potem osmieszyc
dyskutanta. Jesli chcesz sie do mnie o cos "przyczepic" to zaczep sie o moje
wypowiedzi, a nie moje pytania do kogos !

A Chrystus ile ? AFAIK gora 30.



Chrystus w przeciwienstwie do Ciebie, Peterki i wszystkich nas tu
zgromadzonych nie byl zwyklym czlowiekiem - nie wiedziales o tym ? W
przeciwienstwie do wiekszosci ludzi przesypiajacych swoje zycie, lub
blakajacych sie poprzez rozne zajecia zyciowe Jezus mial z gory wylozony
plan swego dzialania. Co prawda nie wykonal go w pelni choc staral sie jak
mogl ! Nie oznacza to, ze trzeba byc na poziomie Chrystusa, aby mowic o
reinkarnacji, lecz nalezy bardzo gleboko rozwazyc to o czym on mowil. Na
pewno nie dowie sie o tym ten kto czerpie informacje o nim tylko z pism made
in Watykan. Ludzie !! czytacie biblie a chodzicie do kosciola ?!?! Watykan
do dzisiaj bardzo zaluje umieszczenia w swojej biblii widzen Ezechiela i
przede wszystkim apokalipsy - w nedznej obronie wymyslil durne tlumaczenia

ludzkosci w postaci bestii siedzacej na siedmiu wzgorzach (watykanskich)
itd. itd. Watykan to najwiekszy wrog nauk chrystusowych ! Po owocach ich
poznacie - powiedzial Chrystus - prosze zasmakowac owocow dzialalnosci
watykanu w ostatnich 2000 latach. Pfe !!! Prosze wykazac stosowanie sie
watykanu do przykazan Jezusa i jego rzekomego ojca ! Prosze zaprzeczyc, ze
watykan zmienial tresc bibli i przykazan do swoich politycznych i
militarnych celow. Teraz udaja niewinnych jednak to pozor - watykan jest
potega ekonomiczna na swiecie - a dlaczego ? watykan przez stulecia zabieral
i niszczyl wiedze duchowa i zastepowal ja wykreowanym przez siebie koglem
moglem zmieniajacym sie wraz z czasami. Watykan jak kameleon potrafi
dostosowac sie do wawrunkow i nowego otoczenia itd ,itd co tu pisac skoro
.... eh
Dlatego wlasnie zadaje takie pytania Peterce poniewaz ten cos tam zaczal
porownywac do ideologii panstwa z siedmiu wzgorz. Hinduizm, islam jak i
watykan maja ten sam cel. Wciagac do walki ku sobie jak najwieksze rzesze
ludzi i jak najbardziej ich otumamiac. Prosze zauwazyc, ze wszystkie wojny
religijne i krucjaty nigdy nie stanowily bezposredniego zagrozenia dla glow
rzadzacych w danej religii - co wiecej zawsze powiekszaly ich bogactwa, a
doprowadzaly do ruiny ich wyznawcow i to po obu stronach. Zaraz ktos powie -
to dawne dzieje - tak - teraz nikt juz nie walczy zbrojnie poniewaz ludzie
wymkneli sie troche spod kontroli tych "bestii" jednak sa inne sposoby na
oglupianie i wszczynanie wewnetrznych konfliktow, ktore z powodzeniem
stosuje sie dzisiaj - swiat idzie na przod i metody walki takze nie stoja w
miejscu !!!

Pozdrawiam, Leh.



Pozdrawiam.



Bialobaltim - 17 Cze 2000, 03:00

| O tak, Michela - Awatar Eris, jak każda Papieżyca jest nieomylna!
| BTW Ta to dopiero ma problemy z libido, ktoś by ją musiał naprawdę
pożądnie
| przerżnąć

Chyba zgwałciłeś Jolę przez uszy, jeżeli to możliwe oczywiście.



Och, jedna z moich shiddi, nic specjalnego :-)

Pozdrawiam




{leh} - 18 Cze 2000, 03:00

uczynilem i nie musze sam sobie tego udowadniac. Jesli ktos pragnie abym
mu to udowodnil to nie uczynie tego gdyz nie przywyklem do przepisywania
ksiag ktore sa powszechnie dla kazdego dostepne.  Nie bede leczyl lenia do
czytania ksiazek kogos, kto wypisuje takie rzeczy ! Pozatym sadzac po
tonie Twojej wypowiedzi nalezysz do grona tych ludzi, ktorzy zadaja
pytania nie po to aby sie czegos dowiedziec, lecz aby znalezc dziure we
wszystkim a potem osmieszyc dyskutanta. Jesli chcesz sie do mnie o cos
"przyczepic" to zaczep sie o moje wypowiedzi, a nie moje pytania do kogos



Dobra, nie chodzilo mi o to zeby sie czepiac, ale
a) naprawde chcialem sie dowiedziec odpowiedzi na te pytania, typu
kim byli medrcy, albo co robil Chrystus w mlodosci. Ale nie to nie,
wezme sie do roboty i poczytam te apokryfy, jak je gdzies znajde.

b) nie szukam dziury w calym, nie chce sie czepiac, a juz na pewno
nie mam zamiaru nikogo osmieszac. Widze jak jedna osoba cos
pisze, potem druga cos pisze przeciwnego i obie sa przekonane o
swoich pogladach. A skad oni moga cokolwiek wiedziec ? Co z tego,
ze ktos cos przeczytal w jakiejs ksiedze, jak drugi zaraz znajdzie

pewnosc sebie ?

Powtarzam, nie pytalem zeby sie czepiac, tylko zeby sie dowiedziec.
Ale jak nie chcesz powiedziec, to trudno.

Pozdrawiam. Leh .



doubleOH7 - 18 Cze 2000, 03:00


przesledz
| tekst i nniech ci do glowy cos strzeli .
| Nie wiem czy to jest w biblii , ale Jezus powiedzial tak : " Tylko ten
| bedzie mial zycie wieczne , kto umrze i narodzi sie ponownie" , jak mi
nie
| wierzysz to sie go spytasz w swoim czasie .

przesledz dokladnie moje slowa: JA NIGDY NIE TWIERDZILEM, NIE TWIERDZE I
NIE
BEDE TWIERDZIL, ZE NIE NALEZY UMRZEC I NARODZIC SIE PONOWNIE. Jesli ty masz
jakies tam urojenia, ktore kaza ci ciagle i bez przerwy przypisywac mi
slowa, ktorych nie wypowiadalem, to jest to juz wylacznie twoj problem.
Skad ci przychodzi do glowy nieustannie przypisywac mi slowa, ktorych nie
wypowiadam? Szajba ci odbija czy co? Lubisz sam ze soba deyskutowac?




nonsens .

| Poki co to moge jeszcze raz ci

| zaplonkuje, bo bede cie uwazal za calkowicie niekumatego ) :

A czy ktos ci zabrania? Mi wystarczy dyskutowac z kumatymi.



To slaba grupe wybrales , bo tu sami niekumaci .

|  Jak Bog-Stworca moze sie doskonalic bedac forma nie materialna ?

Doskonalic sie? A po co?????????? To on nie jest doskonaly?



Byc doskonalym , wcale nie pozbawia go mozliwosci bycia doskonalszym .
Slowo doskonaly jest zle rozumiane na tej palnecie.

| Nie trzeba tu szukac cudacznych odpowiedzi , po prostu tworzone sa swiaty
| materialne , bardzo skomplikowane o roznych profilach .

SF.



Co SF ? s-f ?
Czy syf ?

| Istota reinkarnacji jest to , ze mozesz doswiadczac dowoli
| wszystkich rodzai uczuc , zachowan, byc kazdym i czuc sie kazdym .

Doswiadczac smierci na setki sposobow: byc palonym na stosie, z
poderznietym
gardlem, przeszyty strzala, z powodu odpadania ciala chorego na
"trad"......dziekuje bardzo za takie doswiadczenia!



Masz obsesje na punkcie smierci , idz do dobrego psychiatry, psychologa,
albo szarlatana .
Idz , nie boj sie .

| Osoby
| bardziej tolerancyjne i wyrozumiale , potrafiace wspolodczuwac  maja za
soba
| wiekszy bagaz inkarnacyjny .

Cale szczescie ze ja nie mam tego bagazu!



Nie  masz, nie masz , niestety.

| Nie twierdze , ze w jednym zyciu nie mozna
| zrobic tego co ktos inny robi przez 100 wcielen .

Sto razy umieral? Na mily Bog, ales ty niemilosierny!



Sto to jest bardzo malo, co powiesz na nieskonczenie wiele .
Myslisz , ze Jezus zyl raz ?

| najprostszym na to sposobem jest inkarnowanie . Rozumiem twoja niechec do
| umierania , ale to jest naprawde sporadyczny przypadek z ta planeta ,
malo
| gdzie sie umiera w takim stylu .

Skoro tak, to opowiedz mi, jak to jest na innych planetach

| Najczesciej jest tak , ze w momencie kiedy
| jestes gotowy na smierc siadasz , wychodzisz z ciala i do niego nie
wracasz
| .

O jak fajnie....opowiedz jeszcze.



Fajnie , teskno ci co ?
Po smierci dostaniesz wiecej .

| Ok , po smierci trafiasz do nieba , tam zyjesz , majac dostep do wielkiej
| wiedzy i milosci boskiej i na dodatek nie umierajac . Ale niebo to nie
| koncowy przystanek .

To ile tych przystankow jest? Ja strasznuie nie lubie dlugotrwalych
podrozy!
Miej litosc facet!



Przystankow jest nieskonczenie wiele HAHAHAHA

| Czy myslisz , ze Stworca ograniczal by swoja droge
| rozwoju ?

Co to za Stworca, ktory musi sie rozwijac. To nie moj Stworca. Czyzbys mial
nierozwinietego stworce? Nie dziwie sie wiec, ze i twoje myslenie jest
takie
samo.....



Moj stoworca i twoj to to samo , wszak w jednym sie zgadzamy ze jest jeden .

| Bedac w niebie nie jestes jeszcze jednoscia ze Stworca , mozesz
| tam pozostac jak dlugo bedziesz chcial ( az ci sie znudzi ) , az w koncu
i
| tak podejmiesz decyzje , ze przydaloby sie znowu czegos nauczyc , albo
pomoc
| komus itp.

Byles, widziales? Czy tak wymyslasz sobie bo lubisz bajeczki?



No skad !
Oczywiscie , ze bylem i widzialem .

| Dajmy na to taki Jezus , jest wysoko rozwinieta istota ktora ma
| tyle doswiadczen , ze nie musi inkarnowac w fizyczne realia , a jednak
| inkarnuje !

No cos takiego! Pierwsze slysze!



To w Jezusa , tez juz nie wierzysz ?!!?
Przeciez byl , tu na ziemi !

| Wiec podejscie typu : po smierci chce do raju i
| chce tam lezec do gory brzuchem przez cala wiecznosc - jest bardzo
| egoistyczne.

Widze ze jestes straszny len, skoro rozpisujesz sie na temat lezenia
brzuchem!



A ja widze , ze slabo ci przychodzi lapanie kontekstu wypowiedzi .

| Jezus moglby lezec do gory brzuchem ,

Oj leniu leniu.....ty ciagle to samo.



Bede ci pisal jasniej.

| Jednym slowem reinkarnacja jest narzedziem za pomoca ktorego rozwija sie
| Stworca .

Do dupy z takich stworca, ktory dopiero musi sie rozwijac.



Doskonalosc Stworcy jest dla ciebie niepojeta , nie jest on jednak takim
leniem i zakutym lbem jak ty i rozwija sie poza ta doskonalosc daleko ,
daleko ...



Wojciech Rulewicz - 18 Cze 2000, 03:00




| Jednym slowem reinkarnacja jest narzedziem za pomoca ktorego rozwija sie
| Stworca .
OK, a jak juz stworca rozwinie sie na odpowiedni poziom to co wtedy?



doubleOH7 - 19 Cze 2000, 03:00


| Jednym slowem reinkarnacja jest narzedziem za pomoca ktorego rozwija sie
| Stworca .
OK, a jak juz stworca rozwinie sie na odpowiedni poziom to co wtedy?



Nie ma odpowiedniego poziomu , Stworca to twor doskonaly , nie postawil
sobie zadnych ograniczen w rozwoju .



Mike - 19 Cze 2000, 03:00


nawijasz
| i nawijasz. To jest po prostu zalosne - moze zachecimy wszystkich
nieukow
do
| pisania na te grupe. Niech sie wypowie gornik o zasadach uprawy
jeczmienia
| albo sprzedawca jaj na targu o fizyce jadrowej....

Tak sie sklada, ze bylem czlonkiem Towarzystwa Przyjazni Polsko-Indyjskiej
(dlatego McKey nazywa mnie towarzyszem), czlonkiem Zarzadu Dolnoslaskiego
Oddzialu TPPI. Ponad 10 lat wierzylem w reinkarnacje i prawo Karmy. Chyba
polowe Bhagavad Gity umialem wowczas na pamiec. To bylo 10 straconych lat.
Przy TPPI zakladalem Sekcje Parapsychologii i Psychotroniki. Zatem mam o
czym pisac i mam cel w tym pisaniu. To moja wlasna przeszlosc i moje
wlasne
durne zauroczenie pierdolami i glupotami.



Nie rozumiem ludzi którzy uwazaja ze przez cos tam stracili iles lat zycia.
To twój problem ze nie potrafiles nic pozytywnego z tego okresu wyniesc.
Natomiast jesli to prawda co piszesz to ja sie cholernie dziwie ze takie
pierdoly wypisujesz na temat reinkarnacji i karmy.
Twoje teksty swiadcza tylko ze co najwyzej troszke liznales temat jak to sie
mówi po (lebkach) bez dokladnego poznania.

Tak samo bywa z ludzmi ktorzy daja sie zaslepic jakiejs durnej wierze w
roznego rodzaju zabobony i przesady. Dla mnie byla to rowniez wiara w
reinkarnacje. Na szczescie przejrzalem w koncu na oczy.



Nie wiem czy przejzales na oczy natomiast nieulega watpliwosci ze przez te
lata wierzyles w cos  o czym nie miales zbyt wielkiego pojecia. Moze dlatego
pózniej dales sobie z tym spokój.

| Twoje domysly sa sluszne tylko wtedy jesli rozpatrzec braki ktore masz w
tej
| materii.

Cale szczescie, ze te braki w koncu uzupelnilem.



Wlasnie mozna sie zorientowac jak je uzupelniles. Przypominasz mi analfabete
który cieszy sie ze oprócz literek a,b,c, poznal wreszcie d. Dalej guzik
wiesz o reinkarnacji i przypuszczam ze twój poziom wiedzy o
chrzescijanstwie jest zblizony.

Bylem propagatorem wiary w reinkarnacje i twierdzilem ze karma to prawo
przyczyny i skutku.



A co moze takie prawo nie istnieje?? Jakbys sobie poczytal dobrze Biblie to
tam tez cos bys na ten temat znalazl. Tylko ze tam nie nazywa sie to prawo
karmy.

Na reszte nie chce mi sie odpisywac bo to by bylo tylko powtarzanie sie.



Julius - 19 Cze 2000, 03:00




| Bylem propagatorem wiary w reinkarnacje i twierdzilem ze karma to prawo
| przyczyny i skutku.

A co moze takie prawo nie istnieje?? Jakbys sobie poczytal dobrze Biblie
to
tam tez cos bys na ten temat znalazl. Tylko ze tam nie nazywa sie to prawo
karmy.



Gdzie w Biblii mozna znalezc cos na ten temat ? Bylbym wdzieczny za w miare
szczegolowe informacje.



Peterka Pawel - 19 Cze 2000, 03:00

Masz obsesje na punkcie smierci , idz do dobrego psychiatry, psychologa,
albo szarlatana .
Idz , nie boj sie .



Znow przypisujesz mi TWOJE wlasne obsesje. To ty kazesz ludziom po wielekroc
umierac, a nie ja! Wiec to ty masz obsesje!

| Co to za Stworca, ktory musi sie rozwijac. To nie moj Stworca. Czyzbys
mial
| nierozwinietego stworce? Nie dziwie sie wiec, ze i twoje myslenie jest
takie
| samo.....

Moj stoworca i twoj to to samo , wszak w jednym sie zgadzamy ze jest jeden
.



Nieprawda! Opisywany przez ciebie stworca, to z pewnoscia nie moj Stworca!

Pozdrawiam
Pawel PETERKA



Peterka Pawel - 19 Cze 2000, 03:00

Problem lezy w tym, ze takiego czegos nie bylo...



Byc moze Ciebie jeszcze nie bylo .....
TPPI we Wroclawiu bylo i dzialalo bardzo aktywnie. Nie wiem co sie potem z
nim stalo. Bylem przekonany ze ono nadal istnieje. Ale skoro powiadasz, ze
nie, to pewnie nie znalazlo sie juz wiecej takich naiwnych jak ja.....

| Jest dokladnie na odwrot. Czlowiekiem ktory uwielbia nowoczesne teorie
| naukowe jestem wlasnie ja. Pasjonuje sie Kosmosem, czarnymi dziurami,
teoria
| Wielkiego Wybuchu, teoria wzglednosci. Pomyliles mnie pewnie z McKeyem,
| ktory chce reaktywowac na grupie paranauki sredniowieczne zacofanie.
| To on
| wlasnie z uporem maniaka twierdzi, ze teoria wzglednosci Einsteina jest
| nieprawdziwa, ze nie bylo Wielkiego Wybuchu, ze nie ma Czarnych Dziur
(mimo
| ze naukowcy wykryli ich w naszej tylko galaktyce juz okolo 30).

Ale pierdoly pociskasz. A gdzie te dziury sa? Faktycznie sa na Ziemi
czarne dziury, jedna wykopalem nawet w ogrodku.



A nie mowilem??????

       Szanowanko
         McKey



Pozdrawiam
Pawel PETERKA



Peterka Pawel - 19 Cze 2000, 03:00

Nie - moja sprowadza sie do tego, ze Pawel fantazjuje, piszac, ze
stworzyl we Wroclawiu tow. przyjazni... itp.



To znowu twoj przekret. Jakze typowy dla ciebie. Ja nigdy nie twierdzilem,
ze TWORZYLEM we Wroclawiu Oddzial TPPI. Kiedy do niego przystapilem, ono juz
istnialo.

Niczego takiego we Wroclawiu nie bylo, bo popytalem u zrodel.



Wcale nie pytales. To kolejny twoj przekret.

       Szanowanko
         McKey



Pozdrawiam
Pawel PETERKA



Peterka Pawel - 19 Cze 2000, 03:00
Nie rozumiem ludzi którzy uwazaja ze przez cos tam stracili iles lat



zycia.

Kiedy bedziesz starszy, zrozumiesz co to znaczy.

To twój problem ze nie potrafiles nic pozytywnego z tego okresu wyniesc.



I ty rowniez nic pozytecznego z tego nie wyniesiesz.

Natomiast jesli to prawda co piszesz to ja sie cholernie dziwie ze takie
pierdoly wypisujesz na temat reinkarnacji i karmy.



Kiedy czlowiek przejrzy na oczy, widzi w koncu jaka jest prawda.

| Bylem propagatorem wiary w reinkarnacje i twierdzilem ze karma to prawo
| przyczyny i skutku.

A co moze takie prawo nie istnieje??



Pewnie ze nie. Prawo przyczyny i skutku dotyczy zjawiskm fizycznych, wiata
materialnego i to na dodatek wielkoskalowego. W fizyce kwantowej (subtelne
formy materii) ono rowniez przestaje obowiazywac.

Jakbys sobie poczytal dobrze Biblie to
tam tez cos bys na ten temat znalazl. Tylko ze tam nie nazywa sie to prawo
karmy.



Bardzo prosze, poucz mnie na ten temat.

Pozdrawiam
Pawel PETERKA



Peterka Pawel - 19 Cze 2000, 03:00

| Celem reinkarnacyjnego kolowrotu wcielen, narodzin i smierci, jest
uzyskanie
| takiego poziomu duchowego, kiedy osobowe JA czlowieka zaniknie i roztopi
sie
| w ogolnej papce jakiegos meta-JA, czyli jak to mowia hinduisci, w
Brahmie,
| czyli w Bogu.

Nie rozpuszczenie ale zjednoczenie.



Zjednoczenie w nicosci? W pustce?

Zjednoczebnie z Bogiem jest dla ciebie obrzydliwe?? No no ciekawe...



Takie, jak w hinduizmie, jest dla mnie nie do strawienia. Bo calkowicie
pozbawia poczycia "ja".

No i na tym polega równiez sens nirwany. A poza tym tobie pomieszalo sie

wszystkim we wszystkich to juz trudno byc tylko indywidualnoscia.



Calkowita rezygnacja z wlasnego "ja" na wylaczna korzysc jakies
"wspolnoty-ja" to forma komunizmu. Mnie to nie odpowiada. Mi odpowiada forma
"wpspolparacy" opartej na wzajemnej milosci i poszanowaniu roznych osobowych
"ja".

A teraz to wciskasz ludziom swoje dogmaty. Ja nie wierze ze przestane
istniec.



PGR to tez wspolnota ziemi. Taka meta wspolnota. Daj se spokoj facet z tymi
komunistycznymi mrzonkami.

Pozdrawiam
Pawel PETERKA



Peterka Pawel - 19 Cze 2000, 03:00

Pan Peterka dochodzi do slusznych wnioskow na temat reinkarnacji. Jednak
reinkarnacji tylko tej z wydania egipsko-indyjskiego (hinduistycznego).
Nikt
dzisiaj o zdrowych zmyslach nie przyznawal by sie do wiary w reinkarnacje,
gdyby tylko i wylacznie czerpal swe informacje ze wspomnianych kultur.
Egipt
i Indie to antyrelkamy reinkarnacji - przynosza jej hanbe. A dlatego, ze
wiekszosc DZISIEJSZYCH zrodel pochodzi wlasnie z Indii to mamy wlasnie
takie
poglady o ktorych pan Peterka wlasnie pisze.



OK. Zaczynasz ciekawie. Faktem jest ze jako milosnik Indii i czlonek TPPI
czerpalem swoja edukacje w zakresie prawa karmy i reinkarnacji ze swietych
ksiag hinduzimu, glownie z Bhagavad Gity. Ciesze sie, ze pokazesz mi inne
zrodla.

Wiedza o zyciu pozagrobowym poszla na pierwszy ogien "znieksztalcania" i
"zapominania" juz tysiace lat temu. Prosze wziasc pod uwage, ze tylko w
naszych czasach umiera sie z bolem i krzywizna na twarzy - tak trudno jest
czlowiekowi przekroczyc brame innych wymiarow, w ktore to nigdy nie
wierzyl
i nie interesowal sie nimi, ze w momencie smierci powstaje potezny ...
"zgrzyt". Podczas smierci czlowiek czujac ze umiera panicznie boi sie ze
zaraz sie unicestwi do tego stopnia, ze jego wychodzacy juz duch zostaje

odrzuca go.



A skad ty czerpiesz te swoja wiedze (wiare)?????

Tym samym w momencie smierci czlowiek balansuje pomiedzy
nazwijmy to wymiarami co naprawde jest bardzo nieprzyjemne i jest niczym w
porownaniu do bolo i cierpien jakie mozna teoretycznie odczowac podczas
zgonu i chwil go poprzedzajacych.



Skad ty to wszystko wiesz?

domysly poparte pewna dosc nieprecyzyjna obserwacja - to jakies 80% ludzi
czyta ta grupe i tylko sie przyglada - ciekawe dlaczego nicz nie pisza -

oczywiscie :)) ?



Tez tak mysle, aczkolwiek sadze ze przesadziles z ta statystyka. Liczbe
ludzi wierzacych w reinkarnacje oceniam na jakies 33% !!!!!

Pozdrawiam serdzecznie !

sanchon.



Pozdrawiam
Pawel PETERKA



Peterka Pawel - 19 Cze 2000, 03:00

co ci tłumaczono tutaj. Niestety, znowu Ci mało szumu wobec własnej
ignorancji i niezrozumienia idei reinkarnacji. To jest żałosne po
prostu.



Skoro jestem tak wielkim ignorantem, to oswiec mnie o Dostojny Medrcze!

demiurg



Pozdrawiam
Pawel PETERKA



doubleOH7 - 19 Cze 2000, 03:00

| Masz obsesje na punkcie smierci , idz do dobrego psychiatry, psychologa,
| albo szarlatana .
| Idz , nie boj sie .

Znow przypisujesz mi TWOJE wlasne obsesje. To ty kazesz ludziom po
wielekroc
umierac, a nie ja! Wiec to ty masz obsesje!



Sorry zle sie wyrazilem , ty masz leki , nie obsesje , to rownie powazne co
obsesja , musisz sie poddac leczeniu , z uplywem lat moze byc coraz gorzej !

| Co to za Stworca, ktory musi sie rozwijac. To nie moj Stworca. Czyzbys
mial
| nierozwinietego stworce? Nie dziwie sie wiec, ze i twoje myslenie jest
| takie
| samo.....

| Moj stoworca i twoj to to samo , wszak w jednym sie zgadzamy ze jest
jeden
.

Nieprawda! Opisywany przez ciebie stworca, to z pewnoscia nie moj Stworca!



Czyli jak ? jest ich wiecej niz jeden ?
Hmm, wiekszosc religii trobi o tym ze jest jeden , ba,  one nawet sie z soba
zgadzaja ze to jeden i ten sam , antyreligijny jestes ? Moze do sekty jakies
nalezysz ? Zaczynam sie martwic o ciebie .



Martin McKey Ltd. - 19 Cze 2000, 03:00

Byc moze Ciebie jeszcze nie bylo .....
TPPI we Wroclawiu bylo i dzialalo bardzo aktywnie.



Dziwne...

| nieprawdziwa, ze nie bylo Wielkiego Wybuchu, ze nie ma Czarnych Dziur
(mimo
| ze naukowcy wykryli ich w naszej tylko galaktyce juz okolo 30).
| Ale pierdoly pociskasz. A gdzie te dziury sa? Faktycznie sa na Ziemi
| czarne dziury, jedna wykopalem nawet w ogrodku.
A nie mowilem??????



Dziwne...

Pozdrawiam
Pawel PETERKA



Szanowanko
                -=+McKey+=-
           Forum Nowej Cywilizacji
** Wkrotce strona Forum Nowej Cywilizacji **
         http://fnclub.amuz.wroc.pl



Martin McKey Ltd. - 19 Cze 2000, 03:00

To znowu twoj przekret. Jakze typowy dla ciebie.



Juz w szafie nie mieszcza mi sie epitety, ktorymi mnie obdarzasz...

| Niczego takiego we Wroclawiu nie bylo, bo popytalem u zrodel.
Wcale nie pytales. To kolejny twoj przekret.



Juz w szafie nie mieszcza mi sie epitety, ktorymi mnie obdarzasz...

Pozdrawiam
Pawel PETERKA



Szanowanko
                -=+McKey+=-
           Forum Nowej Cywilizacji
** Wkrotce strona Forum Nowej Cywilizacji **
         http://fnclub.amuz.wroc.pl



Peterka Pawel - 19 Cze 2000, 03:00

| Znow przypisujesz mi TWOJE wlasne obsesje. To ty kazesz ludziom po
wielekroc
| umierac, a nie ja! Wiec to ty masz obsesje!

Sorry zle sie wyrazilem , ty masz leki , nie obsesje , to rownie powazne
co
obsesja , musisz sie poddac leczeniu , z uplywem lat moze byc coraz gorzej
!



Po prostu nie jestem masochista. Wielokrotne umieranie wcale mi sie nie
usmiecha.
Uwazasz, ze jesli ktos nie jest masochista, to to jest nienormalne?

| Nieprawda! Opisywany przez ciebie stworca, to z pewnoscia nie moj
Stworca!

Czyli jak ? jest ich wiecej niz jeden ?



To juz nie moj problem, lecz twoj! Ja tylko powiedzialem, ze opisywany przez
ciebie stworca, to z pewnoscia nie moj Stworca.

Hmm, wiekszosc religii trobi o tym ze jest jeden , ba,  one nawet sie z
soba
zgadzaja ze to jeden i ten sam , antyreligijny jestes ?



Przeczytaj powyzej.

Pozdrawiam
Pawel PETERKA



doubleOH7 - 19 Cze 2000, 03:00

| Znow przypisujesz mi TWOJE wlasne obsesje. To ty kazesz ludziom po
| wielekroc
| umierac, a nie ja! Wiec to ty masz obsesje!

| Sorry zle sie wyrazilem , ty masz leki , nie obsesje , to rownie powazne
co
| obsesja , musisz sie poddac leczeniu , z uplywem lat moze byc coraz
gorzej
!

Po prostu nie jestem masochista. Wielokrotne umieranie wcale mi sie nie
usmiecha.
Uwazasz, ze jesli ktos nie jest masochista, to to jest nienormalne?



W takim razie jestes fatalista, wmawiasz sobie ze smierc to bole i meczarnie
, podczas kiedy dla mnie i wielu ludzi smierc to ukojenie bolu zycia w tych
realiach .

| Nieprawda! Opisywany przez ciebie stworca, to z pewnoscia nie moj
Stworca!

| Czyli jak ? jest ich wiecej niz jeden ?

To juz nie moj problem, lecz twoj! Ja tylko powiedzialem, ze opisywany
przez
ciebie stworca, to z pewnoscia nie moj Stworca.



A ja twierdze , ze to jeden i ten sam, jak nie patrzec ty uwazasz ze jest
ich kilku .



Strona 1 z 21, 2


Pokrewne wątki
Microsoft w 3city?
BoLo napisał książkę... :>
Grupy ratownicze PCK
Modlitwa w intencji liczb...
Perpetuum domowej roboty
Drobne podsumownaie sezonu rowerowego
nasi w Iraku
Poznam dziewczynę/kobietę
Wszyscy jesteśmy zmanipulowani...
Rowerzyści z Gdyni i okolic w piątek masa krytyczna
Wypadek Karetki we Wroclawiu
Ponownie Rafineria Gdansk
Whitney H. - porazka
ChWDP
J. TELAK grabarzem WOPR u
Baza wypowiedzi z grup dyskusyjnych ; Strona Główna
Linki,