Modlitwa w intencji liczb...

Oglądasz wersję archiwalną tematu "Modlitwa w intencji liczb..." z forum pl.misc.paranauki



Martin McKey Ltd. - 27 Kwi 2004, 07:06
Podaje liczby na tacy:
(taca jest znana...)

5, 8, 15, 23, 36, 45

Uprasza sie o gorace modlitwy, by w srode w losowaniu DL te liczby
padly. Mozna w ramach tego dac na msze (w tzw. "pewnej intencji") w
kilku kosciolach (ciekawe, ile biora?).

Sprawdzimy skutecznosc modlitw i to, czy Bog w ogole ich slucha, czy
totalnie olewa swoich wyznawcow.




Horus - 27 Kwi 2004, 09:05
Faraonowie za dnia slonecznego doniesli mi o czym  

[...]

Widze ze ruszyles do szturmu? ;)



Tryton - 27 Kwi 2004, 11:28

Faraonowie za dnia slonecznego doniesli mi o czym

[...]

Widze ze ruszyles do szturmu? ;)



Ruszyl. Tyle ze totalnie myli pojecia
wszystko miesza i odwraca kota ogonem.

Temat ktory byl tu poruszany to - dlaczego
jasnowidz nie potrafi podac numerow totolotka ?

Idac tropem myslenia McKey'a mozna by pomyslec
ze nie moze on ich podac bo sie za malo modli
albo jest niewierzacy. Taka argumentacja jest jalowa
i bez sensu.

Prawda jest taka ze nie moze on ich podac bo tego nie potrafi.

Tyle w tym temacie.

Pio



dcoop - 27 Kwi 2004, 12:08

| Faraonowie za dnia slonecznego doniesli mi o czym

| [...]

| Widze ze ruszyles do szturmu? ;)

Ruszyl. Tyle ze totalnie myli pojecia
wszystko miesza i odwraca kota ogonem.

Temat ktory byl tu poruszany to - dlaczego
jasnowidz nie potrafi podac numerow totolotka ?

Idac tropem myslenia McKey'a mozna by pomyslec
ze nie moze on ich podac bo sie za malo modli
albo jest niewierzacy. Taka argumentacja jest jalowa
i bez sensu.

Prawda jest taka ze nie moze on ich podac bo tego nie potrafi.

Tyle w tym temacie.



Nie nie! ;)

Martinowi chodzi o to, ze jasnowidz nie moze podac numerow totolotka,
poniewaz ktos inny, kto sie modli tez nie moze tych numerow podac.

Ma, w umysle Martina, to oznaczac, ze skoro Jezus powiedzial "proscie a
bedzie wam dane" a nie jest, tzn, ze Jezus klamal, wiec to usprawiedliwia
klamstwa jasnowidzow.

To taki typowy mackejowski sposob myslenia. Nie jest to niebezpieczne dla
otoczenia, wiec, w ramach akcji humanitarnej mozemy mu to darowac.




Milo Minderbinder - 27 Kwi 2004, 18:20

Podaje liczby na tacy:
(taca jest znana...)

5, 8, 15, 23, 36, 45

Uprasza sie o gorace modlitwy, by w srode w losowaniu DL te liczby
padly. Mozna w ramach tego dac na msze (w tzw. "pewnej intencji") w
kilku kosciolach (ciekawe, ile biora?).

Sprawdzimy skutecznosc modlitw i to, czy Bog w ogole ich slucha, czy
totalnie olewa swoich wyznawcow.



Nawet gdybys slal zarliwe modly o poruszenie kamyka, Bóg tego nie zrobi. Bóg
chce zeby w niego wierzyc, a nie o nim wiedziec. Jezeli chcesz go odnalezc,
to uzbroj sie w pokore a nie cwaniactwo.



Kristoff - 27 Kwi 2004, 18:34

Nawet gdybys slal zarliwe modly o poruszenie kamyka, Bóg tego nie zrobi.
Bóg
chce zeby w niego wierzyc, a nie o nim wiedziec.



A skąd to wiesz? Powiedział ci?

Jezeli chcesz go odnalezc, to uzbroj sie w pokore a nie cwaniactwo.



Skoro chce żeby w niego wierzyć a nie wiedzieć to nie można będzie go
znaleźć bo efektem tego będzie wiedza a nie wiara.

Pozdrawiam,
K.



Milo Minderbinder - 28 Kwi 2004, 03:15

| Nawet gdybys slal zarliwe modly o poruszenie kamyka, Bóg tego nie zrobi.
Bóg
| chce zeby w niego wierzyc, a nie o nim wiedziec.

A skąd to wiesz? Powiedział ci?



Ja nie wiem, ja wierzę.

| Jezeli chcesz go odnalezc, to uzbroj sie w pokore a nie cwaniactwo.

Skoro chce żeby w niego wierzyć a nie wiedzieć to nie można będzie go
znaleźć bo efektem tego będzie wiedza a nie wiara.



Wywód prawidłowy, jednak odnaleźć w retoryce katoli oznacza uwierzyć i taką
retoryką się posłużyłem.



Lukas - 28 Kwi 2004, 07:03

Nawet gdybys slal zarliwe modly o poruszenie kamyka, Bóg tego nie zrobi.
Bóg
chce zeby w niego wierzyc, a nie o nim wiedziec. Jezeli chcesz go
odnalezc,
to uzbroj sie w pokore a nie cwaniactwo.



Na początek przedstawie się grupie - jestem Lukas i czytam wasze posty od
jakiegoś czasu :)

Gdybym był bogiem wolałbym żeby moje owieczki wiedziały że jestem a nie
wierzyły w to. Ktoś powie że w ten sposób bóg poddaje nas próbie  - po co?
Przecież i tak zna wynik - jest wszechwiedzący.... :) A może bóg nie chce
wprost ingerować w nasze życie bo nasze działania byłyby skutkiem lęku przed
jego namacalną ogromną mocą, zamiast wypływającym z głębi nas dobrem?
Byćmoże ale ja nie wierzę w boga a i tak prawo moralne jest we mnie....
Religie to ściema szyta tak grubymi nićmi że tylko dziecko może się na nie
złapać. I właśnie dla takich dużych dzieci one istnieją. Chyba wolę już
wiarę w Świętego Mikołaja - ten chociaż przynosi prezenty ;-)
pozdr,
Lukas



Martin McKey Ltd. - 28 Kwi 2004, 07:06

Widze ze ruszyles do szturmu? ;)



Ja?? Ja tylko pokazuje, jak to mozna z drugiej strony :))))


Martin McKey Ltd. - 28 Kwi 2004, 07:08

Prawda jest taka ze nie moze on ich podac bo tego nie potrafi.



prawda jest taka, ze Bog tez tego nie potrafi. I chocby tysiace ludzi
sie modlilo - nic nie wymodla.

Tyle w tym temacie.



Tyle w tym temacie.

Pio



--
        Szanowanko!
           McKey
         FNC  Club
Paranaukowiec dyplomowany



Neko - 28 Kwi 2004, 07:16

prawda jest taka, ze Bog tez tego nie potrafi. I chocby tysiace ludzi
sie modlilo - nic nie wymodla.



Czego Bog nie potrafi? :D
LOL. To sie usmialem. A skad wiesz? Pytales sie go?

Neko



Neko - 28 Kwi 2004, 07:17

Gdybym był bogiem wolałbym żeby moje owieczki wiedziały że jestem a nie
wierzyły w to. Ktoś powie że w ten sposób bóg poddaje nas próbie  - po co?
Przecież i tak zna wynik - jest wszechwiedzący.... :) A może bóg nie chce
wprost ingerować w nasze życie bo nasze działania byłyby skutkiem lęku
przed
jego namacalną ogromną mocą, zamiast wypływającym z głębi nas dobrem?
Byćmoże ale ja nie wierzę w boga a i tak prawo moralne jest we mnie....
Religie to ściema szyta tak grubymi nićmi że tylko dziecko może się na nie
złapać. I właśnie dla takich dużych dzieci one istnieją. Chyba wolę już
wiarę w Świętego Mikołaja - ten chociaż przynosi prezenty ;-)



W takim razie wole pozostac dzieckiem, i modle sie o to, abym
zawsze nim byl. ;)

Neko



Martin McKey Ltd. - 28 Kwi 2004, 07:29

Martinowi chodzi o to, ze jasnowidz nie moze podac numerow totolotka,



... a kto powiedzial, ze jasnowidz PODAJE numery totolotka?

No kto tak twierdzi, procz scepow, nawiedzonych katoli i pochodnych?



Martin McKey Ltd. - 28 Kwi 2004, 07:32

| 5, 8, 15, 23, 36, 45

| Uprasza sie o gorace modlitwy, by w srode w losowaniu DL te liczby
| Sprawdzimy skutecznosc modlitw i to, czy Bog w ogole ich slucha, czy
| totalnie olewa swoich wyznawcow.
Nawet gdybys slal zarliwe modly o poruszenie kamyka, Bóg tego nie zrobi.



Widocznie ow Bog nie istnieje, tylko niektorzy o nim mysla, tworzac cos
na ksztalt mysloksztaltu Boga.
Inaczej mowiac: Bog istnieje tylko w ich wyobrazeniach.

Jezeli chcesz go odnalezc,



... juz odnalazlem, to ja jestem bogiem.
Nie bedziesz mial innych bogow przede mna.



Martin McKey Ltd. - 28 Kwi 2004, 07:36

| prawda jest taka, ze Bog tez tego nie potrafi. I chocby tysiace ludzi
| sie modlilo - nic nie wymodla.
Czego Bog nie potrafi? :D



Podac liczb w totolotku.

LOL. To sie usmialem. A skad wiesz? Pytales sie go?



Skoro uwazasz inaczej, podaj mi te liczby. Zrobimy eksperymencik.

Stawiam teze: Bog nie potrafi podac liczb w dzisiejszym losowaniu TOTO.
Jaka stawiasz kontr-teze? Ze Bog potrafi?

No wiec na dowod poczekamy do ok. 21.30 :))))

Jak liczby sie beda zgadzaly, to sypie glowe popiolem, nawracam sie,
leze krzyzem przez 3 dni w kosciele... oraz stawiam Ci krzynke Heinekena.
Jak sie nie beda zgadzaly stawiasz mi krzynke Heinekena.

Uklad prosty.

Neko



--
        Szanowanko!
           McKey
         FNC  Club
Paranaukowiec dyplomowany



Lukas - 28 Kwi 2004, 07:53

... juz odnalazlem, to ja jestem bogiem.
Nie bedziesz mial innych bogow przede mna.



Przepraszam ale będę miał - to ja jestem bogiem... ;-) A jeśli ty i ja
jesteśmy bogami to są dwa rozwiązania:
1. Jest wielu bogów (i nie mam na myśli Trzech Osób Boskich ;-P )
2....no wlasnie- ja znam odpowiedź a czy nasi drodzy oponenci ją znają...?
;-)

pozdr,
Lukas :-)



Neko - 28 Kwi 2004, 07:57

Podac liczb w totolotku.



Skad wiesz? Prosiles go o to? Bo jesli nie, to Twoje
"argumenty" sa o kant tylka rozbic

Skoro uwazasz inaczej, podaj mi te liczby. Zrobimy eksperymencik.



Nie jestem Bogiem.

Stawiam teze: Bog nie potrafi podac liczb w dzisiejszym losowaniu TOTO.
Jaka stawiasz kontr-teze? Ze Bog potrafi?



Oczywiscie, ze potrafi

No wiec na dowod poczekamy do ok. 21.30 :))))



No i co Ty chcesz udowodnic?

Jak liczby sie beda zgadzaly, to sypie glowe popiolem, nawracam sie,
leze krzyzem przez 3 dni w kosciele... oraz stawiam Ci krzynke Heinekena.
Jak sie nie beda zgadzaly stawiasz mi krzynke Heinekena.



Dobra, dobra, ale jest jeden problem. Pomylies adresata. Ja nie jestem
Bogiem, wiec jak moge podac Ci liczby?

Neko



Martin McKey Ltd. - 28 Kwi 2004, 08:00

Przepraszam ale będę miał - to ja jestem bogiem... ;-) A jeśli ty i ja
jesteśmy bogami to są dwa rozwiązania:
1. Jest wielu bogów (i nie mam na myśli Trzech Osób Boskich ;-P )



Nie pozostaje nam nic innego, jak dokoptowac jeszcze kogos i bedzie nas
Trojca ;P

:)))

pozdr,
Lukas :-)



--
        Szanowanko!
           McKey
         FNC  Club
Paranaukowiec dyplomowany



Martin McKey Ltd. - 28 Kwi 2004, 08:05

| Podac liczb w totolotku.
Skad wiesz? Prosiles go o to?



Tak. Ale nawet nie raczyl odpowiedziec, a co dopiero podac liczb.
"mowil dziad do obrazu, a obraz do niego ni razu"

| Skoro uwazasz inaczej, podaj mi te liczby. Zrobimy eksperymencik.
Nie jestem Bogiem.



No ale podobno mozna prosic Boga, on podobno wysluchuje modlitw
(przekonamy sie tez, czy jest to prawda).
Za jednym zamachem zalatwisz pare dowodow:

- udowodnisz istnienie Boga
- udowodnisz, ze Bog wysluchuje modlitw
- udowodnisz, ze Bog kocha swoje dzieci i zalezy mu na ich szczesciu

| Stawiam teze: Bog nie potrafi podac liczb w dzisiejszym losowaniu TOTO.
| Jaka stawiasz kontr-teze? Ze Bog potrafi?
Oczywiscie, ze potrafi



Poprosze o dowod.

| No wiec na dowod poczekamy do ok. 21.30 :))))
No i co Ty chcesz udowodnic?



Patrz wyzej.

| Jak liczby sie beda zgadzaly, to sypie glowe popiolem, nawracam sie,
| leze krzyzem przez 3 dni w kosciele... oraz stawiam Ci krzynke Heinekena.
| Jak sie nie beda zgadzaly stawiasz mi krzynke Heinekena.
Dobra, dobra, ale jest jeden problem. Pomylies adresata. Ja nie jestem
Bogiem, wiec jak moge podac Ci liczby?



Zapytaj go, uwazasz bowiem, ze on istnieje - wysluchuje modlitw, itp.
Krzynka Heinekena czeka.

Neko



--
        Szanowanko!
           McKey
         FNC  Club
Paranaukowiec dyplomowany



Lukas - 28 Kwi 2004, 08:07

Dobra, dobra, ale jest jeden problem. Pomylies adresata. Ja nie jestem
Bogiem, wiec jak moge podac Ci liczby?



No dobra, jak juz wiecie ja jestem bogiem i znam te cholerne liczby....
Niestety nie podam ich z prostej przyczyny - wtedy wiedzielibyście że Jestem
a ja chce żebyście wierzyli... ;-) McKey też je zna i też wam nie powie.
Skąd to wiem? Bo jestem wszechwiedzący :)

Lukas



Horus - 28 Kwi 2004, 08:06
Faraonowie za dnia slonecznego doniesli mi o czym  

| Widze ze ruszyles do szturmu? ;)

Ja?? Ja tylko pokazuje, jak to mozna z drugiej strony :))))



No dobra niech ci bedzie! Ale co tam multilotek! Najbardziej bym chcial
miliard dolarow a nawet 2 miliardy i oczywiscie zobaczyc i poobcowac
w koncu z ta niedostepna dla mnie *czarna dziura!

Ile zdrowasiek i pacierzy przewidujesz by zaspokoic ojca
w niebiosach? Jaka jest twoja rada o wielki! ;)



Martin McKey Ltd. - 28 Kwi 2004, 08:16

a ja chce żebyście wierzyli... ;-) McKey też je zna i też wam nie powie.
Skąd to wiem? Bo jestem wszechwiedzący :)



Ale na wszelki wypadek niech sie modla...
Bo jak nie, to "zbijemy ich na kwasne jablko" (patrz:
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,1546

Lukas



--
        Szanowanko!
           McKey
         FNC  Club
Paranaukowiec dyplomowany



Horus - 28 Kwi 2004, 08:16
Faraonowie za dnia slonecznego doniesli mi o czym  

Nie pozostaje nam nic innego, jak dokoptowac jeszcze kogos i bedzie
nas Trojca ;P

:)))



Zglaszam sie na ochotnika, kiedys nawet widzialem biblie
w antykwariacie!

Chcialbym objac stanowisko boga-skarbika! Bede udzielal
odpustow za odpowiednia gratyfikacje! Najme nawet ludzi
z tacami! I jak moze byc? ;)



Lukas - 28 Kwi 2004, 08:32

Zglaszam sie na ochotnika, kiedys nawet widzialem biblie
w antykwariacie!

Chcialbym objac stanowisko boga-skarbika! Bede udzielal
odpustow za odpowiednia gratyfikacje! Najme nawet ludzi
z tacami! I jak moze byc? ;)



Przykro mi ale od razu widać że jesteś szarlatanem.... Raz widziałeś biblie?
Ja widziałem Wszystko - cały czas widzę. I prosisz nas o stanowisko? Pytasz
czy się nadajesz? Jako bóg wiedziałbyś to... przykro mi, masz dar ale zdaje
się że wciąż jeszcze czegoś szukasz...
pozdr,
Lukas ;-)



Martin McKey Ltd. - 28 Kwi 2004, 08:38

No dobra niech ci bedzie! Ale co tam multilotek! Najbardziej bym chcial
miliard dolarow a nawet 2 miliardy



... no jasne ;)) w sumie Bogu zalezy na naszym szczesciu :)))

No ale wiesz, juz przez "Mar(i)o" zostales nazwany demonem... wiec kto
wie...

w koncu z ta niedostepna dla mnie *czarna dziura!



No za to tez troche mozna zarobic.

Ile zdrowasiek i pacierzy przewidujesz by zaspokoic ojca
w niebiosach?



Przypomina mi sie tutaj stary kawal o spowiedzi.

Do pewnego miasteczka przyjechal nowy wikary. Siada po raz pierwszy w
konfesjonale. Spowiada sie pewna mloda kobieta.

- ... no i prosze ksiedza, uprawialismy seks oralny.

Ksiadz jest nieco skonsternowany, bo nie wie, jaka zadac pokute.
Prosi kobiete o chwile, wybiega z konfesjonalu i pedzi do zakrystii.
Niestety nie zastaje tam proboszcza, tylko ministrantow i klerykow.
Mlody wikary pyta wiec:
- nie wiecie, ile ksiadz proboszcz daje za seks oralny?

Na to jeden z klerykow:

- no... ostatnio dawal 50 zlotych i Snickersa...



Horus - 28 Kwi 2004, 10:05
Faraonowie za dnia slonecznego doniesli mi o czym

Przykro mi ale od razu widać że jesteś szarlatanem....



Na razie tylko demonem i chcialem awansowac! Znam sie
na finasnach i dlatego chcialem zostac skarbnikiem!

Zyski dzielone na trzy to po 33% dla jednego boga, jeden
procent mozna przeznaczyc na to o czym napiszemy w naszej
kampanii dusz i ogolnoswiatowej rewolucji wierzen!

Raz widziałeś
biblie?



Nie trace czasu na cos co potrzebuje reform, mocnych
reform! Przede wszystkim tzra zmienic juz od dawna nieaktualny
dekalog!

Ja widziałem Wszystko - cały czas widzę.
I prosisz nas o stanowisko?



No ale dzieki waszemu blogoslawienstwu moje oczy tak
jak i wasze przenikna wszystko i wszedzie!

Pytasz czy się nadajesz? Jako bóg wiedziałbyś to...
przykro mi, masz dar ale zdaje się że wciąż jeszcze czegoś szukasz...



Masz racje, nie widzialem jeszcze *czarnej dziury! ;)



Horus - 28 Kwi 2004, 10:05
Faraonowie za dnia slonecznego doniesli mi o czym


| No dobra niech ci bedzie! Ale co tam multilotek! Najbardziej bym
| chcial miliard dolarow a nawet 2 miliardy

... no jasne ;)) w sumie Bogu zalezy na naszym szczesciu :)))



...a czasem na nieszczesciu :)))

No ale wiesz, juz przez "Mar(i)o" zostales nazwany demonem... wiec kto
wie...



Zdarza sie, ze ktos czasem w dodatku przypadkowym gestem,  omylnie
mnie identyfikuje ;)

| w koncu z ta niedostepna dla mnie *czarna dziura!

No za to tez troche mozna zarobic.



W boskiej kampanii referendalnej zaproponowalbym specjalne upusty dla
stalych darczyncow. Zyskamy w ten sposob ich wiernosc i
przychylnosc!

| Ile zdrowasiek i pacierzy przewidujesz by zaspokoic ojca
| w niebiosach?

Przypomina mi sie tutaj stary kawal o spowiedzi.

Do pewnego miasteczka przyjechal nowy wikary. Siada po raz pierwszy w
konfesjonale. Spowiada sie pewna mloda kobieta.

- ... no i prosze ksiedza, uprawialismy seks oralny.

Ksiadz jest nieco skonsternowany, bo nie wie, jaka zadac pokute.
Prosi kobiete o chwile, wybiega z konfesjonalu i pedzi do zakrystii.
Niestety nie zastaje tam proboszcza, tylko ministrantow i klerykow.
Mlody wikary pyta wiec:
- nie wiecie, ile ksiadz proboszcz daje za seks oralny?

Na to jeden z klerykow:

- no... ostatnio dawal 50 zlotych i Snickersa...



...dobre,  ja znam troche inny:

Organizowane sa przejazdzki lodzia po jeziorze Genezaret. Bilet kosztuje
500 $.
Turysta:
- To strasznie drogo !
- Owszem, ale to przeciez po tym jeziorze Jezus piechota chodzil!
- Nie dziwie sie, przy takich cenach ...



Neko - 29 Kwi 2004, 05:58

Tak. Ale nawet nie raczyl odpowiedziec, a co dopiero podac liczb.
"mowil dziad do obrazu, a obraz do niego ni razu"



Mam wrazenie, ze powyzsza maksyma odnosni sie takze
do co poniektorych grupowiczow. :

No ale podobno mozna prosic Boga, on podobno wysluchuje modlitw



Owszem.

(przekonamy sie tez, czy jest to prawda).



Ja nie musze.

Za jednym zamachem zalatwisz pare dowodow:

- udowodnisz istnienie Boga
- udowodnisz, ze Bog wysluchuje modlitw
- udowodnisz, ze Bog kocha swoje dzieci i zalezy mu na ich szczesciu



Problem polega na tym, ze ja nie chce udowadniac istnienia Boga.
Bo to nie chodzi o dowody - nie rozumiesz chyba specyfiki wiary...

Poprosze o dowod.



Ja poprosze o dowod, ze NIE potrafi.
W koncu to Ty chcesz wiecznie dowodow - dla mnie sa one zbyteczne.

Zapytaj go, uwazasz bowiem, ze on istnieje - wysluchuje modlitw, itp.
Krzynka Heinekena czeka.



Nie bede Go pytal.

BTW: Wole Warke. :)

Neko



Martin McKey Ltd. - 29 Kwi 2004, 06:48


| No ale podobno mozna prosic Boga, on podobno wysluchuje modlitw
Owszem.



No wiec...?

| (przekonamy sie tez, czy jest to prawda).
Ja nie musze.



Ale ja musze :)))

| Za jednym zamachem zalatwisz pare dowodow:
| - udowodnisz istnienie Boga
| - udowodnisz, ze Bog wysluchuje modlitw
| - udowodnisz, ze Bog kocha swoje dzieci i zalezy mu na ich szczesciu

Problem polega na tym, ze ja nie chce udowadniac istnienia Boga.



A jasnowidz nie chce podawac numerow w totolotku, osoba o zdolnosciach
paranormalnych nie chce odbierac nagrod u Randiego...

Bo to nie chodzi o dowody - nie rozumiesz chyba specyfiki wiary...



Dobra: ja jestem Bogiem :)))
Przyznalem sie.

Wierzysz mi?
Tylko, na Boga, nie zadaj zadnych dowodow!!!

Nie bede Go pytal.
BTW: Wole Warke. :)



No dobra. To ja jestem Bogiem.

Neko



--
        Szanowanko!
           McKey
         FNC  Club
Paranaukowiec dyplomowany



Neko - 29 Kwi 2004, 06:54

No wiec...?



Co...?

Ale ja musze :)))



To moze czas z kims porozmawiac? ;))

A jasnowidz nie chce podawac numerow w totolotku, osoba o zdolnosciach
paranormalnych nie chce odbierac nagrod u Randiego...



Albo mowimy o Bogu albo o jasnowidzach. Trza sie zdecydowac w koncu ;)

Dobra: ja jestem Bogiem :)))
Przyznalem sie.

Wierzysz mi?
Tylko, na Boga, nie zadaj zadnych dowodow!!!



Wiesz, dla mnie mozesz byc nawet Czerwonym Kapturkiem. ;)
Mnie to nie wzrusza ;))

No dobra. To ja jestem Bogiem.



112 ?

Neko



Martin McKey Ltd. - 29 Kwi 2004, 07:15

Albo mowimy o Bogu albo o jasnowidzach. Trza sie zdecydowac w koncu ;)



o numerach w totolotku: popatrz na tytul watku...

| Wierzysz mi?
| Tylko, na Boga, nie zadaj zadnych dowodow!!!
Wiesz, dla mnie mozesz byc nawet Czerwonym Kapturkiem. ;)



Nie, jestem Bogiem!!
Jestem Bogiem zazdrosnym.
A kto we mnie wierzy, zyc bedzie.
Kto we mnie nie wierzy, ten potepion na wieki :)))
Nie bedziesz mial innych bogow przede mna.
itd.

112 ?



wiecej

Neko



--
        Szanowanko!
           McKey
         FNC  Club
Paranaukowiec dyplomowany



dcoop - 29 Kwi 2004, 14:47

Nie, jestem Bogiem!!
Jestem Bogiem zazdrosnym.
A kto we mnie wierzy, zyc bedzie.
Kto we mnie nie wierzy, ten potepion na wieki :)))
Nie bedziesz mial innych bogow przede mna.
itd.



A Twoi pracodawcy o tym wiedza???
Moze beda Ci wiecej placic jak sie dowiedza, ze maja Boga na etacie...



Martin McKey Ltd. - 30 Kwi 2004, 02:38

A Twoi pracodawcy o tym wiedza???



Nie bedziesz podwazal mojej boskosci.
Poniewaz jak bedziesz podwazal, to Henryk spierze Cie na kwasne jablko...


EmZ - 2 Maj 2004, 14:38

Nie bedziesz podwazal mojej boskosci.
Poniewaz jak bedziesz podwazal, to Henryk spierze Cie na kwasne jablko...



 BTW... Wtrace sie offtopicowo... Mozesz mi podac to opowiadanie? Bo o ile
 dobrze pamietam, to czytalem kiedys cos z tym "Henryk spierze
Cie na kwasne jablko..."



EmZ - 2 Maj 2004, 14:39
Ale na wszelki wypadek niech sie modla...
Bo jak nie, to "zbijemy ich na kwasne jablko" (patrz:
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,1546



 OK, prośba z mojego poprzedniego posta nieaktualna :)


pluton_ - 2 Maj 2004, 14:49

Sprawdzimy skutecznosc modlitw i to, czy Bog w ogole ich slucha, czy
totalnie olewa swoich wyznawcow.



A skad pomysl, ze Bog jest dyspozycyjny i dziala na czyjekolwiek zawolanie ?

pluton



dcoop - 3 Maj 2004, 16:54


| A Twoi pracodawcy o tym wiedza???

Nie bedziesz podwazal mojej boskosci.
Poniewaz jak bedziesz podwazal, to Henryk spierze Cie na kwasne jablko...



ta...



Martin McKey Ltd. - 4 Maj 2004, 02:59

 BTW... Wtrace sie offtopicowo... Mozesz mi podac to opowiadanie? Bo o ile
 dobrze pamietam, to czytalem kiedys cos z tym "Henryk spierze
Cie na kwasne jablko..."



Linka podawalem, jest na www.racjonalista.pl w dziale Na Wesolo.


Martin McKey Ltd. - 4 Maj 2004, 02:59

A skad pomysl, ze Bog jest dyspozycyjny i dziala na czyjekolwiek zawolanie ?



Stad, ze jasnowidz tylko czeka, aby komus podac liczby totolotka :)))
I nic innego nie robi.

pluton



--
        Szanowanko!
           McKey
         FNC  Club
Paranaukowiec dyplomowany



Martin McKey Ltd. - 4 Maj 2004, 03:02

| A Twoi pracodawcy o tym wiedza???
| Nie bedziesz podwazal mojej boskosci.
| Poniewaz jak bedziesz podwazal, to Henryk spierze Cie na kwasne jablko...
ta...



Nie wierzysz? Pewien czlowiek z Bostonu podwazal - i Henryk spral go na
kwasne jablko...


dcoop - 4 Maj 2004, 03:14


| A skad pomysl, ze Bog jest dyspozycyjny i dziala na czyjekolwiek zawolanie ?

Stad, ze jasnowidz tylko czeka, aby komus podac liczby totolotka :)))
I nic innego nie robi.



A co ma jedno do drugiego??



dcoop - 4 Maj 2004, 03:25


| | A Twoi pracodawcy o tym wiedza???
| Nie bedziesz podwazal mojej boskosci.
| Poniewaz jak bedziesz podwazal, to Henryk spierze Cie na kwasne jablko...
| ta...

Nie wierzysz? Pewien czlowiek z Bostonu podwazal - i Henryk spral go na
kwasne jablko...



Co Ty bredzisz Martin???



Martin McKey Ltd. - 4 Maj 2004, 03:23

| A skad pomysl, ze Bog jest dyspozycyjny i dziala na czyjekolwiek zawolanie ?
| Stad, ze jasnowidz tylko czeka, aby komus podac liczby totolotka :)))
| I nic innego nie robi.
A co ma jedno do drugiego??



Pomysl.


dcoop - 4 Maj 2004, 03:55


| | A skad pomysl, ze Bog jest dyspozycyjny i dziala na czyjekolwiek zawolanie ?
| Stad, ze jasnowidz tylko czeka, aby komus podac liczby totolotka :)))
| I nic innego nie robi.
| A co ma jedno do drugiego??

Pomysl.



Wiem!
Skoro Bog nie podaje liczb totolotka bo nie musi byc dla czlowieczka
dyspozycyjny to jasnowidz tez nie musi, i dlatego nie podaje liczb w
totolotka tak??



Martin McKey Ltd. - 4 Maj 2004, 04:01

Wiem!



Nie do konca.

Zapamietaj na przyszlosc i wiecej juz nie pytaj:

JASNOWIDZ NIE PODAJE NUMEROW W TOTOLOTKU.
Z kilku powodow, o ktorych byla mowa wielokrotnie.

Kazde wiec pytanie nowego grupowicza w sposob:
"skoro jasnowidz, to niech mi poda numery w totolotka"
bedzie uznane za TROLLOWANIE.

Is it clear?



dcoop - 4 Maj 2004, 04:19


| Wiem!

Nie do konca.

Zapamietaj na przyszlosc i wiecej juz nie pytaj:

JASNOWIDZ NIE PODAJE NUMEROW W TOTOLOTKU.
Z kilku powodow, o ktorych byla mowa wielokrotnie.

Kazde wiec pytanie nowego grupowicza w sposob:
"skoro jasnowidz, to niech mi poda numery w totolotka"
bedzie uznane za TROLLOWANIE.

Is it clear?



Nie Ty ustalasz zasady dzialania tej grupy.



scand22 - 4 Maj 2004, 05:42

Podaje liczby na tacy:
(taca jest znana...)

5, 8, 15, 23, 36, 45

Uprasza sie o gorace modlitwy, by w srode w losowaniu DL te liczby
padly. Mozna w ramach tego dac na msze (w tzw. "pewnej intencji") w
kilku kosciolach (ciekawe, ile biora?).

Sprawdzimy skutecznosc modlitw i to, czy Bog w ogole ich slucha, czy
totalnie olewa swoich wyznawcow.



To nie jest zadna nowosc. Juz w 1999 koledzy z paranauk
próbowali sila woli wplynac na wynik losowania.
Jak by cos w rodzaju medytacji.

Ale ja mam lepszy pomysl.
Przeniesc wiedze o wynikach losowania z przyszlosci
do przeszlosci.
Mianowicie zapisac reka (?) w dniu (w momencie)
losowania numery jakie padly. A potem (to znaczy wczesniej ;)) powtórzyc te
same numery reka,
zanim to losowanie i wyniki padlo.
Trzeba dwa razy nakreslic ruchy cyfr.
I jak?



Ewa Pocierznicka - 4 Maj 2004, 13:15

własną krwią, co następuje:

Mianowicie zapisac reka (?) w dniu (w momencie)
losowania numery jakie padly. A potem (to znaczy wczesniej ;)) powtórzyc te
same numery reka,



Na upartego można zapisać nogą, ale może być nieczytelne...



Ewa Pocierznicka - 4 Maj 2004, 13:14

własną krwią, co następuje:

| Nie wierzysz? Pewien czlowiek z Bostonu podwazal - i Henryk spral go na
| kwasne jablko...

Co Ty bredzisz Martin???



www.racjonalista.pl , dział Na Wesoło. Przeczytaj, a zrozumiesz
ossochozi Martinowi.



dcoop - 4 Maj 2004, 16:19


własną krwią, co następuje:

| Nie wierzysz? Pewien czlowiek z Bostonu podwazal - i Henryk spral go na
| kwasne jablko...

| Co Ty bredzisz Martin???

www.racjonalista.pl , dział Na Wesoło. Przeczytaj, a zrozumiesz
ossochozi Martinowi.



Dawno temu czytalem ta historyjke. Ale nie moge zrozumiec czego Martin tak
obsesyjnie to powtarza, a juz dlaczego twierdzi, ze jest Bogiem to nie chce
nawet zgadywac ;)

Mam pewna diagnoze, ale moge sie nia podzielic tylko na zyczenie.



Martin McKey Ltd. - 5 Maj 2004, 07:53

Mam pewna diagnoze, ale moge sie nia podzielic tylko na zyczenie.



Eee tam, turbos grupowy tez byl bogiem...
:)))))

Duzo bogow tu sie przewija, to i ja takim byc moge.

Dla niektorych bogiem jest Stephen Hawking (ktory nawiasem mowiac sporo
naklamal w paru swoich ksiazkach, sugeruje w archiwum sprawdzic), dla
innych Albert Einstein, czy Bercik Razglaz, a dla jeszcze innych niejaki
Richard Feynmann... na kazde pytanie odpowiadaja: "wez, poczytaj
Feynmanna wyklady z fizyki" :)))



dcoop - 5 Maj 2004, 08:13


| Mam pewna diagnoze, ale moge sie nia podzielic tylko na zyczenie.

Eee tam, turbos grupowy tez byl bogiem...
:)))))

Duzo bogow tu sie przewija, to i ja takim byc moge.

Dla niektorych bogiem jest Stephen Hawking (ktory nawiasem mowiac sporo
naklamal w paru swoich ksiazkach, sugeruje w archiwum sprawdzic), dla
innych Albert Einstein, czy Bercik Razglaz, a dla jeszcze innych niejaki
Richard Feynmann... na kazde pytanie odpowiadaja: "wez, poczytaj
Feynmanna wyklady z fizyki" :)))



Tylko Geller and friends mowia prawde...



Martin McKey Ltd. - 5 Maj 2004, 08:15

Tylko Geller and friends mowia prawde...



Patrz, a ja myslalem, ze to Randi...


dcoop - 5 Maj 2004, 08:32

| Dla niektorych bogiem jest Stephen Hawking (ktory nawiasem mowiac sporo
| naklamal



BTW: czy potrafisz wykazac gdzie Hawking klamal?

Hawking pisze to i to, a to klamstwo, bo jest tak i tak, bo /i tu dowod/???



dcoop - 5 Maj 2004, 08:37


| Tylko Geller and friends mowia prawde...

Patrz, a ja myslalem, ze to Randi...



Z tego co wiem to Randi czeka na Gellera, ale ten sie nie kwapi... ciekawe
dlaczego?



Martin McKey Ltd. - 5 Maj 2004, 08:57

BTW: czy potrafisz wykazac gdzie Hawking klamal?



Tak, wykazywalem to juz. Poszukaj w archiwum.


Martin McKey Ltd. - 5 Maj 2004, 08:58

Z tego co wiem to Randi czeka na Gellera, ale ten sie nie kwapi... ciekawe
dlaczego?



Wiesz to oczywiscie od Randiego...


dcoop - 5 Maj 2004, 17:58


| BTW: czy potrafisz wykazac gdzie Hawking klamal?

Tak, wykazywalem to juz. Poszukaj w archiwum.



Moj Ty Geniuszu!!!
Niech sie Hawking schowa przy Tobie.

ROTFL - Martin poprawia Hawkinga... K O N I E C !!!!



EmZ - 7 Maj 2004, 14:08
Moj Ty Geniuszu!!!
Niech sie Hawking schowa przy Tobie.

ROTFL - Martin poprawia Hawkinga... K O N I E C !!!!



 Tylko na ironie Cie stac? Ja tam nie wiem co Martin pisal, ale poszukales
 w archiwum?



dcoop - 7 Maj 2004, 14:32

| Moj Ty Geniuszu!!!
| Niech sie Hawking schowa przy Tobie.

| ROTFL - Martin poprawia Hawkinga... K O N I E C !!!!

 Tylko na ironie Cie stac? Ja tam nie wiem co Martin pisal, ale poszukales
 w archiwum?



A jak myslisz? Jest czego szukac? Martin poprawil Hawkinga?



EmZ - 7 Maj 2004, 14:33

| ROTFL - Martin poprawia Hawkinga... K O N I E C !!!!

|  Tylko na ironie Cie stac? Ja tam nie wiem co Martin pisal, ale
poszukales
|  w archiwum?

A jak myslisz? Jest czego szukac?



 A moze?...

Martin poprawil Hawkinga?



 A co jesli?... Nie lepiej to sprawdzic?...



dcoop - 7 Maj 2004, 14:42

| Moj Ty Geniuszu!!!
| Niech sie Hawking schowa przy Tobie.

| ROTFL - Martin poprawia Hawkinga... K O N I E C !!!!

 Tylko na ironie Cie stac? Ja tam nie wiem co Martin pisal, ale poszukales
 w archiwum?



Moze chodzi o to?

Specjalnie dla naszych sceptykow o tym, jak niejaki Hawking strasznie
kreci i oszukuje.

Oto przykladowy slynny juz przekret Hawkinga:

Hawking pisze (str 14 wyd. I):
"Znajac roznice polozenia Gwiazdy Polarnej na niebie, gdy obserwowuje
sie ja w Egipcie i w Grecji, Arystoteles oszacowal nawet, ze obwod Ziemi
wynosi 400000 stadionow"

Wszystko sie zgadza poza tym, ze nie Arystoteles ale Eratosthenes,
polozenie nie Gwiazdy Polarnej ale Slonca, oraz nie Grecja i Egipt ale
Aleksandria i Teby (Siena).

W jednym zdaniu kilka chachmecen, po pierwsze znajomosc polozen Gwiazdy
Polarnej  widzianej z Grecji i z Egiptu na nic sie nie nada dla
obliczenia obwodu Ziemi, jezeli nie potrafi sie zmierzyc odleglosci
miedzy Egiptem a Grecja.

Inaczej mowiac, Hawking robi podobnie jak Daeniken. Czyzby wiec byl
oszustem? ;)) Bo Daeniken jest...
Skoro Daeniken, to i Hawking.
Oboje przekrecaja...

Skoro jest wiec oszustem w tej sprawie, na jakiej podstawie mamy mu
wierzyc, ze jego teorie kosmologiczne nie sa przypadkiem ze srodkowego
palca wyssane?

        Szanowanko!
           McKey
         FNC  Club
Paranaukowiec dyplomowany



To faktyczne Martin mu pokazal...

| BTW: czy potrafisz wykazac gdzie Hawking klamal?

Tak, wykazywalem to juz. Poszukaj w archiwum.



Czy o TO wykazanie chodzilo?



dcoop - 7 Maj 2004, 15:23

| ROTFL - Martin poprawia Hawkinga... K O N I E C !!!!

|  Tylko na ironie Cie stac? Ja tam nie wiem co Martin pisal, ale
poszukales
|  w archiwum?

| A jak myslisz? Jest czego szukac?

 A moze?...

| Martin poprawil Hawkinga?

 A co jesli?... Nie lepiej to sprawdzic?...



Wlasnie sprawdzilem. Odkrycia Martina totalnie obalaja tezy Hawkinga... :D



EmZ - 7 Maj 2004, 16:18

|  A moze?...

| Martin poprawil Hawkinga?

|  A co jesli?... Nie lepiej to sprawdzic?...

Wlasnie sprawdzilem. Odkrycia Martina totalnie obalaja tezy Hawkinga... :D




 Poszukales w archiwum i okazalo sie to prawda. Po co ta ironia o "obalaniu
 tez Hawkinga"?

Nie rozumiem tej wojny, która sie toczy na tej grupie - sama ironia,
 zabawy w jakies ciagle utarczki, zero umiejetnosci porozumienia sie.



dcoop - 7 Maj 2004, 17:01

|  A moze?...

| | Martin poprawil Hawkinga?

|  A co jesli?... Nie lepiej to sprawdzic?...

| Wlasnie sprawdzilem. Odkrycia Martina totalnie obalaja tezy Hawkinga... :D

 Poszukales w archiwum i okazalo sie to prawda. Po co ta ironia o "obalaniu
 tez Hawkinga"?

Nie rozumiem tej wojny, która sie toczy na tej grupie - sama ironia,
 zabawy w jakies ciagle utarczki, zero umiejetnosci porozumienia sie.



Martin nie powinien przypisywac sobie tego odkrycia. Znalazl je w
internecie. Zdanie:
Tak, wykazywalem to juz. Poszukaj w archiwum.



wlasnie to sugeruje.

To cale "naklamanie" w sprawie Arystoteles/Eratosthenes nijak ma sie do
wartosci merytorycznej tez Hawkinga. Bo i ile ktos znalazl ten kruczek, to
jakos nikt nie udowodnil, ze jego twierdzenia sa nieprawdziwe.



Martin McKey Ltd. - 10 Maj 2004, 04:02

| ROTFL - Martin poprawia Hawkinga... K O N I E C !!!!
 Tylko na ironie Cie stac? Ja tam nie wiem co Martin pisal, ale poszukales
 w archiwum?



ja tylko dodam, ze to bylo tez na psf, a i na innych paru grupach by sie
znalazlo. W sumie byl to ciekawy watek...

czestsze...
A skoro myli sie w takich malych sprawach, to moze myli sie tez i w
wiekszych...
Ale... nie bede wyreczal scepow w dotarciu do tych watkow. :P


dcoop - 10 Maj 2004, 05:50


| ROTFL - Martin poprawia Hawkinga... K O N I E C !!!!
|  Tylko na ironie Cie stac? Ja tam nie wiem co Martin pisal, ale poszukales
|  w archiwum?

ja tylko dodam, ze to bylo tez na psf, a i na innych paru grupach by sie
znalazlo. W sumie byl to ciekawy watek...

czestsze...
A skoro myli sie w takich malych sprawach, to moze myli sie tez i w
wiekszych...
Ale... nie bede wyreczal scepow w dotarciu do tych watkow. :P



Skoro ty sie mylisz w jednych sprawach Martin, to mylisz sie tez w innych.
A ze sie mylisz to wszyscy wiemy. Popelniles pomylke tego samego kalibru co
Hawking (tak mam na mysli "wynalezienie pradu" - nie musiales znac prawdy,
klucila sie z Twoim swiatopogladem, ale ok ;). Czy znaczy to ze nie masz
pojecia o fizyce? Przyjmujac Twoje rozumowanie to TAK. Wiec moze od dzis
juz nie wypowiadaj sie na tematy pokrewne fizyce, bo klamiesz, wynikac to
powinno dla Ciebie jasno, bo to Twoje rozumowanie - jedna nieznaczna
pomylka - reszta tez jest klamstwem.



EmZ - 10 Maj 2004, 09:23


| czestsze...
| A skoro myli sie w takich malych sprawach, to moze myli sie tez i w
| wiekszych...
| Ale... nie bede wyreczal scepow w dotarciu do tych watkow. :P

Skoro ty sie mylisz w jednych sprawach Martin, to mylisz sie tez w innych.
A ze sie mylisz to wszyscy wiemy. Popelniles pomylke tego samego kalibru
co
Hawking (tak mam na mysli "wynalezienie pradu" - nie musiales znac prawdy,
klucila sie z Twoim swiatopogladem, ale ok ;). Czy znaczy to ze nie masz
pojecia o fizyce? Przyjmujac Twoje rozumowanie to TAK. Wiec moze od dzis
juz nie wypowiadaj sie na tematy pokrewne fizyce, bo klamiesz, wynikac to
powinno dla Ciebie jasno, bo to Twoje rozumowanie - jedna nieznaczna
pomylka - reszta tez jest klamstwem.



 Czy nie widzisz róznicy miedzy sformulowaniami:
 "moze myli sie tez i w wiekszych..."
 "myli sie tez i w wiekszych..."

???!!!
Twoja wypowiedz pokazuje, ze nie widzisz tej róznicy.



dcoop - 10 Maj 2004, 09:43

 Czy nie widzisz róznicy miedzy sformulowaniami:
 "moze myli sie tez i w wiekszych..."
 "myli sie tez i w wiekszych..."



I Ty i ja dobrze wiemy, ze martin Wie!!, ze Hawking sie myli.

Bo On WIE! i juz.


Modlitwa przedłuża życie
Astrologia i inne w TVP1.
wzywanie pomocy przez telefon komórkowy
Naukowe mity - czyli slowo wyjasnienia.
renoma inne przeboje
same tajemnice
Podróż w czasie a paradoks dziadka.
Czy istnieja inne cywilizacje?
Bezrobocie??!! - to jakis bzdet!!
Ustawa o ochronie danych
Po koncercie
HIS to juz historia :->
najgorszy bank: PKO BP SA - I O Gdańsk Grunwaldzkia 103
Antygrawitacja i silniki grawitacyjne - T.T.B.
Cos sie stalo w okolicach Klifu?
Baza wypowiedzi z grup dyskusyjnych ; Strona Główna
Linki,