nasi w Iraku

Oglądasz wersję archiwalną tematu "nasi w Iraku" z forum pl.regionalne.trojmiasto



@ndrzej - 16 Lis 2006, 06:59
http://polskie.wojaki.w.iraku.patrz.pl/
andrzej/gdy



Lestat - 16 Lis 2006, 12:00

http://polskie.wojaki.w.iraku.patrz.pl/
andrzej/gdy



Szkoda słów... A jeszcze cieszymy sie z marnych F-16, których teraz mamy
chyba cztery.



Elkantoui - 16 Lis 2006, 12:27
Przykra sprawa.
Współczuje szeregowym...

Greetings
Elkantoui



ludek - 16 Lis 2006, 13:29

Przykra sprawa.
Współczuje szeregowym...

Greetings
Elkantoui



przykra, ale nikogo tam na sile nie wysylaja
to dobrowolna decyzja




Q - 16 Lis 2006, 17:53

przykra, ale nikogo tam na sile nie wysylaja
to dobrowolna decyzja



dokladnie - nikt ich nie zmusza;
wiekszosc tam jedzie wylacznie dla kasy;
przy okazji:
nie rozumiem dlaczego na polskiego zolnierza,
ktory ostatnio zginal w iraku mowia "bohater" ?...



@ndrzej - 17 Lis 2006, 02:52
To prawda ze nikt ich nie zmusza ale tez chyba do konca
nie informuje ze beda pod obstrzalem jezdzic prawie drogowym samochodem
I tu chyba tez jest wazne ze ci ktorzy o tym decyduja albo o tym nie
wiedza albo nie chca wiedziec
andrzej/gdy


Cyrk na - 17 Lis 2006, 02:49

| Przykra sprawa.
| Współczuje szeregowym...

| Greetings
| Elkantoui

przykra, ale nikogo tam na sile nie wysylaja
to dobrowolna decyzja



Ja bym sie posunal krok dalej. Mam mase wojskowych w rodzinie - sam tez
przez jakis czas bylem i sprawa jest duzo jasniejsza niz ktokolwiek chce
przyznac. Ci ludzie sa oplacani by walczyc i umierac. Za to im placa. Jak
kogos to zbytnio przeraza to niech sie nie pcha tylko zostanie np.
przeszkolanka albo ogrodnikiem. Inna sprawa ze zolnierzy jest za duzo, jest
duzo za duzo wyzszych oficerow i kasy nie starcza, zeby ten zolnierz byl
godnie oplacony. I stad sie biora kombinowania z wyjazdami do iraku. No
ludzie albo ktos chce byc zolnierzem wraz ze WSZYSTKIM co sie z tym wiaze, w
tym umieraniu na komende, albo nie. Jezeli prezydent i rzad uznali ze jest
to wojna w obronie Polski (na inna zdaje sie nie zezwala nam konstytucja) to
zasranym obowiazkiem zolnierza jest na nia isc i walczyc, a jak mu sie nie
uda to i umrzec. Kompletnie nie rozumiem z tymi ochotnikami w Iraku. To tak
jakby sie pytac ludzi 60 lat temu: kto na ochotnika do walki z hitlerem
wystap.

PS. Temat spamowaty na maxa - w trojmiescie nie ma iraku :P



bo...@poczta.onet.pl - 17 Lis 2006, 03:32

ktory ostatnio zginal w iraku mowia "bohater" ?...



przez szacunek? Bo nie był tchórzem? Głąbie?



Q - 17 Lis 2006, 04:22
nie mowie, ze byl tchorzem;
/dla Ciebie "nie-bohater" to od razu tchorz?

czy zginal np. ratujac dzieci z plonacego domu?
czy po prostu mial niefarta i wjechal na mine?

ps.
ostatnio stado pijanych sloni smiertelnie stratowalo
kilka osob w Tajlandi;
ich tez nazwalbys bohaterami?



Foka - 17 Lis 2006, 04:23


Ja bym sie posunal krok dalej. Mam mase wojskowych w rodzinie - sam tez
przez jakis czas bylem i sprawa jest duzo jasniejsza niz ktokolwiek chce
przyznac. Ci ludzie sa oplacani by walczyc i umierac. Za to im placa. Jak
kogos to zbytnio przeraza to niech sie nie pcha tylko zostanie np.
przeszkolanka albo ogrodnikiem. Inna sprawa ze zolnierzy jest za duzo, jest
duzo za duzo wyzszych oficerow i kasy nie starcza, zeby ten zolnierz byl
godnie oplacony. I stad sie biora kombinowania z wyjazdami do iraku. No
ludzie albo ktos chce byc zolnierzem wraz ze WSZYSTKIM co sie z tym wiaze, w
tym umieraniu na komende, albo nie. Jezeli prezydent i rzad uznali ze jest
to wojna w obronie Polski (na inna zdaje sie nie zezwala nam konstytucja) to
zasranym obowiazkiem zolnierza jest na nia isc i walczyc, a jak mu sie nie
uda to i umrzec. Kompletnie nie rozumiem z tymi ochotnikami w Iraku. To tak
jakby sie pytac ludzi 60 lat temu: kto na ochotnika do walki z hitlerem
wystap.



W pelni popieram

PS. Temat spamowaty na maxa - w trojmiescie nie ma iraku :P



Ale w Iraku sa ludzie z Trojmiasta.

Foka



Foka - 17 Lis 2006, 04:25

| ktory ostatnio zginal w iraku mowia "bohater" ?...
przez szacunek? Bo nie był tchórzem? Głąbie?



Yyyy znaczy po czym wnioskujesz? Z pelnym szacunkiem dla zmarlego, ale
on byl tam kierowca. Byl z jednostki OPL wiec nie pojechal tam z
zalozeniem, ze bedzie walczyl. Tak, byl zolnierzem i wykonywal swoje
obowiazki, zginal w trakcie ich wykonywania, taka niestety zolnierska
dola i nalezy sie cieszyc, ze mamy tak  male straty... Ale bohater?
Litosci...

Foka



Cyrk na - 17 Lis 2006, 04:42

| ktory ostatnio zginal w iraku mowia "bohater" ?...

przez szacunek? Bo nie był tchórzem? Głąbie?



Hmm. Znaczy sie prawdopodobnie nasze pojmowania slowa bohater sie roznia.
Jak ktos jedzie na drugi koniec swiata, zeby walczyc z ludzmi, ktorzy tam
mieszkaja to moze uratowac i milion sierot i tak nic nie zmieni tego ze jest
najezdzca (w tym przypadku pomagierem najezdzcy, ktory pracuje spolecznie,
bo kase zgarnia ktos inny). Najezdzcy nie moga byc bohaterami. Kolejna
sprawa, to ze pojechal za kasa w niebezpieczny teren to byla decyzja
finansowa, a nie bohaterska. I na sam koniec - bohater, to ktos kto walczy
"za sprawe", a nie walczy za kase. Ci co walcza zeby sie szybciej dorobic to
najemnicy. A z tym glabem sobie mogles darowac maly czlowieczku...



Foka - 17 Lis 2006, 06:10


Najezdzcy nie moga byc bohaterami.



A dlaczego nie? Moze np. kogos uratowac z narazeniem zycia (czy cwyila
czy innego zolnierza). Poza tym wszystko jest wzgledne, w
hitlerowskich Niemczech bohaterem mogl byc komendat obozu
koncentracyjnego.
W przypadku polskiej misji w Iraku sama obecnosc tam czy "tylko" walka
z terroryzmem nie jest powodem do nazwania kogos bohaterem, ale to nie
znaczy ze poejdynczy zolnierze nie moga dokonac bohaterskich czynow.
Nauczcie sie ("wy" narzekajacy na obecnosc Polski w Iraku) rozrozniacz

zeolnierz sluzy, a nie pracuje - zdecydowal sie na taka kariere i
chwala mu za to. Ale co za tym idzie zolnierz musi wykonywac rozkazy!
To politycy decyduja o wyslaniu naszych wojsk na Balkany, do A-sytanu
czy Iraku, i jesli komus to sie nie podoba to do nich nalezy kierowac
pretensje! Zolnierz ma i bedzie wykonywal otrzymane rozkazy jak
najlepiej, wiec nie mozna miec do zolnierzy pretensji, ze sa w Iraku,
to nie byla ich decyzja.

I na sam koniec - bohater, to ktos kto walczy
"za sprawe", a nie walczy za kase.



Ze jak? Mozna byc bohaterem nie noszac munduru i w zyciu nie trzymajac
broni w reku, wiec co to za odniesienie?

Ci co walcza zeby sie szybciej dorobic to
najemnicy.



Proponuje przeczytac definicje najemnika bo piep... mowisz glupoty.

Foka



Elkantoui - 17 Lis 2006, 08:09
Podobną definicję bohatera można sobie wyrobić
po obejrzeniu pasztetu ( filmu ) American Dreamz.
Tam, gość został bohaterem wojennym ( dla potrzeb mediów )
po ostrzale ciężarówki w Iraku.
Cały numer polega na tym, że gość nie brał udziału w żadnej misji.
Nie zdążył.
Po prostu wieźli go ciężarówką do bazy wojskowej z lotniska.
I też został bohaterem...

Greetings
Elkantoui


| ktory ostatnio zginal w iraku mowia "bohater" ?...
| przez szacunek? Bo nie był tchórzem? Głąbie?

Yyyy znaczy po czym wnioskujesz? Z pelnym szacunkiem dla zmarlego, ale
on byl tam kierowca. Byl z jednostki OPL wiec nie pojechal tam z
zalozeniem, ze bedzie walczyl. Tak, byl zolnierzem i wykonywal swoje
obowiazki, zginal w trakcie ich wykonywania, taka niestety zolnierska
dola i nalezy sie cieszyc, ze mamy tak  male straty... Ale bohater?
Litosci...

Foka





Foka - 17 Lis 2006, 08:42

Podobną definicję bohatera można sobie wyrobić
po obejrzeniu pasztetu ( filmu ) American Dreamz.
Tam, gość został bohaterem wojennym ( dla potrzeb mediów )
po ostrzale ciężarówki w Iraku.
Cały numer polega na tym, że gość nie brał udziału w żadnej misji.
Nie zdążył.
Po prostu wieźli go ciężarówką do bazy wojskowej z lotniska.
I też został bohaterem...



...medialnym. Bo media lubia kreowac takie tematy...
Ale ja bym raczej sie z taka ocena nie zgodzil.

Foka



Cyrk na - 17 Lis 2006, 08:56


| Najezdzcy nie moga byc bohaterami.

Poza tym wszystko jest wzgledne, w



Wlasnie dlatego. Jak juz mowilem to jest MOJA opinia i moje rozumienie
pojecia bohater. Mowisz ze jakis tam zolnierz jest bohaterem bo uratowal
irackie dziecko? A bierzesz pod uwage, ze jakby ci zolnierze wogole nie
przyjechali do iraku, to prawdopodobnie to dziecko bylo by bezpieczne.
Dlatego Najezdzca nie moze byc bohaterem.

W przypadku polskiej misji w Iraku sama obecnosc tam czy "tylko" walka
z terroryzmem nie jest powodem do nazwania kogos bohaterem, ale to nie
znaczy ze poejdynczy zolnierze nie moga dokonac bohaterskich czynow.
Nauczcie sie ("wy" narzekajacy na obecnosc Polski w Iraku) rozrozniacz
sprawy polityczne i czysto wojskowe.



Nie jestem przeciwnikiem polskiej obecnosci w iraku, ale nie jestem tez
zwolennikiem "cel uswieca srodki". I tu nie chodzi o to, czy slusznie
postapilismy wysylajac wojsko do iraku, ale o to ZE BRANIA UDZIALU W TAKIEJ
INTERWENCJI ZABRANIA OBOWIAZUJACA KONSTYTUCJA RP. Bo od stroni moralnej
kazdy bedzie mial wlasna opinie. Ba nawet ktos o inteligencji kamienia
bedzie w stanie ja poprzec argumentami, a oceni jak zwykle historia (ktora
beda pisac "nasi" wiec wszystko bedzie ok).

Zolnierz ma i bedzie wykonywal otrzymane rozkazy jak
najlepiej, wiec nie mozna miec do zolnierzy pretensji, ze sa w Iraku,
to nie byla ich decyzja.



No wlasnie ich ich - ale dlaczego to nie jest dobre pisalem w innym
odgalezieniu tej dyskusji, a ty sie zgodzilas :P

| I na sam koniec - bohater, to ktos kto walczy
| "za sprawe", a nie walczy za kase.

Ze jak? Mozna byc bohaterem nie noszac munduru i w zyciu nie trzymajac
broni w reku, wiec co to za odniesienie?



No dokladnie "walczyc" nie zawsze musi oznaczac strzelanie z tej broni? Nie
bardzo wiem o co w tej czesci ci chodzilo.

| Ci co walcza zeby sie szybciej dorobic to
| najemnicy.

Proponuje przeczytac definicje najemnika bo piep... mowisz glupoty.



A jest taka? Rozumiem, ze gdzies dogrzebalas sie w jakims slowniku czy cos.
Daj linka albo chociaz autora co?

A teraz narysuje jak to wyglada w moich oczach
(nazwa, powod walki, ew. bonusy)
zolnierz, poczucie obowiazku, kasa
najemnik, kasa, nieistotne

Dla mnie ci ktorzy jaka do iraku za kasa NICZYM nie roznia sie od zwyklych
najemnikow i tyle. Po pierwsze leca za kasa i KAZDY z nich i nie tylko o tym
wie. Po drugie zglosili sie DOBROWOLNIE do akcji lamiacej konstytucje,
ktorej zdaje sie przysiegali bronic. I nie mowie, ze najemnik to ktos zly.
Tak jest tylko w posranych amerykanskich filmach akcji. Najemnik to ktos kto
walczy dla kasy.



Foka - 17 Lis 2006, 09:23


| Najezdzcy nie moga byc bohaterami.

| Poza tym wszystko jest wzgledne, w

Wlasnie dlatego. Jak juz mowilem to jest MOJA opinia i moje rozumienie
pojecia bohater. Mowisz ze jakis tam zolnierz jest bohaterem bo uratowal
irackie dziecko? A bierzesz pod uwage, ze jakby ci zolnierze wogole nie
przyjechali do iraku, to prawdopodobnie to dziecko bylo by bezpieczne.
Dlatego Najezdzca nie moze byc bohaterem.



Zalezy od sytuacji. Jesli zolnierz uratuje tonace dziecko, czy dziecko
z pozaru, to stan zagrozenia dziecka ma sie nijak do obecnosci obcych
wojsk. Pamietasz Orzel Wyladowal, gdzie niemiccy spadochroniarze
uratowali tonace dziecko w Anglii?

| W przypadku polskiej misji w Iraku sama obecnosc tam czy "tylko" walka
| z terroryzmem nie jest powodem do nazwania kogos bohaterem, ale to nie
| znaczy ze poejdynczy zolnierze nie moga dokonac bohaterskich czynow.
| Nauczcie sie ("wy" narzekajacy na obecnosc Polski w Iraku) rozrozniacz
| sprawy polityczne i czysto wojskowe.
Nie jestem przeciwnikiem polskiej obecnosci w iraku, ale nie jestem tez
zwolennikiem "cel uswieca srodki". I tu nie chodzi o to, czy slusznie
postapilismy wysylajac wojsko do iraku, ale o to ZE BRANIA UDZIALU W TAKIEJ
INTERWENCJI ZABRANIA OBOWIAZUJACA KONSTYTUCJA RP.



A to juz jest spor prawny. Bo ustawa zasadnicza zabrania udzialu w
wojnie najezdzczej. A formalnie jest to operacja stabilizacyjna ;)
Gdyby sie ktos mocno uparl moglby sie przyczepic np. do naszych
dzialan na Balkanach :)

| Zolnierz ma i bedzie wykonywal otrzymane rozkazy jak
| najlepiej, wiec nie mozna miec do zolnierzy pretensji, ze sa w Iraku,
| to nie byla ich decyzja.
No wlasnie ich ich - ale dlaczego to nie jest dobre pisalem w innym
odgalezieniu tej dyskusji, a ty sie zgodzilas :P



tylko nie "as" ;)

No nie do konca. Poparlem to, ze zolnierze sa po to zeby walczyc. Z
tym ochotnictwem roznie bywa. Oczywiscie - czesc oczywiscie jedzie dla
pieniedzy, najwieksza czesc jedzie dlatego ze poszla do wojska z
przekonania i po prostu uwazaja ze to jest to do czego sie
przygotowywali cala sluzbe i chca sie sprawdzic, jeszcze inna czesc
zostala postawiona przed wyborem "jedziesz ochotniczo albo won do
cywila", co z jednej strony jest zaprzeczeniem ochotnictwa, ale z
edrugiej co to za zolnierz ktory stwierdzi "ja tam nie jade, bo
strzelaja".

| I na sam koniec - bohater, to ktos kto walczy
| "za sprawe", a nie walczy za kase.
| Ze jak? Mozna byc bohaterem nie noszac munduru i w zyciu nie trzymajac
| broni w reku, wiec co to za odniesienie?
No dokladnie "walczyc" nie zawsze musi oznaczac strzelanie z tej broni? Nie
bardzo wiem o co w tej czesci ci chodzilo.



O to ze nie trzeba walczyc, a tym bardziej miec jakiejkolwiek "sprawy"
zeby zostac bohaterem.

| Ci co walcza zeby sie szybciej dorobic to
| najemnicy.
| Proponuje przeczytac definicje najemnika bo piep... mowisz glupoty.
A jest taka? Rozumiem, ze gdzies dogrzebalas sie w jakims slowniku czy cos.
Daj linka albo chociaz autora co?



Nie, w prawie.

Dz.U.92.41.175
PROTOKOŁY DODATKOWE
do Konwencji genewskich z 12 sierpnia 1949 r.,
dotyczący ochrony ofiar międzynarodowych konfliktów zbrojnych
(Protokół I) oraz
dotyczący ochrony ofiar niemiędzynarodowych konfliktów zbrojnych
(Protokół II),
sporządzone w Genewie dnia 8 czerwca 1977 r.
(Dz. U. z dnia 20 maja 1992 r.)

Art. 47
Najemnicy.

1. Najemnik nie ma prawa do statusu kombatanta lub jeńca wojennego.
2. Określenie najemnik dotyczy kazdej osoby, która:
(a) została specjalnie zwerbowana w kraju lub za granicą do walki w
konflikcie zbrojnym;
(b) rzeczywiście bierze bezpośredni udział w działaniach zbrojnych;
(c) bierze udział w działaniach zbrojnych głównie w celu uzyskania
korzyści osobistej i otrzymała od strony konfliktu lub w jej imieniu
obietnicę wynagrodzenia materialnego wyraźnie wy szego od tego, które
jest przyrzeczone lub wypłacane kombatantom mającym podobny stopień i
sprawującym podobną funkcję w siłach zbrojnych tej strony;
(d) nie jest obywatelem strony konfliktu ani stałym mieszkańcem
terytorium kontrolowanego przez stronę konfliktu;
(e) nie jest członkiem sił zbrojnych strony konfliktu;
(f) nie została wysłana przez państwo inne niż strona konfliktu w
misji urzędowej jako członek sił zbrojnych tego państwa.

A teraz narysuje jak to wyglada w moich oczach
(nazwa, powod walki, ew. bonusy)
zolnierz, poczucie obowiazku, kasa
najemnik, kasa, nieistotne



A jak nazwiesz kogos kto walczy nie bedac w regularnych silach
zbrojnych, walczy po stronie "swoich" z ktorymi jest zwiazany, a nie
dostaje za to pieniedzy?
Co wg Ciebie oznacza poczucie obowiazku? Polscy zolnierze maja
poczucie obowiazku sluzenia krajowi i wykonywania rozkazow.
Zwierzchnik sil zbrojnych, w osobie PrezydentaRP, zadecydowal, ze w
interesie kraju jest wyslac tam wojsko. Zolnierze wstapili do wojska
nie z powodu wyjazdu do Iraku, tylko jada do Iraku poniewaz wstapili
do wojska. I nagle jednym rozkazem z zolnierzy Prezydent zrobil ich
najemnikami?

Dla mnie ci ktorzy jaka do iraku za kasa NICZYM nie roznia sie od zwyklych
najemnikow i tyle.



Wspolczuje

Po pierwsze leca za kasa i KAZDY z nich i nie tylko o tym
wie. Po drugie zglosili sie DOBROWOLNIE



Nie kazdy, o czym pisalem wyzej

do akcji lamiacej konstytucje, ktorej zdaje sie przysiegali bronic.



Patrz, tylu ludzi, politykow itp wyciera se usta ta Konstytucja, to
jak to jest, ze jeszcze nikt nie zlozyl doniesienia i prokuratura czy
tam Trybunal nie sprawdzil tego? Albo krzycza zeby sobie krzyczec bo
od tego sa politycy ale nie ma w tym prawdy, albo ktos sprawdzil i...
nie ma w tym prawdy.

Tak jest tylko w posranych amerykanskich filmach akcji. Najemnik to ktos kto
walczy dla kasy.



Rozumiem ze zdobywanie doswiadczenia bojowego przez zolnierzy naszych
sil zbrojnych, ktorzy od II ws nie walczyli w wiekszym konflikcie dla
Ciebie nie ma najmniejszego znaczenia? Zwrociles uwage jaki duzy skok
naprzod nastapil w naszej armii w ciagu ostatnich 3-4 lat?

PS zeby nie bylo ze fantazjuje - lepiej lub gorzej - znam kilku ludzi,
ktorzy swoje w Iraku odsluzyli, niektorzy planuja jechac na kolejna
tura. I nie dla kasy, dlatego ze sa zolnierzami z powolania i chca
sluzyc i walczyc. Po to wstepowali do wojska.

Foka



Q - 17 Lis 2006, 12:16

A dlaczego nie?



a kto pisze, ze nie ? :)

Moze np. kogos uratowac z narazeniem zycia (czy cwyila
czy innego zolnierza).



dokladnie;
tak bylo w przypadku jednego z polskich zolnierzy,
ktory (pod ostrzalem) wrocil po rannego kumpla;

ten czyn jest godny nazwania boahaterskim;
/abstrahujac od konflikut - czy dalo sie uniknac tej wojny, itd...



Cyrk na - 17 Lis 2006, 14:23


| | Najezdzcy nie moga byc bohaterami.

| Poza tym wszystko jest wzgledne, w

| Wlasnie dlatego. Jak juz mowilem to jest MOJA opinia i moje rozumienie
| pojecia bohater. Mowisz ze jakis tam zolnierz jest bohaterem bo uratowal
| irackie dziecko? A bierzesz pod uwage, ze jakby ci zolnierze wogole nie
| przyjechali do iraku, to prawdopodobnie to dziecko bylo by bezpieczne.
| Dlatego Najezdzca nie moze byc bohaterem.

Zalezy od sytuacji. Jesli zolnierz uratuje tonace dziecko, czy dziecko
z pozaru, to stan zagrozenia dziecka ma sie nijak do obecnosci obcych
wojsk. Pamietasz Orzel Wyladowal, gdzie niemiccy spadochroniarze
uratowali tonace dziecko w Anglii?



Darujmy sobie sytuacje z filmow ok?

| W przypadku polskiej misji w Iraku sama obecnosc tam czy "tylko" walka
| z terroryzmem nie jest powodem do nazwania kogos bohaterem, ale to nie
| znaczy ze poejdynczy zolnierze nie moga dokonac bohaterskich czynow.
| Nauczcie sie ("wy" narzekajacy na obecnosc Polski w Iraku) rozrozniacz
| sprawy polityczne i czysto wojskowe.
| Nie jestem przeciwnikiem polskiej obecnosci w iraku, ale nie jestem tez
| zwolennikiem "cel uswieca srodki". I tu nie chodzi o to, czy slusznie
| postapilismy wysylajac wojsko do iraku, ale o to ZE BRANIA UDZIALU W
| TAKIEJ
| INTERWENCJI ZABRANIA OBOWIAZUJACA KONSTYTUCJA RP.

A to juz jest spor prawny. Bo ustawa zasadnicza zabrania udzialu w
wojnie najezdzczej. A formalnie jest to operacja stabilizacyjna ;)
Gdyby sie ktos mocno uparl moglby sie przyczepic np. do naszych
dzialan na Balkanach :)



Nie trzeba sie upierac. To jest lamanie konstytucji. Nazywanie wojny w iraku
"misja stabilizacyjna" to "semantyczne naduzycie". Jedyny powod dla ktorego
to przeszlo jest taki ze wszystkim to pasuje.

| Zolnierz ma i bedzie wykonywal otrzymane rozkazy jak
| najlepiej, wiec nie mozna miec do zolnierzy pretensji, ze sa w Iraku,
| to nie byla ich decyzja.
| No wlasnie ich ich - ale dlaczego to nie jest dobre pisalem w innym
| odgalezieniu tej dyskusji, a ty sie zgodzilas :P

tylko nie "as" ;)



Zwracam honor - nie zauwazylem. Zalozylem po koncowce nicku plec rozmowcy.

No nie do konca. Poparlem to, ze zolnierze sa po to zeby walczyc. Z
tym ochotnictwem roznie bywa. Oczywiscie - czesc oczywiscie jedzie dla
pieniedzy, najwieksza czesc jedzie dlatego ze poszla do wojska z
przekonania i po prostu uwazaja ze to jest to do czego sie
przygotowywali cala sluzbe i chca sie sprawdzic, jeszcze inna czesc
zostala postawiona przed wyborem "jedziesz ochotniczo albo won do
cywila", co z jednej strony jest zaprzeczeniem ochotnictwa, ale z
edrugiej co to za zolnierz ktory stwierdzi "ja tam nie jade, bo
strzelaja".



No roznie to wygladalo, ale "won do cywila" nie zdarzalo sie tak czesto (jak
na poziom korupcji w polsce bylo calkiem niezle)

| | I na sam koniec - bohater, to ktos kto walczy
| | "za sprawe", a nie walczy za kase.
| Ze jak? Mozna byc bohaterem nie noszac munduru i w zyciu nie trzymajac
| broni w reku, wiec co to za odniesienie?
| No dokladnie "walczyc" nie zawsze musi oznaczac strzelanie z tej broni?
| Nie
| bardzo wiem o co w tej czesci ci chodzilo.

O to ze nie trzeba walczyc, a tym bardziej miec jakiejkolwiek "sprawy"
zeby zostac bohaterem.



No to sie zgadzamy - pewnie sie nie zrozumielismy we wczesniejszych postach.

| Ci co walcza zeby sie szybciej dorobic to
| | najemnicy.
| Proponuje przeczytac definicje najemnika bo piep... mowisz glupoty.
| A jest taka? Rozumiem, ze gdzies dogrzebalas sie w jakims slowniku czy
| cos.
| Daj linka albo chociaz autora co?

Nie, w prawie.

Dz.U.92.41.175
PROTOKOŁY DODATKOWE
do Konwencji genewskich z 12 sierpnia 1949 r.,
dotyczący ochrony ofiar międzynarodowych konfliktów zbrojnych
(Protokół I) oraz
dotyczący ochrony ofiar niemiędzynarodowych konfliktów zbrojnych
(Protokół II),
sporządzone w Genewie dnia 8 czerwca 1977 r.
(Dz. U. z dnia 20 maja 1992 r.)

Art. 47
Najemnicy.

1. Najemnik nie ma prawa do statusu kombatanta lub jeńca wojennego.
2. Określenie najemnik dotyczy kazdej osoby, która:
(a) została specjalnie zwerbowana w kraju lub za granicą do walki w
konflikcie zbrojnym;
(b) rzeczywiście bierze bezpośredni udział w działaniach zbrojnych;
(c) bierze udział w działaniach zbrojnych głównie w celu uzyskania
korzyści osobistej i otrzymała od strony konfliktu lub w jej imieniu
obietnicę wynagrodzenia materialnego wyraźnie wy szego od tego, które
jest przyrzeczone lub wypłacane kombatantom mającym podobny stopień i
sprawującym podobną funkcję w siłach zbrojnych tej strony;
(d) nie jest obywatelem strony konfliktu ani stałym mieszkańcem
terytorium kontrolowanego przez stronę konfliktu;
(e) nie jest członkiem sił zbrojnych strony konfliktu;
(f) nie została wysłana przez państwo inne niż strona konfliktu w
misji urzędowej jako członek sił zbrojnych tego państwa.

| A teraz narysuje jak to wyglada w moich oczach
| (nazwa, powod walki, ew. bonusy)
| zolnierz, poczucie obowiazku, kasa
| najemnik, kasa, nieistotne

A jak nazwiesz kogos kto walczy nie bedac w regularnych silach
zbrojnych, walczy po stronie "swoich" z ktorymi jest zwiazany, a nie
dostaje za to pieniedzy?
Co wg Ciebie oznacza poczucie obowiazku? Polscy zolnierze maja
poczucie obowiazku sluzenia krajowi i wykonywania rozkazow.
Zwierzchnik sil zbrojnych, w osobie PrezydentaRP, zadecydowal, ze w
interesie kraju jest wyslac tam wojsko. Zolnierze wstapili do wojska
nie z powodu wyjazdu do Iraku, tylko jada do Iraku poniewaz wstapili
do wojska. I nagle jednym rozkazem z zolnierzy Prezydent zrobil ich
najemnikami?



To nie tak - wg. tego zolnierze np. legii cudzoziemskiej nie sa najemnikami
gdy operuja na terenie na ktorym walcza rowniez inne francuzkie formacje.

| Dla mnie ci ktorzy jaka do iraku za kasa NICZYM nie roznia sie od zwyklych
| najemnikow i tyle.

Wspolczuje



A dziekuje ale nie wiem czego. Innych pogladow? Mozemy sobie darowac
dyskusje na takim poziomie?

| Po pierwsze leca za kasa i KAZDY z nich i nie tylko o tym
| wie. Po drugie zglosili sie DOBROWOLNIE

Nie kazdy, o czym pisalem wyzej



A ja odpisalem

| do akcji lamiacej konstytucje, ktorej zdaje sie przysiegali bronic.

Patrz, tylu ludzi, politykow itp wyciera se usta ta Konstytucja, to
jak to jest, ze jeszcze nikt nie zlozyl doniesienia i prokuratura czy
tam Trybunal nie sprawdzil tego? Albo krzycza zeby sobie krzyczec bo
od tego sa politycy ale nie ma w tym prawdy, albo ktos sprawdzil i...
nie ma w tym prawdy.



No politycy to inna historia.

| Tak jest tylko w posranych amerykanskich filmach akcji. Najemnik to ktos
| kto
| walczy dla kasy.

Rozumiem ze zdobywanie doswiadczenia bojowego przez zolnierzy naszych
sil zbrojnych, ktorzy od II ws nie walczyli w wiekszym konflikcie dla
Ciebie nie ma najmniejszego znaczenia? Zwrociles uwage jaki duzy skok
naprzod nastapil w naszej armii w ciagu ostatnich 3-4 lat?



Doswiadczenie jest nieocenione, ale nie za taka cene. To tak jakbym poszedl
cwiczyc strzelanie z pistoletu do ruchomych celow na grunwaldzka...

PS zeby nie bylo ze fantazjuje - lepiej lub gorzej - znam kilku ludzi,
ktorzy swoje w Iraku odsluzyli, niektorzy planuja jechac na kolejna
tura. I nie dla kasy, dlatego ze sa zolnierzami z powolania i chca
sluzyc i walczyc. Po to wstepowali do wojska.



Tez znam calkiem sporo (moja byla jednostka wyslala mase ludzi). Ale odsetek
tych, ktorzy jada bo uwazaja to za sluszne, a nie dla kasy jest bardzo
niewielkim procentem. Niestety...



Foka - 20 Lis 2006, 04:47


| Zalezy od sytuacji. Jesli zolnierz uratuje tonace dziecko, czy dziecko
| z pozaru, to stan zagrozenia dziecka ma sie nijak do obecnosci obcych
| wojsk. Pamietasz Orzel Wyladowal, gdzie niemiccy spadochroniarze
| uratowali tonace dziecko w Anglii?
Darujmy sobie sytuacje z filmow ok?



ok, to byl przyklad. Ale uwazasz ze nieralny?

| A to juz jest spor prawny. Bo ustawa zasadnicza zabrania udzialu w
| wojnie najezdzczej. A formalnie jest to operacja stabilizacyjna ;)
| Gdyby sie ktos mocno uparl moglby sie przyczepic np. do naszych
| dzialan na Balkanach :)
Nie trzeba sie upierac. To jest lamanie konstytucji. Nazywanie wojny w iraku
"misja stabilizacyjna" to "semantyczne naduzycie". Jedyny powod dla ktorego
to przeszlo jest taki ze wszystkim to pasuje.



OK, to dlaczego nadal NIKT nie zglosil tego odpowiednim organom.
Kaczynscy Kwasniewskiego nie kochaja, ale nadal go nie oskrazyli o
lamanie Konstytucji. Dlaczego? Moze dlatego, ze prawnicy powiedzieli
ze jednak to jest legalne?

To nie tak - wg. tego zolnierze np. legii cudzoziemskiej nie sa najemnikami
gdy operuja na terenie na ktorym walcza rowniez inne francuzkie formacje.



Bo nie sa! Oni sa zolnierzami Sil Zbrojnych Francji a nie najemnikami.

| Dla mnie ci ktorzy jaka do iraku za kasa NICZYM nie roznia sie od zwyklych
| najemnikow i tyle.
| Wspolczuje
A dziekuje ale nie wiem czego. Innych pogladow? Mozemy sobie darowac
dyskusje na takim poziomie?



Podejscia do zycia. Zolnierze zaciagneli sie do armii zeby sluzyc
krajowi. Kraj zadecydowal ze potrzebuje ich "tam", wiec pojechali.
Wlasnie skonczylem weekend w towarzystwie zolnierza Kawalerii
Powietrznej, ktory spedzil tam pol roku i troche o tym pogadalem.
Jakos nie czol sie najemnikiem.

| Rozumiem ze zdobywanie doswiadczenia bojowego przez zolnierzy naszych
| sil zbrojnych, ktorzy od II ws nie walczyli w wiekszym konflikcie dla
| Ciebie nie ma najmniejszego znaczenia? Zwrociles uwage jaki duzy skok
| naprzod nastapil w naszej armii w ciagu ostatnich 3-4 lat?
Doswiadczenie jest nieocenione, ale nie za taka cene. To tak jakbym poszedl
cwiczyc strzelanie z pistoletu do ruchomych celow na grunwaldzka...



Jaka cene? My mielismy bardzo male straty. A co do strat wsrod
Irakijczykow to w zdecydowanej wiekszosci sa one spowodowane zamachami
terrorystycznymi. Sygerujesz ze to  nasi zolnierze podkladaja bomby
albo sie wysadzaja?
Owszem, Amerykanie "slyna" z dzialan trigger happy finger, ale nasie
unikaja tego typu sytaucji. Po czesci dlatego ze Amerykanska doktryna
jest likwidacja zasadzki, a nasza ucieczka z rejonu zasadzki.

Tez znam calkiem sporo (moja byla jednostka wyslala mase ludzi). Ale odsetek
tych, ktorzy jada bo uwazaja to za sluszne, a nie dla kasy jest bardzo
niewielkim procentem. Niestety...



Nie musza uwazac, ze to sluszne. Dostali rozkaz.

Foka



bo...@poczta.onet.pl - 21 Lis 2006, 04:06

nie mowie, ze byl tchorzem;
/dla Ciebie "nie-bohater" to od razu tchorz?



każdy kto pojechał na wojnę i nie był tchórzem jest bohaterem. A jesli zginał to
nawet przez szacunek nazwać go tak trzeba. To nawet w czterech pancernych
pokazują. Głąbie.



ssb - 21 Lis 2006, 04:28

| nie mowie, ze byl tchorzem;
| /dla Ciebie "nie-bohater" to od razu tchorz?

każdy kto pojechał na wojnę i nie był tchórzem jest bohaterem. A jesli
zginał t
o
nawet przez szacunek nazwać go tak trzeba. To nawet w czterech pancernych
pokazują. Głąbie.



Szczególny szacunek jako bohaterom należy się poległym żołnierzom
atakujących  w 1939 r Westerplatte i Pocztę Polską. Jak również żołnierzom
gen. Własowa i von Bacha. Oni też pojechali na wojnę.
Chwała Bohaterom!
Gratuluję samopoczucia.



bo...@poczta.onet.pl - 21 Lis 2006, 04:34

| ktory ostatnio zginal w iraku mowia "bohater" ?...

| przez szacunek? Bo nie był tchórzem? Głąbie?

Hmm. Znaczy sie prawdopodobnie nasze pojmowania slowa bohater sie roznia.
Jak ktos jedzie na drugi koniec swiata, zeby walczyc z ludzmi, ktorzy tam
mieszkaja to moze uratowac i milion sierot i tak nic nie zmieni tego ze jest
najezdzca



Lubie takich co maja pryncypialne poglądy, jak komunista. Kim jest koleś, który
p...ną samolotem wypełnionym ludźmi w biurowiec? A kim jest ktoś, kto podjął
walkę z kimś takim? nawet jeśli przez karygodne przekłamania prowadzi błędną
kampanię i uwikłał się w kłopotliwy konflikt? Lubisz terrorystów? Myslisz, że
nigdy do ciebie nie przyjdą? Głabie?



Foka - 21 Lis 2006, 05:07

| nie mowie, ze byl tchorzem;
| /dla Ciebie "nie-bohater" to od razu tchorz?

każdy kto pojechał na wojnę i nie był tchórzem jest bohaterem. A jesli zginał to
nawet przez szacunek nazwać go tak trzeba. To nawet w czterech pancernych
pokazują. Głąbie.



Przez szacunek? Przez szcunek to sie mowi ze byl dobrym zolnierzem nie
majac pojecia co i gdzie robil. Ale zaraz bohater...

Foka



Foka - 21 Lis 2006, 05:10

| Hmm. Znaczy sie prawdopodobnie nasze pojmowania slowa bohater sie roznia.
| Jak ktos jedzie na drugi koniec swiata, zeby walczyc z ludzmi, ktorzy tam
| mieszkaja to moze uratowac i milion sierot i tak nic nie zmieni tego ze jest
| najezdzca

Lubie takich co maja pryncypialne poglądy, jak komunista. Kim jest koleś, który
p...ną samolotem wypełnionym ludźmi w biurowiec? A kim jest ktoś, kto podjął
walkę z kimś takim? nawet jeśli przez karygodne przekłamania prowadzi błędną
kampanię i uwikłał się w kłopotliwy konflikt? Lubisz terrorystów? Myslisz, że
nigdy do ciebie nie przyjdą? Głabie?



Ale co to ma wspolnego z bohaterstwem??

Za PWN:
bohater
1. ÂŤosoba, która odznaczyła się męstwemÂť
2. ÂŤgłówna postać w utworze literackim, filmie, operze itp.; też:
postać reprezentatywna dla danego utworu, okresuÂť
3. ÂŤosoba chwilowo skupiająca na sobie uwagę otoczeniaÂť
4. mit. gr. ÂŤpostać o nadludzkich cechachÂť

Nas oczywiscie interesuje pkt 1. Koles wstepujac do wojska wiedzial co
bedzie robil i jakie jest ryzyko. Rownie dobrze mozna powiedziec ze
kazdy zolnierz jest bohaterem, bo wykazal sie mestwem zaciagajac sie
do woja (szczegolnie takiego jak nasze).

Co bohaterskiego jest w samej smierci? "Bohaterskie" moga byc
okolicznosci - zginal wyciagajac kolege spod ognia, czy oslaniajac
wycofujacy sie oddzial... Ale najechal samochodem na mine? Cholernych
pech i tyle... przyroda. Ale jakie bohaterstwo?

Jak zolnierz w kraju bedzie jechal samochodem i wjedzie po dTIRa to
tez jest bohaterem?

Foka



bo...@poczta.onet.pl - 21 Lis 2006, 05:31

Szczególny szacunek jako bohaterom należy się poległym żołnierzom
atakujących  w 1939 r Westerplatte i Pocztę Polską. Jak również żołnierzom
gen. Własowa i von Bacha. Oni też pojechali na wojnę.



Dla wielu facet, który wjechał w WTC boeingiem tez jest bohaterem. Wybieraj.



Cyrk na - 21 Lis 2006, 08:10


| A to juz jest spor prawny. Bo ustawa zasadnicza zabrania udzialu w
| wojnie najezdzczej. A formalnie jest to operacja stabilizacyjna ;)
| Gdyby sie ktos mocno uparl moglby sie przyczepic np. do naszych
| dzialan na Balkanach :)
| Nie trzeba sie upierac. To jest lamanie konstytucji. Nazywanie wojny w
| iraku
| "misja stabilizacyjna" to "semantyczne naduzycie". Jedyny powod dla
| ktorego
| to przeszlo jest taki ze wszystkim to pasuje.

OK, to dlaczego nadal NIKT nie zglosil tego odpowiednim organom.
Kaczynscy Kwasniewskiego nie kochaja, ale nadal go nie oskrazyli o
lamanie Konstytucji. Dlaczego? Moze dlatego, ze prawnicy powiedzieli
ze jednak to jest legalne?




| To nie tak - wg. tego zolnierze np. legii cudzoziemskiej nie sa
| najemnikami
| gdy operuja na terenie na ktorym walcza rowniez inne francuzkie formacje.

Bo nie sa! Oni sa zolnierzami Sil Zbrojnych Francji a nie najemnikami.



Nie.

| | Dla mnie ci ktorzy jaka do iraku za kasa NICZYM nie roznia sie od
| | zwyklych
| | najemnikow i tyle.
| Wspolczuje
| A dziekuje ale nie wiem czego. Innych pogladow? Mozemy sobie darowac
| dyskusje na takim poziomie?

Podejscia do zycia. Zolnierze zaciagneli sie do armii zeby sluzyc
krajowi. Kraj zadecydowal ze potrzebuje ich "tam", wiec pojechali.
Wlasnie skonczylem weekend w towarzystwie zolnierza Kawalerii
Powietrznej, ktory spedzil tam pol roku i troche o tym pogadalem.
Jakos nie czol sie najemnikiem.



Gratuluje, ze miales fajny weekend - tylko to nie ma kompletnie zadnego
zwiazku z tematem...

| Rozumiem ze zdobywanie doswiadczenia bojowego przez zolnierzy naszych
| sil zbrojnych, ktorzy od II ws nie walczyli w wiekszym konflikcie dla
| Ciebie nie ma najmniejszego znaczenia? Zwrociles uwage jaki duzy skok
| naprzod nastapil w naszej armii w ciagu ostatnich 3-4 lat?
| Doswiadczenie jest nieocenione, ale nie za taka cene. To tak jakbym
| poszedl
| cwiczyc strzelanie z pistoletu do ruchomych celow na grunwaldzka...

Jaka cene? My mielismy bardzo male straty. A co do strat wsrod
Irakijczykow to w zdecydowanej wiekszosci sa one spowodowane zamachami
terrorystycznymi. Sygerujesz ze to  nasi zolnierze podkladaja bomby
albo sie wysadzaja?
Owszem, Amerykanie "slyna" z dzialan trigger happy finger, ale nasie
unikaja tego typu sytaucji. Po czesci dlatego ze Amerykanska doktryna
jest likwidacja zasadzki, a nasza ucieczka z rejonu zasadzki.



"My mielismy bardzo male straty"- i widzisz tu sie roznimy. Ja w pierwszej
kolejnosci jestem czlowiekiem, a potem polakiem - ty widze chyba na
odwrot... I mozna sie chwalic, ze nasi nie maja lekkiego spustu, ale prawda
jest taka, ze wogole nie powinni sie tam znalesc. Ze bron masowego razenia?
Nie bylo i teraz wszyscy to przyznaja. Ze terroryzm? Jak juz sie chce ktos
bawic w szeryfa swiata to moglby sie wziasc za panstwa, ktore jawnie
wspieraja takie ruchy (daleko nie trzeba bylo szukac, raptem panstwo obok,
ale nie majace ropy). Ze byly lamane prawa czlowieka i wladza sie znecala
nad obywatelami iraku? To moze przy okazji skoczymy zrobic "dobrze" w korei
pn albo chinach, ze o rosji nie wspomne. No i zostal jeszcze piekny argument
o zdobywaniu doswiadczenia bojowego. To gdzie lecimy na wiosne "zdobywac
doswiadczenie"? Afryka? Azja? A moze o tu blizej o czechow, bo sa mniejsi i
nie beda w stanie sie obronic, a przy okazji nie wydamy kasy na transport...

| Tez znam calkiem sporo (moja byla jednostka wyslala mase ludzi). Ale
| odsetek
| tych, ktorzy jada bo uwazaja to za sluszne, a nie dla kasy jest bardzo
| niewielkim procentem. Niestety...

Nie musza uwazac, ze to sluszne. Dostali rozkaz.



No wlasnie nie, ale nie bede pisal kolejny raz tego samego. Nie potrafisz
albo nie chcesz zrozumiec, co na jedno wychodzi...



Foka - 21 Lis 2006, 08:22


No wlasnie nie, ale nie bede pisal kolejny raz tego samego. Nie potrafisz
albo nie chcesz zrozumiec, co na jedno wychodzi...




mamy rozne poglady na ten temat... Ot, taka roznica...

Foka



Q - 21 Lis 2006, 13:46

każdy kto pojechał na wojnę i nie był tchórzem jest bohaterem. A jesli
zginał to
nawet przez szacunek nazwać go tak trzeba. To nawet w czterech pancernych



postaram sie zejsc, pardon: upasc do twojego poziomu ..albo nie.

nie kazdy kto zginal jest bohaterem;
w ogole to nie trzeba zginac, zeby zostac bohaterem - wiedziales o tym?

ale wojna potrzebuje bohaterow - im wiecej, tym lepiej;
no bo to lipa troche zginac na wojnie jak frajer i posmiertnie dostac
nagrode darwnia;
zginac smiercia bohatera - to brzmi lepiej - no i morale nie maleje az tak
mocno;

lipa troche zginac z rak wlasnych kolegow,
bo sie bawili bronia, albo artyleria dostala zle koordynaty do ostrzalu...

ostatnio lecial film na tvp2 - historia amerykanskiej kobiety -
- pilota, ktora zginela kilka lata temu na wojnie;
posmiertnie odznaczono ja medalami,
w tv non-stop lecialo jaka to bohaterska smiercia zginela
a prawda jest taka, ze byla (jedna z wielu) ofiar swoich ziomali;

ps.
jakis strasznie znerwicowany burak z ciebie -
-  neurotyk-onanista, co to zawsze ma racje
a jakby kto mial inne zdanie, to powyzywa troche,
ew. polozy sie na ziemie i zacznie tupac nozkami,
"no bo, ze co ja, ze racji nie mam, no nie"?

ps#2
odpowiadajac na twoje pytanie, ktore zadajesz pod koniec kazdego emaila:
- nie, nie jestem glabem;
/no, chyba, ze to mial byc twoj podpis; hint: pytajnik ci sie wymsknal.


uwaga niebezpieczny człowiek
System zadziałał ?
do wszystkich scepow
Zaskoczenie
Na czym polega okupacja przez UFO ?
Widzieliście?
IRCparty Leba..: bylo
Kamery w Sopocie
Zaginął czarny labrador w Gdyni
Solaris...
Do Piotra P
CYDONIA - TWARZ NA MARSIE
Wojsko
TABAKA ZABRONIONA- czyli wladza wie lepiej
Niezłe ZOO to I L.O.!!!
Baza wypowiedzi z grup dyskusyjnych ; Strona Główna
Linki,