BoLo napisał książkę... :>

Oglądasz wersję archiwalną tematu "BoLo napisał książkę... :>" z forum pl.regionalne.trojmiasto



Strona 1 z 21, 2


Silva Rerum - 11 Kwi 2006, 05:23

http://www.pomorska.net.pl/modules.php?name=News&file=print&sid=151

Oto fragment, mrożący krew w żyłach (zwłaszcza interpunkcją):

"Augmentacja, pozwalająca sparaliżowanym biegać, głuchym słyszeć, a
ślepym widzieć - to wszystko miało teoretycznie przynieść dobrobyt...
tak naprawdę uwypukliło tylko różnicę między bogatymi i biednymi, nowa
zaraza, szara śmierć, dziesiątkuje ludzkość, bezsilność lekarzy i
niedbalstwo wobec biednych przez rządy sprawia, że międzynarodowy
terroryzm rozprzestrzenia się na niespotykaną dotąd skalę, atakom
bombowym NSF nie oparła się nawet Statua Wolności..."

Wstrząsające. Chłopie, chyba nawet Staszek Lem się w grobie przewraca :)
Dużo się sprzedało? Może uda się jakiegoś Bookera wyhaczyć, co?

silva
rerum




Andrzej - 11 Kwi 2006, 05:51
y

terroryzm rozprzestrzenia się na niespotykaną dotąd skalę, atakom
bombowym NSF nie oparła się nawet Statua Wolności..."

Wstrząsające. Chłopie, chyba nawet Staszek Lem się w grobie przewraca :)
Dużo się sprzedało? Może uda się jakiegoś Bookera wyhaczyć, co?

silva
rerum



O rany
Tyle chyba sprzedal tych ksiazek ze mu sie w cymbale poprzewracalo od
tego  bogactwa.
Odbija mu teraz jak wielkim tego swiata "Lepszego swiata" i musi kozy i
kury dmuchac.
Bolo  jak mogles zszargac w twoim dziele Statue Wolnosci

Andrzej



Jacek Kijewski - 11 Kwi 2006, 06:20


http://www.pomorska.net.pl/modules.php?name=News&file=print&sid=151

Oto fragment, mrożący krew w żyłach (zwłaszcza interpunkcją):

"Augmentacja, pozwalająca sparaliżowanym biegać, głuchym słyszeć, a ślepym
widzieć - to wszystko miało teoretycznie przynieść dobrobyt... tak naprawdę
uwypukliło tylko różnicę między bogatymi i biednymi, nowa zaraza, szara
śmierć, dziesiątkuje ludzkość, bezsilność lekarzy i niedbalstwo wobec
biednych przez rządy sprawia, że międzynarodowy terroryzm rozprzestrzenia się
na niespotykaną dotąd skalę, atakom bombowym NSF nie oparła się nawet Statua
Wolności..."



Co to za fekał?



Andrzej - 11 Kwi 2006, 06:23
zy i
| niedbalstwo wobec biednych przez rządy sprawia, że międzynarodowy
| terroryzm rozprzestrzenia się na niespotykaną dotąd skalę, atakom
| bombowym NSF nie oparła się nawet Statua Wolności..."

Co to za fekał?



Kurw.... Jacek  :)))
Ty chcesz zabic artyste :))

Andrzej




Jacek Kijewski - 11 Kwi 2006, 06:44

zy i
|  niedbalstwo wobec biednych przez rządy sprawia, że międzynarodowy
|  terroryzm rozprzestrzenia się na niespotykaną dotąd skalę, atakom
|  bombowym NSF nie oparła się nawet Statua Wolności..."

|  Co to za fekał?

Kurw.... Jacek  :)))
Ty chcesz zabic artyste :))



Czekaj, był tam gdzieś również artysta? To niech się odsunie, żeby
rykoszetem nie oberwać...

A cytat nadaje nowe znaczenia słowu "grafomania".



Silva Rerum - 11 Kwi 2006, 07:05

O rany
Tyle chyba sprzedal tych ksiazek ze mu sie w cymbale poprzewracalo od
tego  bogactwa.
Odbija mu teraz jak wielkim tego swiata "Lepszego swiata" i musi kozy i
kury dmuchac.
Bolo  jak mogles zszargac w twoim dziele Statue Wolnosci




http://www.pomorska.net.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=65

Okładka za**bana z Fallouta, treść pewnie też. Pytanie - skąd miał kody
źródłowe? :)

BoLo, zapodaj link do pełnych wersji swoich dzieł, pośmiejemy się wszyscy...

silva
rerum



Andrzej - 11 Kwi 2006, 07:14
  Pytanie - skąd miał kody

źródłowe? :)

BoLo, zapodaj link do pełnych wersji swoich dzieł, pośmiejemy się
wszyscy...

silva
rerum



Ale plodzi (pierd..oli) te dziela

Andrzej



Tomasz Pyra - 11 Kwi 2006, 07:42

"Augmentacja, pozwalająca sparaliżowanym biegać, głuchym słyszeć, a
ślepym widzieć - to wszystko miało teoretycznie przynieść dobrobyt...
tak naprawdę uwypukliło tylko różnicę między bogatymi i biednymi, nowa
zaraza, szara śmierć, dziesiątkuje ludzkość, bezsilność lekarzy i
niedbalstwo wobec biednych przez rządy sprawia, że międzynarodowy
terroryzm rozprzestrzenia się na niespotykaną dotąd skalę, atakom
bombowym NSF nie oparła się nawet Statua Wolności..."



LOL - literacka nagroda Nobla już w kieszeni :)



Andrzej - 11 Kwi 2006, 07:50


| "Augmentacja, pozwalająca sparaliżowanym biegać, głuchym słyszeć, a
| ślepym widzieć - to wszystko miało teoretycznie przynieść dobrobyt...
| tak naprawdę uwypukliło tylko różnicę między bogatymi i biednymi, nowa
| zaraza, szara śmierć, dziesiątkuje ludzkość, bezsilność lekarzy i
| niedbalstwo wobec biednych przez rządy sprawia, że międzynarodowy
| terroryzm rozprzestrzenia się na niespotykaną dotąd skalę, atakom
| bombowym NSF nie oparła się nawet Statua Wolności..."

LOL - literacka nagroda Nobla już w kieszeni :)



  a to wszystko przez... cytat. "bezsilność lekarzy i niedbalstwo wobec
biednych" ROTFL

Andrzej



Dr Dex - 11 Kwi 2006, 10:54


http://www.pomorska.net.pl/modules.php?name=News&file=print&sid=151



heheheheheeh

btw: co na to lekarze ? czy jest na grupie jakis (zwlaszcza od tej
najwyzszej partii ciala zwanej popularnie glowa) coby mogl sie
wypowiedziec ? :)



Grzdyl - 11 Kwi 2006, 16:48

Fabuła została oparta na wydarzeniach z gry komputerowej...



normalnie nie mogę przestać brechtać z zażenowania!!! Co za dziecinada,
proszę was... :))



d2b2 - 12 Kwi 2006, 03:06




Straszne, może ominiemy ten rozdział? Już opis i okładka zwala z nóg.


Poke - 12 Kwi 2006, 03:28

http://www.pomorska.net.pl/modules.php?name=News&file=print&sid=151



Gdzie mozna ja poczytac? Trudno ocenic ksiazke po okladce.



Jacek Kijewski - 12 Kwi 2006, 03:42


| http://www.pomorska.net.pl/modules.php?name=News&file=print&sid=151

Gdzie mozna ja poczytac? Trudno ocenic ksiazke po okladce.



NIE CHCESZ tego czytać.



Leszek K. - 12 Kwi 2006, 09:28

| http://www.pomorska.net.pl/modules.php?name=News&file=print&sid=151

| Gdzie mozna ja poczytac? Trudno ocenic ksiazke po okladce.



Co za zamieszanie. Zazdrościcie Bolowi kasy czy co ?
Dopier.....ście się do interpunkckji ?
Te Wasze krzyki to tylko woda na jego młyn.

NIE CHCESZ tego czytać.



To nie było do mnie ale w sumie - czemu nie,
wypdałoby najpierw przeczytać a potem,
obśmiać, a nie odwrotnie.



Jacek Kijewski - 12 Kwi 2006, 09:26

| NIE CHCESZ tego czytać.

To nie było do mnie ale w sumie - czemu nie,
wypdałoby najpierw przeczytać a potem,
obśmiać, a nie odwrotnie.



Zapewniam Cię, że nie trzeba tego czytać, żeby mieć opinię. Jak najgorszą.



PiotrK - 12 Kwi 2006, 10:17

To nie było do mnie ale w sumie - czemu nie,
wypdałoby najpierw przeczytać a potem,
obśmiać, a nie odwrotnie.



Jak śmierdzi gazem to się zapałki nie zapala żeby sprawdzić czy wybuchnie.
Próbkę gazu można sobie "wybuchnąć" na lekcji chemii.
Tak jak z próbką twórczości pana B. można się zapoznać na prt.

pozdrawiam
PiotrK



Jacek Kijewski - 12 Kwi 2006, 10:28

| To nie było do mnie ale w sumie - czemu nie,
| wypdałoby najpierw przeczytać a potem,
| obśmiać, a nie odwrotnie.

Jak śmierdzi gazem to się zapałki nie zapala żeby sprawdzić czy wybuchnie.
Próbkę gazu można sobie "wybuchnąć" na lekcji chemii.
Tak jak z próbką twórczości pana B. można się zapoznać na prt.



To nie gazem śmierdzi. Chociaż też na g.



PiotrK - 12 Kwi 2006, 10:45

To nie gazem śmierdzi. Chociaż też na g.




O naturo złośliwa. Podświadomie wpisałem niewłaściwe słowo na g. ;

pozdrawiam
PiotrK



Dusiołek - 12 Kwi 2006, 10:58
Dnia 2006-04-12 16:45, niespodziewanie eksplodowała kurząca się w kącie
ubiegłoroczna pisanka. Z jej wnętrza wylazło coś, co atlas dziwolągów
identyfikuje jako 'PiotrK' i zapiszczało falsetem: :

| To nie gazem śmierdzi. Chociaż też na g.

O naturo złośliwa. Podświadomie wpisałem niewłaściwe słowo na g. ;



Później w recenzjach do wydania drugiego
uzupełnionego napiszą, że powieść(?) ta
wywołała burzliwą dyskusję wśród młodych
intelektualistów z p.r.t ;D



Dr Dex - 12 Kwi 2006, 11:33

Później w recenzjach do wydania drugiego
uzupełnionego napiszą, że powieść(?) ta
wywołała burzliwą dyskusję wśród młodych
intelektualistów z p.r.t ;D




jedyna w swoim rodzaju baBolowa Trylogia ;)


Jacek Kijewski - 12 Kwi 2006, 13:06


| Później w recenzjach do wydania drugiego
| uzupełnionego napiszą, że powieść(?) ta
| wywołała burzliwą dyskusję wśród młodych
| intelektualistów z p.r.t ;D

jedyna w swoim rodzaju baBolowa Trylogia ;)



Lepiej, żeby pisał i wystawiał to w PDFie na sprzedaż, niż udostępniał
swoje wnętrze za darmo. Znacznie, znacznie lepiej.



Dusiołek - 12 Kwi 2006, 13:24
Dnia 2006-04-12 19:06, niespodziewanie eksplodowała kurząca się w kącie
ubiegłoroczna pisanka. Z jej wnętrza wylazło coś, co atlas dziwolągów
identyfikuje jako 'Jacek Kijewski' i zapiszczało falsetem: :

| Później w recenzjach do wydania drugiego
| uzupełnionego napiszą, że powieść(?) ta
| wywołała burzliwą dyskusję wśród młodych
| intelektualistów z p.r.t ;D

| powstanie
| jedyna w swoim rodzaju baBolowa Trylogia ;)
Lepiej, żeby pisał i wystawiał to w PDFie na sprzedaż, niż udostępniał
swoje wnętrze za darmo. Znacznie, znacznie lepiej.



Dostanie się do księgi Rekordów Guinessa
za pierwszy cykl powieści, w których
(sądząc po dokonaniach na p.r.t) więcej
jest wulgaryzmów niż treści... ;)

A wtedy dostanie dotacje z Unii. Jakieś
stypendium dla młodych gniewnych. Tylko,
że będzie musiał jeszcze gejem zostać,
bo Zwiększy jego szanse na dotacje... :



prOPan - 12 Kwi 2006, 14:01

Dnia 2006-04-12 16:45, niespodziewanie eksplodowała kurząca się w kącie
ubiegłoroczna pisanka. Z jej wnętrza wylazło coś, co atlas dziwolągów
identyfikuje jako 'PiotrK' i zapiszczało falsetem: :



Dluzszej wrotki juz nie mogles wymyslic? :D



Jacek Kijewski - 12 Kwi 2006, 14:41

|  Lepiej, żeby pisał i wystawiał to w PDFie na sprzedaż, niż udostępniał
|  swoje wnętrze za darmo. Znacznie, znacznie lepiej.

Dostanie się do księgi Rekordów Guinessa
za pierwszy cykl powieści, w których
(sądząc po dokonaniach na p.r.t) więcej
jest wulgaryzmów niż treści... ;)



Nie, czekaj, wulgaryzm to jest u kogoś, kto go użyje świadomie celem
osiągnięcia zamierzonego efektu. Np. fraternizacji czy wzmocnienia
wypowiedzi. U Bolcia jest to po prostu kod kulturowy wyniesiony z domu
rodzinnego, w którym... no sam wiesz.

A wtedy dostanie dotacje z Unii. Jakieś
stypendium dla młodych gniewnych. Tylko,
że będzie musiał jeszcze gejem zostać,
bo Zwiększy jego szanse na dotacje... :



AFAIR to on już jest. Na dotacje szans nie ma, bo tam trzeba by wniosek
wypisać, a tam są rubryczki i wiesz, podpisy małymi literami...  Może mu
jakiś przyjaciel załatwi pieniądze...

Grunt, byleby skupiał się na pisaniu tych PDFów, a nie na czym innym.



Tomasz Pyra - 12 Kwi 2006, 14:46

Dnia 2006-04-12 16:45, niespodziewanie eksplodowała kurząca się w kącie
ubiegłoroczna pisanka. Z jej wnętrza wylazło coś, co atlas dziwolągów
identyfikuje jako 'PiotrK' i zapiszczało falsetem: :

| To nie gazem śmierdzi. Chociaż też na g.

| O naturo złośliwa. Podświadomie wpisałem niewłaściwe słowo na g. ;

Później w recenzjach do wydania drugiego
uzupełnionego napiszą, że powieść(?) ta
wywołała burzliwą dyskusję wśród młodych
intelektualistów z p.r.t ;D



Jaka dyskusja?
Żeby była dyskusja to musi być chociaż jedno zdanie odmienne, bo jak na

zdania o której wszyscy są zgodni, nawet bez czytania tejże.



Dr Dex - 12 Kwi 2006, 14:45

Żeby była dyskusja to musi być chociaż jedno zdanie odmienne,



nie wywoluj baBola z lasu ...


Tomasz Pyra - 12 Kwi 2006, 14:48

Dostanie się do księgi Rekordów Guinessa
za pierwszy cykl powieści, w których
(sądząc po dokonaniach na p.r.t) więcej
jest wulgaryzmów niż treści... ;)



Gdyby on jeszcze między tymi słowami zawarł jakąś treść, to można by to
nazwać wulgaryzmami... Ale to co on wyprawia to jest zwykłe bluzganie, a
nie jakieś wulgaryzmy ;)



Dusiołek - 12 Kwi 2006, 15:02
Dnia 2006-04-12 20:01, male kosmate stworzonko z wyhaftowanym na obrozce
imieniem 'prOPan' niespodziewanie zostawilo, splywajacy po pniu naszego
ulubionego drzewa, slad zapachowy, ktory w wolnym tlumaczeniu oznaczal:

Dluzszej wrotki juz nie mogles wymyslic? :D



Ta jest dłuższa :p
Dłuższych raczej nie wymyślam, albowiem dobrym
obyczajem jest, by wrotka nie przekraczała trzech,
a sygnaturka czterech wierszy. Drugim dobrym
obyczajem jest nie komentowanie bez zaproszenia



Tomasz Pyra - 12 Kwi 2006, 15:04


| Żeby była dyskusja to musi być chociaż jedno zdanie odmienne,

nie wywoluj baBola z lasu ...



Myślę że nasz poeta tylko obserwuje i bada reakcje publiczności :)



Jacek Kijewski - 12 Kwi 2006, 15:06


|  Żeby była dyskusja to musi być chociaż jedno zdanie odmienne,

|  nie wywoluj baBola z lasu ...

Myślę że nasz poeta tylko obserwuje i bada reakcje publiczności :)



I że przeżywa cierpienia młodego Wertera??? Eeeem, to wymaga inteligencji
choć poziom powyżej glisty ludzkiej...



Tomasz Pyra - 12 Kwi 2006, 15:21

| Myślę że nasz poeta tylko obserwuje i bada reakcje publiczności :)

I że przeżywa cierpienia młodego Wertera??? Eeeem, to wymaga
inteligencji choć poziom powyżej glisty ludzkiej...



Nie rozumiesz twórców ;P



bo...@poczta.onet.pl - 12 Kwi 2006, 15:29




Najbardziej mnie zdziwiło, że to to ma nazwisko. Myslałem, że nadają im tylko:
"NN pacjent" i numer w ewidencji. I ta "statuja wolności" trafiona bombą brrr
dramatyczne. Może trzeba kupic i rzucic pare cytatów na grupę? będzie ubaw.
Wyobrażam sobie coś w stylu: "Straszliwy wampir spojrzał przeciągle i
złowieszczo w oczy przerażonej dziewczyny w wyciągnął krogulcze palce w stronę
białej szyi dziewicy..."


Jacek Kijewski - 12 Kwi 2006, 15:34


|  Myślę że nasz poeta tylko obserwuje i bada reakcje publiczności :)

|  I że przeżywa cierpienia młodego Wertera??? Eeeem, to wymaga inteligencji
|  choć poziom powyżej glisty ludzkiej...

Nie rozumiesz twórców ;P



tfurców.



Jacek Kijewski - 12 Kwi 2006, 15:35


Najbardziej mnie zdziwiło, że to to ma nazwisko. Myslałem, że nadają im tylko:
"NN pacjent" i numer w ewidencji. I ta "statuja wolności" trafiona bombą brrr



Zapomniałeś o numerze statystycznych choroby.

dramatyczne. Może trzeba kupic i rzucic pare cytatów na grupę? będzie ubaw.
Wyobrażam sobie coś w stylu: "Straszliwy wampir spojrzał przeciągle i
złowieszczo w oczy przerażonej dziewczyny w wyciągnął krogulcze palce w stronę
białej szyi dziewicy..."



Gdzieś ktoś na newsach ktoś coś nt. jakiegoś "brilthora" cytował. Równie
żenujące (o ile COKOLWIEK na świecie może być równie żenujące, jak boluś)



Tomasz Pyra - 12 Kwi 2006, 15:46

| Nie rozumiesz twórców ;P

tfurców.



tfu tfu... ;)



Dusiołek - 13 Kwi 2006, 02:15
Dnia 2006-04-12 20:48, czekoladowy zajączek, produkt firmy 'Tomasz Pyra'
dobrał się do święconki, zeżarł korzeń chrzanu, rozsypał sól, a zanim
zaczął molestować baranka, rzucił we mnie pisanką z napisem :

Gdyby on jeszcze między tymi słowami zawarł jakąś treść, to można by to
nazwać wulgaryzmami... Ale to co on wyprawia to jest zwykłe bluzganie, a
nie jakieś wulgaryzmy ;)



Piszesz tak, bo mu zazdrościsz... ;o)



Dusiołek - 13 Kwi 2006, 02:51
Dnia 2006-04-12 20:41, czekoladowy zajączek, produkt firmy 'Jacek
Kijewski' dobrał się do święconki, zeżarł korzeń chrzanu, rozsypał sól,
a zanim zaczął molestować baranka, rzucił we mnie pisanką z napisem :

Nie, czekaj, wulgaryzm to jest u kogoś, kto go użyje świadomie celem
osiągnięcia zamierzonego efektu. Np. fraternizacji czy wzmocnienia
wypowiedzi. U Bolcia jest to po prostu kod kulturowy wyniesiony z domu
rodzinnego, w którym... no sam wiesz.



A może my go krzywdzimy taki przypuszczeniami.
Może on tak naprawdę jest wzorowym, synem, uczniem,
obywatelem. Tylko ktoś nieżyczliwy wprowadził go
w błąd obiecując akceptację i popularność... ;(

AFAIR to on już jest. Na dotacje szans nie ma, bo tam trzeba by wniosek
wypisać, a tam są rubryczki i wiesz, podpisy małymi literami...  Może mu
jakiś przyjaciel załatwi pieniądze...



To może mieć przyjaciół!?!...
No nawet jeśli to przyjaźń hmm... biznesowa.
Człowiek się jednak uczy przez całe życie...

Grunt, byleby skupiał się na pisaniu tych PDFów, a nie na czym innym.



A to czemu? Dużą popularnością cieszył się swego czasu
komiks polityczny wydany na papierze toaletowym. Sądzę,
że już pora, by niektóre powieści SF zaczęto wydawać
w podobny sposób...

najlepiej wyłącznie...



Jacek Kijewski - 13 Kwi 2006, 03:53

|  Nie, czekaj, wulgaryzm to jest u kogoś, kto go użyje świadomie celem
|  osiągnięcia zamierzonego efektu. Np. fraternizacji czy wzmocnienia
|  wypowiedzi. U Bolcia jest to po prostu kod kulturowy wyniesiony z domu
|  rodzinnego, w którym... no sam wiesz.

A może my go krzywdzimy taki przypuszczeniami.
Może on tak naprawdę jest wzorowym, synem, uczniem,
obywatelem. Tylko ktoś nieżyczliwy wprowadził go
w błąd obiecując akceptację i popularność... ;(



Tego się nie da wyuczyć. Taką postawę do świata trzeba wynieść z domu. I
to nie w pierwszym pokoleniu. Wiesz, te przemarsze wojsk radzieckich
(zwłaszcza przez Słupsk, o czym tamtejsi radni głośno debatowali
ostatnio), ta obfitość PGRów, te trudne warunki życia. Jak to Zych ze
Zgorzelic śpiewał "jaka mać, taka i córka". Tutaj mamy nie córkę, tylko
K[...]a Bolka, więc wszystko by się zgadzało.

|  AFAIR to on już jest. Na dotacje szans nie ma, bo tam trzeba by wniosek
|  wypisać, a tam są rubryczki i wiesz, podpisy małymi literami...  Może mu
|  jakiś przyjaciel załatwi pieniądze...

To może mieć przyjaciół!?!...
No nawet jeśli to przyjaźń hmm... biznesowa.
Człowiek się jednak uczy przez całe życie...



W takim środowisku tak się pewnie określa pewne relacje. W środowisku
heteroseksualnym na takich by się mówiło "utrzymanek".

|  Grunt, byleby skupiał się na pisaniu tych PDFów, a nie na czym innym.

A to czemu? Dużą popularnością cieszył się swego czasu



Bo będzie miał zajęcie. "I po ostatnie, co niemniej ważne, przestanie
śpiewać".

komiks polityczny wydany na papierze toaletowym. Sądzę,
że już pora, by niektóre powieści SF zaczęto wydawać
w podobny sposób...

najlepiej wyłącznie...



Nie sądzę. Chyba, żeby przepisywał ręcznie. Ale wtedy ten papier przed
użyciem trzeba by odkażać. Na Polyachcie ostatnio pewien pan oferował
świetne preparaty grzybobójcze, może się przyda?



Dusiołek - 13 Kwi 2006, 08:41
Dnia 2006-04-13 09:53, czekoladowy zajączek, produkt firmy 'Jacek
Kijewski' dobrał się do święconki, zeżarł korzeń chrzanu, rozsypał sól,
a zanim zaczął molestować baranka, rzucił we mnie pisanką z napisem :

| Tylko ktoś nieżyczliwy wprowadził go
| w błąd obiecując akceptację i popularność... ;(
Tego się nie da wyuczyć. Taką postawę do świata trzeba wynieść z domu.



Słyszałem, że chciał, ale nie znalazł. Musieli
przed nim dobrze schować... ;)

| No nawet jeśli to przyjaźń hmm... biznesowa.
| Człowiek się jednak uczy przez całe życie...
W takim środowisku tak się pewnie określa pewne relacje. W środowisku
heteroseksualnym na takich by się mówiło "utrzymanek".



Gdyby ktoś niespełna rozumu, zgodził się ich
utrzymywać. Może to właśnie było przyczyną
zmiany orientacji? Ekonomia... ;)

|  Grunt, byleby skupiał się na pisaniu tych PDFów, a nie na czym innym.
| A to czemu? Dużą popularnością cieszył się swego czasu
Bo będzie miał zajęcie. "I po ostatnie, co niemniej ważne, przestanie
śpiewać".



Zajęcie. Przecież można węgiel ładować, nie
trzeba zaraz pisać...

| najlepiej wyłącznie...
Nie sądzę. Chyba, żeby przepisywał ręcznie. Ale wtedy ten papier przed
użyciem trzeba by odkażać. Na Polyachcie ostatnio pewien pan oferował
świetne preparaty grzybobójcze, może się przyda?



Może faktycznie się przydadzą. Czy są bardzo
szkodliwe dla ludzi? ;)



Jacek Kijewski - 13 Kwi 2006, 09:27

|   Grunt, byleby skupiał się na pisaniu tych PDFów, a nie na czym innym.
|  A to czemu? Dużą popularnością cieszył się swego czasu
|  Bo będzie miał zajęcie. "I po ostatnie, co niemniej ważne, przestanie
|  śpiewać".

Zajęcie. Przecież można węgiel ładować, nie
trzeba zaraz pisać...



W zasadzie to mógłby się powiesić i bujać sobie na wietrze. Wraz z
wszystkimi wstępnymi i zstępnymi*

*) w istnienie takowych nie wierzę, ale fakt istnienia byłby aż nadto
zgrozą.

|  najlepiej wyłącznie...
|  Nie sądzę. Chyba, żeby przepisywał ręcznie. Ale wtedy ten papier przed
|  użyciem trzeba by odkażać. Na Polyachcie ostatnio pewien pan oferował
|  świetne preparaty grzybobójcze, może się przyda?

Może faktycznie się przydadzą. Czy są bardzo
szkodliwe dla ludzi? ;)



Podobno nie. Ale z bolciem powinny sobie poradzić.



Dusiołek - 14 Kwi 2006, 02:46
Dnia 2006-04-13 15:27, niespodziewanie eksplodowała kurząca się w kącie
ubiegłoroczna pisanka. Z jej wnętrza wylazło coś, co atlas dziwolągów
identyfikuje jako 'Jacek Kijewski' i zapiszczało falsetem: :

| Zajęcie. Przecież można węgiel ładować, nie
| trzeba zaraz pisać...
W zasadzie to mógłby się powiesić i bujać sobie na wietrze. Wraz z
wszystkimi wstępnymi i zstępnymi*



Żyjący wstępni się chyba, z wiadomej przyczyny,
właśnie żegnają z życiem...

*) w istnienie takowych nie wierzę, ale fakt istnienia byłby aż nadto
zgrozą.



No wiesz, każda potwora i tak dalej...
A wówczas i potomstwo może się przydarzyć.
Ba, takie stojące nisko na drabinie ewolucji,
to mogą mieć nawet kilkoro w miocie... ;(

| Może faktycznie się przydadzą. Czy są bardzo
| szkodliwe dla ludzi? ;)
Podobno nie. Ale z bolciem powinny sobie poradzić.



Jeśli są w sprayu, to można używać zza
zapalonej zapalniczki. To wzmocni działanie.
Jeśli nie, trzeba zamówić beczkę i odpowiednio
długo zanurzać obiekt... ;



Jacek Kijewski - 14 Kwi 2006, 03:50

|  Zajęcie. Przecież można węgiel ładować, nie
|  trzeba zaraz pisać...
|  W zasadzie to mógłby się powiesić i bujać sobie na wietrze. Wraz z
|  wszystkimi wstępnymi i zstępnymi*

Żyjący wstępni się chyba, z wiadomej przyczyny,
właśnie żegnają z życiem...



Myślę, że powinni się pożegnać już w momencie porodu. A nawet wstępnych
USG. Jeżeli jakoś dotrwali do teraz, to świadczy o nich jak najgorzej.

|  *) w istnienie takowych nie wierzę, ale fakt istnienia byłby aż nadto
|  zgrozą.

No wiesz, każda potwora i tak dalej...
A wówczas i potomstwo może się przydarzyć.
Ba, takie stojące nisko na drabinie ewolucji,
to mogą mieć nawet kilkoro w miocie... ;(



Z dwóch samców miotu nie będzie, więc stąd moja nadzieja w przyszłość
ludzkości.

|  Może faktycznie się przydadzą. Czy są bardzo
|  szkodliwe dla ludzi? ;)
|  Podobno nie. Ale z bolciem powinny sobie poradzić.

Jeśli są w sprayu, to można używać zza
zapalonej zapalniczki. To wzmocni działanie.
Jeśli nie, trzeba zamówić beczkę i odpowiednio
długo zanurzać obiekt... ;



Otóż są w sprayu. A oprócz tego zapowiadają w 5-litrowych baniakach. W
razie czego kanisterek benzyny też nie powinien być problemem.



Dusiołek - 15 Kwi 2006, 04:09
Dnia 2006-04-14 09:50, niespodziewanie eksplodowała kurząca się w kącie
ubiegłoroczna pisanka. Z jej wnętrza wylazło coś, co atlas dziwolągów
identyfikuje jako 'Jacek Kijewski' i zapiszczało falsetem: :

Myślę, że powinni się pożegnać już w momencie porodu. A nawet wstępnych
USG. Jeżeli jakoś dotrwali do teraz, to świadczy o nich jak najgorzej.



Wręcz przeciwnie. Może się okazać, że oni
najmocniej trzymają się drzewa ewolucji.
Tyle, że ja nie wyobrażam sobie w takim
razie przyszłości gatunku ludzkiego... ;(

Z dwóch samców miotu nie będzie, więc stąd moja nadzieja w przyszłość
ludzkości.



A jak sobie adoptują coś takiego?:
http://tinyurl.com/f9zf3

Otóż są w sprayu. A oprócz tego zapowiadają w 5-litrowych baniakach. W
razie czego kanisterek benzyny też nie powinien być problemem.



Jest jeszcze możliwość sponsoringu?... ;D



Jacek Kijewski - 15 Kwi 2006, 05:47

|  Myślę, że powinni się pożegnać już w momencie porodu. A nawet wstępnych
|  USG. Jeżeli jakoś dotrwali do teraz, to świadczy o nich jak najgorzej.

Wręcz przeciwnie. Może się okazać, że oni
najmocniej trzymają się drzewa ewolucji.
Tyle, że ja nie wyobrażam sobie w takim
razie przyszłości gatunku ludzkiego... ;(



W logice mieści się jeszcze inne wyjście: nie należy tego rozpatrywać w
kontekście ewolucji gatunku akurat ludzkiego.

|  Z dwóch samców miotu nie będzie, więc stąd moja nadzieja w przyszłość
|  ludzkości.

A jak sobie adoptują coś takiego?:
http://tinyurl.com/f9zf3



No to się już nic nie poradzi.

|  Otóż są w sprayu. A oprócz tego zapowiadają w 5-litrowych baniakach. W
|  razie czego kanisterek benzyny też nie powinien być problemem.

Jest jeszcze możliwość sponsoringu?... ;D



Ty załatw trepanator lepiej :)



Dusiołek - 15 Kwi 2006, 05:51
Dnia 2006-04-15 11:47, niespodziewanie eksplodowała kurząca się w kącie
ubiegłoroczna pisanka. Z jej wnętrza wylazło coś, co atlas dziwolągów
identyfikuje jako 'Jacek Kijewski' i zapiszczało falsetem: :

| Tyle, że ja nie wyobrażam sobie w takim
| razie przyszłości gatunku ludzkiego... ;(
W logice mieści się jeszcze inne wyjście: nie należy tego rozpatrywać w
kontekście ewolucji gatunku akurat ludzkiego.



To tylko takie, mało przekonujące niestety,
pocieszanie się...

|  Z dwóch samców miotu nie będzie, więc stąd moja nadzieja w przyszłość
|  ludzkości.
| A jak sobie adoptują coś takiego?:
| http://tinyurl.com/f9zf3
No to się już nic nie poradzi.



Chyba, że sterylizować za młodu...
Przymusowo...

|  Otóż są w sprayu. A oprócz tego zapowiadają w 5-litrowych baniakach. W
|  razie czego kanisterek benzyny też nie powinien być problemem.
| Jest jeszcze możliwość sponsoringu?... ;D
Ty załatw trepanator lepiej :)



Kilof nie wystarczy?... ;)



Jacek Kijewski - 15 Kwi 2006, 06:30

|  Tyle, że ja nie wyobrażam sobie w takim
|  razie przyszłości gatunku ludzkiego... ;(
|  W logice mieści się jeszcze inne wyjście: nie należy tego rozpatrywać w
|  kontekście ewolucji gatunku akurat ludzkiego.

To tylko takie, mało przekonujące niestety,
pocieszanie się...



No nie, tylko musimy przestać rozważać ewolucję gatunku _ludzkiego_. A
zająć się np. szczurami.

|   Z dwóch samców miotu nie będzie, więc stąd moja nadzieja w przyszłość
|   ludzkości.
|  A jak sobie adoptują coś takiego?:
|  http://tinyurl.com/f9zf3
|  No to się już nic nie poradzi.

Chyba, że sterylizować za młodu...
Przymusowo...



W każdym momencie, po co tylko za młodu?

|   Otóż są w sprayu. A oprócz tego zapowiadają w 5-litrowych baniakach.
|   W
|   razie czego kanisterek benzyny też nie powinien być problemem.
|  Jest jeszcze możliwość sponsoringu?... ;D
|  Ty załatw trepanator lepiej :)

Kilof nie wystarczy?... ;)



Nie. Chcemy przecież tylko elektrody podłączyć, a nie zaraz lobotomię
robić...



Dusiołek - 15 Kwi 2006, 14:00
Dnia 2006-04-15 12:30, niespodziewanie eksplodowała kurząca się w kącie
ubiegłoroczna pisanka. Z jej wnętrza wylazło coś, co atlas dziwolągów
identyfikuje jako 'Jacek Kijewski' i zapiszczało falsetem: :

| To tylko takie, mało przekonujące niestety,
| pocieszanie się...
No nie, tylko musimy przestać rozważać ewolucję gatunku _ludzkiego_. A
zająć się np. szczurami.



Karaluszki?... ;)

|  No to się już nic nie poradzi.
| Chyba, że sterylizować za młodu...
| Przymusowo...
W każdym momencie, po co tylko za młodu?



Będzie może ładnie śpiewał... :)

| |   razie czego kanisterek benzyny też nie powinien być problemem.
| |  Jest jeszcze możliwość sponsoringu?... ;D
|  Ty załatw trepanator lepiej :)
| Kilof nie wystarczy?... ;)
Nie. Chcemy przecież tylko elektrody podłączyć, a nie zaraz lobotomię
robić...



Robimy dziurkę kilofem i przez powstały
otwór wpuszczamy szczurka... ;



Jacek Kijewski - 15 Kwi 2006, 14:35

|  To tylko takie, mało przekonujące niestety,
|  pocieszanie się...
|  No nie, tylko musimy przestać rozważać ewolucję gatunku _ludzkiego_. A
|  zająć się np. szczurami.

Karaluszki?... ;)



Fakt, szczury hoduje moja szwagierka i są to dość sympatyczne stworzenia.
Zresztą i o karaluchach nie da się wiele złego powiedzieć, zwłaszcza, gdy
się je skonfrontuje z bolciem...

|   No to się już nic nie poradzi.
|  Chyba, że sterylizować za młodu...
|  Przymusowo...
|  W każdym momencie, po co tylko za młodu?

Będzie może ładnie śpiewał... :)



Ale jak już się wymknął selekcji? Nie można dopuścić do takiego
niedopatrzenia...

| |    razie czego kanisterek benzyny też nie powinien być problemem.
|   Jest jeszcze możliwość sponsoringu?... ;D
|   Ty załatw trepanator lepiej :)
|  Kilof nie wystarczy?... ;)
|  Nie. Chcemy przecież tylko elektrody podłączyć, a nie zaraz lobotomię
|  robić...

Robimy dziurkę kilofem i przez powstały
otwór wpuszczamy szczurka... ;



Zostawmy szczurki w spokoju... co powiesz na mrówki?



Jerzy - 16 Kwi 2006, 02:26
Oceńcie, w skali 1-10, intelektualno-etyczny poziom waszych świątecznych
wypowiedzi!!!
A potem możecie się wstydzić do woli!
Nabijanie się z chorego człowieko-trolla pasuje do waszych katolickich
sumień?

A teraz zróbcie rachunek sumienia, wyraźcie żal za niecne uczynki,
postanówcie poprawę i zap..ajcie do spowiedzi!
Pewien jestem, że klechy nakażą wam dwutygodniowe samobiczowanie!



Sebastian Matuszczyk - 16 Kwi 2006, 15:32

Oceńcie, w skali 1-10, intelektualno-etyczny poziom waszych świątecznych
wypowiedzi!!!
A potem możecie się wstydzić do woli!
Nabijanie się z chorego człowieko-trolla pasuje do waszych katolickich
sumień?

A teraz zróbcie rachunek sumienia, wyraźcie żal za niecne uczynki,
postanówcie poprawę i zap..ajcie do spowiedzi!
Pewien jestem, że klechy nakażą wam dwutygodniowe samobiczowanie!



Wszystkim, z wyjątkiem Jacka Kijewskiego, który jest tu jak Rydzyk w
radio ma głośnik.
Góra z górą się nie zejdzie, a człowiek z J.K. zawsze :(
Gdzie nie spojrzeć głos zabiera J.K. chodząca encyklopedia, człowiek
orkiestra, alfa i łamaga ups! omega tego czata.
Nasze kochane guru :P

Seba



Jacek Kijewski - 16 Kwi 2006, 16:26

Góra z górą się nie zejdzie, a człowiek z J.K. zawsze :(



Ten "człowiek" to ty?

Jacek "megalomania rulez" Kijewski



Dr Dex - 17 Kwi 2006, 13:51

orkiestra, alfa i łamaga ups! omega tego czata.



czata powiadasz ... ciekawa i smiala teoria ...


Jacek Kijewski - 17 Kwi 2006, 13:55


| orkiestra, alfa i łamaga ups! omega tego czata.

czata powiadasz ... ciekawa i smiala teoria ...



94% gospodyń domowych i Sebastian Matuszczyk nie widzą różnicy?



Dr Dex - 17 Kwi 2006, 14:15

94% gospodyń domowych i Sebastian Matuszczyk nie widzą różnicy?



najwyrazniej tak ...


Dusiołek - 18 Kwi 2006, 03:55
Dnia 2006-04-15 20:35, przez nasze podwórko przetoczyła się procesja
prowadzona przez osobę zwaną 'Jacek Kijewski', która piskliwie
wyśpiewywała coś na cześć swego blaszkodziobego bóstwa:

| Karaluszki?... ;)
Fakt, szczury hoduje moja szwagierka i są to dość sympatyczne
stworzenia. Zresztą i o karaluchach nie da się wiele złego powiedzieć,
zwłaszcza, gdy się je skonfrontuje z bolciem...



I mają takie smutne oczka, gdy im o nim opowiadać...

| |   No to się już nic nie poradzi.
| |  Chyba, że sterylizować za młodu...
| |  Przymusowo...
|  W każdym momencie, po co tylko za młodu?
| Będzie może ładnie śpiewał... :)
Ale jak już się wymknął selekcji? Nie można dopuścić do takiego
niedopatrzenia...



A może nie krzywdzić, tylko izolować i czerpać zysk
z udostępnienia zwiedzającym. Oczywiście za pancerną
szybą. Zoo oliwskie mogłoby się ucieszyć...

|  Nie. Chcemy przecież tylko elektrody podłączyć, a nie zaraz lobotomię
|  robić...
| Robimy dziurkę kilofem i przez powstały
| otwór wpuszczamy szczurka... ;
Zostawmy szczurki w spokoju... co powiesz na mrówki?



Wielkie złe mrówki z Ameryki Południowej?... :



Jacek Kijewski - 18 Kwi 2006, 04:05

|  Karaluszki?... ;)
|  Fakt, szczury hoduje moja szwagierka i są to dość sympatyczne stworzenia.
|  Zresztą i o karaluchach nie da się wiele złego powiedzieć, zwłaszcza, gdy
|  się je skonfrontuje z bolciem...

I mają takie smutne oczka, gdy im o nim opowiadać...



Wpadają w głęboką zadumę. Nie wiem, czy to nie depresja.

| |    No to się już nic nie poradzi.
|   Chyba, że sterylizować za młodu...
|   Przymusowo...
|   W każdym momencie, po co tylko za młodu?
|  Będzie może ładnie śpiewał... :)
|  Ale jak już się wymknął selekcji? Nie można dopuścić do takiego
|  niedopatrzenia...

A może nie krzywdzić, tylko izolować i czerpać zysk
z udostępnienia zwiedzającym. Oczywiście za pancerną
szybą. Zoo oliwskie mogłoby się ucieszyć...



Oznaczyc czerwonym kółeczkiem? Myślę, że taki eksponat byłby
niewychowawczy. "Patrzcie - nie zabili go". Naśladować wiernie się nie da,
ale jak jakiś skrzywiony dzieciak przejmie kilka zachowań?

|   Nie. Chcemy przecież tylko elektrody podłączyć, a nie zaraz lobotomię
|   robić...
|  Robimy dziurkę kilofem i przez powstały
|  otwór wpuszczamy szczurka... ;
|  Zostawmy szczurki w spokoju... co powiesz na mrówki?

Wielkie złe mrówki z Ameryki Południowej?... :



Nie, zwykłe rude polskie. Po co ten pośpiech?



Dusiołek - 18 Kwi 2006, 09:02
Dnia 2006-04-18 10:05, przez nasze podwórko przetoczyła się procesja
prowadzona przez osobę zwaną 'Jacek Kijewski', która piskliwie
wyśpiewywała coś na cześć swego blaszkodziobego bóstwa:

| |  Karaluszki?... ;)
|  Fakt, szczury hoduje moja szwagierka i są to dość sympatyczne
| stworzenia.
|  Zresztą i o karaluchach nie da się wiele złego powiedzieć,
| zwłaszcza, gdy
|  się je skonfrontuje z bolciem...
| I mają takie smutne oczka, gdy im o nim opowiadać...
Wpadają w głęboką zadumę. Nie wiem, czy to nie depresja.



Możliwe, tylko te torsje mi do tego nie pasują...

| | |    No to się już nic nie poradzi.
| |   Chyba, że sterylizować za młodu...
| |   Przymusowo...
| |   W każdym momencie, po co tylko za młodu?
| |  Będzie może ładnie śpiewał... :)
|  Ale jak już się wymknął selekcji? Nie można dopuścić do takiego
|  niedopatrzenia...
| A może nie krzywdzić, tylko izolować i czerpać zysk
| z udostępnienia zwiedzającym. Oczywiście za pancerną
| szybą. Zoo oliwskie mogłoby się ucieszyć...
Oznaczyc czerwonym kółeczkiem? Myślę, że taki eksponat byłby
niewychowawczy. "Patrzcie - nie zabili go". Naśladować wiernie się nie
da, ale jak jakiś skrzywiony dzieciak przejmie kilka zachowań?



Udostępniać tylko od lat 21. Może też kilka
uruchamianych na żeton (do nabycia przy wejściu)
manipulatorów, którymi będzie można szturchnąć,
poklepać, a w razie potrzeby obić...

| |   Nie. Chcemy przecież tylko elektrody podłączyć, a nie zaraz
| lobotomię
| |   robić...
| |  Robimy dziurkę kilofem i przez powstały
| |  otwór wpuszczamy szczurka... ;
|  Zostawmy szczurki w spokoju... co powiesz na mrówki?
| Wielkie złe mrówki z Ameryki Południowej?... :
Nie, zwykłe rude polskie. Po co ten pośpiech?



Bo jeszcze nam zawartość czerepu zgnije i zacznie
brzydko pachnieć...



Jacek Kijewski - 18 Kwi 2006, 09:37

|   Karaluszki?... ;)
|  Fakt, szczury hoduje moja szwagierka i są to dość sympatyczne
|  stworzenia.
|  Zresztą i o karaluchach nie da się wiele złego powiedzieć, zwłaszcza,
|  gdy
|   się je skonfrontuje z bolciem...
|  I mają takie smutne oczka, gdy im o nim opowiadać...
|  Wpadają w głęboką zadumę. Nie wiem, czy to nie depresja.

Możliwe, tylko te torsje mi do tego nie pasują...



A w depresji nie można mieć torsji? Poza tym to przypadek wyjątkowy -
drugiego takiego nie ma...

| |     No to się już nic nie poradzi.
| |    Chyba, że sterylizować za młodu...
| |    Przymusowo...
| |    W każdym momencie, po co tylko za młodu?
|   Będzie może ładnie śpiewał... :)
|   Ale jak już się wymknął selekcji? Nie można dopuścić do takiego
|   niedopatrzenia...
|  A może nie krzywdzić, tylko izolować i czerpać zysk
|  z udostępnienia zwiedzającym. Oczywiście za pancerną
|  szybą. Zoo oliwskie mogłoby się ucieszyć...
|  Oznaczyc czerwonym kółeczkiem? Myślę, że taki eksponat byłby
|  niewychowawczy. "Patrzcie - nie zabili go". Naśladować wiernie się nie da,
|  ale jak jakiś skrzywiony dzieciak przejmie kilka zachowań?

Udostępniać tylko od lat 21. Może też kilka
uruchamianych na żeton (do nabycia przy wejściu)
manipulatorów, którymi będzie można szturchnąć,
poklepać, a w razie potrzeby obić...



A da się to zrobić szczelne? I czym te manipulatory odkażać?

| |    Nie. Chcemy przecież tylko elektrody podłączyć, a nie zaraz
|  lobotomię
| |    robić...
|   Robimy dziurkę kilofem i przez powstały
|   otwór wpuszczamy szczurka... ;
|   Zostawmy szczurki w spokoju... co powiesz na mrówki?
|  Wielkie złe mrówki z Ameryki Południowej?... :
|  Nie, zwykłe rude polskie. Po co ten pośpiech?

Bo jeszcze nam zawartość czerepu zgnije i zacznie
brzydko pachnieć...



Zalać żywicą w beczce?



Dusiołek - 19 Kwi 2006, 08:51
Dnia 2006-04-18 15:37, przez nasze podwórko przetoczyła się procesja
prowadzona przez osobę zwaną 'Jacek Kijewski', która piskliwie
wyśpiewywała na cześć swego blaszkodziobego bóstwa:

| |   Karaluszki?... ;)
| |  Fakt, szczury hoduje moja szwagierka i są to dość sympatyczne
| |  stworzenia.
| |  Zresztą i o karaluchach nie da się wiele złego powiedzieć,
| zwłaszcza, |  gdy
| |   się je skonfrontuje z bolciem...
| |  I mają takie smutne oczka, gdy im o nim opowiadać...
|  Wpadają w głęboką zadumę. Nie wiem, czy to nie depresja.
| Możliwe, tylko te torsje mi do tego nie pasują...
A w depresji nie można mieć torsji? Poza tym to przypadek wyjątkowy -
drugiego takiego nie ma...



Jeszcze się do nas obrońcy praw zwierząt przyczepią,
lambda, ekolodzy i inne oszołomy twierdząc, że dręczymy
zwierzątka. Może znasz jakąś amebę, jej opowiemy...

| | |     No to się już nic nie poradzi.
| | |    Chyba, że sterylizować za młodu...
| | |    Przymusowo...
| | |    W każdym momencie, po co tylko za młodu?
| |   Będzie może ładnie śpiewał... :)
| |   Ale jak już się wymknął selekcji? Nie można dopuścić do takiego
| |   niedopatrzenia...
| |  A może nie krzywdzić, tylko izolować i czerpać zysk
| |  z udostępnienia zwiedzającym. Oczywiście za pancerną
| |  szybą. Zoo oliwskie mogłoby się ucieszyć...
|  Oznaczyc czerwonym kółeczkiem? Myślę, że taki eksponat byłby
|  niewychowawczy. "Patrzcie - nie zabili go". Naśladować wiernie się
| nie da,
|  ale jak jakiś skrzywiony dzieciak przejmie kilka zachowań?
| Udostępniać tylko od lat 21. Może też kilka
| uruchamianych na żeton (do nabycia przy wejściu)
| manipulatorów, którymi będzie można szturchnąć,
| poklepać, a w razie potrzeby obić...
A da się to zrobić szczelne? I czym te manipulatory odkażać?



Z jakiejś kwasoodpornej stali i pancernego szkła,
takiego, jak w batyskafach używają. A odkażać
będziemy całość lejąc z góry kwas solny lub
siarkowy. Powinno wystarczyć..

| | |    Nie. Chcemy przecież tylko elektrody podłączyć, a nie
| zaraz |  lobotomię
| | |    robić...
| |   Robimy dziurkę kilofem i przez powstały
| |   otwór wpuszczamy szczurka... ;
| |   Zostawmy szczurki w spokoju... co powiesz na mrówki?
| |  Wielkie złe mrówki z Ameryki Południowej?... :
|  Nie, zwykłe rude polskie. Po co ten pośpiech?
| Bo jeszcze nam zawartość czerepu zgnije i zacznie
| brzydko pachnieć...
Zalać żywicą w beczce?



Tylko jak wtedy obserwować zmiany?...



Jacek Kijewski - 19 Kwi 2006, 14:14

| |    Karaluszki?... ;)
| |   Fakt, szczury hoduje moja szwagierka i są to dość sympatyczne
|   stworzenia.
| |   Zresztą i o karaluchach nie da się wiele złego powiedzieć,
|  zwłaszcza, |  gdy
| |    się je skonfrontuje z bolciem...
|   I mają takie smutne oczka, gdy im o nim opowiadać...
|   Wpadają w głęboką zadumę. Nie wiem, czy to nie depresja.
|  Możliwe, tylko te torsje mi do tego nie pasują...
|  A w depresji nie można mieć torsji? Poza tym to przypadek wyjątkowy -
|  drugiego takiego nie ma...

Jeszcze się do nas obrońcy praw zwierząt przyczepią,
lambda, ekolodzy i inne oszołomy twierdząc, że dręczymy
zwierzątka. Może znasz jakąś amebę, jej opowiemy...



Nie znam ameby. Ale to dobry powód, żeby eksterminować bez porównywania do
jakichkolwiek zwierząt. BTW: znalazłem dziś w przyczepie zdechłego
szczura, trochę już poleżał. Zapach pozwolił zrozumieć, dlaczego Bolo taki
samotny.

|  Udostępniać tylko od lat 21. Może też kilka
|  uruchamianych na żeton (do nabycia przy wejściu)
|  manipulatorów, którymi będzie można szturchnąć,
|  poklepać, a w razie potrzeby obić...
|  A da się to zrobić szczelne? I czym te manipulatory odkażać?

Z jakiejś kwasoodpornej stali i pancernego szkła,
takiego, jak w batyskafach używają. A odkażać
będziemy całość lejąc z góry kwas solny lub
siarkowy. Powinno wystarczyć..



Dla oszczędności zrezygnujemy z manipulatorów.

|   Wielkie złe mrówki z Ameryki Południowej?... :
|   Nie, zwykłe rude polskie. Po co ten pośpiech?
|  Bo jeszcze nam zawartość czerepu zgnije i zacznie
|  brzydko pachnieć...
|  Zalać żywicą w beczce?

Tylko jak wtedy obserwować zmiany?...



A kogo obchodzą zmiany?



BoLo - 20 Kwi 2006, 21:35
Przeżywam cierpienia starego rozwodnika.
a teraz jacek opowie nam o tym czy ma dziewczynę, jacek, dawaj.


BoLo - 20 Kwi 2006, 21:36
wooooow :D Wszyscy 4 wirtualni koledzy jacka sie zgadzają, ze jacek jest
cudowny i wspaniały!!
UCIEKAJCIE!!! RATUJ SIE KTO MOŻE!!! BIEGNIE 50 LETNI ROZWODNIK UMAWIAJACY
SIĘ Z NASTOLATKAMI PREZ INTERNET I JEGO KOLEDZY Z CZATA!!!!


Dusiołek - 21 Kwi 2006, 05:56
Dnia 2006-04-19 20:14, przez nasze podwórko przetoczyła się procesja
prowadzona przez osobę zwaną 'Jacek Kijewski', która piskliwie
wyśpiewywała na cześć swego blaszkodziobego bóstwa:

| | |    Karaluszki?... ;)
| | |   Fakt, szczury hoduje moja szwagierka i są to dość
| sympatyczne |   stworzenia.
| | |   Zresztą i o karaluchach nie da się wiele złego powiedzieć,
| |  zwłaszcza, |  gdy
| | |    się je skonfrontuje z bolciem...
| |   I mają takie smutne oczka, gdy im o nim opowiadać...
| |   Wpadają w głęboką zadumę. Nie wiem, czy to nie depresja.
| |  Możliwe, tylko te torsje mi do tego nie pasują...
|  A w depresji nie można mieć torsji? Poza tym to przypadek wyjątkowy -
|  drugiego takiego nie ma...
| Jeszcze się do nas obrońcy praw zwierząt przyczepią,
| lambda, ekolodzy i inne oszołomy twierdząc, że dręczymy
| zwierzątka. Może znasz jakąś amebę, jej opowiemy...
Nie znam ameby. Ale to dobry powód, żeby eksterminować bez porównywania
do jakichkolwiek zwierząt. BTW: znalazłem dziś w przyczepie zdechłego
szczura, trochę już poleżał. Zapach pozwolił zrozumieć, dlaczego Bolo
taki samotny.



Samotny i w dodatku od tego pokręciło mu się
w łepetynce jeszcze bardziej. Zdaje się, że
zapałał uczuciem do Ciebie...

| |  Udostępniać tylko od lat 21. Może też kilka
| |  uruchamianych na żeton (do nabycia przy wejściu)
| |  manipulatorów, którymi będzie można szturchnąć,
| |  poklepać, a w razie potrzeby obić...
|  A da się to zrobić szczelne? I czym te manipulatory odkażać?
| Z jakiejś kwasoodpornej stali i pancernego szkła,
| takiego, jak w batyskafach używają. A odkażać
| będziemy całość lejąc z góry kwas solny lub
| siarkowy. Powinno wystarczyć..
Dla oszczędności zrezygnujemy z manipulatorów.



Zawsze można podłogę do prądu podłączyć. Też
będzie ślicznie podskakiwał...

| |   Wielkie złe mrówki z Ameryki Południowej?... :
| |   Nie, zwykłe rude polskie. Po co ten pośpiech?
| |  Bo jeszcze nam zawartość czerepu zgnije i zacznie
| |  brzydko pachnieć...
|  Zalać żywicą w beczce?
| Tylko jak wtedy obserwować zmiany?...
A kogo obchodzą zmiany?



Patologów? Specjalistów od medycyny sądowej,
dewiantów wszelkiej maści, artystów preparatorów,
egzorcystów...



Jacek Kijewski - 21 Kwi 2006, 06:09

|  Nie znam ameby. Ale to dobry powód, żeby eksterminować bez porównywania do
|  jakichkolwiek zwierząt. BTW: znalazłem dziś w przyczepie zdechłego
|  szczura, trochę już poleżał. Zapach pozwolił zrozumieć, dlaczego Bolo taki
|  samotny.

Samotny i w dodatku od tego pokręciło mu się
w łepetynce jeszcze bardziej. Zdaje się, że
zapałał uczuciem do Ciebie...



To się przez pączkowanie rozmnaża. Boluś, Matuszczyk. Z kolei smród tego
szczura wydał się znajomy - po bliższym zastanowieniu się dochodzę do
wniosku, że przypominał twórczość niektórych na prt.

|  Z jakiejś kwasoodpornej stali i pancernego szkła,
|  takiego, jak w batyskafach używają. A odkażać
|  będziemy całość lejąc z góry kwas solny lub
|  siarkowy. Powinno wystarczyć..
|  Dla oszczędności zrezygnujemy z manipulatorów.

Zawsze można podłogę do prądu podłączyć. Też
będzie ślicznie podskakiwał...



Moment. Lubisz babrać się w paskudztwie? Pewne sprawy trzeba załatwić, bo
tak. Bo nie mogą być niezałatwione. Ale żeby przykładać do nich więcej
uwagi, niż jest to absolutnie konieczne?

| |    Wielkie złe mrówki z Ameryki Południowej?... :
| |    Nie, zwykłe rude polskie. Po co ten pośpiech?
|   Bo jeszcze nam zawartość czerepu zgnije i zacznie
|   brzydko pachnieć...
|   Zalać żywicą w beczce?
|  Tylko jak wtedy obserwować zmiany?...
|  A kogo obchodzą zmiany?

Patologów? Specjalistów od medycyny sądowej,
dewiantów wszelkiej maści, artystów preparatorów,
egzorcystów...



A to niech oni się tym zajmują. My nie musimy, prawda?



Sebastian Matuszczyk - 21 Kwi 2006, 06:48

A to niech oni się tym zajmują. My nie musimy, prawda?



A ty dalej tu konia walisz? Nie znudziło ci się?
Cóż, w twoim wieku człowiek już normalnie się nie podnieci, potrzebuje
BoLa :)

Dobra, nie przeszkadzam, wal dalej :)

Seba



Leszek K. - 21 Kwi 2006, 08:32

Dobra, nie przeszkadzam, wal dalej :)



Wygladało na to, że już prawie koledzy dali sobie spokój,
ale teraz po tym jak się odezwałeś, pewnie zacznie
się od nowa :(

Może koledzy D. i J.K. załóżcie sobie nowy
wątek bo ostatnie pare-dziesiąt
postów nijak maja się do książki BoLa,
i tam prezentujcie swoją twórczość
i pomysłowość, bo ciągle świeci mi się
wątek na czerwono od tych waszych
bzdurnych wypocin, a nie to było przedmiotem.



Dusiołek - 21 Kwi 2006, 09:21
Dnia 2006-04-21 14:32, przez nasze podwórko przetoczyła się procesja
prowadzona przez osobę zwaną 'Leszek K.', która piskliwie wyśpiewywała
na cześć swego blaszkodziobego bóstwa:

i tam prezentujcie swoją twórczość
i pomysłowość, bo ciągle świeci mi się
wątek na czerwono od tych waszych
bzdurnych wypocin, a nie to było przedmiotem.



Podpowiem Ci, bo widzę żeś słaby na umyśle.
Poproś tatusia, żeby zainstalował czytnik,
w którym można skorzystać z opcji 'ignoruj
wątek' i przestaniesz mieć problemy...



Dusiołek - 21 Kwi 2006, 09:26
Dnia 2006-04-21 12:09, przez nasze podwórko przetoczyła się procesja
prowadzona przez osobę zwaną 'Jacek Kijewski', która piskliwie
wyśpiewywała na cześć swego blaszkodziobego bóstwa:

| Samotny i w dodatku od tego pokręciło mu się
| w łepetynce jeszcze bardziej. Zdaje się, że
| zapałał uczuciem do Ciebie...
To się przez pączkowanie rozmnaża. Boluś, Matuszczyk. Z kolei smród tego
szczura wydał się znajomy - po bliższym zastanowieniu się dochodzę do
wniosku, że przypominał twórczość niektórych na prt.



Faktycznie, pachnie jakby intensywniej. Tylko,
że to raczej nie pączkowanie. Raczej błyskawiczny
proces gnilny...

| Zawsze można podłogę do prądu podłączyć. Też
| będzie ślicznie podskakiwał...
Moment. Lubisz babrać się w paskudztwie? Pewne sprawy trzeba załatwić,
bo tak. Bo nie mogą być niezałatwione. Ale żeby przykładać do nich
więcej uwagi, niż jest to absolutnie konieczne?



Ale jeśli nie będzie prądu w podłodze, to on
nie będzie już tak atrakcyjny dla odwiedzających
Zoo. Równie dobrze można wywieźć na wysypisko,
sprasować, a później teren wypalić czymś...

| | |    Wielkie złe mrówki z Ameryki Południowej?... :
| | |    Nie, zwykłe rude polskie. Po co ten pośpiech?
| |   Bo jeszcze nam zawartość czerepu zgnije i zacznie
| |   brzydko pachnieć...
| |   Zalać żywicą w beczce?
| |  Tylko jak wtedy obserwować zmiany?...
|  A kogo obchodzą zmiany?
| Patologów? Specjalistów od medycyny sądowej,
| dewiantów wszelkiej maści, artystów preparatorów,
| egzorcystów...
A to niech oni się tym zajmują. My nie musimy, prawda?



Prawda. Chyba, że z czystej przekory... ;



Leszek K. - 21 Kwi 2006, 09:58

Podpowiem Ci, bo widzę żeś słaby na umyśle.
Poproś tatusia, żeby zainstalował czytnik,
w którym można skorzystać z opcji 'ignoruj
wątek' i przestaniesz mieć problemy...



Skąd ty kur.. wiesz jaki jestem na umyśle,
co potrafi mój ojciec i jakiego czytnika używam ?

Problem w tym, że mnie interesował wątek
związany z tematem i dlatego go obserwuję,
ale sądząc po poziomie twoich wypowiedzi
i tak pewnie nie jesteś w stanie tego zrozumieć.



Dusiołek - 21 Kwi 2006, 10:13
Dnia 2006-04-21 15:58, przez nasze podwórko przetoczyła się procesja
prowadzona przez osobę zwaną 'Leszek K.', która piskliwie wyśpiewywała
na cześć swego blaszkodziobego bóstwa:

Skąd ty kur.. wiesz jaki jestem na umyśle,
co potrafi mój ojciec i jakiego czytnika używam ?



Chociażby po tym, że nawet pisząc (nie tylko tu)
używasz przerywników, po tym, że nie wiesz, do
czego służą nagłówki i po tym, że nie potrafisz
sobie odfiltrować tych, których nie chcesz czytać...

I nie pień się tak, bo sobie dresik zachlapiesz...



Leszek K. - 21 Kwi 2006, 10:25

| Skąd ty kur.. wiesz jaki jestem na umyśle,
| co potrafi mój ojciec i jakiego czytnika używam ?

Chociażby po tym, że nawet pisząc (nie tylko tu)
używasz przerywników, po tym, że nie wiesz, do
czego służą nagłówki i po tym, że nie potrafisz
sobie odfiltrować tych, których nie chcesz czytać...



geniusz

I nie pień się tak, bo sobie dresik zachlapiesz...



tak, tak masz absolutną rację



Jacek Kijewski - 21 Kwi 2006, 14:05

|  To się przez pączkowanie rozmnaża. Boluś, Matuszczyk. Z kolei smród tego
|  szczura wydał się znajomy - po bliższym zastanowieniu się dochodzę do
|  wniosku, że przypominał twórczość niektórych na prt.

Faktycznie, pachnie jakby intensywniej. Tylko,
że to raczej nie pączkowanie. Raczej błyskawiczny
proces gnilny...



W takiej atmosferze lęgną się różne robaki.

|  Zawsze można podłogę do prądu podłączyć. Też
|  będzie ślicznie podskakiwał...
|  Moment. Lubisz babrać się w paskudztwie? Pewne sprawy trzeba załatwić, bo
|  tak. Bo nie mogą być niezałatwione. Ale żeby przykładać do nich więcej
|  uwagi, niż jest to absolutnie konieczne?

Ale jeśli nie będzie prądu w podłodze, to on
nie będzie już tak atrakcyjny dla odwiedzających
Zoo. Równie dobrze można wywieźć na wysypisko,
sprasować, a później teren wypalić czymś...



O właśnie. Prawdę powiedziawszy zarabiam na rzeczach mniej ohydnych i ani
mi w głowie zarobkowe taplanie się w czymś takim. Tyle, że wysypisko nie.
Gdzie jest najbliższa spalarnia śmieci?

|  Patologów? Specjalistów od medycyny sądowej,
|  dewiantów wszelkiej maści, artystów preparatorów,
|  egzorcystów...
|  A to niech oni się tym zajmują. My nie musimy, prawda?

Prawda. Chyba, że z czystej przekory... ;



Przekora ma tam zastosowanie, gdzie odczuwamy choć minimum szacunku,
prawda?



Jacek Kijewski - 21 Kwi 2006, 14:09

I nie pień się tak, bo sobie dresik zachlapiesz...



Co myśleć o kimś, kogo "książka Bola" interesuje?


Dusiołek - 22 Kwi 2006, 05:40
Dnia 2006-04-21 20:09, przez nasze podwórko przetoczyła się procesja
prowadzona przez osobę zwaną 'Jacek Kijewski', która piskliwie
wyśpiewywała na cześć swego blaszkodziobego bóstwa:

| I nie pień się tak, bo sobie dresik zachlapiesz...
Co myśleć o kimś, kogo "książka Bola" interesuje?



Nie napiszę, bo jeszcze się tu zlecą
i zaczną rozmnażać... ;(



Dusiołek - 22 Kwi 2006, 06:00
Dnia 2006-04-21 20:05, przez nasze podwórko przetoczyła się procesja
prowadzona przez osobę zwaną 'Jacek Kijewski', która piskliwie
wyśpiewywała na cześć swego blaszkodziobego bóstwa:

|  To się przez pączkowanie rozmnaża. Boluś, Matuszczyk. Z kolei smród
| tego
|  szczura wydał się znajomy - po bliższym zastanowieniu się dochodzę do
|  wniosku, że przypominał twórczość niektórych na prt.
| Faktycznie, pachnie jakby intensywniej. Tylko,
| że to raczej nie pączkowanie. Raczej błyskawiczny
| proces gnilny...
W takiej atmosferze lęgną się różne robaki.



Czasem mam wrażenie, że stwory te pochodzą
z chowu wsobnego i z tych przyczyn wszystkie
te, delikatnie mówiąc, wady rozwojowe...

| |  Zawsze można podłogę do prądu podłączyć. Też
| |  będzie ślicznie podskakiwał...
|  Moment. Lubisz babrać się w paskudztwie? Pewne sprawy trzeba
| załatwić, bo
|  tak. Bo nie mogą być niezałatwione. Ale żeby przykładać do nich więcej
|  uwagi, niż jest to absolutnie konieczne?
| Ale jeśli nie będzie prądu w podłodze, to on
| nie będzie już tak atrakcyjny dla odwiedzających
| Zoo. Równie dobrze można wywieźć na wysypisko,
| sprasować, a później teren wypalić czymś...
O właśnie. Prawdę powiedziawszy zarabiam na rzeczach mniej ohydnych i
ani mi w głowie zarobkowe taplanie się w czymś takim. Tyle, że wysypisko
nie. Gdzie jest najbliższa spalarnia śmieci?



W Trójmieście. Niemcy chcą właśnie uruchomić.
Sęk w tym, że ta spalarnia wymaga dostarczania
materiału wcześniej rozdrobnionego. Chce Ci się
toto kroić na plasterki, a później granulować?...

| |  Patologów? Specjalistów od medycyny sądowej,
| |  dewiantów wszelkiej maści, artystów preparatorów,
| |  egzorcystów...
|  A to niech oni się tym zajmują. My nie musimy, prawda?
| Prawda. Chyba, że z czystej przekory... ;
Przekora ma tam zastosowanie, gdzie odczuwamy choć minimum szacunku,
prawda?



Fakt, niechcący użyłem złego słowa. Mylę się,
bo błogo mi się robi gdy pomyślę o egzorcystach.
Może trzeba jakiegoś wynająć?...
Albo lepiej specjalistę inkwizytora... :



Jacek Kijewski - 22 Kwi 2006, 08:09

|  Faktycznie, pachnie jakby intensywniej. Tylko,
|  że to raczej nie pączkowanie. Raczej błyskawiczny
|  proces gnilny...
|  W takiej atmosferze lęgną się różne robaki.

Czasem mam wrażenie, że stwory te pochodzą
z chowu wsobnego i z tych przyczyn wszystkie
te, delikatnie mówiąc, wady rozwojowe...



Graniczące z pewnością. W toku zwykłej ewolucji coś takiego by nie
powstało.

|  Ale jeśli nie będzie prądu w podłodze, to on
|  nie będzie już tak atrakcyjny dla odwiedzających
|  Zoo. Równie dobrze można wywieźć na wysypisko,
|  sprasować, a później teren wypalić czymś...
|  O właśnie. Prawdę powiedziawszy zarabiam na rzeczach mniej ohydnych i ani
|  mi w głowie zarobkowe taplanie się w czymś takim. Tyle, że wysypisko nie.
|  Gdzie jest najbliższa spalarnia śmieci?

W Trójmieście. Niemcy chcą właśnie uruchomić.
Sęk w tym, że ta spalarnia wymaga dostarczania
materiału wcześniej rozdrobnionego. Chce Ci się
toto kroić na plasterki, a później granulować?...



Wiesz, pytanie, na ile to musi być rozdrobnione. Może nie życzą sobie np.
szafy albo starej kanapy? A taki boluś by się zmieścił w całości? W razie
czego może wystarczy przekroić na pół?

Co do dalszego rozdrabniania, jeżeli konieczne, to może w Nowym - jest
fabryka keramzytu i mają taki młyn rurowy. Tylko trzeba by transport ADR
załatwiać, substancje cuchnące... no i potem dezynfekować fabrykę.

|   Patologów? Specjalistów od medycyny sądowej,
|   dewiantów wszelkiej maści, artystów preparatorów,
|   egzorcystów...
|   A to niech oni się tym zajmują. My nie musimy, prawda?
|  Prawda. Chyba, że z czystej przekory... ;
|  Przekora ma tam zastosowanie, gdzie odczuwamy choć minimum szacunku,
|  prawda?

Fakt, niechcący użyłem złego słowa. Mylę się,
bo błogo mi się robi gdy pomyślę o egzorcystach.
Może trzeba jakiegoś wynająć?...
Albo lepiej specjalistę inkwizytora... :



Coś mieszasz. Najpierw chcesz pokazywać za pieniądze, a potem chcesz
płacić specjalistom. Gdzie tu biznes?

Odnoszę wrażenie, że zamiast myśleć o rozwiązaniu problemu
zanieczyszczenia środowiska, cała sprawa po prostu Cię bawi...



Dusiołek - 24 Kwi 2006, 06:21
Dnia 2006-04-22 14:09, przez nasze podwórko przetoczyła się procesja
prowadzona przez osobę zwaną 'Jacek Kijewski', która piskliwie
wyśpiewywała na cześć swego blaszkodziobego bóstwa:

| |  Faktycznie, pachnie jakby intensywniej. Tylko,
| |  że to raczej nie pączkowanie. Raczej błyskawiczny
| |  proces gnilny...
|  W takiej atmosferze lęgną się różne robaki.
| Czasem mam wrażenie, że stwory te pochodzą
| z chowu wsobnego i z tych przyczyn wszystkie
| te, delikatnie mówiąc, wady rozwojowe...
Graniczące z pewnością. W toku zwykłej ewolucji coś takiego by nie
powstało.



Była taka teoria, że życie na ziemi stworzyli
kosmici. Może w tym przypadku zdegenerowane,
pustomózgie dresiory z Alfa Centauri?...

| |  Ale jeśli nie będzie prądu w podłodze, to on
| |  nie będzie już tak atrakcyjny dla odwiedzających
| |  Zoo. Równie dobrze można wywieźć na wysypisko,
| |  sprasować, a później teren wypalić czymś...
|  O właśnie. Prawdę powiedziawszy zarabiam na rzeczach mniej ohydnych
| i ani
|  mi w głowie zarobkowe taplanie się w czymś takim. Tyle, że wysypisko
| nie.
|  Gdzie jest najbliższa spalarnia śmieci?
| W Trójmieście. Niemcy chcą właśnie uruchomić.
| Sęk w tym, że ta spalarnia wymaga dostarczania
| materiału wcześniej rozdrobnionego. Chce Ci się
| toto kroić na plasterki, a później granulować?...
Wiesz, pytanie, na ile to musi być rozdrobnione. Może nie życzą sobie
np. szafy albo starej kanapy? A taki boluś by się zmieścił w całości? W
razie czego może wystarczy przekroić na pół?



Przekrojenie nęci, ale mowa była o granulacie.
I to nawet nie wiem, czy nie miał być w postaci
zawiesiny dodatkowo. Trzeba by nieboraka przecierać...

Co do dalszego rozdrabniania, jeżeli konieczne, to może w Nowym - jest
fabryka keramzytu i mają taki młyn rurowy. Tylko trzeba by transport ADR
załatwiać, substancje cuchnące... no i potem dezynfekować fabrykę.



A protesty załogi i okolicznych mieszkańców?
Zbudują blokadę na drodze i będziemy musieli
koczować pod gołym niebem w towarzystwie tego...

| |   Patologów? Specjalistów od medycyny sądowej,
| |   dewiantów wszelkiej maści, artystów preparatorów,
| |   egzorcystów...
| |   A to niech oni się tym zajmują. My nie musimy, prawda?
| |  Prawda. Chyba, że z czystej przekory... ;
|  Przekora ma tam zastosowanie, gdzie odczuwamy choć minimum szacunku,
|  prawda?
| Fakt, niechcący użyłem złego słowa. Mylę się,
| bo błogo mi się robi gdy pomyślę o egzorcystach.
| Może trzeba jakiegoś wynająć?...
| Albo lepiej specjalistę inkwizytora... :
Coś mieszasz. Najpierw chcesz pokazywać za pieniądze, a potem chcesz
płacić specjalistom. Gdzie tu biznes?



Jak to płacić!?! To oni nie zajmą się tym
za darmo, społecznie i z entuzjazmem większym
niż gdyby chodziło o usługę płatną?...

Odnoszę wrażenie, że zamiast myśleć o rozwiązaniu problemu
zanieczyszczenia środowiska, cała sprawa po prostu Cię bawi...



Ależ myślę o zanieczyszczeniu. Z nadzieją, że
los tego nieszczęśnika stanie się dobrą nauką
dla innych. A przecież chodzi o to, żeby bawiąc
uczyć. Prawda?... :)



Jacek Kijewski - 24 Kwi 2006, 12:59

|   Faktycznie, pachnie jakby intensywniej. Tylko,
|   że to raczej nie pączkowanie. Raczej błyskawiczny
|   proces gnilny...
|   W takiej atmosferze lęgną się różne robaki.
|  Czasem mam wrażenie, że stwory te pochodzą
|  z chowu wsobnego i z tych przyczyn wszystkie
|  te, delikatnie mówiąc, wady rozwojowe...
|  Graniczące z pewnością. W toku zwykłej ewolucji coś takiego by nie
|  powstało.

Była taka teoria, że życie na ziemi stworzyli
kosmici. Może w tym przypadku zdegenerowane,
pustomózgie dresiory z Alfa Centauri?...



Raczej lokalna mutacja. Wiesz, zanieczyszczenia, azbest, fosfogipsy,
Czarnobyl...

|  W Trójmieście. Niemcy chcą właśnie uruchomić.
|  Sęk w tym, że ta spalarnia wymaga dostarczania
|  materiału wcześniej rozdrobnionego. Chce Ci się
|  toto kroić na plasterki, a później granulować?...
|  Wiesz, pytanie, na ile to musi być rozdrobnione. Może nie życzą sobie np.
|  szafy albo starej kanapy? A taki boluś by się zmieścił w całości? W razie
|  czego może wystarczy przekroić na pół?

Przekrojenie nęci, ale mowa była o granulacie.
I to nawet nie wiem, czy nie miał być w postaci
zawiesiny dodatkowo. Trzeba by nieboraka przecierać...



Czekaj, jak oni chcą inne śmieci w tej postaci spalać, to siłą rzeczy
coś/ktoś musi takie usługi świadczyć.

|  Co do dalszego rozdrabniania, jeżeli konieczne, to może w Nowym - jest
|  fabryka keramzytu i mają taki młyn rurowy. Tylko trzeba by transport ADR
|  załatwiać, substancje cuchnące... no i potem dezynfekować fabrykę.

A protesty załogi i okolicznych mieszkańców?
Zbudują blokadę na drodze i będziemy musieli
koczować pod gołym niebem w towarzystwie tego...



Trzba po cichu. Tabliczkę ADR i tylko pilnować, czy ITD się na drodze nie
czai.

|  Fakt, niechcący użyłem złego słowa. Mylę się,
|  bo błogo mi się robi gdy pomyślę o egzorcystach.
|  Może trzeba jakiegoś wynająć?...
|  Albo lepiej specjalistę inkwizytora... :
|  Coś mieszasz. Najpierw chcesz pokazywać za pieniądze, a potem chcesz
|  płacić specjalistom. Gdzie tu biznes?

Jak to płacić!?! To oni nie zajmą się tym
za darmo, społecznie i z entuzjazmem większym
niż gdyby chodziło o usługę płatną?...



A Ty byś się zajął?

|  Odnoszę wrażenie, że zamiast myśleć o rozwiązaniu problemu
|  zanieczyszczenia środowiska, cała sprawa po prostu Cię bawi...

Ależ myślę o zanieczyszczeniu. Z nadzieją, że
los tego nieszczęśnika stanie się dobrą nauką
dla innych. A przecież chodzi o to, żeby bawiąc
uczyć. Prawda?... :)



Niby i prawda, ale staram się obrzydliwe sprawy załatwiać jak najszybciej.



Dusiołek - 25 Kwi 2006, 04:16
Dnia 2006-04-24 18:59, przez nasze podwórko przetoczyła się procesja
prowadzona przez osobę zwaną 'Jacek Kijewski', która piskliwie
wyśpiewywała na cześć swego blaszkodziobego bóstwa:

| |  Czasem mam wrażenie, że stwory te pochodzą
| |  z chowu wsobnego i z tych przyczyn wszystkie
| |  te, delikatnie mówiąc, wady rozwojowe...
|  Graniczące z pewnością. W toku zwykłej ewolucji coś takiego by nie
|  powstało.
| Była taka teoria, że życie na ziemi stworzyli
| kosmici. Może w tym przypadku zdegenerowane,
| pustomózgie dresiory z Alfa Centauri?...
Raczej lokalna mutacja. Wiesz, zanieczyszczenia, azbest, fosfogipsy,
Czarnobyl...



I nasz doskonały system edukacyjny...

|  Wiesz, pytanie, na ile to musi być rozdrobnione. Może nie życzą
| sobie np.
|  szafy albo starej kanapy? A taki boluś by się zmieścił w całości? W
| razie
|  czego może wystarczy przekroić na pół?
| Przekrojenie nęci, ale mowa była o granulacie.
| I to nawet nie wiem, czy nie miał być w postaci
| zawiesiny dodatkowo. Trzeba by nieboraka przecierać...
Czekaj, jak oni chcą inne śmieci w tej postaci spalać, to siłą rzeczy
coś/ktoś musi takie usługi świadczyć.



Niemcy. Wisiał w wyborczej artykuł. Spalarnia,
chociaż nie powinna będzie (chyba) działać, bo
śmieci już tu jadą[1] od naszego zachodniego
brata[2]...

|  Co do dalszego rozdrabniania, jeżeli konieczne, to może w Nowym - jest
|  fabryka keramzytu i mają taki młyn rurowy. Tylko trzeba by transport
| ADR
|  załatwiać, substancje cuchnące... no i potem dezynfekować fabrykę.
| A protesty załogi i okolicznych mieszkańców?
| Zbudują blokadę na drodze i będziemy musieli
| koczować pod gołym niebem w towarzystwie tego...
Trzba po cichu. Tabliczkę ADR i tylko pilnować, czy ITD się na drodze
nie czai.



Jak napuszczą na nas ekologów a do tego lambdę
(jestem pewien, że mieści się w zakresie ich
zainteresowań), to się nie przemkniemy. Jakiś
debil gotów się jeszcze rzucić pod koła...

| |  Fakt, niechcący użyłem złego słowa. Mylę się,
| |  bo błogo mi się robi gdy pomyślę o egzorcystach.
| |  Może trzeba jakiegoś wynająć?...
| |  Albo lepiej specjalistę inkwizytora... :
|  Coś mieszasz. Najpierw chcesz pokazywać za pieniądze, a potem chcesz
|  płacić specjalistom. Gdzie tu biznes?

| Jak to płacić!?! To oni nie zajmą się tym
| za darmo, społecznie i z entuzjazmem większym
| niż gdyby chodziło o usługę płatną?...
A Ty byś się zajął?



Jasne! Z tym, że nie mam stosownych umiejętności.
Gdyby jednak ktoś chciał go wytrzebić, to zgłaszam
się jako wolontariusz. Wprawdzie praktykę zdobyłem
tylko na baranach i kozłach, ale myślę że ewentualne
braki wiedzy nadrobię entuzjazmem... ;

|  Odnoszę wrażenie, że zamiast myśleć o rozwiązaniu problemu
|  zanieczyszczenia środowiska, cała sprawa po prostu Cię bawi...
| Ależ myślę o zanieczyszczeniu. Z nadzieją, że
| los tego nieszczęśnika stanie się dobrą nauką
| dla innych. A przecież chodzi o to, żeby bawiąc
| uczyć. Prawda?... :)
Niby i prawda, ale staram się obrzydliwe sprawy załatwiać jak najszybciej.



Wielki dół... Betonowy sarkofag... Bomba jądrowa...
;

[1] pierwszy transport poszedł z powodu braku zgody
     do innej spalarni...
[2] czterech braci ponoć było: Lech, Czech, Rus i Prus... ;)



Jacek Kijewski - 25 Kwi 2006, 08:18

|  Była taka teoria, że życie na ziemi stworzyli
|  kosmici. Może w tym przypadku zdegenerowane,
|  pustomózgie dresiory z Alfa Centauri?...
|  Raczej lokalna mutacja. Wiesz, zanieczyszczenia, azbest, fosfogipsy,
|  Czarnobyl...

I nasz doskonały system edukacyjny...



e, nie, nawet w es-pe-erze czegoś takiego by nie wyhodowali...

|  Przekrojenie nęci, ale mowa była o granulacie.
|  I to nawet nie wiem, czy nie miał być w postaci
|  zawiesiny dodatkowo. Trzeba by nieboraka przecierać...
|  Czekaj, jak oni chcą inne śmieci w tej postaci spalać, to siłą rzeczy
|  coś/ktoś musi takie usługi świadczyć.

Niemcy. Wisiał w wyborczej artykuł. Spalarnia,
chociaż nie powinna będzie (chyba) działać, bo
śmieci już tu jadą[1] od naszego zachodniego
brata[2]...



Czyli problem rozdrabniania masz z głowy.

|   Co do dalszego rozdrabniania, jeżeli konieczne, to może w Nowym -
|   jest
|   fabryka keramzytu i mają taki młyn rurowy. Tylko trzeba by transport
|  ADR
|   załatwiać, substancje cuchnące... no i potem dezynfekować fabrykę.
|  A protesty załogi i okolicznych mieszkańców?
|  Zbudują blokadę na drodze i będziemy musieli
|  koczować pod gołym niebem w towarzystwie tego...
|  Trzba po cichu. Tabliczkę ADR i tylko pilnować, czy ITD się na drodze nie
|  czai.

Jak napuszczą na nas ekologów a do tego lambdę
(jestem pewien, że mieści się w zakresie ich
zainteresowań), to się nie przemkniemy. Jakiś
debil gotów się jeszcze rzucić pod koła...



Dlatego mówię: po cichu.

|  Jak to płacić!?! To oni nie zajmą się tym
|  za darmo, społecznie i z entuzjazmem większym
|  niż gdyby chodziło o usługę płatną?...
|  A Ty byś się zajął?

Jasne! Z tym, że nie mam stosownych umiejętności.
Gdyby jednak ktoś chciał go wytrzebić, to zgłaszam
się jako wolontariusz. Wprawdzie praktykę zdobyłem
tylko na baranach i kozłach, ale myślę że ewentualne
braki wiedzy nadrobię entuzjazmem... ;



Ufunduję Ci tępe nożyczki.

|   Odnoszę wrażenie, że zamiast myśleć o rozwiązaniu problemu
|   zanieczyszczenia środowiska, cała sprawa po prostu Cię bawi...
|  Ależ myślę o zanieczyszczeniu. Z nadzieją, że
|  los tego nieszczęśnika stanie się dobrą nauką
|  dla innych. A przecież chodzi o to, żeby bawiąc
|  uczyć. Prawda?... :)
|  Niby i prawda, ale staram się obrzydliwe sprawy załatwiać jak najszybciej.

Wielki dół... Betonowy sarkofag... Bomba jądrowa...
;



Nie, bombę zostawmy w spokoju. Dół, nawet nie beton, co wapno palone.



Sebastian Matuszczyk - 25 Kwi 2006, 10:52

Nie, bombę zostawmy w spokoju. Dół, nawet nie beton, co wapno palone.



Koleś, skoro walisz konia to twój problem, ale przestrzegaj netykiety i
kasuj poprzednie wypowiedzi.
Taki mądry jesteś, wszystkowiedzący, a nie znasz zasady pisania postów
na grupy dyskusyjne!
Nie przeszkadzaj sobie i wal dalej, ale nie cytuj cytowanych cytatów.

Rozumiem twój ból, żal i frustrację. Taki mądry, inteligentny, zdolny,

Jest powod do wścieczy.

Seba



Strona 1 z 21, 2


Pokrewne wątki
Nowa książka o Reiki
NSM, MULTICON i DCC+
Bezrobocie??!! - to jakis bzdet!!
usztywnienie kręgosłupa szyjnego
Kroluj nam Chryste!
Spamuję - do Trójmieszczan
MOJA TEORJA ZYCIA czyli wciskanie kitu ludziom !!!
Bezpieczne dzielnice Gdyni
obwodnica
Zalozenia teorii BB... bylo Apel...
Mit SETI.
ZSMP
ginekolog - recepta
Kamery w Sopocie
Jedyne kino w miescie
Baza wypowiedzi z grup dyskusyjnych ; Strona Główna
Linki,