|
@ndrzej - 16 Lis 2006, 06:59 http://polskie.wojaki.w.iraku.patrz.pl/ andrzej/gdy Lestat - 16 Lis 2006, 12:00
http://polskie.wojaki.w.iraku.patrz.pl/ andrzej/gdy Szkoda słów... A jeszcze cieszymy sie z marnych F-16, których teraz mamy chyba cztery. Elkantoui - 16 Lis 2006, 12:27 Przykra sprawa. Współczuje szeregowym... Greetings ludek - 16 Lis 2006, 13:29 Przykra sprawa. Współczuje szeregowym... Greetings przykra, ale nikogo tam na sile nie wysylaja to dobrowolna decyzja Q - 16 Lis 2006, 17:53 przykra, ale nikogo tam na sile nie wysylaja to dobrowolna decyzja dokladnie - nikt ich nie zmusza; wiekszosc tam jedzie wylacznie dla kasy; przy okazji: nie rozumiem dlaczego na polskiego zolnierza, ktory ostatnio zginal w iraku mowia "bohater" ?... @ndrzej - 17 Lis 2006, 02:52 To prawda ze nikt ich nie zmusza ale tez chyba do konca nie informuje ze beda pod obstrzalem jezdzic prawie drogowym samochodem I tu chyba tez jest wazne ze ci ktorzy o tym decyduja albo o tym nie wiedza albo nie chca wiedziec andrzej/gdy Cyrk na - 17 Lis 2006, 02:49 | Przykra sprawa. | Współczuje szeregowym... | Greetings przykra, ale nikogo tam na sile nie wysylaja Ja bym sie posunal krok dalej. Mam mase wojskowych w rodzinie - sam tez przez jakis czas bylem i sprawa jest duzo jasniejsza niz ktokolwiek chce przyznac. Ci ludzie sa oplacani by walczyc i umierac. Za to im placa. Jak kogos to zbytnio przeraza to niech sie nie pcha tylko zostanie np. przeszkolanka albo ogrodnikiem. Inna sprawa ze zolnierzy jest za duzo, jest duzo za duzo wyzszych oficerow i kasy nie starcza, zeby ten zolnierz byl godnie oplacony. I stad sie biora kombinowania z wyjazdami do iraku. No ludzie albo ktos chce byc zolnierzem wraz ze WSZYSTKIM co sie z tym wiaze, w tym umieraniu na komende, albo nie. Jezeli prezydent i rzad uznali ze jest to wojna w obronie Polski (na inna zdaje sie nie zezwala nam konstytucja) to zasranym obowiazkiem zolnierza jest na nia isc i walczyc, a jak mu sie nie uda to i umrzec. Kompletnie nie rozumiem z tymi ochotnikami w Iraku. To tak jakby sie pytac ludzi 60 lat temu: kto na ochotnika do walki z hitlerem wystap. PS. Temat spamowaty na maxa - w trojmiescie nie ma iraku :P bo...@poczta.onet.pl - 17 Lis 2006, 03:32 ktory ostatnio zginal w iraku mowia "bohater" ?... przez szacunek? Bo nie był tchórzem? Głąbie? Q - 17 Lis 2006, 04:22 nie mowie, ze byl tchorzem; /dla Ciebie "nie-bohater" to od razu tchorz? czy zginal np. ratujac dzieci z plonacego domu? ps. Foka - 17 Lis 2006, 04:23 Ja bym sie posunal krok dalej. Mam mase wojskowych w rodzinie - sam tez przez jakis czas bylem i sprawa jest duzo jasniejsza niz ktokolwiek chce przyznac. Ci ludzie sa oplacani by walczyc i umierac. Za to im placa. Jak kogos to zbytnio przeraza to niech sie nie pcha tylko zostanie np. przeszkolanka albo ogrodnikiem. Inna sprawa ze zolnierzy jest za duzo, jest duzo za duzo wyzszych oficerow i kasy nie starcza, zeby ten zolnierz byl godnie oplacony. I stad sie biora kombinowania z wyjazdami do iraku. No ludzie albo ktos chce byc zolnierzem wraz ze WSZYSTKIM co sie z tym wiaze, w tym umieraniu na komende, albo nie. Jezeli prezydent i rzad uznali ze jest to wojna w obronie Polski (na inna zdaje sie nie zezwala nam konstytucja) to zasranym obowiazkiem zolnierza jest na nia isc i walczyc, a jak mu sie nie uda to i umrzec. Kompletnie nie rozumiem z tymi ochotnikami w Iraku. To tak jakby sie pytac ludzi 60 lat temu: kto na ochotnika do walki z hitlerem wystap. W pelni popieram PS. Temat spamowaty na maxa - w trojmiescie nie ma iraku :P Ale w Iraku sa ludzie z Trojmiasta. Foka Foka - 17 Lis 2006, 04:25 | ktory ostatnio zginal w iraku mowia "bohater" ?... przez szacunek? Bo nie był tchórzem? Głąbie? Yyyy znaczy po czym wnioskujesz? Z pelnym szacunkiem dla zmarlego, ale on byl tam kierowca. Byl z jednostki OPL wiec nie pojechal tam z zalozeniem, ze bedzie walczyl. Tak, byl zolnierzem i wykonywal swoje obowiazki, zginal w trakcie ich wykonywania, taka niestety zolnierska dola i nalezy sie cieszyc, ze mamy tak male straty... Ale bohater? Litosci... Foka Cyrk na - 17 Lis 2006, 04:42
| ktory ostatnio zginal w iraku mowia "bohater" ?... przez szacunek? Bo nie był tchórzem? Głąbie? Hmm. Znaczy sie prawdopodobnie nasze pojmowania slowa bohater sie roznia. Jak ktos jedzie na drugi koniec swiata, zeby walczyc z ludzmi, ktorzy tam mieszkaja to moze uratowac i milion sierot i tak nic nie zmieni tego ze jest najezdzca (w tym przypadku pomagierem najezdzcy, ktory pracuje spolecznie, bo kase zgarnia ktos inny). Najezdzcy nie moga byc bohaterami. Kolejna sprawa, to ze pojechal za kasa w niebezpieczny teren to byla decyzja finansowa, a nie bohaterska. I na sam koniec - bohater, to ktos kto walczy "za sprawe", a nie walczy za kase. Ci co walcza zeby sie szybciej dorobic to najemnicy. A z tym glabem sobie mogles darowac maly czlowieczku... Foka - 17 Lis 2006, 06:10 Najezdzcy nie moga byc bohaterami. A dlaczego nie? Moze np. kogos uratowac z narazeniem zycia (czy cwyila czy innego zolnierza). Poza tym wszystko jest wzgledne, w hitlerowskich Niemczech bohaterem mogl byc komendat obozu koncentracyjnego. W przypadku polskiej misji w Iraku sama obecnosc tam czy "tylko" walka z terroryzmem nie jest powodem do nazwania kogos bohaterem, ale to nie znaczy ze poejdynczy zolnierze nie moga dokonac bohaterskich czynow. Nauczcie sie ("wy" narzekajacy na obecnosc Polski w Iraku) rozrozniacz zeolnierz sluzy, a nie pracuje - zdecydowal sie na taka kariere i chwala mu za to. Ale co za tym idzie zolnierz musi wykonywac rozkazy! To politycy decyduja o wyslaniu naszych wojsk na Balkany, do A-sytanu czy Iraku, i jesli komus to sie nie podoba to do nich nalezy kierowac pretensje! Zolnierz ma i bedzie wykonywal otrzymane rozkazy jak najlepiej, wiec nie mozna miec do zolnierzy pretensji, ze sa w Iraku, to nie byla ich decyzja. I na sam koniec - bohater, to ktos kto walczy "za sprawe", a nie walczy za kase. Ze jak? Mozna byc bohaterem nie noszac munduru i w zyciu nie trzymajac broni w reku, wiec co to za odniesienie? Ci co walcza zeby sie szybciej dorobic to najemnicy. Proponuje przeczytac definicje najemnika bo piep... mowisz glupoty. Foka Elkantoui - 17 Lis 2006, 08:09 Podobną definicję bohatera można sobie wyrobić po obejrzeniu pasztetu ( filmu ) American Dreamz. Tam, gość został bohaterem wojennym ( dla potrzeb mediów ) po ostrzale ciężarówki w Iraku. Cały numer polega na tym, że gość nie brał udziału w żadnej misji. Nie zdążył. Po prostu wieźli go ciężarówką do bazy wojskowej z lotniska. I też został bohaterem... Greetings | ktory ostatnio zginal w iraku mowia "bohater" ?... Yyyy znaczy po czym wnioskujesz? Z pelnym szacunkiem dla zmarlego, ale Foka Foka - 17 Lis 2006, 08:42 Podobną definicję bohatera można sobie wyrobić po obejrzeniu pasztetu ( filmu ) American Dreamz. Tam, gość został bohaterem wojennym ( dla potrzeb mediów ) po ostrzale ciężarówki w Iraku. Cały numer polega na tym, że gość nie brał udziału w żadnej misji. Nie zdążył. Po prostu wieźli go ciężarówką do bazy wojskowej z lotniska. I też został bohaterem... ...medialnym. Bo media lubia kreowac takie tematy... Ale ja bym raczej sie z taka ocena nie zgodzil. Foka Cyrk na - 17 Lis 2006, 08:56 | Najezdzcy nie moga byc bohaterami. Poza tym wszystko jest wzgledne, w Wlasnie dlatego. Jak juz mowilem to jest MOJA opinia i moje rozumienie pojecia bohater. Mowisz ze jakis tam zolnierz jest bohaterem bo uratowal irackie dziecko? A bierzesz pod uwage, ze jakby ci zolnierze wogole nie przyjechali do iraku, to prawdopodobnie to dziecko bylo by bezpieczne. Dlatego Najezdzca nie moze byc bohaterem. W przypadku polskiej misji w Iraku sama obecnosc tam czy "tylko" walka z terroryzmem nie jest powodem do nazwania kogos bohaterem, ale to nie znaczy ze poejdynczy zolnierze nie moga dokonac bohaterskich czynow. Nauczcie sie ("wy" narzekajacy na obecnosc Polski w Iraku) rozrozniacz sprawy polityczne i czysto wojskowe. Nie jestem przeciwnikiem polskiej obecnosci w iraku, ale nie jestem tez zwolennikiem "cel uswieca srodki". I tu nie chodzi o to, czy slusznie postapilismy wysylajac wojsko do iraku, ale o to ZE BRANIA UDZIALU W TAKIEJ INTERWENCJI ZABRANIA OBOWIAZUJACA KONSTYTUCJA RP. Bo od stroni moralnej kazdy bedzie mial wlasna opinie. Ba nawet ktos o inteligencji kamienia bedzie w stanie ja poprzec argumentami, a oceni jak zwykle historia (ktora beda pisac "nasi" wiec wszystko bedzie ok). Zolnierz ma i bedzie wykonywal otrzymane rozkazy jak najlepiej, wiec nie mozna miec do zolnierzy pretensji, ze sa w Iraku, to nie byla ich decyzja. No wlasnie ich ich - ale dlaczego to nie jest dobre pisalem w innym odgalezieniu tej dyskusji, a ty sie zgodzilas :P | I na sam koniec - bohater, to ktos kto walczy | "za sprawe", a nie walczy za kase. Ze jak? Mozna byc bohaterem nie noszac munduru i w zyciu nie trzymajac No dokladnie "walczyc" nie zawsze musi oznaczac strzelanie z tej broni? Nie bardzo wiem o co w tej czesci ci chodzilo. | Ci co walcza zeby sie szybciej dorobic to | najemnicy. Proponuje przeczytac definicje najemnika bo piep... mowisz glupoty. A jest taka? Rozumiem, ze gdzies dogrzebalas sie w jakims slowniku czy cos. Daj linka albo chociaz autora co? A teraz narysuje jak to wyglada w moich oczach Dla mnie ci ktorzy jaka do iraku za kasa NICZYM nie roznia sie od zwyklych Foka - 17 Lis 2006, 09:23 | Najezdzcy nie moga byc bohaterami. | Poza tym wszystko jest wzgledne, w Wlasnie dlatego. Jak juz mowilem to jest MOJA opinia i moje rozumienie Zalezy od sytuacji. Jesli zolnierz uratuje tonace dziecko, czy dziecko z pozaru, to stan zagrozenia dziecka ma sie nijak do obecnosci obcych wojsk. Pamietasz Orzel Wyladowal, gdzie niemiccy spadochroniarze uratowali tonace dziecko w Anglii? | W przypadku polskiej misji w Iraku sama obecnosc tam czy "tylko" walka | z terroryzmem nie jest powodem do nazwania kogos bohaterem, ale to nie | znaczy ze poejdynczy zolnierze nie moga dokonac bohaterskich czynow. | Nauczcie sie ("wy" narzekajacy na obecnosc Polski w Iraku) rozrozniacz | sprawy polityczne i czysto wojskowe. Nie jestem przeciwnikiem polskiej obecnosci w iraku, ale nie jestem tez zwolennikiem "cel uswieca srodki". I tu nie chodzi o to, czy slusznie postapilismy wysylajac wojsko do iraku, ale o to ZE BRANIA UDZIALU W TAKIEJ INTERWENCJI ZABRANIA OBOWIAZUJACA KONSTYTUCJA RP. A to juz jest spor prawny. Bo ustawa zasadnicza zabrania udzialu w wojnie najezdzczej. A formalnie jest to operacja stabilizacyjna ;) Gdyby sie ktos mocno uparl moglby sie przyczepic np. do naszych dzialan na Balkanach :) | Zolnierz ma i bedzie wykonywal otrzymane rozkazy jak | najlepiej, wiec nie mozna miec do zolnierzy pretensji, ze sa w Iraku, | to nie byla ich decyzja. No wlasnie ich ich - ale dlaczego to nie jest dobre pisalem w innym odgalezieniu tej dyskusji, a ty sie zgodzilas :P tylko nie "as" ;) No nie do konca. Poparlem to, ze zolnierze sa po to zeby walczyc. Z | I na sam koniec - bohater, to ktos kto walczy | "za sprawe", a nie walczy za kase. | Ze jak? Mozna byc bohaterem nie noszac munduru i w zyciu nie trzymajac | broni w reku, wiec co to za odniesienie? No dokladnie "walczyc" nie zawsze musi oznaczac strzelanie z tej broni? Nie bardzo wiem o co w tej czesci ci chodzilo. O to ze nie trzeba walczyc, a tym bardziej miec jakiejkolwiek "sprawy" zeby zostac bohaterem. | Ci co walcza zeby sie szybciej dorobic to | najemnicy. | Proponuje przeczytac definicje najemnika bo piep... mowisz glupoty. A jest taka? Rozumiem, ze gdzies dogrzebalas sie w jakims slowniku czy cos. Daj linka albo chociaz autora co? Nie, w prawie. Dz.U.92.41.175 Art. 47 1. Najemnik nie ma prawa do statusu kombatanta lub jeńca wojennego. A teraz narysuje jak to wyglada w moich oczach (nazwa, powod walki, ew. bonusy) zolnierz, poczucie obowiazku, kasa najemnik, kasa, nieistotne A jak nazwiesz kogos kto walczy nie bedac w regularnych silach zbrojnych, walczy po stronie "swoich" z ktorymi jest zwiazany, a nie dostaje za to pieniedzy? Co wg Ciebie oznacza poczucie obowiazku? Polscy zolnierze maja poczucie obowiazku sluzenia krajowi i wykonywania rozkazow. Zwierzchnik sil zbrojnych, w osobie PrezydentaRP, zadecydowal, ze w interesie kraju jest wyslac tam wojsko. Zolnierze wstapili do wojska nie z powodu wyjazdu do Iraku, tylko jada do Iraku poniewaz wstapili do wojska. I nagle jednym rozkazem z zolnierzy Prezydent zrobil ich najemnikami? Dla mnie ci ktorzy jaka do iraku za kasa NICZYM nie roznia sie od zwyklych najemnikow i tyle. Wspolczuje Po pierwsze leca za kasa i KAZDY z nich i nie tylko o tym wie. Po drugie zglosili sie DOBROWOLNIE Nie kazdy, o czym pisalem wyzej do akcji lamiacej konstytucje, ktorej zdaje sie przysiegali bronic. Patrz, tylu ludzi, politykow itp wyciera se usta ta Konstytucja, to jak to jest, ze jeszcze nikt nie zlozyl doniesienia i prokuratura czy tam Trybunal nie sprawdzil tego? Albo krzycza zeby sobie krzyczec bo od tego sa politycy ale nie ma w tym prawdy, albo ktos sprawdzil i... nie ma w tym prawdy. Tak jest tylko w posranych amerykanskich filmach akcji. Najemnik to ktos kto walczy dla kasy. Rozumiem ze zdobywanie doswiadczenia bojowego przez zolnierzy naszych sil zbrojnych, ktorzy od II ws nie walczyli w wiekszym konflikcie dla Ciebie nie ma najmniejszego znaczenia? Zwrociles uwage jaki duzy skok naprzod nastapil w naszej armii w ciagu ostatnich 3-4 lat? PS zeby nie bylo ze fantazjuje - lepiej lub gorzej - znam kilku ludzi, Foka Q - 17 Lis 2006, 12:16 A dlaczego nie? a kto pisze, ze nie ? :) Moze np. kogos uratowac z narazeniem zycia (czy cwyila czy innego zolnierza). dokladnie; tak bylo w przypadku jednego z polskich zolnierzy, ktory (pod ostrzalem) wrocil po rannego kumpla; ten czyn jest godny nazwania boahaterskim; Cyrk na - 17 Lis 2006, 14:23 | | Najezdzcy nie moga byc bohaterami. | Poza tym wszystko jest wzgledne, w | Wlasnie dlatego. Jak juz mowilem to jest MOJA opinia i moje rozumienie Zalezy od sytuacji. Jesli zolnierz uratuje tonace dziecko, czy dziecko Darujmy sobie sytuacje z filmow ok? | W przypadku polskiej misji w Iraku sama obecnosc tam czy "tylko" walka | z terroryzmem nie jest powodem do nazwania kogos bohaterem, ale to nie | znaczy ze poejdynczy zolnierze nie moga dokonac bohaterskich czynow. | Nauczcie sie ("wy" narzekajacy na obecnosc Polski w Iraku) rozrozniacz | sprawy polityczne i czysto wojskowe. | Nie jestem przeciwnikiem polskiej obecnosci w iraku, ale nie jestem tez | zwolennikiem "cel uswieca srodki". I tu nie chodzi o to, czy slusznie | postapilismy wysylajac wojsko do iraku, ale o to ZE BRANIA UDZIALU W | TAKIEJ | INTERWENCJI ZABRANIA OBOWIAZUJACA KONSTYTUCJA RP. A to juz jest spor prawny. Bo ustawa zasadnicza zabrania udzialu w Nie trzeba sie upierac. To jest lamanie konstytucji. Nazywanie wojny w iraku "misja stabilizacyjna" to "semantyczne naduzycie". Jedyny powod dla ktorego to przeszlo jest taki ze wszystkim to pasuje. | Zolnierz ma i bedzie wykonywal otrzymane rozkazy jak | najlepiej, wiec nie mozna miec do zolnierzy pretensji, ze sa w Iraku, | to nie byla ich decyzja. | No wlasnie ich ich - ale dlaczego to nie jest dobre pisalem w innym | odgalezieniu tej dyskusji, a ty sie zgodzilas :P tylko nie "as" ;) Zwracam honor - nie zauwazylem. Zalozylem po koncowce nicku plec rozmowcy. No nie do konca. Poparlem to, ze zolnierze sa po to zeby walczyc. Z tym ochotnictwem roznie bywa. Oczywiscie - czesc oczywiscie jedzie dla pieniedzy, najwieksza czesc jedzie dlatego ze poszla do wojska z przekonania i po prostu uwazaja ze to jest to do czego sie przygotowywali cala sluzbe i chca sie sprawdzic, jeszcze inna czesc zostala postawiona przed wyborem "jedziesz ochotniczo albo won do cywila", co z jednej strony jest zaprzeczeniem ochotnictwa, ale z edrugiej co to za zolnierz ktory stwierdzi "ja tam nie jade, bo strzelaja". No roznie to wygladalo, ale "won do cywila" nie zdarzalo sie tak czesto (jak na poziom korupcji w polsce bylo calkiem niezle) | | I na sam koniec - bohater, to ktos kto walczy O to ze nie trzeba walczyc, a tym bardziej miec jakiejkolwiek "sprawy" No to sie zgadzamy - pewnie sie nie zrozumielismy we wczesniejszych postach. | Ci co walcza zeby sie szybciej dorobic to | | najemnicy. | Proponuje przeczytac definicje najemnika bo piep... mowisz glupoty. | A jest taka? Rozumiem, ze gdzies dogrzebalas sie w jakims slowniku czy | cos. | Daj linka albo chociaz autora co? Nie, w prawie. Dz.U.92.41.175 Art. 47 1. Najemnik nie ma prawa do statusu kombatanta lub jeńca wojennego. | A teraz narysuje jak to wyglada w moich oczach A jak nazwiesz kogos kto walczy nie bedac w regularnych silach To nie tak - wg. tego zolnierze np. legii cudzoziemskiej nie sa najemnikami gdy operuja na terenie na ktorym walcza rowniez inne francuzkie formacje. | Dla mnie ci ktorzy jaka do iraku za kasa NICZYM nie roznia sie od zwyklych | najemnikow i tyle. Wspolczuje A dziekuje ale nie wiem czego. Innych pogladow? Mozemy sobie darowac dyskusje na takim poziomie? | Po pierwsze leca za kasa i KAZDY z nich i nie tylko o tym | wie. Po drugie zglosili sie DOBROWOLNIE Nie kazdy, o czym pisalem wyzej A ja odpisalem | do akcji lamiacej konstytucje, ktorej zdaje sie przysiegali bronic. Patrz, tylu ludzi, politykow itp wyciera se usta ta Konstytucja, to No politycy to inna historia. | Tak jest tylko w posranych amerykanskich filmach akcji. Najemnik to ktos | kto | walczy dla kasy. Rozumiem ze zdobywanie doswiadczenia bojowego przez zolnierzy naszych Doswiadczenie jest nieocenione, ale nie za taka cene. To tak jakbym poszedl cwiczyc strzelanie z pistoletu do ruchomych celow na grunwaldzka... PS zeby nie bylo ze fantazjuje - lepiej lub gorzej - znam kilku ludzi, ktorzy swoje w Iraku odsluzyli, niektorzy planuja jechac na kolejna tura. I nie dla kasy, dlatego ze sa zolnierzami z powolania i chca sluzyc i walczyc. Po to wstepowali do wojska. Tez znam calkiem sporo (moja byla jednostka wyslala mase ludzi). Ale odsetek tych, ktorzy jada bo uwazaja to za sluszne, a nie dla kasy jest bardzo niewielkim procentem. Niestety... Foka - 20 Lis 2006, 04:47 | Zalezy od sytuacji. Jesli zolnierz uratuje tonace dziecko, czy dziecko | z pozaru, to stan zagrozenia dziecka ma sie nijak do obecnosci obcych | wojsk. Pamietasz Orzel Wyladowal, gdzie niemiccy spadochroniarze | uratowali tonace dziecko w Anglii? Darujmy sobie sytuacje z filmow ok? ok, to byl przyklad. Ale uwazasz ze nieralny? | A to juz jest spor prawny. Bo ustawa zasadnicza zabrania udzialu w | wojnie najezdzczej. A formalnie jest to operacja stabilizacyjna ;) | Gdyby sie ktos mocno uparl moglby sie przyczepic np. do naszych | dzialan na Balkanach :) Nie trzeba sie upierac. To jest lamanie konstytucji. Nazywanie wojny w iraku "misja stabilizacyjna" to "semantyczne naduzycie". Jedyny powod dla ktorego to przeszlo jest taki ze wszystkim to pasuje. OK, to dlaczego nadal NIKT nie zglosil tego odpowiednim organom. Kaczynscy Kwasniewskiego nie kochaja, ale nadal go nie oskrazyli o lamanie Konstytucji. Dlaczego? Moze dlatego, ze prawnicy powiedzieli ze jednak to jest legalne? To nie tak - wg. tego zolnierze np. legii cudzoziemskiej nie sa najemnikami gdy operuja na terenie na ktorym walcza rowniez inne francuzkie formacje. Bo nie sa! Oni sa zolnierzami Sil Zbrojnych Francji a nie najemnikami. | Dla mnie ci ktorzy jaka do iraku za kasa NICZYM nie roznia sie od zwyklych | najemnikow i tyle. | Wspolczuje A dziekuje ale nie wiem czego. Innych pogladow? Mozemy sobie darowac dyskusje na takim poziomie? Podejscia do zycia. Zolnierze zaciagneli sie do armii zeby sluzyc krajowi. Kraj zadecydowal ze potrzebuje ich "tam", wiec pojechali. Wlasnie skonczylem weekend w towarzystwie zolnierza Kawalerii Powietrznej, ktory spedzil tam pol roku i troche o tym pogadalem. Jakos nie czol sie najemnikiem. | Rozumiem ze zdobywanie doswiadczenia bojowego przez zolnierzy naszych | sil zbrojnych, ktorzy od II ws nie walczyli w wiekszym konflikcie dla | Ciebie nie ma najmniejszego znaczenia? Zwrociles uwage jaki duzy skok | naprzod nastapil w naszej armii w ciagu ostatnich 3-4 lat? Doswiadczenie jest nieocenione, ale nie za taka cene. To tak jakbym poszedl cwiczyc strzelanie z pistoletu do ruchomych celow na grunwaldzka... Jaka cene? My mielismy bardzo male straty. A co do strat wsrod Irakijczykow to w zdecydowanej wiekszosci sa one spowodowane zamachami terrorystycznymi. Sygerujesz ze to nasi zolnierze podkladaja bomby albo sie wysadzaja? Owszem, Amerykanie "slyna" z dzialan trigger happy finger, ale nasie unikaja tego typu sytaucji. Po czesci dlatego ze Amerykanska doktryna jest likwidacja zasadzki, a nasza ucieczka z rejonu zasadzki. Tez znam calkiem sporo (moja byla jednostka wyslala mase ludzi). Ale odsetek tych, ktorzy jada bo uwazaja to za sluszne, a nie dla kasy jest bardzo niewielkim procentem. Niestety... Nie musza uwazac, ze to sluszne. Dostali rozkaz. Foka bo...@poczta.onet.pl - 21 Lis 2006, 04:06 nie mowie, ze byl tchorzem; /dla Ciebie "nie-bohater" to od razu tchorz? każdy kto pojechał na wojnę i nie był tchórzem jest bohaterem. A jesli zginał to nawet przez szacunek nazwać go tak trzeba. To nawet w czterech pancernych pokazują. Głąbie. ssb - 21 Lis 2006, 04:28 | nie mowie, ze byl tchorzem; | /dla Ciebie "nie-bohater" to od razu tchorz? każdy kto pojechał na wojnę i nie był tchórzem jest bohaterem. A jesli Szczególny szacunek jako bohaterom należy się poległym żołnierzom atakujących w 1939 r Westerplatte i Pocztę Polską. Jak również żołnierzom gen. Własowa i von Bacha. Oni też pojechali na wojnę. Chwała Bohaterom! Gratuluję samopoczucia. bo...@poczta.onet.pl - 21 Lis 2006, 04:34
| ktory ostatnio zginal w iraku mowia "bohater" ?... | przez szacunek? Bo nie był tchórzem? Głąbie? Hmm. Znaczy sie prawdopodobnie nasze pojmowania slowa bohater sie roznia. Lubie takich co maja pryncypialne poglądy, jak komunista. Kim jest koleś, który p...ną samolotem wypełnionym ludźmi w biurowiec? A kim jest ktoś, kto podjął walkę z kimś takim? nawet jeśli przez karygodne przekłamania prowadzi błędną kampanię i uwikłał się w kłopotliwy konflikt? Lubisz terrorystów? Myslisz, że nigdy do ciebie nie przyjdą? Głabie? Foka - 21 Lis 2006, 05:07 | nie mowie, ze byl tchorzem; | /dla Ciebie "nie-bohater" to od razu tchorz? każdy kto pojechał na wojnę i nie był tchórzem jest bohaterem. A jesli zginał to Przez szacunek? Przez szcunek to sie mowi ze byl dobrym zolnierzem nie majac pojecia co i gdzie robil. Ale zaraz bohater... Foka Foka - 21 Lis 2006, 05:10 | Hmm. Znaczy sie prawdopodobnie nasze pojmowania slowa bohater sie roznia. | Jak ktos jedzie na drugi koniec swiata, zeby walczyc z ludzmi, ktorzy tam | mieszkaja to moze uratowac i milion sierot i tak nic nie zmieni tego ze jest | najezdzca Lubie takich co maja pryncypialne poglądy, jak komunista. Kim jest koleś, który Ale co to ma wspolnego z bohaterstwem?? Za PWN: Nas oczywiscie interesuje pkt 1. Koles wstepujac do wojska wiedzial co Co bohaterskiego jest w samej smierci? "Bohaterskie" moga byc Jak zolnierz w kraju bedzie jechal samochodem i wjedzie po dTIRa to Foka bo...@poczta.onet.pl - 21 Lis 2006, 05:31 Szczególny szacunek jako bohaterom należy się poległym żołnierzom atakujących w 1939 r Westerplatte i Pocztę Polską. Jak również żołnierzom gen. Własowa i von Bacha. Oni też pojechali na wojnę. Dla wielu facet, który wjechał w WTC boeingiem tez jest bohaterem. Wybieraj. Cyrk na - 21 Lis 2006, 08:10 | A to juz jest spor prawny. Bo ustawa zasadnicza zabrania udzialu w OK, to dlaczego nadal NIKT nie zglosil tego odpowiednim organom. | To nie tak - wg. tego zolnierze np. legii cudzoziemskiej nie sa | najemnikami | gdy operuja na terenie na ktorym walcza rowniez inne francuzkie formacje. Bo nie sa! Oni sa zolnierzami Sil Zbrojnych Francji a nie najemnikami. Nie. | | Dla mnie ci ktorzy jaka do iraku za kasa NICZYM nie roznia sie od | | zwyklych | | najemnikow i tyle. | Wspolczuje | A dziekuje ale nie wiem czego. Innych pogladow? Mozemy sobie darowac | dyskusje na takim poziomie? Podejscia do zycia. Zolnierze zaciagneli sie do armii zeby sluzyc Gratuluje, ze miales fajny weekend - tylko to nie ma kompletnie zadnego zwiazku z tematem... | Rozumiem ze zdobywanie doswiadczenia bojowego przez zolnierzy naszych | sil zbrojnych, ktorzy od II ws nie walczyli w wiekszym konflikcie dla | Ciebie nie ma najmniejszego znaczenia? Zwrociles uwage jaki duzy skok | naprzod nastapil w naszej armii w ciagu ostatnich 3-4 lat? | Doswiadczenie jest nieocenione, ale nie za taka cene. To tak jakbym | poszedl | cwiczyc strzelanie z pistoletu do ruchomych celow na grunwaldzka... Jaka cene? My mielismy bardzo male straty. A co do strat wsrod "My mielismy bardzo male straty"- i widzisz tu sie roznimy. Ja w pierwszej kolejnosci jestem czlowiekiem, a potem polakiem - ty widze chyba na odwrot... I mozna sie chwalic, ze nasi nie maja lekkiego spustu, ale prawda jest taka, ze wogole nie powinni sie tam znalesc. Ze bron masowego razenia? Nie bylo i teraz wszyscy to przyznaja. Ze terroryzm? Jak juz sie chce ktos bawic w szeryfa swiata to moglby sie wziasc za panstwa, ktore jawnie wspieraja takie ruchy (daleko nie trzeba bylo szukac, raptem panstwo obok, ale nie majace ropy). Ze byly lamane prawa czlowieka i wladza sie znecala nad obywatelami iraku? To moze przy okazji skoczymy zrobic "dobrze" w korei pn albo chinach, ze o rosji nie wspomne. No i zostal jeszcze piekny argument o zdobywaniu doswiadczenia bojowego. To gdzie lecimy na wiosne "zdobywac doswiadczenie"? Afryka? Azja? A moze o tu blizej o czechow, bo sa mniejsi i nie beda w stanie sie obronic, a przy okazji nie wydamy kasy na transport... | Tez znam calkiem sporo (moja byla jednostka wyslala mase ludzi). Ale | odsetek | tych, ktorzy jada bo uwazaja to za sluszne, a nie dla kasy jest bardzo | niewielkim procentem. Niestety... Nie musza uwazac, ze to sluszne. Dostali rozkaz. No wlasnie nie, ale nie bede pisal kolejny raz tego samego. Nie potrafisz albo nie chcesz zrozumiec, co na jedno wychodzi... Foka - 21 Lis 2006, 08:22 No wlasnie nie, ale nie bede pisal kolejny raz tego samego. Nie potrafisz albo nie chcesz zrozumiec, co na jedno wychodzi... mamy rozne poglady na ten temat... Ot, taka roznica... Foka Q - 21 Lis 2006, 13:46 każdy kto pojechał na wojnę i nie był tchórzem jest bohaterem. A jesli zginał to nawet przez szacunek nazwać go tak trzeba. To nawet w czterech pancernych postaram sie zejsc, pardon: upasc do twojego poziomu ..albo nie. nie kazdy kto zginal jest bohaterem; ale wojna potrzebuje bohaterow - im wiecej, tym lepiej; lipa troche zginac z rak wlasnych kolegow, ostatnio lecial film na tvp2 - historia amerykanskiej kobiety - ps. ps#2 uwaga niebezpieczny człowiek System zadziałał ? do wszystkich scepow Zaskoczenie Na czym polega okupacja przez UFO ? Widzieliście? IRCparty Leba..: bylo Kamery w Sopocie Zaginął czarny labrador w Gdyni Solaris... Do Piotra P CYDONIA - TWARZ NA MARSIE Wojsko TABAKA ZABRONIONA- czyli wladza wie lepiej Niezłe ZOO to I L.O.!!! Baza wypowiedzi z grup dyskusyjnych ; Strona Główna Linki, |